Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Byc jak Richard Leakey.
#41
Ależ sprzeciw wobec przedmiotowemu traktowaniu zwierząt wcale nie nakazuje porzucenia jedzenia mięsa. Chodzi o to, by te zwierzęta były hodowane w normalnych warunkach i w takich warunkach uśmiercane, tak by sprawić możliwie jak najmniej cierpienia. I problemem jest właśnie podejście hodowców do zwierząt, kiedy na wszystko patrzy się przez upiorny pryzmat zysku. Kwestia jakości życia tych zwierząt nie jest w ogóle brana pod uwagę - liczy się maksymalizacja zysku i minimalizacja strat. Dla mnie to chore podejście i z nim należy walczyć imho. Budujemy cywilizację na holocauście, codziennej bezdusznej eksterminacji i ogromie cierpienie nie do ogarnięcia.
Nie wiem, jak inni, ale gdy próbuję ogarnąć to myślami, czuję autentyczną odrazę, złość i przerażenie. Bo przecież to wszystko, co można zobaczyć w sieci nie bierze sie z powietrza i nie są to odosobnione wyjątki.
Wszystko to jest wynikiem złego podejścia do zwierząt i, dla mnie, absolutnie niezrozumiałego zastoju kultury, która nakazuje bezdusznie traktować zwierzęta jak przedmioty i ignorować je.
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI, JESTEM TYLKO JA"
Odpowiedz
#42
Shaw89 napisał(a):[...] jak, jako "neonazista" powinienem ustosunkować się do... mięsa. [...]

Szczęśliwy chyba chciałeś powiedzieć 'ekonazista' ? Oczko

PS
zastanawiając się nad tym czy "wypada" jeść mięso ('jeść przyjaciół' jak mawiają moi znajomi wegetarianie), pomyśl, że to nie do końca był/jest twój wybór. jesteś zwierzęciem wszystkożernym, jesz nie tylko trawę [:lol2:], ale również inne rzeczy i twój organizm potrzebuje mięska również. Jeśli masz już 30 lat albo więcej to pewnie możesz stopniowo rezygnować ze schabowego, ale pewnie - niechętnie Oczko jako młody człowiek powinieneś się odżywiać racjonalnie, nawet jeśli to jest kosztem innych stworzeń. Tak to już jest. Lew pewnie też nie ma radochy z zabicia ślicznej młodej antylopki - po prostu jest głodny i robi co należy jak przychodzi pora - wcale nie jest wrednym antylopobójcą z wyboru. Wyboru za niego i za nas dokonała nasza przeszłość.
Oczywiście ani ty, ani ja, ani lew nie musimy delektować się zabijaniem i... raczej nie powinniśmy 8)

PS
tak apropos tematu zabijania - do linkowni wrzuciłem: "Overlord 2, czyli mordowanie małych foczek. Na żywo"
Świat nie potrzebuje Ciebie, nie potrzebuje Nikogo.

[SIZE="1"]http://chomikuj.pl/em_en[/SIZE]
Odpowiedz
#43
avidal napisał(a):Człowiek czynu. Bohater. O jego oddaniu i zdecydowaniu najlepiej świadczy ta wypowiedź:
Jedno z pytań, jakie zadaję kandydatom na członków mojej załogi, to: "Czy jesteś gotowy zaryzykować życie, żeby chronić wieloryby?" Jeśli mówią "tak", witam ich na pokładzie

Tacy ludzie zmienią ten świat.

Jedno z pytań jakie zadaję kandydatom na część mojej załogi, to: "czy jesteś gotowy zaryzykować życie, żeby chronić Allacha?" Jeżeli mówią że tak, wtedy wręczam im ładunek wybuchowy.

Bohaterowie Avidala zmieniają świat.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#44
To prawda, fanatycy - szczególnie gdy są podjudzani przez swoich szefów mogą dużo zdziałać
- nie koniecznie dużo dobrego.
ja się ich 'trochę' boję Smutny

i dlatego optuję za edukacją, a nie za walką
owszem, z niektórymi sprawami możemy nie zdążyć, a z wieloma już spóźniliśmy się o wieki całe.
wszystkiego jednak i tak nie uratujemy bo konflikt interesów jest zbyt duży.
Słonie, goryle i jeszcze parę innych gatunków - nie mają szans na 'normalne' życie póki na ziemi jest coraz więcej ludzi. to kwestia tylko czasu - a ich terytoria kurczą się tak szybko, że tego czasu jest już naprawdę bardzo mało
8)
Ale bezmyślne albo komercyjne unicestwianie gatunków jest dla mnie zbrodnią taką samą jak zabijanie pobratymców (z tych samych pobudek zresztą) :roll: A czasem nawet większą!

pozdrawiam mimo upału Oczko
Świat nie potrzebuje Ciebie, nie potrzebuje Nikogo.

[SIZE="1"]http://chomikuj.pl/em_en[/SIZE]
Odpowiedz
#45
Rothein napisał(a):Jedno z pytań jakie zadaję kandydatom na część mojej załogi, to: "czy jesteś gotowy zaryzykować życie, żeby chronić Allacha?" Jeżeli mówią że tak, wtedy wręczam im ładunek wybuchowy.

Bohaterowie Avidala zmieniają świat.
Poslugujesz się od jakiegoś czasu chwytliwym argumentem. Oto wmawiasz oponentom religijne motywacje i konotacje. A że spierasz się z ateistami, taki zarzut jawi się jako szczególnie perfidny i bolesny. Jeśli oponent dostrzega pożytek plynący z organizowania się spolecznosci w państwa - obarczasz go religijna mentalnoscią. Jeśli nie uważa za zdrożne powolanie instytucji atheists camp - przyrównujesz go do nawiedzonego katechety. Gdy uznaje autorytety - Ty rzecz jasna ukazujesz go w świetle religijnego fanatyka. Aż dziw bierze, ze nie użyłeś podobnego argumentu w przypadku M.Jacksona. Czy moze użyłeś - nie sledziłem ostatnio forum zbyt szczegółowo?
Tak, niewątpliwie opracowałeś metodę. Ale jej urok jest powierzchowny. To religie bazują na ludzkich odruchach, a nie na odwrót. Podziw i uznanie kojarzą ci sie z religijnym owczym pędem, bo są nieodzowną częścią ludzkiej natury, a religie od dawna na ludzkiej naturze żerują czerpiąc z niej garściami.
Możesz wciąż od nowa, jak do tej pory, traktować mnie i nie tylko mnie jak quasi-religijnych pociotków - ale będzie to zawsze błędna diagnoza.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#46
avidal napisał(a):Poslugujesz się od jakiegoś czasu chwytliwym argumentem. Oto wmawiasz oponentom religijne motywacje i konotacje..

Może niektórych po prostu przeraża fanatyzm, nieważne w jakiej formie, ale to jednak zawsze fanatyzm.

Kto walczy z potworami powinien uważać by samemu nie stać się potworem. Bo kiedy długo patrzysz w otchłań, otchłań zaczyna patrzeć na ciebie.

pzdr
Odpowiedz
#47
Xenomorph napisał(a):[...]
Kto walczy z potworami powinien uważać by samemu nie stać się potworem. Bo kiedy długo patrzysz w otchłań, otchłań zaczyna patrzeć na ciebie.
pzdr

ale to już jest zupełnie inna bajka 8)
.....................................................................................
fanatyzm rzeczywiście imo może być niebezpieczny - i jest niebezpieczny jeśli czuje się wystarczająco silny.
wolę więc determinację, upór i stanowczość, oraz rozsądek i wiedzę.
wiedza nie bardzo chce iść w parze ze ślepym fanatyzmem Niezdecydowany

pozdr.
Świat nie potrzebuje Ciebie, nie potrzebuje Nikogo.

[SIZE="1"]http://chomikuj.pl/em_en[/SIZE]
Odpowiedz
#48
Mordowania ryb, jeśli nie ma ono sprzyjać zdobyciu pokarmu, stanowczo nie popieram. Zwłaszcza w takiej formie, gdy rzezi dokonuje się na oczach zafascynowanych gapiów. Ciekawe, czy kiedykolwiek przyszło któremuś z tych krzykaczy do głowy, którzy perorują, iż to muzyka metalowa, układ, sataniści-ateiści, brutalne gry i filmy mają zły wpływ na psychikę dziecka, że to oglądanie takich beztroskich rzezi prowadzi do systematycznego zwyrodnienia naszego społeczeństwa.Ale gdzie tam, w domu zabronią oglądnąć Harry'ego Pottera, bo to satanistyczny film i dziecko będzie złe wzorce czerpać, a wieczorem zabiorą synka na zabawę w mordowanie.
"- Chciałem powiedzieć - wyjaśnił z goryczą Ipslore - że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE."
Odpowiedz
#49
avidal napisał(a):Poslugujesz się od jakiegoś czasu chwytliwym argumentem. Oto wmawiasz oponentom religijne motywacje i konotacje.

Nie religijne, tylko subiektywne i nieracjonalne. Kierujesz się swoimi subiektywnymi widzimisię, jednak krytykujesz innych kiedy postępują podobnie. Nie ważne czy będą to fanatyzmy religijne czy inne. Ważne że są takie, bo "ja tak chcę, i basta". Oczko

Wracają do ludobójcy Leakey'ego - ciekawe że koleś ogranicza się do eksterminowania kłusowników a nie na przykład tych, którzy kłusowników wynajmują. Wiesz, łatwo roztrzelać jakiegoś bambusa-półkretyna w zapomnianej przez ludzi dziurze. Co innego wypowiedzieć wojnę inteligentnej śmietance towarzyskiej która skupuje to, co kłusownik - półkretyn odstrzeli. Bogacze zdobią kośćmi swoje bogate domy i w dupie mają zarówno słonie, kłusowników i Leakeya, no ale bohaterem zostaje człowiek który niszczy bezmózgie ludzkie "narzedzia", zamiast siegnąć do źródeł. :]

Kto yb tam pomyślał że być może kłusownicy też są zmuszeni robić to co robią jakąś skomplikowana sytuacją życiową. :roll:
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#50
Cytat:Co innego wypowiedzieć wojnę inteligentnej śmietance towarzyskiej która skupuje to, co kłusownik - półkretyn odstrzeli.

Gdyby Leakey rzucił się śmietankę towarzyską, to ktoś z jej grona miałby na ścianie trofeum w postaci kości pewnego obrońcy zwierząt...
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#51
Xenomorph napisał(a):Kto walczy z potworami powinien uważać by samemu nie stać się potworem. Bo kiedy długo patrzysz w otchłań, otchłań zaczyna patrzeć na ciebie.
pzdr

Być może, aby SKUTECZNIE walczyć z potworami, trzeba samemu stać się największym z potworów - żeby zwyciężyć :evil: ???

BTW również fascynuję się Nietzschem...
Bez ewolucji nic w biologii nie ma sensu (T. Dobzhansky)

[SIZE="3"]Tu[/SIZE] jestem... [Obrazek: fftoie.gif]
Jest tylko jedno zanieczyszczenie środowiska... Ludzie.
Odpowiedz
#52
Darayavahus napisał(a):Być może, aby SKUTECZNIE walczyć z potworami, trzeba samemu stać się największym z potworów - żeby zwyciężyć :evil: ???(...)
Tylko wtedy po co z nimi walczyć? Pokonasz mniejsze zło większym i w efekcie masz większe zło.
Miłość to ekonomia, tu się handluje DNA.
Odpowiedz
#53
lumberjack napisał(a):Gdyby Leakey rzucił się śmietankę towarzyską, to ktoś z jej grona miałby na ścianie trofeum w postaci kości pewnego obrońcy zwierząt...

Mniej więcej.

Darayavahus napisał(a):Być może, aby SKUTECZNIE walczyć z potworami, trzeba samemu stać się największym z potworów - żeby zwyciężyć :evil: ???

Słuszne spostrzeżenie. Tylko ze tutaj "potworami" są ci, którzy tworzą zbyt dla tego rodzaju materiałów. Do kłusowania zaś przymusić może bieda.

Można być potworem aby walczyć z potworami, jednak najpierw trzeba odnaleźć te potwory, a nie wyżywać się "bohatersko" na ich narzedziach.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#54
Xenomorph napisał(a):Może niektórych po prostu przeraża fanatyzm, nieważne w jakiej formie, ale to jednak zawsze fanatyzm.
Ale chyba nie Rotheina z jego kultem siły, która stanowi prawo. Albo ten kult to pic na wodę.
Cytat:Kto walczy z potworami powinien uważać by samemu nie stać się potworem. Bo kiedy długo patrzysz w otchłań, otchłań zaczyna patrzeć na ciebie.
Cytujesz tę mysl tak często, ze mogę chyba ja uznac za Twoje motto.
Martw się o siebie, Xenomorphie. Aby Cię nie prowokować do przypominania Twojego motto, (ktore oceniam jako głupie) wciaż od nowa, powinienem w ogóle nie poruszać kontrowersyjnych tematów, a Leakey zrobiłby lepiej, gdyby popijal Jacka Danielsa na swoim rancho gdzies w Montanie i miał wszystko gdzieś. Otóż działanie generuje kontrowersje, a akcja rodzi reakcję. Nie da sie wykonać brudnej roboty bez brudzenia rąk. Jeśli wystawiasz rachunek, ktoś musi za niego zapłacić. A walcząc z potworami, narażasz się na pomówienia ze strony takich jak Ty, którzy na co dzień z przyjemnościa poniżają ucisnionych i oczerniaja sprawiedliwych, hołubiąc równoczesnie uprzedzeniom, duchowej brzydocie i chamstwu. Cóż, ryzyko zawodowe.
Rothein napisał(a):Nie religijne, tylko subiektywne i nieracjonalne. Kierujesz się swoimi subiektywnymi widzimisię, jednak krytykujesz innych kiedy postępują podobnie. Nie ważne czy będą to fanatyzmy religijne czy inne. Ważne że są takie, bo "ja tak chcę, i basta".
Bez owijania w bawełnę; nie dość, ze ze mnie fanatyk pierwszej wody, to jeszcze hipokryta.
Witaj w lidze Xenomorpha.
Cytat:Wracają do ludobójcy Leakey'ego - ciekawe że koleś ogranicza się do eksterminowania kłusowników a nie na przykład tych, którzy kłusowników wynajmują. Wiesz, łatwo roztrzelać jakiegoś bambusa-półkretyna w zapomnianej przez ludzi dziurze. Co innego wypowiedzieć wojnę inteligentnej śmietance towarzyskiej która skupuje to, co kłusownik - półkretyn odstrzeli. Bogacze zdobią kośćmi swoje bogate domy i w dupie mają zarówno słonie, kłusowników i Leakeya, no ale bohaterem zostaje człowiek który niszczy bezmózgie ludzkie "narzedzia", zamiast siegnąć do źródeł.
O Leakeyu wiesz tyle, ile do tej pory napisałem, a to nie upoważnia Cię do prawienia tego typu obiegowych mądrości. Nie ograniczał się on do działania w terenie, prowadził też kampanię spoleczną w celu zaostrzenia sanckji prawnych i zwiększenia nakładów na walkę z kłusownictwem zorganizowanym. A do grubych ryb najkrótsza droga prowadzi czasem poprzez płotki.
Leakey robił, co mógł, różnymi drogami. Ryzykował życiem swoim i swoich ludzi i mógł skończyć jak D.Fossey. I jeśli nawet nie dopadł tych na samej górze, to przeciez nie to bylo główną motywacją. Chodziło o ochronę zwierząt, przede wszystkim. A najbardziej optymalną strategią, biorąc od uwage możliwości i realia, okazało się być odcinanie hydrze macek, skoro głowy uciąć nie sposób.
Ale widzisz, teraz przynajmniej wysuwasz sensowne zarzuty, zamiast przypinać łatki
Cytat:Kto yb tam pomyślał że być może kłusownicy też są zmuszeni robić to co robią jakąś skomplikowana sytuacją życiową.
.
Od kiedy jestes taki troskliwy? Jak dotąd całym sobą dawałeś do zrozumienia, ze należy najpierw walić w łeb, a potem ewentualnie zastanawiać sie, czy nalezało.
Biedni kłusownicy. Zmuszeni przez życie do zabijania goryli i nosorożców. Rozbrajasz mnie naiwnością.
lumberjack napisał(a):Gdyby Leakey rzucił się śmietankę towarzyską, to ktoś z jej grona miałby na ścianie trofeum w postaci kości pewnego obrońcy zwierząt
Spekulacje, spekulacje...
W bardzo wredny sposób sugerujesz, ze Leakey to tchórz, który skoncentrował się na tym, co bezpieczne. I z wyrachowania nie zadzierał z grubymi rybami, tylko z niegroźnymi pionkami.
Spekulacje, spekulacje...
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#55
Nie wiem czy bał się zadzierać. Przypuszczam co by się z nim stało gdyby zadarł. Wrogowie elit mających władzę mogą ginąć na różne sposoby, np. w wypadkach samochodowych spowodowanych przez, oczywiście, sprawców nieznanych.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#56
Rothein napisał(a):Mniej więcej.
Słuszne spostrzeżenie. Tylko ze tutaj "potworami" są ci, którzy tworzą zbyt dla tego rodzaju materiałów. Do kłusowania zaś przymusić może bieda.

Można być potworem aby walczyć z potworami, jednak najpierw trzeba odnaleźć te potwory, a nie wyżywać się "bohatersko" na ich narzedziach.

Prawda, masz rację - niestety... Smutny

"Rękę karaj
nie ślepy miecz"

[SIZE="1"]Nie pamiętam, czyj to tekst - to chyba jakiś klasyk z epoki romantyzmu? - humanistyka nie jest moją mocną stroną...[/SIZE]

Masz może pomysł, JAK walczyć z tymi potworami, które tworzą "zbyt dla tego rodzaju materiałów" :?:

Ja niestety, poza podłożeniem bomby (tylko gdzie?) - nie mam żadnego. Smutny
[SIZE="1"]Żeby to chociaż było tak jednoznacznie, jak na tym filmie z Seagalem: tytuł był chyba "Na przeklętej ziemi", czy coś takiego...[/SIZE]
Bez ewolucji nic w biologii nie ma sensu (T. Dobzhansky)

[SIZE="3"]Tu[/SIZE] jestem... [Obrazek: fftoie.gif]
Jest tylko jedno zanieczyszczenie środowiska... Ludzie.
Odpowiedz
#57
Samo wysadzenie w powietrze tych, którzy sponsorują nie zakończy problemu. Na ihc miejsce pojawią się następni, bo tu problemem jest mentalność ludzi i ich stosunek do zwierząt. Co z tego, że ludzie tacy jak Leakey będą walczyć z kłusownikami, skoro później masom przedstawi się ich jako faszystów i zbrodniarzy, zdyskredytuje idee, dla ktorych walczą i tak na prawdę ludzie dalej będą mieli to w dupie, a zwierzęta na całym świecie traktowane będą jak przedmioty i źródło zysku.
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI, JESTEM TYLKO JA"
Odpowiedz
#58
a może przydało by się więcej takich ludzi jak T. Matkowski
http://czytelnia.onet.pl/wideo/283,52450...arzaj.html

(link do rozmowy z autorem książki "Polowaneczko")
pozdr.
8)
Świat nie potrzebuje Ciebie, nie potrzebuje Nikogo.

[SIZE="1"]http://chomikuj.pl/em_en[/SIZE]
Odpowiedz
#59
Znam jednego mysliwego. Mily człowiek, z poczuciem humoru. Dusza towarzystwa. Jednoczesnie bestia.
Dr. Jekyll i Mr.Hyde.

Polowaneczko przeczytam.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#60
avidal napisał(a):Ale chyba nie Rotheina z jego kultem siły, która stanowi prawo. Albo ten kult to pic na wodę.

Cytujesz tę mysl tak często, ze mogę chyba ja uznac za Twoje motto.
Martw się o siebie, Xenomorphie.
Bez owijania w bawełnę; nie dość, ze ze mnie fanatyk pierwszej wody, to jeszcze hipokryta.
Witaj w lidze Xenomorpha. ...

Avidal zapomniał, że xenomorph nigdy nie deklarował się jako pacyfista, więc jego motto bezpośrednio go nie dotyczy. Natomiast avidal wielokrotnie podkreślał jak bardzo brzydzi się przemocą, a tu takie coś. Albo więc jest kompletnym hipokrytą [co zresztą sam napisał] albo zmienił poglądy i już nie jest pacyfistą... teraz nawołuje do ludobójstwa, w imię wyimaginowanego wyższego celu, prawie jak słudzy Allaha. W zasadzie co odróżnia go od religijnych fanatyków ? NIC

Ale kiedy xenomorph pisał o tym że avidal to potencjalny zbrodniarz, nikt nie brał tego na poważnie. Teraz jednak widać że hipoteza xenomorpha układa się w logiczną całość. Uważajcie Fanatyk to ktoś, kto nie może zmienić zdania i nie może zmienić tematu (W.Ch.)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości