To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ankieta: W kwestiach gospodarczych popieram:
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Wolny rynek (w rozumieniu Szkoły Austriackiej - libertarianizm/radykalny liberalizm/radykalny koliber)
40.00%
122 40.00%
"Wolny rynek" (w rozumieniu czegoś w okolicach współczesnego USA)
22.30%
68 22.30%
Interwencjonizm
9.51%
29 9.51%
Socjalizm
7.87%
24 7.87%
Komunizm
5.57%
17 5.57%
Nie wiem
1.64%
5 1.64%
Żadna z dostępnych odpowiedzi mnie nie zadowala
13.11%
40 13.11%
Razem 305 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 3.44
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Socjalizm vs. liberalizm
lumberjack napisał(a): A może po prostu wszyscy ludzie są teraz biedniejsi i nie korzystają z tylu usług co kiedyś? Może Kapitan Państwo powinien zacząć się dostosowywać do sytuacji ludzi? Bo Kapitana Państwo nigdy nie interesowało czy mam cały czas zlecenia czy może nagle na tydzień przed zleceniem, które miało trwać 3 miesiące, klient nagle rezygnuje. Chuj tam ze mną, ZUS ma być zapłacony i chuj.

Dlatego może dobrym rozwiązaniem byłby tu ZUS płacony od osiąganych zysków zamiast stałej kwoty, którą tak czy siak trzeba płacić.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
Horror to jak umierasz np. w wieku 60 lat i wszystkie twoje składki odkładane przez 35 lat przepadają. No ale to cichy, ukryty horror o którym nikt nie mówi. A jak była pandemia i w Polsce zmarło najwięcej ludzi w Europie, to ZUS zacierał rączki ze szczęścia.

zefciu napisał(a): Te wszystkie wizje, jak to by było pięknie, gdyby ubezpieczenia społeczne były dobrowolne opierają się na założeniach, że każdy będzie chciał odłożyć, każdy będzie miał z czego odłożyć, nikt nie odłoży w krypto, które padnie, nikt nie dozna wypadku zanim odłoży i jeszcze kilku innych. To jest bardzo dużo założeń.

W tym twoim jebanym ZUSie też jest pełno założeń np. że składka zdrowotna którą płacisz wróci do ciebie w razie jakiejś choroby. A nie bierzesz już pod uwagę że można zachorować akurat na taki rodzaj raka, którego państwo nie leczy albo że tak długo czeka się na lekarza że oprócz płacenia ZUSu i tak płaci się prywatnie.

No kurwa, no to jeśli już tyle pieniąchów zabiera się każdego miesiąca to niech to chociaż działa tak jak powinno. Bo tak to masz horror milionów ludzi którzy i tak płacą jeszcze dodatkowo prywatnie.

DziadBorowy napisał(a):
lumberjack napisał(a): A może po prostu wszyscy ludzie są teraz biedniejsi i nie korzystają z tylu usług co kiedyś? Może Kapitan Państwo powinien zacząć się dostosowywać do sytuacji ludzi? Bo Kapitana Państwo nigdy nie interesowało czy mam cały czas zlecenia czy może nagle na tydzień przed zleceniem, które miało trwać 3 miesiące, klient nagle rezygnuje. Chuj tam ze mną, ZUS ma być zapłacony i chuj.

Dlatego może dobrym rozwiązaniem byłby tu ZUS płacony od osiąganych zysków zamiast stałej kwoty, którą tak czy siak trzeba płacić.

No oczywiście że tak.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Horror to jak umierasz np. w wieku 60 lat i wszystkie twoje składki odkładane przez 35 lat przepadają. No ale to cichy, ukryty horror o którym nikt nie mówi. A jak była pandemia i w Polsce zmarło najwięcej ludzi w Europie, to ZUS zacierał rączki ze szczęścia.

Nie zacierał bo zwiększona umieralność obniżyła spodziewaną średnią długość życia a to sprawiło, że musiał wypłacać większe emerytury.




Cytat:W tym twoim jebanym ZUSie też jest pełno założeń np. że składka zdrowotna którą płacisz wróci do ciebie w razie jakiejś choroby. A nie bierzesz już pod uwagę że można zachorować akurat na taki rodzaj raka, którego państwo nie leczy albo że tak długo czeka się na lekarza że oprócz płacenia ZUSu i tak płaci się prywatnie.

Niemniej jednak za tą kwotę, która płacisz na NFZ nie znajdziesz prywatnego ubezpieczenia z równie szerokim pakietem świadczeń.




Cytat:No kurwa, no to jeśli już tyle pieniąchów zabiera się każdego miesiąca to niech to chociaż działa tak jak powinno.

Tylko aby to działało tak jak oczekujesz to tych pieniędzy trzeba by zabierać jeszcze więcej. Zauważ, że od 30 lat kombinuje się głownie jak tu urządzić system tak aby tych pieniędzy jednak nie dosypywać i za każdym razem gówno z tego wychodzi.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Horror to jak umierasz np. w wieku 60 lat i wszystkie twoje składki odkładane przez 35 lat przepadają.
Bo ja wiem czy horror? Horror jednak musi być przez kogoś przeżywany. Tutaj nie ma już kto go przeżywać.

Natomiast tak — idea dziedziczenia uprawnień socjalnych (np. renta wdowia) jest wporzo.

Cytat:W tym twoim jebanym ZUSie też jest pełno założeń np. że składka zdrowotna którą płacisz wróci do ciebie w razie jakiejś choroby.
No nie. Takiego założenia nie ma. Każda forma ubezpieczenia oparta jest na koncepcji nierównej wartości dóbr w zależności od sytuacji. Ubezpieczamy się, bo pieniądze, które w dobrej sytuacji są warte mniej, w sytuacji krytycznej warte są więcej.

Cytat:A nie bierzesz już pod uwagę że można zachorować akurat na taki rodzaj raka, którego państwo nie leczy albo że tak długo czeka się na lekarza że oprócz płacenia ZUSu i tak płaci się prywatnie.
Też uważam, że najbogatsi powinni płacić do ZUS-u i NFZ-u więcej, bo jest bida w państwowym systemie socjalnym.

Cytat:No kurwa, no to jeśli już tyle pieniąchów zabiera się każdego miesiąca to niech to chociaż działa tak jak powinno.
Zgadzam się. Ale wyłączenie z ZUS-u przedsiębiorców, czyli z jednej strony — osób, które nie rejestrują żadnych dochodów, a z drugiej strony — ludzi najlepiej zarabiających nie pomoże, żeby to działało jak powinno.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Też uważam, że najbogatsi powinni płacić do ZUS-u i NFZ-u więcej, bo jest bida w państwowym systemie socjalnym.
Ale procentowo czy nominalnie, bo to zasadnicza różnica?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Ale procentowo czy nominalnie, bo to zasadnicza różnica?
Obecnie płacą mniej zarówno procentowo jak i nominalnie, więc fajnie jakby płacili choć nominalnie więcej.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
No nie wiem - od zapełniania budżetu są podatki.
Składka ZUS jest z natury indywidualna i świadczenia są ustandaryzowane.
Skoro chcą pobierać standardowe świadczenia, niech płacą standardową składkę.

PS. Tak na marginesie - dotarłem do składek, które płaciłem od początku tego wieku.
Usiądźcie, w roku 1999 składka zdrowotna dla przedsiębiorców wynosiła 56,20 PLN (słownie pięćdziesiąt sześć zł dwadzieścia groszy), a w 2022 doszła do 419 ,92 czyli 7,47 raza więcej.
A takich jak ja jest ponad milion.
I co, i ch... , ciągle te same narzekania i brak kasy.
Ten system zeżre i zmarnotrawi każde pieniądze.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
^^ z drugiej strony - pensje pracowników służby zdrowia przez te 23 lata wzrosły, wszelkie koszty funkcjonowania opieki zdrowotnej - tyż. No i społeczeństwo się nam starzeje, więc i charakterystyczne dla tego wieku, kosztowne terapie żrą swoje.
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Odpowiedz
Ale ogólnie ludzi jest przecież mniej. Co roku ubywają nam Suwałki.
???
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
W 1999 roku pensja minimalna wynosiła coś koło 500 złotych obecnie to 3600 a od nowego roku 4200. Przeciętne wynagrodzenie w 1999 roku wynosiło coś koło 1700 złotych. Obecnie to 7000. Ale też bardzo chciałbym płacić podatki i składki z 1999 roku zachowując przy tym obecną pensję.

Choć zdaję sobie sprawę, że przedsięborcy oberwali po tyłku przez ostatnie skokowe podwyżki płacy mimalnej od której zależy część danin jakie pobiera państwo.



Sofeicz napisał(a): Ale ogólnie ludzi jest przecież mniej. Co roku ubywają nam Suwałki.
???

Ludzi jest mniej ale to działa tak, że ubywa głównie osób młodych a powieksza się liczba osób w wieku emerytalnym. Po prostu spadek urodzeń jest większy niż zwiększenie tempa zgonów.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Przeciętne wynagrodzenie w 1999 roku wynosiło coś koło 1700 złotych. Obecnie to 7000.
Czyli przeciętne wynagrodzenie wzrosło 4,1 raza a składka zdrowotna prawie 8.
I ciągle dupa - nie mówiąc o braku możliwości odliczenia tej składki od podatku, co skutkuje kolejną daniną.
Ja przynajmniej na tym myku tracę rocznie prawie 5000.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Choć zdaję sobie sprawę, że przedsięborcy oberwali po tyłku przez ostatnie skokowe podwyżki płacy mimalnej od której zależy część danin jakie pobiera państwo

Nie zapomnij że oni już od dawna płacą normalne ceny za prąd, gaz.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
Pamiętam jak kiedyś (lata temu) krytykowałem niemieckie firmy transportowe, że protestowały przeciwko polskim przewoźnikom, którzy dzięki konkurencyjnym cenom mieli w swoich rękach (o ile mnie pamięć nie myli) 70% całego europejskiego transportu.

A teraz co ja paczę i co ja słyszę - że polscy tirowcy blokują ukraińskich i lamentują, że przez ukraińskich polscy będą musieli pozamykać swoje firmy.

Co jest dla nas lepsze - żeby w naszym kraju produkty były tańsze dzięki niższym kosztom transportu czy żeby polskie firmy transportowe mogły dalej istnieć?

Mnie ciekawi co sprawia, że nasze firmy nie są konkurencyjne - czy doprowadziły do tego państwowe obciążenia podatkowe czy też wysokie stawki za jakie chcą jeździć polscy kierowcy.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
Polska niekonkurencyjność oparła by się na mniejszych zarobkach szefów i konieczności szukania nowych ofert i rozwiązań. To jest branża, którą AI skasuje w pierwszej kolejności, bo autonomiczne auta radziły sobie świetnie przed erą supremacji AI a teraz rozwiązania chmurowe i potanienie systemów doprowadzi do niwelacji kosztów pracowniczych. U nas i tak się jedzie na niskich kosztach, UA nie zdąży rynku przejąć, bo Januszexy popadają.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Polska niekonkurencyjność oparła by się na mniejszych zarobkach szefów i konieczności szukania nowych ofert i rozwiązań. To jest branża, którą AI skasuje w pierwszej kolejności, bo autonomiczne auta radziły sobie świetnie przed erą supremacji AI a teraz rozwiązania chmurowe i potanienie systemów doprowadzi do niwelacji kosztów pracowniczych. U nas i tak się jedzie na niskich kosztach, UA nie zdąży rynku przejąć, bo Januszexy popadają.

Ja już długo czekam na naprawdę samojeżdżące samochody i doczekać się ich nie mogę. Ile jeszcze zajmie, by autonomiczne auta były normalką na drogach? Ktoś coś wie?
Odpowiedz
A mnie ciekawi czym wtedy zajmą się ci wszyscy kierowcy. Wielu ludzi straci robotę, a niewielu zyska - o wiele łatwiej być kierowcą niż mechanikiem czy inżynierem programistą ogarniającym problemy auta autonomicznego.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): A mnie ciekawi czym wtedy zajmą się ci wszyscy kierowcy. Wielu ludzi straci robotę, a niewielu zyska - o wiele łatwiej być kierowcą niż mechanikiem czy inżynierem programistą ogarniającym problemy auta autonomicznego.

Może to już będzie czas na bezwarunkowy dochód podstawowy?

Jak nie będzie jeszcze gospodarki stać na UBI, to trzeba będzie poprzez pomóc (publicznie i prywatnie) tym ludziom w przeszkalaniu się. Programistami i mechanikami od aut autonomicznych w większości nie będą, ale są też inne opcje.
Odpowiedz
Czy można odpowiadać na posty sprzed pieciu lat.?

Bardzo tego pragnę.

geranium napisał(a):Czy można odpowiadać na posty sprzed pieciu lat.?

Bardzo tego pragnę.
Wtedy bylo tu ciekawiej
„W okopach nie ma ateistów” – to nie jest argument przeciwko ateizmowi; to argument przeciwko okopom…...
Autor: James Morrow
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości