Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dwa typy ludzkiej duchowości
#1
Analizując typy duchowości ludzkiej można dojść do wniosku, że zasadniczo dzielą się one
na dwa rodzaje:

- Religia i kult. Od niepamiętnych czasów człowiek znał tę formę: religia pojawia się w każdym zakątku globu, u wszystkich kultur. W rzeczywistości wszystkie religie oparte są na tych samych przesłankach: pewnym kulcie i rytuałach, które przybierają dwie formy: egzoteryczne - dla mas (zwane Mniejszymi Misteriami w starożytności) oraz ezoteryczne, okultystyczne (tajemne) zwane Większymi Misteriami i zarezerwowane dla wąskiej, elitarnej grupy wybranych. Nasza współczesna religia chrześcijańska mało w swej istocie różni się od pogańskich religii starożytności jak religia Serapisa czy Mitry. Msza czy inne doroczne święta kościelne to nic innego tylko egzoteryczne rytuały od których roiło się w pogańskim Egipcie czy Rzymie.

Te religie i kulty także zasadniczo dzielą się na dwa rodzaje: typ religii seksualnej, bedącej pierwotną formą religijności człowieka, oddającego cześć Naturze i jej darom. Wielbi ona także połączenie pierwiastków męskiego i żeńskiego w harmonijną całość (większość pogańskich religii starożytnych należy do tego nurtu); oraz typ religii ascetycznej, przejawiającej się w mniejszej lub większej pogardzie dla świata fizycznego i skupieniu się na niewidzialnym świecie ducha, umysłu itd. (orficy, gnostycy, buddyści, gimnosofiści z Indii)

Z drugiej strony mamy typ duchowości zapoczątkowany moim zdaniem w starożytnej Grecji
za czasów klasycznej filozofii. Filozofia, a szczególnie jej odłam intelektualno-sceptyczny, który być może najpełniej rozwinął się za czasów Plotyna, ale jego echa znajdujemy
juz w szkole Arystotelesa czy też nawet Akademii Platona, ukazuje nam prawdy filozoficzne
, którym daleko do fanatyzmu religijnego opartego na kulcie. Ci myśliciele, krytycznie analizujący rzeczywistość przypominali bardziej współczesnych historyków i badaczy niż kapłanów religijnych. Próbowali oni w sposób rozumowy i racjonalny tłumaczyć zawiłości religii
oraz dali podstawę do systematycznego rozwoju nauk.

Każdy sam musi odpowiedzieć sobie na pytanie do jakiego nurtu należy... Czy wierzy na ślepo w jakieś prawdy, czy też stara się je weryfikować z rzeczywistością i badać je z różnych stron, tak by dojść do jak najbardziej prawdopodobnego rezultatu.

"Nigdy nie poznamy prawdy, znając wersję tylko jednej strony - prawda zawsze leży po środku"
Odpowiedz
#2
Żeby dyskusja miała sens: co to jest "duchowość"? Poproszę wyczerpującą definicję pojęcia.
Odpowiedz
#3
nie dostaniesz...

Odpowiedz
#4
cóż za koszmarny pesymizmDuży uśmiechDD
Odpowiedz
#5
CUBE999 napisał(a):Żeby dyskusja miała sens: co to jest "duchowość"? Poproszę wyczerpującą definicję pojęcia.

Słowa tego użyłem jako pewien skrót myślowy. Miałem na myśli ludzi szukających prawdy o rzeczywistości, ludzi szukających źródła i przyczyny, sensu życia.
Odpowiedz
#6
Andrzej Kosela napisał(a):Słowa tego użyłem jako pewien skrót myślowy. Miałem na myśli ludzi szukających prawdy o rzeczywistości, ludzi szukających źródła i przyczyny, sensu życia.

A cóż to takiego sens życia w wizji Koseli ? Czym jest dla Ciebie rzeczywistość? Odpowiedz proszę, chciałbym się posprzeczaćDuży uśmiech

pzdr
Odpowiedz
#7
Xenomorph napisał(a):A cóż to takiego sens życia w wizji Koseli ? Czym jest dla Ciebie rzeczywistość? Odpowiedz proszę

The ancients, who under the leadership of Pythagoras first made science systematic, defined philosophy as the love of wisdom. Indeed the name itself means this, and before Pythagoras all who had knowledge were called 'wise' indiscriminately — a carpenter, for example, a cobbler, a helmsman, and in a word anyone who was versed in any art or handicraft. Pythagoras, however, restricting the title so as to apply to the knowledge and comprehension of reality, and calling the knowledge of the truth in this the only wisdom, naturally designated the desire and pursuit of this knowledge philosophy, as being desire for wisdom.
He is more worthy of credence than those who have given other definitions, since he makes clear the sense of the term and the thing defined. This 'wisdom' he defined as the knowledge, or science, of the truth in real things, conceiving 'science' to be a steadfast and firm apprehension of the underlying substance, and 'real things' to be those which continue uniformly and the same in the universe and never depart even briefly from their existence; these real things would be things immaterial, by sharing in the substance of which everything else that exists under the same name and is so called is said to be 'this particular thing,' and exists.
For bodily, material things are, to be sure, forever involved in continuous flow and change — in imitation of the nature and peculiar quality of that eternal matter and substance which has been from the beginning, and which was all changeable and variable throughout. The bodiless things, however, of which we conceive in connection with or together with matter, such as qualities, quantities, configurations, largeness, smallness, equality, relations, actualities, dispositions, places, times, all those things, in a word, whereby the qualities found in each body are comprehended — all these are of themselves immovable and unchangeable, but accidentally they share in and partake of the affections of the body to which they belong. Now it is with such things that 'wisdom' is particularly concerned, but accidentally also with things that share in them, that is, bodies. 1



Chapter II

Those things, however, are immaterial, eternal, without end, and it is in their nature to persist ever the same and unchanging, abiding by their own essential being, and each one of them is called real in the proper sense. But what are involved in birth and destruction, growth and diminution, all kinds of change and participation, are seen to vary continually, and while they are called real things, by the same term as the former, so far as they partake of them, they are not actually real by their own nature; for they do not abide for even the shortest moment in the same condition, but are always passing over in all sorts of changes. To quote the word of Timaeus, in Plato, "What is that which always is, and has no birth, and what is that which is always becoming but never is? The one is apprehended by the mental processes, with reasoning, and is ever the same; the other can be guessed at by opinion in company with unreasoning sense, a thing which becomes and passes away, but never really is."
Therefore, if we crave for the goal that is worthy and fitting for man, namely, happiness of life — and this is accomplished by philosophy alone and by nothing else, and philosophy, as I said, means for us desire for wisdom, and wisdom the science of the truth in things, and of things some are properly so called, others merely share the name — it is reasonable and most necessary to distinguish and systematize the accidental qualities of things.

Nikomach z Gerazy, Wprowadzenie do Arytmetyki.
Odpowiedz
#8
Żeby jeszcze zwiększyć wrażenie ezoteryzmu, proponuję zamieszczać wypowiedzi po łacinie.
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
#9
i w sanskrycie

Odpowiedz
#10
Gocek napisał(a):Żeby jeszcze zwiększyć wrażenie ezoteryzmu, proponuję zamieszczać wypowiedzi po łacinie.

a co mnie obchodzi, że jakiś niedouczony prostak nie zna języka angielskiego? Czy to jest mój problem? Angielski to greka współczesności - po prostu wypada znać ten język, jeśli ma się aspirację człowieka inteligentnego.

Po drugie, warto znać też łacinę i grekę. Ja osobiście czytam wiele ksiąg w oryginałach, gdyż po prostu jeszcze nikt ich nie przetłumaczył!
Odpowiedz
#11
Cytat:a co mnie obchodzi, że jakiś niedouczony prostak nie zna języka angielskiego? Czy to jest mój problem? Angielski to greka współczesności - po prostu wypada znać ten język, jeśli ma się aspirację człowieka inteligentnego.
Przetłumacz Pan, skoroś taki inteligentny - może są tutaj osoby młode, które jeszcze się uczą (inteligencja nie jest wynikiem kumulacji wiedzy), bądź znają hiszpański, niemiecki, francuski, a niestety nie było im dane jeszcze przyswoić języka angielskiego. No ale Pan zna angielski, tzn. że wypadałoby aby wszyscy znali angielski - ja jestem mądry, to wszyscy powinni być mądrzy...
Cytat:Po drugie, warto znać też łacinę i grekę. Ja osobiście czytam wiele ksiąg w oryginałach, gdyż po prostu jeszcze nikt ich nie przetłumaczył!
Czysta inteligencja! Nie trzeba wklejać tekstu po angielsku z jakiejś stronki internetowej (co osobiście dla mnie nie jest problemem, gdyż ten język znam), lecz można lakonicznie przekazać istotę problemu z odwołaniem do źródła. I co najważniejsze po przeczytaniu i zrozumieniu problemu, "motłoch" dzięki partycypacji w Pana inteligencji będzie mógł stać się choć po części taki jak Pan.

Jak mawiał Nietzsche: chcąc być mądry otocz się głupcami.
Zastanawiam się jaki jest w takim razie Pański cel na tym forum "głupców i ignorantów", chyba cytuję: "dokarmianie własnego ego".
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
#12
Gocek --> Jeszcze jedno - jeśli naprawdę uważa Pan, iż zaprezentowanie czegoś na forum w języku angielskim jest jakąś formą ezoteryzmu to naprawdę brak mi słów. To już "idiota" coś mądrzejszego napisał...
Odpowiedz
#13
Andrzej Kosela napisał(a):Gocek --> Jeszcze jedno - jeśli naprawdę uważa Pan, iż zaprezentowanie czegoś na forum w języku angielskim jest jakąś formą ezoteryzmu to naprawdę brak mi słów. To już "idiota" coś mądrzejszego napisał...
A w języku Suahili jest? Nie chodzi o to w jakim języku jest to wklejane, lecz chodzi o erystyczny zabieg jaki się za tym kryje. Często zdaje Pan sobie sprawę, że szczególnie młodzi czytelnicy forum, nieznający języka obcego pozbawieni są możliwości zrozumienia Pańskiej argumentacji, na dodatek nazwani są idiotami i nieukami. Czytam sobie ciekawy wątek, ciekawą polemikę a tu nagle ktoś wyjeżdża z tekstem źródłowym w języku angielskim, tworząc wrażenie człowieka mądrzejszego, bo znającego obcy język. Bo to co napiszą za granicą na pewno jest mądrzejsze, bo u nas sami idioci.
Jak mawiał Monty Python: "a poza tym jest całkiem normalnie"
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
#14
Andrzej Kosela napisał(a):Słowa tego użyłem jako pewien skrót myślowy. Miałem na myśli ludzi szukających prawdy o rzeczywistości, ludzi szukających źródła i przyczyny, sensu życia.

To się nazywa ciekawość (w aspekcie źródła zachowania) i filozofia (jako zachowanie).
Odpowiedz
#15
Andrzej Kosela napisał(a):The ancients, who under the leadership of Pythagoras first made science systematic, defined philosophy as the love of wisdom. Indeed the name itself means this, and before Pythagoras all who had knowledge were called 'wise' indiscriminately — a carpenter, for example, a cobbler, a helmsman, and in a word anyone who was versed in any art or handicraft. Pythagoras, however, restricting the title so as to apply to the knowledge and comprehension of reality, and calling the knowledge of the truth in this the only wisdom, naturally designated the desire and pursuit of this knowledge philosophy, as being desire for wisdom.
He is more worthy of credence than those who have given other definitions, since he makes clear the sense of the term and the thing defined. This 'wisdom' he defined as the knowledge, or science, of the truth in real things, conceiving 'science' to be a steadfast and firm apprehension of the underlying substance, and 'real things' to be those which continue uniformly and the same in the universe and never depart even briefly from their existence; these real things would be things immaterial, by sharing in the substance of which everything else that exists under the same name and is so called is said to be 'this particular thing,' and exists.
For bodily, material things are, to be sure, forever involved in continuous flow and change — in imitation of the nature and peculiar quality of that eternal matter and substance which has been from the beginning, and which was all changeable and variable throughout. The bodiless things, however, of which we conceive in connection with or together with matter, such as qualities, quantities, configurations, largeness, smallness, equality, relations, actualities, dispositions, places, times, all those things, in a word, whereby the qualities found in each body are comprehended — all these are of themselves immovable and unchangeable, but accidentally they share in and partake of the affections of the body to which they belong. Now it is with such things that 'wisdom' is particularly concerned, but accidentally also with things that share in them, that is, bodies. 1



Chapter II

Those things, however, are immaterial, eternal, without end, and it is in their nature to persist ever the same and unchanging, abiding by their own essential being, and each one of them is called real in the proper sense. But what are involved in birth and destruction, growth and diminution, all kinds of change and participation, are seen to vary continually, and while they are called real things, by the same term as the former, so far as they partake of them, they are not actually real by their own nature; for they do not abide for even the shortest moment in the same condition, but are always passing over in all sorts of changes. To quote the word of Timaeus, in Plato, "What is that which always is, and has no birth, and what is that which is always becoming but never is? The one is apprehended by the mental processes, with reasoning, and is ever the same; the other can be guessed at by opinion in company with unreasoning sense, a thing which becomes and passes away, but never really is."
Therefore, if we crave for the goal that is worthy and fitting for man, namely, happiness of life — and this is accomplished by philosophy alone and by nothing else, and philosophy, as I said, means for us desire for wisdom, and wisdom the science of the truth in things, and of things some are properly so called, others merely share the name — it is reasonable and most necessary to distinguish and systematize the accidental qualities of things.

Nikomach z Gerazy, Wprowadzenie do Arytmetyki.

O kurwa, a można prosić autorską wypowiedź? Co Ty jesteś? Kserokopiarka?
Odpowiedz
#16
Gocek napisał(a):Czytam sobie ciekawy wątek, ciekawą polemikę a tu nagle ktoś wyjeżdża z tekstem źródłowym w języku angielskim, tworząc wrażenie człowieka mądrzejszego, bo znającego obcy język.

Pfff... chociaż nie robi mi żadnej trudności czytanie tego wklejka, to nie zamierzam nawet zaczynać tego czytać:

1) Przytaczanie fragmentów artykułów i książek NIE w celu poparcia swoich opinii lecz jako SWOJĄ WYPOWIEDŹ w DYSKUSJI nie ma związku z dyskusją i może co najwyżej świadczyć nie o wyższości tylko braku umiejętności samodzielnego tworzenia wypowiedzi na bazie wiedzy.

2) Nie wchodzę na forum po to, żeby czytać źródła wiedzy, lecz żeby dyskutować (czyli wymieniać poglądy na bazie wiedzy już posiadanej z takowych źródeł).

3) Nie jestem BOTEM, ale Pan Kosela zdaje się jest.

4) Sam wybieram sobie lektury i ich źródła.
Odpowiedz
#17
CUBE999 napisał(a):Pfff... chociaż nie robi mi żadnej trudności czytanie tego wklejka, to nie zamierzam nawet zaczynać tego czytać:

1) Przytaczanie fragmentów artykułów i książek NIE w celu poparcia swoich opinii lecz jako SWOJĄ WYPOWIEDŹ w DYSKUSJI nie ma związku z dyskusją i może co najwyżej świadczyć nie o wyższości tylko braku umiejętności samodzielnego tworzenia wypowiedzi na bazie wiedzy.

Ależ A.K. "dyskusje" tak raczy zwykle prowadzić...

Odpowiedz
#18
No właśnie już się o tym niestety przekonałem na innym wątku, w którym nie dowiaduję się o kontrargumentach Pana Koseli (zgodnie z tematem o ZŁU i DOBRU), natomiast dowiaduję się wiele czego ja nie wiem, nie jestem kim, albo czego nie czytałem. Bardzo argumentatywne Oczko
Odpowiedz
#19
Dobra przeczytałem ten kawałek po angielsku i ten pierwszy post. Z tego wynika, że AK przez 2 typy duchowości rozumie to czy jesteś religijny i wierzysz w coś, czego nie można udowodnić, albo jesteś racjonalistą, sceptykiem. Tylko po co zadawać takie pytanie na ateistycznym forum, gdzie prawie wszyscy ( oprócz kilku zarejestrowanych katolików) są racjonalistami i sceptykami?Zdezorientowanyhock:
Odpowiedz
#20
Duchowość i religia to różne sprawy.

Możemy nazwać osobą "uduchowioną" każdego człowieka o odpowiednich walorach osobistych, wrażliwego na los innych istot, rozważnego, sprawiedliwego a zarazem mężnego, odznaczającego się tym, co współcześni nazwali inteligencją emocjonalną, będącego zarazem agnostykiem czy ateistą.

W tym znaczeniu duchowość jest właściwa wielu ludziom wierzącym i niewierzącym i nie ma tak naprawdę nic wspólnego z wyznawaną wiarą, ponieważ odpowiada altruizmowi i duchowi humanizmu.

Z drugiej strony z pewnością nie zasługuje na miano osoby uduchowionej ktoś, kto opluwa innych ludzi ze względu na różnice światopoglądowe i odmawia im swobód, które nie stoją w sprzeczności z prawami człowieka, jak i ktoś, kto jest zapiekłym wrogiem religii, utożsamiającym jej wyznawców z brakiem walorów głęboko pojmowanego człowieczeństwa.
"Miłosny potencjał mężczyzny"
"Miłosny potencjał kobiety"
"Droga"
"Słowa bez słów"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości