Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Byc jak Richard Leakey.
#1
Leakey
Jeden z moich bohaterów. Jednak cenię go najbardziej nie za osiągnięcia na polu paleoantropologii, ale za działalność na rzecz ochrony środowiska. W pewnym okresie swego życia zmienił , że sie tak wyraże , profil aktywności. Porzucił grzebanie w ziemi w poszukiwaniu kości australopiteków i zajął się obroną kenijskiej przyrody przed kłusownikami. jego głównym zmartwieniem były hordy zabójców polujących na kość słoniową. I stosował radykalne metody. (Piszę stosował, bo wypadek ograniczył znacznie jego działalność). Złapanych kłusowników stawiał przed plutonem egzekucyjnym. Orzekał o winie i wydawał wyrok. Z tego powodu zmuszony był do poruszania sie w asyście ochrony osobistej.
Jeśli chodzi o zbrodnie dokonane przez człowieka na człowieku jestem zdecydowanym przeciwnikiem stosowania najwyższego wymiaru kary. Natomiast eksterminatorów dzikiej natury motywowanych chęcią zysku mój sprzeciw nie dotyczy. Możecie mnie nazwać ekonazistą.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#2
avidal napisał(a):Możecie mnie nazwać ekonazistą.

Proszę uprzejmie Uśmiech

Zauważmy, ze ekonaziści, tacy jak avidal nigdy nie zastanawiaja się dlaczego w takich krajach, jak RPA i Botswana nie ma problemu kłusowników, a przyroda jest tam bardzo dobrze chroniona. W Botswanie żyje ponad 130 000 słoni i rząd tego kraju zabiega o częsciowe zniesienie zakazu polowań na te zwierzeta, bo nadmierna populacja tych gigantów zaczyna przysparzać kłopotów. Natomaist kłusownictwo jest powszechne w Kenii, Rwandzie, czy Kongu? No dlaczego?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#3
avidal napisał(a):Jeśli chodzi o zbrodnie dokonane przez człowieka na człowieku jestem zdecydowanym przeciwnikiem stosowania najwyższego wymiaru kary. Natomiast eksterminatorów dzikiej natury motywowanych chęcią zysku mój sprzeciw nie dotyczy. Możecie mnie nazwać ekonazistą.

W pełni popieram wypowiedź Avidala i przy okazji dziękuję za informację, nie słyszałem do tej pory o tej działalności Leakey'a. Oby więcej takich "ekonazistów"!
Bez ewolucji nic w biologii nie ma sensu (T. Dobzhansky)

[SIZE="3"]Tu[/SIZE] jestem... [Obrazek: fftoie.gif]
Jest tylko jedno zanieczyszczenie środowiska... Ludzie.
Odpowiedz
#4
Atak Earth Liberation Front

Trzy luksusowe domy spłonęły, a dwa inne zostały uszkodzone, gdy wczesnym rakiem, w poniedziałek 3 marca na przedmieściach Seattle wybuchły bomby zapalające. Do ataku w rozrzuconych ulotkach przyznali się działacze Earth Liberation Front. (...) Poniedziałkowy atak jest tylko częścią prowadzonej od kilku lat kampanii przeciwko rozwojowi urbanistycznemu w kierunku dzikich miejsc i nienaruszonych ekosystemów. W takich „naturalnych” warunkach budowane są najczęściej luksusowe rezydencje i to one zostają najczęściej celami ELF.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#5
Ciekawe czy przyjadą do Augustowa i rozprawią się z obwodnicą? Mieszkańcy by im pewnie oczy wydrapali.
The only thing we have to fear is fear itself - Franklin D. Roosevelt

Cdesign proponentsists
Odpowiedz
#6
Tom Clancy napisał kiedyś taką fajną książkę... "Rainbow Six" - bardzo ciekawa, opisuje do czego kiedyś ekonaziści mogą się posunąć.
Odpowiedz
#7
hymm... w sumie to wychodzi, że sympatyzuję trochę z takimi ekonazistami:-]
u nas też przydałaby się jakaś organizacja robiąca coś więcej niż skuwanie sie łańcuchami i granie na gitarach hippie piosenek

Cytat:Teraz przedstawiciele firmy, która postawiła posiadłości grzmią w mediach, oskarżając ludzi z ELF o bycie przeciw ekologii, bowiem zniszczyli domy, w których zamierzano „promować dobrą praktykę budowlaną” opartą na „ekologicznych” rozwiązaniach.

<rotfl>
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI, JESTEM TYLKO JA"
Odpowiedz
#8
pilaster napisał(a):Proszę uprzejmie Uśmiech

Zauważmy, ze ekonaziści, tacy jak avidal nigdy nie zastanawiaja się dlaczego w takich krajach, jak RPA i Botswana nie ma problemu kłusowników, a przyroda jest tam bardzo dobrze chroniona. W Botswanie żyje ponad 130 000 słoni i rząd tego kraju zabiega o częsciowe zniesienie zakazu polowań na te zwierzeta, bo nadmierna populacja tych gigantów zaczyna przysparzać kłopotów. Natomaist kłusownictwo jest powszechne w Kenii, Rwandzie, czy Kongu? No dlaczego?
Zastanawialiśmy sie już kiedys nad tym i zgodziliśmy sie, że przyczyną jest zjawisko nazywane tragedią gminnych pastwisk. Tam, gdzie nie ma konkretnego właściciela, gdzie zasoby należą do "wszystkich", tam występuje niekontrolowana eksploatacja i w konsekwencji wyczerpanie zasobów. Tacy ekonaziści jak ja zastanawiają sie nad skutkami, ale i nad przyczynami. Natomiast filipiński prezydent Marcos, którego z pewnością ekonazistą nazwać nie można, a także jemu podobni, nie chce do nich zaliczyć pilastra, raczej nie mają tego w zwyczaju. Od 1965 roku Marcos wydał zezwolenie na używanie dynamitu podczas połowów, a także cyjanku. Efekt-w ciągu 20 lat zniszczono doszczętnie setki kilometrów rafy koralowej, dziś wody przybrzeżne sa praktycznie pozbawione życia. Rybołóstwo padło. Filipińczycy głodują.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#9
avidal napisał(a):Tam, gdzie nie ma konkretnego właściciela, gdzie zasoby należą do "wszystkich", tam występuje niekontrolowana eksploatacja i w konsekwencji wyczerpanie zasobów.

No właśnie. Uśmiech Przyczyną nieszczęscia jest to samo co jest przyczyną wszystkich innych nieszczęśc. Socjalizm i kolektywizm. Uśmiech

Dlatego w Botswanie i RPA, słonie i rezerwaty mają się aż za dobrze, natomiast w Kenii, Leakey, chocby na uszach stawał i kłusowników na pal wbijał, dzikiej zwierzyny nie upilnuje.

Cytat:Od 1965 roku Marcos wydał zezwolenie na używanie dynamitu podczas połowów, a także cyjanku. Efekt-w ciągu 20 lat zniszczono doszczętnie setki kilometrów rafy koralowej, dziś wody przybrzeżne sa praktycznie pozbawione życia. Rybołóstwo padło. Filipińczycy głodują.

I znowu do kogo należały te rafy? Kto był właścicielem łowisk?

Oczywiście było to wszystko państwowe, czyli niczyje. I mamy tego skutki.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#10
pilaster napisał(a):No właśnie. Uśmiech Przyczyną nieszczęscia jest to samo co jest przyczyną wszystkich innych nieszczęśc. Socjalizm i kolektywizm. Uśmiech

Dlatego w Botswanie i RPA, słonie i rezerwaty mają się aż za dobrze, natomiast w Kenii, Leakey, chocby na uszach stawał i kłusowników na pal wbijał, dzikiej zwierzyny nie upilnuje.

Oczywiście, ale równie prawdopodobna jest jeszcze inna przyczyna: mniejsza antropopresja na ekosystemy w wymienionych krajach. Gęstość zaludnienia w RPA wynosi 36,2 mieszk./km2 przy ujemnym współczynniku przyrostu -0,4%, Botswana ma 2,7 mieszk./km2 (danych nt. przyrostu nie mam). Kenia - odpowiednio - 63,5 mieszk./km2 i +2,57%. Liczby w zestawieniu z przedstawionymi faktami mówią same za siebie - nie trudno odgadnąć, gdzie pozostało więcej siedlisk dla dzikich zwierząt...
Bez ewolucji nic w biologii nie ma sensu (T. Dobzhansky)

[SIZE="3"]Tu[/SIZE] jestem... [Obrazek: fftoie.gif]
Jest tylko jedno zanieczyszczenie środowiska... Ludzie.
Odpowiedz
#11
Darayavahus napisał(a):Gęstość zaludnienia w RPA wynosi 36,2 mieszk./km2 przy ujemnym współczynniku przyrostu -0,4%, Botswana ma 2,7 mieszk./km2 (danych nt. przyrostu nie mam). Kenia - odpowiednio - 63,5 mieszk./km2 i +2,57%. Liczby w zestawieniu z przedstawionymi faktami mówią same za siebie - nie trudno odgadnąć, gdzie pozostało więcej siedlisk dla dzikich zwierząt...

Błąd w tym rozumowaniu wynika z faktu, że całe terytorium danego kraju uwaza się tutaj za tak samo produktywne (ilość opadów, jakośc gleb, etc) Tymczasem 80% powierzchni takiej Botswany to pustynie i półpustynie. O rolnictwie nie ma mowy, ale słonie tez nie mają czego żreć. Z resztą problem kłusownictwa nie zalezy zbytnio od gęstości zaloudnienia, tylko od popytu na słoninę i kość słoniową.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#12
pilaster napisał(a):Błąd w tym rozumowaniu wynika z faktu, że całe terytorium danego kraju uwaza się tutaj za tak samo produktywne (ilość opadów, jakośc gleb, etc) Tymczasem 80% powierzchni takiej Botswany to pustynie i półpustynie.
Po przeliczeniu całej ludności Botswany na pozostałe 20% powierzchni i tak wyszłoby zaledwie 13,5 mieszk./km2... Nadal daleko do przegęszczonej Kenii.
Bez ewolucji nic w biologii nie ma sensu (T. Dobzhansky)

[SIZE="3"]Tu[/SIZE] jestem... [Obrazek: fftoie.gif]
Jest tylko jedno zanieczyszczenie środowiska... Ludzie.
Odpowiedz
#13
Darayavahus napisał(a):Po przeliczeniu całej ludności Botswany na pozostałe 20% powierzchni i tak wyszłoby zaledwie 13,5 mieszk./km2... Nadal daleko do przegęszczonej Kenii.

Owszem :-D Z tym, że i pozostałe gleby Botswany żyznością nie grzeszą. Nieprzypadkowo Botswana była jedną z najbiedniejszych brytyjskich kolonii. Dzisiaj jest najbogatszym krajem afrykańskim. Nieprzypadkowo tez najbardziej wolnorynkowym i z najlepiej zachowaną dziką przyrodą.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#14
Komuniści chcieli zabić jakieś 10% ludzkości - żeby wprowadzić 'Nowy Wspaniały Świat'
Ekonaziści najchętniej zabiliby 90% ludzkości - żeby 'przyroda mogła oddychać'
Z dwojga złego to już wolę komunistów... Uśmiech
Odpowiedz
#15
Jak to przyjemnie wypowiadać się w imieniu tych, których sie nie lubi. Można im w ten sposób pięknie przywalić. Tek de Cart jest pewien, że ludzie tacy jak ja to wrogowie ludzkości. Śmiertelni wrogowie, on przecież zna ich myśli, mimo że egoizm nigdy nie pozwoli mu pojąć, że nie tylko własny tyłek może się w życiu liczyć.
Może więc poda przykłady ludobójstwa w wykonaniu ekonazistów? Chyba nie powinno być problemu, wszak jesteśmy bardziej krwiożerczy, niż KGB i Stasi razem wzięte.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#16
Dziś zaimponowal mi ktoś jeszcze, poza Leakeyem.
Byc jak Paul Watson
Bezkompromisowy obronca wielorybów. Kilka fragmentow z atrykułu:

Kiedy Watson mówi o ludziach, w jego głosie często słychać ledwo skrywaną złość, gdy o wielorybach - mięknie i wpada w łagodne tony. Kim jest ten człowiek, któremu w 2000 r. magazyn "The Times" przyznał tytuł Ekobohatera XX w.? Ekoterrorystą, jak chcą jedni, czy obrońcą zwierząt, jak mówią inni? I skąd ta miłość do wielorybów?

Jego fascynacja wielorybami ma korzenie w 1975 r. Greenpeace przeszkadzał wtedy Rosjanom w polowaniach na Pacyfiku. Kiedy statek Watsona podpłynął do wielorybników, oni wbili harpun w samicę kaszalota, a ta zaczęła krzyczeć prawie jak człowiek. Jeden z dużych samców uderzył ogonem w wodę, zdesperowany przepłynął pod statkiem ekologów i dosłownie rzucił się pod harpuny Rosjan. Ci byli już gotowi, wycelowali w walenia. On także zaczął krzyczeć, a potem zanurkował pod wodę. Dookoła było mnóstwo krwi. Wieloryb wypłynął na powierzchnię i w bólu kręcił młynki. - Wtedy zobaczyłem jego oko. Spojrzał na mnie. Wraz ze smugą krwawych bąbli zaczął szybko płynąć w naszą stronę. Wyskoczył z wody tuż nad burtą statku. Myślałem, że chce nas zatopić. Znów spojrzałem mu w oko. I zobaczyłem coś, co zmieniło mnie na całe życie. Zobaczyłem zrozumienie. Samiec w połowie skoku zrezygnował, z wielkim wysiłkiem zmienił kierunek i wpadł do wody. Ostatni raz spojrzał na mnie i umarł. Mógł nas zabić, ale tego nie zrobił. Jestem tutaj, bo postanowił darować mi życie - mówi Watson.

Co teraz dzieje się z Komisją Wielorybniczą? - Staramy się namówić Baracka Obamę, nowego prezydenta USA, żeby wylał z pracy Billa Hogartha, który był w komisji człowiekiem poprzedniego prezydenta Busha. Hogarth promował układ z Japonią polegający na tym, że USA zgodzą się na zalegalizowanie japońskich polowań, a w zamian za to też coś wyszarpią - pozwolenie na połowy dla niektórych ludów Alaski. Mamy nadzieję, że to nie przejdzie, bo jak zalegalizują polowania dla Japończyków, to natychmiast o to samo upomni się Korea. To byłaby katastrofa - tłumaczy ekolog.


Człowiek czynu. Bohater. O jego oddaniu i zdecydowaniu najlepiej świadczy ta wypowiedź:
Jedno z pytań, jakie zadaję kandydatom na członków mojej załogi, to: "Czy jesteś gotowy zaryzykować życie, żeby chronić wieloryby?" Jeśli mówią "tak", witam ich na pokładzie

Tacy ludzie zmienią ten świat.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#17
Tek de Cart napisał(a):Komuniści chcieli zabić jakieś 10% ludzkości - żeby wprowadzić 'Nowy Wspaniały Świat'
Ekonaziści najchętniej zabiliby 90% ludzkości - żeby 'przyroda mogła oddychać'
Z dwojga złego to już wolę komunistów... Uśmiech

komuniści chcieli zabić wszystkich którzy sie z nimi nie zgadzali i nie dawali sie zmusić do posłuszeństwa ...
nie wiem co to są ekonaziści (jakiś dziennikarski nowotwór?), ale prawda jest taka, że człowiek może się ocknąć z ręka w nocniku jesli już teraz nie wykombinuje jak naprawdę ochronić przyrodę przed wyginięciem.
Jesteśmy w sytuacji faceta który piłuje gałąź na której siedzi; co z tego że ta gałąź jest mu teraz bardzo potrzebna ... zaraz spadnie, a jest naprawdę b. wysoko.
Niestety żaden bóg nas nie uratuje w ostatniej chwili, a na pomysły SF jeszcze trochę jesteśmy za ciency Smutny

PS to nie do tematu wątku - ale ... tak wyszło Niezdecydowany
Świat nie potrzebuje Ciebie, nie potrzebuje Nikogo.

[SIZE="1"]http://chomikuj.pl/em_en[/SIZE]
Odpowiedz
#18
Ja nie chcę i nie potrafię być kimś innym, niż ekonazistą, w sytuacji, gdy co rusz dowiaduję się o wyczynach tych, do których moja niechęć sie sprowadza.
Japońscy wielorybnicy zabijają rocznie kilkaset cięzarnych samic.

Maltańscy mysliwi dla rozrywki i w imię choerj tradycji zabijają rocznie miliony migrujących ptaków


Na Wyspach Owczych szlachtuje się rocznie do tysiąca grindwali, bez ekonomicznego uzasadnienia.

Woda zatoki w Hvalvik przybiera purpurową barwę, gdy zagonione na płyciznę walenie wykrwawiają się na śmierć. A zebrani na brzegu gapie, w tym dzieci, przyglądają się rzezi z ekscytacją.
[Obrazek: matanza-calderones-13.jpg]

Ludzie wchodzą do wody i w ruch idą haki i ostre długie noże. Mężczyźni zaczynają zadawać wielorybom mordercze ciosy. Potężne ssaki wpadają w panikę i broczą krwią a woda pieni się, jakby się gotowała. Uderzenia zadaje się tuż za głową wieloryba, tak aby dotrzeć do jego rdzenia kręgowego i go przeciąć. Woda nasycona krwią przybiera ciemnoczerwony kolor.


[Obrazek: Local_residents_cat_206791g.jpg]
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#19
I teraz jak nie nazwać ludzi stojących na brzegu i oglądających z zapałem lub biorących czynny udział w kompletnie nieuzasadnionej rzezi zwierząt psychopatami? Jeżeli kogoś bawi bezpodstawne cierpienie i śmierć innej istoty, to dla mnie jest chorą jednostką. Najwyraźniej takich jednostek na pęczki w każdym zakamarku świata.

I teraz, mówi się, że to ci, którym przeszkadzają takie chore zachowania są źli i nazywa się ich nazistami albo faszystami?

Ja się pytam Co Jest Kurwa?!

:x
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI, JESTEM TYLKO JA"
Odpowiedz
#20
Dokładnie tak - rzygać mi się chce jak o czymś takim słyszę. Może to bez sensu z mojej strony (bo bym działał na szkodę własnego gatunku*), ale mam ochotę wrzucić tych "dzielnych' palantów do rowu pełnego głodnych krokodyli. Niestety, gapie zbiegli by się wtedy w jeszcze większej liczbie - bo tacy już ludzie są :lups:
Jedyne co można robić to edukować, wyjaśniać, tłumaczyć, uświadamiać. I to już w przedszkolu i w szkole. Jak na razie jest żałośnie i boję się, że o przyrodzie nasze wnuki będą się uczyć na historii :x

:wall:

PS
* może to wcale nie byłoby ze szkodą dla gatunku? 8O
Świat nie potrzebuje Ciebie, nie potrzebuje Nikogo.

[SIZE="1"]http://chomikuj.pl/em_en[/SIZE]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości