Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Moc modlitwy
#1
Nie wiem czy to dobry dział, w sumie pasowałby raczej humor, najwyżej niech jakiś mod przeniesie Duży uśmiech

http://wiadomosci.onet.pl/1326634,242,kioskart.html

hehe, amerykańcom albo się nudzi, albo nie mają na co pieniędzy wydać, albo to po prostu idioci. Ciekawe czy amerykańskie władze finansują też badania na istnienie Boga? :lol2:

"Bóg vs. Ateista" => "Pseudonauka i szarlataneria"
Odpowiedz
#2
rzecz w tym ze to nie jest boska interwencja ktora jest badana lecz sila wiary czlowieka ktora jest badana. Czy modlitwa moze pomoc w leczeniu, sadze ze tak ale, i to jest to jedno bardzo duze ALE, moze poskutkowac jedynie u czlowieka ktory ma bardzocsilna wiare, bog/sily nadprzyrodzone nie maja tu nic do rzeczy.
Ideals do not need to be defended to survive, those need to be acted upon.


Twój świat się zaczyna i kończy w twojej świętej księdze. Mój nie ma początku ani końca. Teraz pytanie. To twój czy mój horyzont jest szerszy?
Odpowiedz
#3
Duży uśmiech A to może to: "Crede, quod habes, et habes." ? Kheh...
Minął tamten czas- już nie wróci... Zapomnisz.
Odpowiedz
#4
Hmmm Płacz
Jak się bawię: http://tinyurl.com/rly4x
[Obrazek: zmiewielkogodhatesfags.jpg][Obrazek: mibdscu7.th.gif][Obrazek: zmiewielkojeevesandwoos.jpg]
dziewczyny, wstępujcie do armii! http://www.youtube.com/watch?v=cKQzOei4m...ed&search=
Z komentarzy na YouTube:

"Punk nie umarł, śpi gdzieś najebany"
Odpowiedz
#5
ehhh gdyby to bylo takie proste: modlisz się i jestes zdrowy, szpitale by chyba zbankrutowaly Duży uśmiech
Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym. Kurt Vonnegut, pisarz, publicysta.
Odpowiedz
#6
Zależy co się rozumie pod pojęciem modlitwa. Jeśli uważa się ją za pozytywne myślenie i przekonywanie samego siebie, że będzie dobrze to może faktycznie być pomocna. Jeśli jednak ktoś spodziewa się jakichś nadprzyrodzonych pomocnych sił - które np spowodują cudowne ozdrowienie - to pozostaje tylko współczuć braku instynktu samozachowawczego.:]
fruwa, bo nie wie ,że nie powinien..
Odpowiedz
#7
Przypomnial mi sie cytat:

Cytat:Jak wiadomo, Pan Bóg jest wszechmocny i wszystko wie, a świat stworzył doskonały i nawet guzik od gaci nie może nikomu spaść bez woli Bożej. [...] Nie można prosić o nic: ani o zdrowie, ani o pomyślność, ani o niepodległość ojczyzny. Gdyby bowiem Bóg naprawił coś cudem, oznaczałoby to, że rzeczywistość jest niedoskonała. Stan doskonały jest wtedy, gdy niczego nie trzeba naprawiać.

S. Lem


Chyba pasuje do tematu? :]
xochi
Odpowiedz
#8
Ponoć istnieje coś takiego jak autosugestia Język może coś takiego faktycznie pomaga. Następnym razem jak zachoruje będę się modlił do siebie Duży uśmiech Zobaczymy co to da Szczęśliwy
Odpowiedz
#9
kkap napisał(a):Ponoć istnieje coś takiego jak autosugestia Język może coś takiego faktycznie pomaga. Następnym razem jak zachoruje będę się modlił do siebie Duży uśmiech Zobaczymy co to da Szczęśliwy
Prawdopodobnie nic. Autosugestia najlepiej działa, jeśli jest nieświadoma. W sytuacji, kiedy chcesz wpoić coś sam sobie (i nikt inny cię w tym nie utwierdza) wpoić, to nie działa. Tylko nieświadomie można coś komuś wmówić. A ja właśnie czytam książkę o manipulacji ludźmi. Język Podejrzewam, że kiepski ze mnie manipulator, ale zawsze będę mogła to wypróbować na nauczycielce od matmy (budzi strach w moim LO). Duży uśmiech Byle bym wyszła z tego eksperymentu cało. :]
Odpowiedz
#10
"Wykurzyć ich dymem ewentualnie modlitwą" - chyba Janikowski...
Odpowiedz
#11
amci napisał(a):ehhh gdyby to bylo takie proste: modlisz się i jestes zdrowy, szpitale by chyba zbankrutowaly Duży uśmiech
A od kiedy typowy szpital jest instytucją dochodową?? :>
Piotr Ratajczak - redaktor, webmaster
Odpowiedz
#12
Piotr Ratajczak napisał(a):A od kiedy typowy szpital jest instytucją dochodową?? :>

Od kiedy ordynator zarabia 8000 zl ;] Choć może się mylę bo przecież lekarze robią wszystko za darmo, byle tylko pomóc pacjentom, patrzcie tacy altruiści a nikt tego nie dostrzega ;]

pzdr
Odpowiedz
#13
Xenomorph napisał(a):
Piotr Ratajczak napisał(a):A od kiedy typowy szpital jest instytucją dochodową?? :>

Od kiedy ordynator zarabia 8000 zl ;] Choć może się mylę bo przecież lekarze robią wszystko za darmo, byle tylko pomóc pacjentom, patrzcie tacy altruiści a nikt tego nie dostrzega ;]

pzdr
Szpital (typowy) jako instytucja nie przynosi zyskow. To ze zarabiaja jego pracownicy, to inna rzecz. Duży uśmiech
Piotr Ratajczak - redaktor, webmaster
Odpowiedz
#14
No raczej... przecież to jest chyba nie możliwe żeby szpital publiczny przynosił zyski, bo przecież jest instytucją państwową opłacaną przez państwo Duży uśmiech
I od kiedy ordynator oficjalnie zarabia 8000 zł ? I gdzie. Może w prywatnej klinice... A jeśli chodzi o te nieoficjalne zarobki to wyjdzie chyba wiecej niz te 8000 Oczko
Ale chyba odeszliśmy od tematu Język[/i]
Odpowiedz
#15
Czy modlitwa może uleczyć? PLACEBO ? :]

A... rzeczywistość NIE jest doskonała :wink:
Wiara i ateizm jest jak moneta. Masz 50% szans, że nie jesteś w błędzie.
Odpowiedz
#16
Czy dziewczyna krórej chłopiec co sekundę powtarza"kocham cię" nie
będzie miała w którymś momencie dość.
I gdy nadal będzie to powtarzał to zapewqniam was że doprowadzi ją
do szału. Nie będzie chciała tego słuchać i widywać takiego chłopca.

Tak jest z modlitwą tej najberdziej prawdziwej wiary.
Same klepadła,od dwóch tysięcy lat jedno i to samo, i pytaja ludziska potem"czy Boga niema?"
Kto sie modli do Boga?
Które klepadło litani jest skierowane do Niego, która modlitwa podkreśla że to właśnie do Niego kieruje sie te słowa modlitwy.
Modlitwa do św.Piotra, matki boskiej, Jerzego,trójcy świętej, Leokadii,
Anzelma.Arnolda,Hildegardy.Nepomucena ,Idioty,Pedofila itp.
Samej zaś modlitwy do Boga kościół nie wymyślił
Bo "Ojcze nasz" nie wymyślił kościół,tak kazał midlić się Jezus i nic prócz tej modlitwy.
Ludzie,a właściwie kościół zrobił z tej wiary targowicę, podlizywania się
ale tylko na wzór który opracowali ci ,którzy z Bogiem nie mają nic wspólnego. --------
Modlitwa zaś ma wypływać z głębi serca , szczerze i normalnym językiem
który otwiera przed Nim cały twój umysł i serce.Chociaż zna każdy zakamarek twojej osobowości i całego twojego rozumu zpewnością jest wstanie wynagrodzić ci twoją intencję zwracania się do Niego.

Dla przykładu; gdy z prośbą zwracasz się do swojego taty,czy mówisz do niego ciciuTereso,czy wujku anzelmie?
Czy do matki swojej zwracasz się przez "ligę kobiet",- tak też właśnie
gdy ktoś czuję potrzebę modlitwy niech sie modli a nie powtarza klepadła z przed stuleci.--------

Modlitwa jest własną terapią pozytywnego myślenia nie tylko wkontekście
do własnej osoby,ma to być zmianą profilu osobowości na wyższę częstotlowości energetyczne które w organiżmie człowieka potrafia dokonać przysłowiowych cudów.
Cuda są ,tylko nie na zawołanie. W Polsce są cuda na zamówienie.
To wymaga cierpliwości, wytrwałości i pracy w którą zaangażowane musi być serce i rozum z całej duszy.
Taka psychoterapia naprawdę może człowiekowi pomóc, na takiej właśnie psychoterapii kościół do dziś ciągnie zyski z wizyty w ich"przychodniach".
Są najlepszymi psychologami ciemnoty ludzkich umysłów,na którym
obecni psychologowię też za wizyte biora po stówie.
Nie używany rozum też zanika, nie tylko narządy.
Odpowiedz
#17
Kiedyś byłem ateistą i też traktowałem modlitwę jako autosugestię lub otwieranie się na jakieś energie niby drzemiące w człowieku, jak parę osób na tym forum. Ale to nie była modlitwa...

Kiedy modlitwa ma moc? Wtedy, kiedy jest z wiarą, jak ktoś mądrze zauważył. Ale z wiarą to nie znaczy, że będę wierzył, że wyzdrowieję i się to spełni. Z wiarą to znaczy, że zwracasz się do Boga lub innych istot niebieskich. Po prostu... Jeśli nie wierzysz, to jak masz zwracać się z wiarą? I dlatego dla ateisty modlitwa jest bez sensu. Natomiast dla głęboko wierzącego chrześcijanina, Żyda czy muzułmana nawet powtarzane z uporem te same słowa będą miały sens, bo będą skierowane świadomie do Stwórcy. Ale prawdziwa modlitwa takich ludzi nie brzmi nigdy: "Panie, chce być zdrowy daj mi zdrowie" bo dojrzała wiara nie pozwala traktować Boga jako maszynki do spełniania życzeń. To jest dużo głębsza relacja - osoby z Osobą, która logiczna się stanie dopiero gdy porzuci się wszelką logikę i w nią się zagłębi.

A jaka płynie moc z modlitwy? Z punktu widzenia nawróconego: moc do życia dla innych, moc do miłości do drugiego i otwarcia się na niego, moc do odważnego budowania otaczającej rzeczywistości, moc do wyrzeczenia się ego. Oto moc PRAWDZIWEJ modlitwy, moc ze źródła mocy...

Nie każdy katolik się tak modli, niestety. Często jest tak, że - nie całkiem świadomie - dialoguje sam ze sobą i w pustkę posyła swoje prośby. Potem pustka mu odpowiada - pustką. I on do pustki wchodzi, zapominając, że pustki nie ma, że jest ona wieczną ucieczką od Bycia. Ja przestałem uciekać. Teraz całkiem dobrze się czuję :-)

Pozdrawiam szukających...
ICHTIS
Odpowiedz
#18
Do mnie na neuro dużo przychodzi księży-duzo się modlą i jakos nie zauwazyłem żeby dzieki temu jakis nowotwór mózgu zniknoł.
Odpowiedz
#19
Jednym zniknie, innym nie zniknie. Ponieważ podlegamy wszyscy prawom ewolucji nie możemy wykluczyć, że u ludzi pojawiają się naturalne siły pozwalające zwalczyć raka, tak jak bakterie mogą sobie poradzić z antybiotykami. Modlitwa nie ma z tym nic wspólnego - wielu się modli, nie każdy zdrowieje (śmiem zaryzykować twierdzenie, że jest to znacząca mniejszość, tfu co ja gadam przecież wszyscy umierają Język).
Odpowiedz
#20
Robert napisał(a):Do mnie na neuro dużo przychodzi księży-duzo się modlą i jakos nie zauwazyłem żeby dzieki temu jakis nowotwór mózgu zniknoł.


Źle mnie zrozumiałeś. Przeczytaj uważnie mój poprzedni post! Napisałem tam, że w prawdziwej modlitwie nie pojmuje się Boga jako maszynki do spełniania życzeń. Jeśli ludzie modlą się o zdrowie, tak Boga pojmując, to - niestety - nie modlą się do prawdziwego Boga (tego, w którego wierzą Żydzi, chrześcijanie i muzułmanie), ale w swojego własnego, wymyślonego boga, nawet niekoniecznie Osoby. Równie dobrze mogliby się modlić do idei różowego słonia - i modlitwa dałaby im tyle samo.

Szczytem marzeń księdza zazwyczaj nie jest osiągnięcie zdrowia, uwierz mi. Zdarzają się i tacy księża, co ze zdrowia czynią boga, ale nie o nich mówię. Bycie-z-Bogiem jest celem ludzi głęboko wierzących - zdrowie to dodatek. A modlitwa to dla nich kontakt z tą Osobą, z Tym Najważniejszym. Jeśli dla kogoś cokolwiek jest ważniejsze niż Bóg, to nie jest to człowiek prawdziwie wierzący, nawet jeśli tak o sobie mówi. Dla wielu Bóg jest dodatkiem do codziennego życia. A On ma nie być dodatkiem, tylko jego istotą.

Zatem moc modlitwy jest widzialna wtedy, gdy człowiek modli się z wiarą, a z wiarą modli się ten, dla kogo Bóg jest najważniejszy. A skoro Bóg jest dla tego kogoś najważniejszy, to będzie chciał, żeby stała się Jego wola. A Jego wolą nie jest koniecznie to, żeby ludzie byli wiecznie zdrowi...
ICHTIS
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości