Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Scjentologia
#61
Cóż... anty-scjentolodzy powinni teraz zrobić taką akcję: każdy idzie do najbliższej biblioteki i wypożycza tyle książek L.R.H. ile może, następnie je niszczy i zgłasza w bibliotece, że zgubił Uśmiech Z tego, co wiem, to wystarczy w zamian za zgubione książki oddać jakieś inne, biblioteki jakoś specjalnie mocno nie ścigają a nie jest to też jakaś literatura wyjątkowej wartości.
Efemental :: nasz punkt słyszenia | Blog Magnusa | Fotogaleria

Postanowiłem żyć wiecznie - na razie wszystko idzie po mojej myśli.
Odpowiedz
#62
Po jaką cholerę?
Jeśli ktoś jest na tyle głupi, że da się w to wciągnąć, to zrobi to po gadce gdy aktywiści zaczepią go na ulicy. Fakt, że "naganiacze" z różnych sekt są nachalni do bólu ("Zapraszamy pana na spotkanie religijne" - "ale ja jestem niewierzący, już mówiłem" - "To nie szkodzi, proszę przyjść") ale chyba pod pistoletem werbunku nie robią, co nie?
"Marian zataczając się wracał jak zwykle znajomym chodnikiem do domu. Przez zamglone od całonocnej popijawy oczy widział mieszkańców Skórca bezskutecznie uganiających się choćby za kromką jakiegokolwiek pieczywa. Na razie było jednak cicho."

Jan Oborniak "Bankiet w piekarni" (zbiór opowiadań pt: "Krzyk ciszy", wyd. Opoka, Warszawa 1986)
Odpowiedz
#63
Zrobią jak urosną w siłę, w końcu to sekta.
Odpowiedz
#64
Superstar napisał(a):Zrobią jak urosną w siłę, w końcu to sekta.
Już widzę jak "urastaja w siłę" - a szczególnie w Polsce - gdzie jest albo katolski beton, który na kazdą innośc reaguje agresją, albo ludzie tacy jak my, którzy na podobne "bery i bojki" nie lecą, bo po co?
"Marian zataczając się wracał jak zwykle znajomym chodnikiem do domu. Przez zamglone od całonocnej popijawy oczy widział mieszkańców Skórca bezskutecznie uganiających się choćby za kromką jakiegokolwiek pieczywa. Na razie było jednak cicho."

Jan Oborniak "Bankiet w piekarni" (zbiór opowiadań pt: "Krzyk ciszy", wyd. Opoka, Warszawa 1986)
Odpowiedz
#65
Superstar napisał(a):Zrobią jak urosną w siłę, w końcu to sekta.

chrześcijaństwo też kiedyś nazywano sektą

:p
Świat nie potrzebuje Ciebie, nie potrzebuje Nikogo.

[SIZE="1"]http://chomikuj.pl/em_en[/SIZE]
Odpowiedz
#66
Już ustaliliśmy że o rozmycie znaczenia słów bardzo łatwo.
Odpowiedz
#67
Ludzie, czemu wy zakładacie, że tym ludziom ktoś wyprał mózg? Może nie byli na żadnym spotkaniu? Może nie byli w głównej siedzibie tylko po prostu przeczytali wiki i spodobała im się ideologia? Czy żeby w coś wierzyć trzeba od razu Być związanym z organizacją? Czy wiara w boga wymaga wiary w papieża i dawania na tace? Ludzie ogarnijcie trochę tolerancji. Nie można dopuścić do tego, żeby ktoś się bał wyjść na ulice, bo ma inne poglądy niż wy.
Odpowiedz
#68
Szert napisał(a):Nie można dopuścić do tego, żeby ktoś się bał wyjść na ulice, bo ma inne poglądy niż wy.
Czemu kierujesz te słowa do mniejszości, która jest często wyzywana od komuchów, plugawego ścierwa i psów? Nam nie musisz tego tłumaczyć, ale miło, że chociaż zauważyłeś problem. Uśmiech
The only thing we have to fear is fear itself - Franklin D. Roosevelt

Cdesign proponentsists
Odpowiedz
#69
Szert napisał(a):Ludzie, czemu wy zakładacie, że tym ludziom ktoś wyprał mózg?

Cytat:Czy żeby w coś wierzyć trzeba od razu Być związanym z organizacją?

Nikt im nie musiał nic mówić. Scjentolodzy działają też w internecie. Wystarczy że ktoś to przeczyta, uwierzy i już ma mózg wyprany. Tak to działa.

Cytat:Ludzie ogarnijcie trochę tolerancji.

Nie toleruję poglądów wymyślonych dla potrzeb finansowych.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#70
A no tak, bo KK to taki wolontariat, nie ma nic wspólnego z kasą i został wymyślony po to, żeby ludziom było łatwiej dostrzec Boga. Język

Ale to, że ktoś przeczytał główne zasady scjentologi nie oznacza od razu, że ma wyprany mózg… Taka np. wikipedia, tam jest napisane wszystko o scjentologi, ona też pierze mózg? A może samo słowo scjentologia jest niebezpieczne? -.^

Powinno się zwalczać organizacje, a nie osoby prywatne. Mogą wierzyć, w co chcą. Więc rzucanie kamieniami w osoby na jakiś tam świętach jest trochę nie fajne. Tak samo jak różne groźby, ataki, gwałty, kradzieże, malowanie domu, wybijanie okien w samochodach. To też są ludzie. Ok, ci, co dostali się tam za pośrednictwem osób wtajemniczonych mają wyprane mózgi, ale im bardziej będą wywalani ze środowiska tym bardziej będą go unikać i pogrążać się.
Odpowiedz
#71
Rozumiem ale to nie oznacza że mamy takie poglądy szanować i im przyklaskiwać bo tego wymaga tolerancja.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#72
Wystarczy ignorować. Jak rydzyka.
Odpowiedz
#73
Można zamknąć temat? Wyzywanie scjentologów już nie jest modne i cool
Odpowiedz
#74
Szert napisał(a):Można zamknąć temat? Wyzywanie scjentologów już nie jest modne i cool

nie, nie można, bo dogryzanie im jest dobrym sposobem na chandrę, tak jak i innym religiom/sektom - a czemu? pokazują że ludzie mogą mieć jeszcze bardziej przesrane Język
Największy polski ateista. 110 kilo wagi.

konkluzja, po pewnej rozmowie - by pobić posąg ze Świebodzina, należy wybudować 34-metrową Sashę Grey, miażdzącą obcasem głowę biskupa.
Przerobienie wyspy Niue na raj podatkowy i BDSM-land też w planach.

"Zadbałem o o tę ponurą reputację, by odstraszyć podstępne zło, które dręczy nasz przeklęty kraj. Wiesz o czym mówię? o podatkach." Duży uśmiech

Harry Potter niesie lepsze przesłanie niż biblia.
Odpowiedz
#75
No, jak się wyzywa kogoś kto nie może się o tym dowiedzieć to człowiek się czuje taki ważny xd
Odpowiedz
#76
Ktoś ma coś do dodania?
Odpowiedz
#77
Czytałem iż wzrosła ilość procesów wytaczanych Scjentologicznemu kościołowi, iż machina się przegrzała i ludzie domagają się swoich majątków, ciekawe co z tego wyniknie.
Odpowiedz
#78
Scjentologu, jesteś milionerem?

Jak w tym dowcipie:
- Tato, jestem gejem!
- Ooo, synku, a masz nowego mercedesa albo bmw?
- Nie.
- A masz przynajmniej sześć zer na koncie?
- Nie.
- To żaden z ciebie gej, jesteś zwykłym pedałem. Duży uśmiech
Odpowiedz
#79
Różnica pomiędzy sektą, a grupą wyznaniową jest taka, że sekta liczy dziesiątki, setki lub co najwyżej tysiące wyznawców, zaś grupa wyznaniowa to najmniej dziesiątki tysięcy wiernych. Każda inna różnica jest wydumana. Problem scjentologii mnie nie dotyczy, bo mój ateizm jest nie tylko zbiorem poglądów, ale także sposobem na wygodne życie i wierzę, że podobnie będzie, o ile już nie jest, dla moich dzieci. Problem scjentologii w tolerancyjnym społeczeństwie na podobnej zasadzie nie dotyczy też większości społeczeństwa. Jedyna grupa, której działalność scjentologów zagraża to duchowni różnych wyznań. Gdybyż scjentologia była religią jak inne walczącą o wszystkie dusze, dałoby się ją jeszcze jakoś zdzierżyć. Ot zwyczajna konkurencja, ale te scjentologi walczą wyłącznie o dusze tych najlepiej zarabiających. Toż to Panie i Panowie jawne pogwałcenie zasad. Owszem czasem i od biednych taki ksiądz, pop, pastor czy inny imam coś tam dostanie, ale to grosze mili Państwo grosze. Prawdziwa śmietanka, proszę szanownych Państwa to posługa religijna dla bogatych. Niech tacy scjentolodzy przejmą nawet kilka dziesiątych procenta rynku, ale w wybranym targecie wówczas dla tradycjonalnych religii oznaczać to będzie spadek przychodów o kilka, a może nawet kilkanaście procent. Z dawien dawna wszyscy w Polsce wiedzą, że gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Z drugiej strony zawsze znajdą się u nas tacy, którym z dodawania dwa do dwóch wyjdzie siedem, albo dwa i pół.
Pozdrawiam JG
Odpowiedz
#80
Scjentolog napisał(a):(głupcy się do scjentologii nie garną)
Ahahaha!!! Oczywiście. XD
http://en.wikipedia.org/wiki/Courtney_Love
http://pl.wikipedia.org/wiki/Tom_Cruise
Te ikony scjentologii to intelektualni tytani. Duży uśmiech
The only thing we have to fear is fear itself - Franklin D. Roosevelt

Cdesign proponentsists
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości