Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy historia jest nauką?
#21
Zgadza sie. Korzysta z tego rowniez fizyka, np. fizyka wysokich energii, kosmologia.
Null pointer exception
Odpowiedz
#22
Niestety, w danej nauce jest tyle prawdy ile jest w niej matematyki. Zauważmy, że filozofia to właśnie próba stosowania matematyki w dziedzinach o posmaku humanistycznym.

Na razie jedynie matematyka jest dziedziną która nigdy nie kłamie. Wszystko jest podporządkowane albo matematyce bezpośrednio, albo ekonomii, która z kolei jest podporządkowana matematyce. Nawet prawa fizyki są tylko szczególną wersją ogólniejszych praw matematycznych i mają się do nich, jak trójkąt równoboczny o długości boku a, do trójkąta jako takiego.


Teraz pytanie: ile matematyki jest w historii? Jak dla mnie zero. Więc tyle samo dla mnie znaczy historia.

Posłużę się przykładem specyficznym związanym z tematyką forum.

Jeżeli Mojżesz faktycznie widział Boga, to jaką to ma dla Ciebie wartość?
Zostało to wydarzenie spisane i zatwierdzone, ale jaką to przedstawia wartość naukową?
Można powiedzieć: Mojżesz: udowodnij, że to był Bóg!
No właśnie. Czyjeś wrażenie, czy doświadczenie nie jest żadnym dowodem dla nikogo, prócz tych osób które to widziały.

Podobnie jest z dowolnym innym wydarzeniem historycznym. Można powiedzieć, że zdarzenie się uprawdopodabnia, gdy potwierdzi go więcej osób. No więc mamy pierwszą matematykę w historii: prawdopodobieństwo. Ale wiadomo: prawdopodobieństwo nigdy nie jest równe jeden.

Co więcej, relacje ludzi zawsze są różne, opieramy się tylko na indywydualnej interpretacji wzrokowej danej osoby, a jak wiadomo, człowiek świadomie odbiera bardzo mały procent rzeczywistości, która się toczy przed jego oczami.
Dodatkowo w grę wchodzą przekonania, wierzenia, paradygmat obecny w kulturze i inne. Więc dla jeden osoby szrama na szybie będzie przypadkowym zabrudzeniem, dla innej będzie to płacząca Bozia.

Wniosek, nie można ufać relacjom ludzi.

Kolejny argument:
Nauka powinna być funkcją! Czyli dla danego argumentu istnieje tylko jedna wartość.
Jeżeli siądzie 20 profesorów nad jednym zagadnieniem i dadzą 20 różnych interpretacji, to mnie kurwica strzela. To już nie jest nauka. Tak to bywa z historią. Tak też jest obecnie z naszą konstytucją i wieloma innymi rzeczami. To już jest rozmycie wszystkiego, wolna amerykanka, liczy się tylko autorytet osoby, która się wypowiada, nic więcej. Taka "nauka" jest nie do zrewidowania. Brzydzę się czymś takim.


No i jeszcze kolejny argument: głuchy telefon, czyli im starsza historia tym mniej prawdziwa niestety. No i nie można pominąć faktu, że ktoś może coś świadomie sfałszować, zataić, przeinaczyć.
Cała ta historia o dupę potłuc.

No i można jeszcze zadać pytanie. Po co historia. Ano po to, by oddziaływać na współczesnych. Więc, w dobrym tonie byłoby pozmieniać niewygodną historię na wygodną.
Tak robią wszystkie narody, a przodują w tym Rosjanie, dla celów budowania dumy narodowej zatajają pomijają lub przeinaczają te niewygodne dla nich interpretacje.

Reasumując. To gdzie ta nauka w historii? Równie dobrze możemy się uczyć Religii a biblię przyjmować jako fakt. Bo czym to się różni? Jak historia jest w szkole nauczana, to i religia powinna być, a jak historia jest na maturze to i religia. W sumie to jedno i to samo - opieranie się na cudzych relacjach i przekonaniach.
Odpowiedz
#23
Maha nahi1 - a co w tej Twojej ścisłej matematyce ze słynną ludolfiną, czyli liczbą pi? Do całkowitej prawdy możemy się jedynie zbliżać nawet w matematyce

Chodzi o to, aby było jak najwięcej nauki w nauce - że tak powiem... Oczko
Odpowiedz
#24
Naoglądałeś się filmów typu PI ? Oczko

Rozwinięcie skończone lub nieskończone nie ma wiele wspólnego z prawdą bądź nieprawdą, o ile wiem. Nie sądzę, żeby w rozwinięciu liczby PI kryło się imię Boga Duży uśmiech

Prawda w matematyce wygląda mniej więcej tak, że ustalam sobie jakiś aksjomat (twierdzenie pierwotne) i każde inne twierdzenie, które można sprowadzić do aksjomatu będzie prawdą.
Nie widzę związku z rozwinięciem pi, co nie znaczy, że go nie ma.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości