Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Moc modlitwy
#61
Cytat:
A czy to prostsze wyjasnienie? hmm...wikipedia podaje: liczba czlonkow tylko 3 wielkich religii świata to okolo 3mld ludzi [40%] To są potencjalne osoby, które przyjmują istnienie cudów, jako tychpochodzących od vis major, którą wyznają...bo te trzy religie główne to monoteizmy.

Z drugiej strony liczna zdeklarowanych ateistów to 3% a wiec okolo 200mln ludzi. Nonteiści to kolejne 12%, ale nie mogę ich wrzucić do koszyka tych którzy negują cuda, bo to są buddyści m.in a przecież stamtąd jest znanych wiele zjawisk które także wykraczają poza naukowe dowody, i wiążą się z ich duchowością. Tzn wg ich interpretacji to także ingerencja jakichś energii from outside.

Wniosek:
3% ludzi wybiera prostsze wyjaśnienie, przez odrzucenie czegoś takiego jak ingerencja nadprzyrodzona.
40% [albo i wiecej] wybiera wyjasnienia bardziej "skomplikowane" odwołując się do wyznawanego Boga, Jahwe, Allaha.

Skoro zgodnie ze statystykami więcej ludzi wybiera drogę hmm..mniej racjonalną, a podług Twoich słów wcale nie najprostsze rozwiązania, bo takowym jest ateizm, to pytanie które mnie w tej chwili kręci DLACZEGO WIĘKSZOŚĆ WŁAŚNIE TAK WYBIERA?

Argumentum ad populum. Czyli próbuj dalej.
nil melius est quam cum ratione tacere

nil mirari, nil indignari, sed intellegere
Odpowiedz
#62
Błąd. To nie jest argument. To jest pytanie.

Nie stawiam tez. Szukam odpowiedzi.
Nie jestem po niczyjej stronie, bo nikt nie jest po mojej...
Odpowiedz
#63
Większości ludzi rozwiązanie nadnaturalne wydaje się być tym prostszym, wynika to jedynie z nieświadomości zasad działania wszechświata.
Godzina, kiedy powiecie: "I cóż z mego współczucia! Nie jestże współczucie krzyżem, do którego przygwożdżony zostaje ten, co ludzi ukochał? Lecz me współczucie nie jest ukrzyżowaniem".
Odpowiedz
#64
Searcher napisał(a):Błąd. To nie jest argument. To jest pytanie.

Nie stawiam tez. Szukam odpowiedzi.

Ok, źle Cię zrozumiałem.

Cytat:Skoro zgodnie ze statystykami więcej ludzi wybiera drogę hmm..mniej racjonalną, a podług Twoich słów wcale nie najprostsze rozwiązania, bo takowym jest ateizm, to pytanie które mnie w tej chwili kręci DLACZEGO WIĘKSZOŚĆ WŁAŚNIE TAK WYBIERA?

1- ateizm, przynajmniej według mnie, nie jest prostszym rozwiązaniem, bo nie daje satysfakcjonujących odpowiedzi na pytania egzystencjalne, tak jak to robi religia.

2 - wybiara właśnie tak, bo jest im z tym zapewne wygodniej - nie musisz zadawać pytań o cel istnienia, początki wszechświata, wyjątkowoś ludzi itp. Religia daje odpowiedzi na wszystkie te pytania.
nil melius est quam cum ratione tacere

nil mirari, nil indignari, sed intellegere
Odpowiedz
#65
Searcher napisał(a):Marlow,
nie wyjeżdzaj mi tu z oazą... dobrze mi gdzie jestem. A nawiedzonych nie brak.
I do czego mam się niby nawracać...wierzę, że jak tylko będe szukał to prawda sama przyjdzie do mnie, nie muszę się nigdzie nawracać, zawracać czy cuś ;p

Łatwo Ci mówić, skoro żyjesz w środowisku gdzie naturalny tok to :
zdrowie-> nieuleczalna choroba ->śmierć....
Otóż mi się ten logiczny ciąg nieco zachwiał. Życzę Ci żebyś doświadczył takiego zachwiania, to może zrozumiesz moj stan, wątpliwosci, i pytania a nie wyzywał ludzi od oazowiczów...

Jesli uważasz że wyzwałem Ciebie od ''oazowiczów'' to przeczytaj raz jeszcze to, co łaskawie komentujesz.
Ale z czym tak naprawdę masz problem.
Z tym, że wyzdrowiał nieoczekiwanie ktoś, na kim lekarze postawili przysłowiowy krzyżyk, czy może w tym że jestes skłonny upatrywać w tym ingerencji nie wiadomo kogo i czego ?.
Cytat:1. wiekszosc ludzi zglupiala. idzie za tym co nieracjonalne. [jak można zadawać gwałt taki na swoim rozumie?]
2. mamy tutaj doczynienia z jakąś formą intuicji, wiary, która jednak nie zostaje sfalsyfikowana, bo ludzie przy niej trwają [ istnieją jakies sposoby, przez które ludzie doswiadczają potwierdzenia swojej wiary, umocnienia i to powoduje, że nie odstępują od stanowiska quasi nieracjonalnego dla tych 3% reszty ludu].
A nie przyszło Tobie do głowy, że wiara w to czy inne bóstwo, daje po prostu coś, co nijak ma się do inteligencji?.
Cytat:Interesuje mnie prawda, fakty i szczerość w dochodzeniu do nich.
Niech nie podchodzą do mnie ci, którzy nie mają siły na jej szukanie, i zatrzymali się na jakimś rodzaju fanatycznego zaślepienia czy to religijnego czy quasiracjonalistycznego.

Więc jakież to kroki przedsięwziąłeś w celu wyjaśnienia ''fenomenu'', z którym zawitałeś na to forum?.
Marcin Basiński
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Keep calm and blame Russia
Odpowiedz
#66
Gdybym mial postepujacegom raka..i jednego ranka obudzil sie zdrowy, w swietnej formie...nie wiem jak Ciebie, ale mnie to by zastanowilo...
Bo jakim prawem 5-2 = 20 ??

I co to za różnica, że nie stało się tak MNIE, ale osobie mi bliskiej??
Potrafisz sobie to przełożyc? Wiem, że tutaj potrzeba chociaż śladowych ilości empatii...

wiecej nie chce mi sie pisac, bo slabo spalem, i glowa mnie nawala...
Nie jestem po niczyjej stronie, bo nikt nie jest po mojej...
Odpowiedz
#67
Searcher napisał(a):wiecej nie chce mi sie pisac, bo slabo spalem, i glowa mnie nawala...
pomódl się, może przejdzie :roll:
Odpowiedz
#68
kizak napisał(a): Czy dziewczyna krórej chłopiec co sekundę powtarza"kocham cię" nie
będzie miała w którymś momencie dość.
I gdy nadal będzie to powtarzał to zapewqniam was że doprowadzi ją
do szału. Nie będzie chciała tego słuchać i widywać takiego chłopca.

Tak jest z modlitwą tej najberdziej prawdziwej wiary.
Same klepadła,od dwóch tysięcy lat jedno i to samo, i pytaja ludziska potem"czy Boga niema?"
Kto sie modli do Boga? 
Które klepadło litani jest skierowane do Niego, która modlitwa podkreśla że to właśnie do Niego kieruje sie te słowa modlitwy.
Modlitwa do św.Piotra, matki boskiej, Jerzego,trójcy świętej, Leokadii,
Anzelma.Arnolda,Hildegardy.Nepomucena ,Idioty,Pedofila itp.
Samej zaś modlitwy do Boga kościół nie wymyślił
Bo "Ojcze nasz" nie wymyślił kościół,tak kazał midlić się Jezus i nic prócz tej modlitwy.
Ludzie,a właściwie kościół zrobił z tej wiary targowicę, podlizywania się
ale tylko na wzór który opracowali ci ,którzy z Bogiem nie mają nic wspólnego. --------
Modlitwa zaś ma wypływać z głębi serca , szczerze i normalnym językiem
który otwiera przed Nim cały twój umysł i serce.Chociaż zna każdy zakamarek twojej osobowości i całego twojego rozumu zpewnością jest wstanie wynagrodzić ci twoją intencję zwracania się do Niego.

Dla przykładu; gdy z prośbą zwracasz się do swojego taty,czy mówisz do niego ciciuTereso,czy wujku anzelmie?
Czy do matki swojej zwracasz się przez "ligę kobiet",- tak też właśnie
gdy ktoś czuję potrzebę modlitwy niech sie modli a nie powtarza klepadła z przed stuleci.--------

Modlitwa jest własną terapią pozytywnego myślenia nie tylko wkontekście
do własnej osoby,ma to być zmianą profilu osobowości na wyższę częstotlowości energetyczne które w organiżmie człowieka potrafia dokonać przysłowiowych cudów.
Cuda są ,tylko nie na zawołanie. W Polsce są cuda na zamówienie.
To wymaga cierpliwości, wytrwałości i pracy w którą zaangażowane musi być serce i rozum z całej duszy.
Taka psychoterapia naprawdę może człowiekowi pomóc, na takiej właśnie psychoterapii kościół do dziś ciągnie zyski z wizyty w ich"przychodniach".
Są najlepszymi psychologami ciemnoty ludzkich umysłów,na którym
obecni psychologowię też za wizyte biora po stówie.
Nie używany rozum też zanika, nie tylko narządy.
Klepadła "Ojce Nas" albo "Matko Bosko Cęstochowsko" cudzymi słowami bo ludzie niektóre mają tylko " seść klas podstawówki" i nie umią swoimi słowami się odezwać, mają taką trudność umysłową.

No i małe dzieci 3-7 lat umią tylko "Aniele Stróżu Mój" bo się jeszcze nie uczyły w szkole języka polskiego, żeby coś własnymi słowami powiedzieć.

No jeszcze dzicy ludzie co polowali z włócznią na mamuty mogli mieć problem, żeby swoimi słowami się pomodlić, ale Świat ponoć zaczął się od Adama i Ewy którzy po wypędzeniu z Raju chodowali len i bawełnę na ubrania, chodowali kozy na mleko i mięso i uprawiali żelaznym pługiem pole to mieli piec hutniczy i nie byli dzicy. To Adam i Ewa powinni umieć swoimi słowami się modlić.

Ja to tylko się martwię czy Jahwe dał Matce Boskiej tyle zdrowia co ma "kuń", że ona tych wszystkich modlitw ma siłę słuchać 24/7 jak jej ludzie cisną do obu uszu. A przecież silny kuń co w 2 kunie ciągnie wóz z turystami czasem też padnie na leżąco z przepracowania od tego ciągnięcia wozu na przykład w Zakopanem. Może Jahwe zmodyfikował Maryjce bębenki w uszach że ma silniejsze niż miała na Ziemi , ale przecież i "kuń" by nie wytrzymał jakby mu ciśnięto brzęczenie do uszu cały czas.
[ "kuń" staram się pisać w sposób ludowy, bo ludzie ludowe w ludowy sposób w "Pan Bócka" wierzą]


No ale chyba tak też jest, że Matce Boskiej nie potrzebne są własne słowa modlitwy. Jej wystarczy "ze kto popłace se 3 godziny, połko, popołyko se łzy i posepce 200 razy "Zdrowaś Mario"".

Maryja w Niebie może siedzi nago na twardym drewnianym krześle, skubie gołego cycka z nerwów, wsadza se palec do buzi od tego zmartwienia i łka razem z tymi co się modlą tak mocno jest współczująca.
Duża ilość modlitw też jest Maryjce potrzebna bo po 50 "Zdrowaśkach" od jednego modlącego się Maryjka skubie nerwowo swojego gołego cycka i myśli, że Jahwe nie dał jej umyć pupy  wodą z mydłem już 2000 lat i ona się zaśmierdła, bo Jahwe uważa, że Maryjka nie potrzebuje już wody i mydła. No ale po 150 modlitwach od jednego modlącego Maryjce się na chwilę odwraca uwaga od niemytej 2000 lat pupy i skupia uwagę na tym co modlący brzęczy jej do ucha albo stereo do obu uszu.


Nie wiem jak z innymi osobami w Niebie do których można się modlić czy jest im wszystko jedno czy ludzie modlą się do nich własnymi słowami czy klepią klepadła?

Na przykład ludzie wierzący modlą się do Jezusa, pamiętam tytuł modlitwy klepadła "Modlitwa do najświętszego serca Pana Jezusa". Nie wiem czym by się różnił "Pan Jezus" z "najświętszym sercem" od "Pana Jezusa" bez "najświętszego serca" ale jest taka modlitwa.
W sumie Jezus w Niebie chyba nie jest niemowlakiem tylko ma ciało 40 letniego chłopca, to znaczy chyba tak wierzą wierzący.
W sumie Jezus chyba też nie słucha uważnie co modlący się do niego ludzie brzęczą bo ma brudne nogi, bo nieumyte nogi mu śmierdzą a Bóg Jahwe nie przydziela Jezusowi wody z mydłem do mycia nóg bo uważa że on już tej wody z mydłem nie potrzebuje. Bo chociaż Jezus jest Bogiem to ma nogi od człowieka, ma duszę od Boga a nogi od człowieka a Bóg Jahwe jest bezwzględny i uważa, że ludzie w Niebie już nie potrzebują wody z mydłem więc nogi od człowieka Jezusa też tej wody z mydłem nie potrzebują.
Jezus z nieumytymi nogami czuje się źle, wiem bo sama byłam w podstawówce na obozie harcerskim i 3 tygodnie nie myłam nóg a raz aż 6 tygodni nie myłam nóg bo byłam na 2 obozach harcerskich pod rząd bo mnie matka do domu nie wpuściła tylko dała mi pieniądze i kazała wracać na drugi turnus na obóz harcerski jak byłam po 8 klasie podstawówki. Więc Jezus z nieumytymi nogami słucha modlitw do niego "piąte przez dziesiąte" bo myśli o brudnych nogach które mu dokuczają.
Chyba więc Jezusowi jest wszystko jedno czy modlitwa do niego jest klepadłem czy własnymi słowami. Poza tym Jezus treść klepadeł zna na pamięć i nie musi się skupiać żeby uważnie słuchać, żeby potem dobrze przekazać Ojcu co brzęczał modlący i może się skupić na swoich brudnych nogach.


Maryjka w Niebie ma chyba jednak gorzej. Bo ona ma nieumytą pupę, obklejoną krwią od menstruacji miesięcznych co 28dni, bo ona ma młode 30 letnie odmłodzone ciało które się nie starzeje takie jak pokazała na występie religijnym w Fatimie w Portugalii w 1900którymś roku gdzie straszyła 3 dzieci wojną. Maryja ma cały czas te menstruacje miesięczne , chyba że akurat jest w ciąży bo może uprawia seks w Niebie bez prezerwatyw, no i wskutek tych menstruacji ma pupę obklejoną krwią a Bóg Jahwe konsekwentnie odmawiał jej miski wody z mydłem do umycia pupy. To Maryja jak modlą się do niej starsze osoby po 80tce to drapie się paluszkiem po obklejonej krwią menstruacyjną pupie i oblizuje z nerwów paluszek bo się jej przypomina, że staruszki menstruacji miesięcznych już nie mają i że mają chociaż czystą pupę chociaż utyskują na zdrowie.
Maryja jest mało skupiona sk słuchaniu modlitw do niej.


W sumie wydaje mi się, że Maryjce i Jezusowi bardziej odpowiadają klepadła niż modlitwy od ludzi wierzących własnymi słowami.
Jak jest ze świętymi w Niebie i Bogiem Jahwe czy wolą klepadła czy własnymi słowami to nie zastanowiłam się nad tym jeszcze.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości