Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wenezuela: Czołgi lekarstwem na brak mięsa i jaj.
[video=youtube]watch?v=Pjmm-vIQhH0[/video]

Do 12 minuty jest o gościu robiącym te filmiki (raczej nieistotne, można pominąć). Od 12 minuty jest o różnych ciekawostkach odnośnie Wenezueli.
Odpowiedz
[video=youtube]watch?v=IYfgvS0FA7U[/video]

Dobre.
Odpowiedz
Lumberjack
Cytat:Dobre.
Raczej celne. I gorzkie.
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
Dwa Litry Wody napisał(a): Raczej celne. I gorzkie.

No nie wiem, dla mnie Maduro robiący "ćwir, ćwir" w opowieści o Chavezie wcielonym w ptaszka, jest słodki. To zadziwiające, jak łatwo "ateistyczni" dyktatorzy i ich dwory tworzą nowe religie. Najwyraźniej bez tego się nie da.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): To zadziwiające, jak łatwo "ateistyczni" dyktatorzy i ich dwory tworzą nowe religie. Najwyraźniej bez tego się nie da.
To w jakimś stopniu występuje w każdym zamordyzmie. U nas kiedyś był kult Piłsudskiego, teraz są przymiarki do kultu Lecha spadniętego..
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
ZaKotem
Owszem, Maduro jest komiczny, jednak dieta Maduro jakby mniej...
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
https://www.bankier.pl/wiadomosc/MFW-Inf...04645.html

Cytat:MFW przewiduje, że do końca roku inflacja w kraju sięgnie 1 000 000 proc. i zaznacza, że sytuacja jest podobna jak w Niemczech w 1923 r. czy w Zimbabwe w późnych latach 2000.

Alejandro Werner, szef departamentu półkuli zachodniej w MFW, we wpisie na blogu Funduszu odniósł się do perspektyw gospodarczych Ameryki Łacińskiej i Karaibów. Najbardziej dramatyczna pozostaje sytuacja Wenezueli. Na skutek znacznego spadku produkcji ropy naftowej oraz problemów natury mikro i makroekonomicznej, PKB kraju ma się w tym roku skurczyć po raz trzeci z rzędu, tym razem o 18 proc. - wskazuje Werner.

MFW spodziewa się, że rząd w Caracas będzie utrzymywał głęboki deficyt budżetowy, finansowany poprzez dodruk pieniądza ("ekspansję bazy monetarnej"), co doprowadzi do przyspieszenia inflacji. Ma ona wzrosnąć do końca roku aż do miliona procent! Werner zaznacza, że sytuacja w Wenezueli jest podobna do sytuacji w Niemczech w 1923 r. czy Zimbabwe w późnych latach 2000.

"Spadek aktywności gospodarczej, hiperinflacja i pogarszający się poziom dóbr i usług publicznych (ochrona zdrowia, elektryczność, woda, transport i bezpieczeństwo), a także niedobory żywności po cenach subsydiowanych doprowadziły do dużych przepływów migracyjnych, które będą miały skutki uboczne dla sąsiednich krajów" - kończy Werner.
Jeszcze w kwietniowych prognozach MFW przewidywał, że inflacja w Wenezueli sięgnie w tym roku "zaledwie" 13 000 proc.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): MFW przewiduje, że do końca roku inflacja w kraju sięgnie 1 000 000 proc. i zaznacza, że sytuacja jest podobna jak w Niemczech w 1923 r. czy w Zimbabwe w późnych latach 2000.

[Obrazek: amoh2nF.jpg]

Mnie zawsze zastanawia, dlaczego ludzie w krajach, w których jest coś takiego, w ogóle posługują się krajowymi pieniędzmi. Przecież sensowniej byłoby przejść nawet na handel wymienny, albo posługiwać się obcą walutą lub pieniądzem zastępczym, jak np. papierosy, spirytus, benzyna albo choćby papier toaletowy, który na wagę jest pewnie więcej wart niż takie pieniądze.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Przecież sensowniej byłoby przejść nawet na handel wymienny, albo posługiwać się obcą walutą

Jeśli oglądałeś vloga "Bez Planu", to tam gościu wszystko tłumaczył. Ludzie posługują się obcą walutą -m.in. dolarami amerykańskimi. Oczywiście nieoficjalnie, na czarnym rynku.

---

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7...html#Z_MT2


Cytat:Dron z materiałami wybuchowymi eksplodował w pobliżu miejsca, gdzie przemawiał prezydent Wenezueli Nicolas Maduro. Ani jemu, ani nikomu z rządu nic się nie stało.


Prezydent Maduro przemawiał z okazji 81. rocznicy Boliwariańskiej Gwardii Narodowej Wenezueli, kiedy nastąpiła silna eksplozja. Do ataku doszło z użyciem bezzałogowca.

Materiał filmowy pokazuje moment nieudanego zamachu, w którym Maduro przerywa wystąpienie, urzędnicy patrzą w górę, a ochroniarze osłaniają i eskortują prezydenta w bezpieczne miejsce. Maduro i inni członkowie rządu nie zostali nawet draśnięci.

Natomiast obrażenia odniosło siedmiu żołnierzy Gwardii Narodowej, jak poinformował minister do spraw komunikacji Jorge Rodriguez. Dodał on, że działanie było "atakiem" na prezydenta Nicolasa Maduro.
Za zamachem stoi "Narodowy Ruch Żołnierzy w Koszulach"

Do przeprowadzenia zamachu na prezydenta Wenezueli przyznała się grupa opozycyjna, nazywająca siebie "Narodowym Ruchem Żołnierzy w Koszulach".

"Niezgodne z żołnierskim honorem jest trzymanie u władzy tych, którzy nie tylko zapomnieli o konstytucji, ale w sposób nieprzyzwoity wykorzystują urzędy do wzbogacenia się" - napisała grupa w oświadczeniu, przekazanym jednej z opozycyjnych dziennikarek.

Zamachowcy dodali, że nie można tolerować sytuacji, w której ludzie głodują, nie mają dostępu do leków, waluta nie ma żadnej wartości a system edukacji nie służy nauce, ale komunistycznej indoktrynacji. Wcześniej grupa napisała na Twitterze, że składa się z "patriotycznych wojskowych i cywilów, lojalnych wobec Wenezuelczyków, którzy chcą uratować demokrację w państwie dyktatury".

Filmik z atakiem drona jest bezpośrednio na stronie GW.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): [Obrazek: amoh2nF.jpg]
Stary kawał z czasów sprzed Grabskiego:
[Obrazek: 800px-Karykatura_%28HistoriaPolski_str.150%29.jpg]
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
Cytat:Inflacja szaleje. Maduro podnosi pensję minimalną 35-krotnie

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro podniósł w sobotę pensję minimalną z ponad 5 milionów do 180 milionów boliwarów.
https://www.tvn24.pl/wenezuela-maduro-po...909,s.html

No, teraz to już na pewno będzie dobrze.


Cytat:Pensja będzie wyrażona w nowej walucie, nazwanej "suwerennym boliwarem" - podała agencja EFE w sobotę. 20 sierpnia na boliwarach, w związku z inflacją, która po czterech latach kryzysu może wynieść milion procent, zostanie skreślonych pięć zer. Od tego czasu boliwar będzie miał nazwę "suwerennego boliwara".

LOL Duży uśmiech
Odpowiedz
Lumberjack
Cytat:No, teraz to już na pewno będzie dobrze.
Nie wiem, czy od razu dobrze, ale z całą pewnością lepiej. W końcu podniesienie płacy minimalnej z równowartości 3,12 PLN do 112,14 PLN to poważna rewaloryzacja i niepodważalny dowód na to, że władza jednak troszczy się o dobro narodu. Oczko

Ps.
Pamiętasz, jak w styczniu tego roku cytowałeś artykuł o świadczeniach socjalnych w Wenezueli i dziwowaliśmy się, że 700 000 boliwarów miesięcznej zapomogi dla kobiet jest warte 3,83 USD? No, to wedle dzisiejszego kursu ta zapomoga warta jest 11 centów…
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
Nowy, dobry filmik. Tym razem pokazuje m.in. funkcjonowanie komunikacji publicznej.




Informatyk (ojciec Kisbel) pracujący w państwowej firmie naftowej zarabiał przed kryzysem 2000$ miesięcznie. Obecnie zarabia 20$ miesięcznie.

Cytat:Pamiętasz, jak w styczniu tego roku cytowałeś artykuł o świadczeniach socjalnych w Wenezueli i dziwowaliśmy się, że 700 000 boliwarów miesięcznej zapomogi dla kobiet jest warte 3,83 USD? No, to wedle dzisiejszego kursu ta zapomoga warta jest 11 centów…


Według tego filmiku niedawno 1$ = 140 Suwerennych Boliwarów, a teraz jest już wart 190 SB.
Odpowiedz
Dzieje się - Suweren nie wytrzymał już tego nadmiaru socjalizmu ergo dobrobytu, i wyszedł na ulice.

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/wenezue...ku/vbywqqr
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Cytat:At a press conference in the presidential palace, Maduro accused the US of seeking to remove him from office with a coup and ordered his armed forces to prepare to “defeat any imperialist enemy who dares to touch our soil”.

“Nobody wants [war]. But we will not surrender or betray our country if there is an armed conflict, be it localized, low-level, mid-level, high-intensity, generalized, in one region or a city,” said Maduro, promising to resist what he called efforts to transform Venezuela into a second Libya.

He concluded his address with a swipe at the White House. “Trump, Pompeo, Bolton, Pence: how are you, my friends?” Maduro said sarcastically in English.
During his address, Guaidó also boasted of the widespread international backing he had received, reading a long list of governments which had recognized him including those of the United States, Brazil and Colombia.

“A round of applause for the EU!” Guaidó shouted, although the bloc has yet to explicitly back him as interim president.
Guaidó claimed “the entire planet” was backing his movement to end Maduro’s “dictatorship”.

But there are two crucial exceptions: Russia and China, which both have massive military and economic interests in Venezuela, and have thrown their weight behind Maduro.
On Friday Guaidó said both countries would be welcome in the new post-Maduro Venezuela he was trying to build.

However, Moisés Naím, a Venezuela specialist from the Carnegie Endowment for International Peace, said neither Moscow nor Beijing were likely to turn on Maduro, who came to power in 2013 and has led his country into economic collapse.

Russia would be loth to relinquish a “trophy” foothold in an oil-rich nation that is only a two-and-a-half-hour flight from Miami. China’s financial interests are also too great.

“The moment [Beijing says] they do not think Maduro is the legitimate president of Venezuela – that phrase will cost them $65bn,” he said, referring to the vast debt racked up under Maduro and his predecessor, Hugo Chávez.

With Donald Trump’s White House backing Guaidó, that means a clash between global powers is possible, Naím said.

“My main concern is that Venezuela becomes a football in this game between powers, where the interests of Venezuelans become secondary.”


https://www.theguardian.com/world/2019/j...na-support

Można uznać, że Guaido dostał wsparcie państw zachodnich; po stronie syfiastego Maduro musiała stanąć oczywiście Rosja i, co mnie smuci Chiny*.

Cytat:Russian private security contractors have travelled to Venezuela to provide security to the embattled president Nicolás Maduro, the Reuters news agency has reported.
Citing three sources, the news agency said that the mercenaries are linked to the Wagner group, which has carried out missions in Ukraine and Syria and is now reportedly active in countries in Africa, too.

If it is confirmed that contractors from the group traveled to Venezuela, this would be their first known deployment in the western hemisphere.
Venezuela at the crossroads: the who, what and why of the crisis

“The order came down on Monday to form a group to go to Venezuela. They are there to protect those at the highest levels of the government,” Yevgeny Shabaev, a Cossack leader with ties to military contractors, told the Guardian by telephone.

https://www.theguardian.com/world/2019/j...ontractors

Ruscy już wysłali do Maduro wsparcie militarne**

* Co do Chin jest to ważna nauczka na przyszłość - już wiadomo czego można się spodziewać po Chinach jeśli kiedyś zastąpią USA w roli światowego supermocarstwa.

Wspieranie gównianych rządów prowadzących gównianą politykę w sumie pasuje do tego, że w Chinach jednak mimo wszystko (mimo wprowadzenia u siebie częściowego kapitalizmu) rządzą dalej komuniści.

** Ciekawe jest to, że Maduro pierdoli o patriotyzmie i obronie ojczyzny przed imperialistycznymi USA, podczas gdy nie przeszkadza mu obecność ruskich wojsk na terenie swojego kraju.

Rosja ingerując w politykę obcych krajów zawsze pomaga im w patriotycznej obronie ich interesów przed krwiożerczymi imperialistycznymi USA. Rosja w żadnym wypadku, nigdy, ale to przenigdy, nie prowadzi polityki imperialistycznej, której cechą jest wspieranie marionetkowych rządów dyktatorów stojących po jej stronie. O nie, Rosja zawsze jest niewinna.
Odpowiedz
Och, wiadomo też, czego można się spodziewać po USA - zrobienia totalnego rozpierdolu w regionie, który cofa kraje o całą epokę w rozwoju, bo to mniej więcej Godbless Hameryka zrobiła na Bliskim Wschodzie, i to bez głębszego uzasadnienia tego ruchu. Po Chinach zaś można się spodziewać, ze będą bronić swoich zainwestowanych 65 mld dolarów, więc w momencie, w którym zagwarantuje im się zabezpieczenie tych inwestycji, można od nich oczekiwać wycofania poparcia dla Maduro.

Deklarowana ideologia nie ma tu nic do rzeczy.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): * Co do Chin jest to ważna nauczka na przyszłość - już wiadomo czego można się spodziewać po Chinach jeśli kiedyś zastąpią USA w roli światowego supermocarstwa.
Serio Cię to zaskoczyło? Przecież Chiny nawet Sudan popierają, Wenezuela na tym tle to jakiś hippisi raj.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
ErgoProxy napisał(a): Och, wiadomo też, czego można się spodziewać po USA - zrobienia totalnego rozpierdolu w regionie, który cofa kraje o całą epokę w rozwoju, bo to mniej więcej Godbless Hameryka zrobiła na Bliskim Wschodzie, i to bez głębszego uzasadnienia tego ruchu.

To rządy Maduro wspieranego przez Rosję cofają Wenezuelę w rozwoju. Im dłużej będzie rządził tym więcej epok będzie miała do nadrobienia Wenezuela.

Masz rację co do Bliskiego Wschodu, może to po prostu niewypał polityki amerykańskiej. Nie wszędzie tak się dzieje - w Polsce CIA wpompowała trochę forsy w "Solidarność" i Wałęsę co raczej wszystkim wyszło na zdrowie.

ErgoProxy napisał(a): Po Chinach zaś można się spodziewać, ze będą bronić swoich zainwestowanych 65 mld dolarów, więc w momencie, w którym zagwarantuje im się zabezpieczenie tych inwestycji, można od nich oczekiwać wycofania poparcia dla Maduro.

Oby tak było.
kmat napisał(a): Serio Cię to zaskoczyło?

Tak.

Chociaż z drugiej strony tak se myślę, że przecież "nasi" nie są wiele lepsi trzymając sojusze z ZEA czy Turcją...
Odpowiedz
ErgoProxy napisał(a): Och, wiadomo też, czego można się spodziewać po USA - zrobienia totalnego rozpierdolu w regionie, który cofa kraje o całą epokę w rozwoju, bo to mniej więcej Godbless Hameryka zrobiła na Bliskim Wschodzie, i to bez głębszego uzasadnienia tego ruchu.

Mam sobie myśleć, że w Iraku jest gorzej niż za Saddama?

I że niby USA jest podobnie złe co FR?
A kto Maduro broni dogadać się z Jankesami? Może Putin właśnie? Przecież mógłby dogadać się z USA i mieć spokój, ale widać, że nie chce albo nie może. To jest to winą USA właśnie?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Masz rację co do Bliskiego Wschodu, może to po prostu niewypał polityki amerykańskiej.
W Iraku i Afganistanie jest lepiej. W Syrii coraz bardziej widać, że podstawowym problemem było za małe zaangażowanie. W Libii to bardziej skomplikowane, bo są obszary, gdzie jest lepiej niż za Kadafiego, i takie gdzie jest gorzej. Ogólnie bilans wypada nieźle.
lumberjack napisał(a): Tak.
Bez sensu. Chiny ludowe nigdy nie dbały o jakiekolwiek standardy. Potrafiły poprzeć najgorszą mendę, jeśli tylko miały w tym interes. Nawet Rosja prezentuje wyższy poziom pod tym względem.
lumberjack napisał(a): Chociaż z drugiej strony tak se myślę, że przecież "nasi" nie są wiele lepsi trzymając sojusze z ZEA
Ropa.. No i to jednak kilka klas wyżej niż Sudan.
lumberjack napisał(a): czy Turcją...
To chyba ostatnie lata tego sojuszu.

Żarłak napisał(a): Przecież mógłby dogadać się z USA i mieć spokój, ale widać, że nie chce albo nie może.
Nie chce. Z jakichś względów pasuje mu kurs antyamerykański. Putin jest za cienki aby go do czegoś zmusić.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości