Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
rozliczenie z II RP
#1
ostatnimi czasy modne jest poruszanie tematów szumnie nazywanych "polityką historyczną" czy też może prościej "rozrachunkiem z przeszłością". uznałem, że pora by i na to forum przeszmuglować jakiś interesujący wątek.

proponuję na początek obejrzeć fragment kroniki filmowej:
http://video.google.com/videoplay?docid=...855680486&
jest to relacja z pogrzebu R. Dmowskiego.
to, co uderza w tym filmie zdarza się w okolicy 6 minuty. trumna Dmowskiego jest wynoszona z katedry a witają ją tłumy robiące rzymski salut. później w okolicy 11 minuty widzimy defiladę maszerującą na powiewającymi "Szczerbcami".

jakoś tak chyba jest poza naszą świadomością, że w II RP działały dokładnie te same mechanizmy, co w III Rzeszy.
Pociągają mnie nie te rzeczy, co trzeba: lubię pić, jestem leniwy, nie mam boga, polityki, idei ani zasad. Jestem mocno osadzony w nicości, w swego rodzaju niebycie, i akceptuję to w pełni - Bukowski

- Panie Trout - spytała - czy jeśli wygram, będę mogła zabrać też siostrę?
- Gówno - odpowiedział Kilgore Trout - Myślisz, że pieniądze rosną na drzewach? - Vonnegut
Odpowiedz
#2
Wg mnie - nie dokładnie te same mechanizmy tylko podobne. Nie było u nas żadnej koncepcji eugeniki, Dmowski na wodza nie pasował(już bardziej Piłsudski się nadawał przecież), ten ruch polityczny był podparty katolicyzmem(który chyba trochę temperował i chronił przed radykalniejszymi poglądami w stylu 'ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej'). Tendencje do totalitaryzmu(a może autorytaryzmu?) oczywiście były też w Polsce tylko, że wg mnie miały trochę inny charakter niż te w Niemczech.
Odpowiedz
#3
O co ci się rozchodzi1?Że oddają cześć wielkiemu człowiekowi!?
Uderzaj.Wszystko inne ma drugorzędne znaczenie.Uderzaj.
Odpowiedz
#4
Zadar napisał(a):Wg mnie - nie dokładnie te same mechanizmy tylko podobne. Nie było u nas żadnej koncepcji eugeniki, Dmowski na wodza nie pasował(już bardziej Piłsudski się nadawał przecież), ten ruch polityczny był podparty katolicyzmem(który chyba trochę temperował i chronił przed radykalniejszymi poglądami w stylu 'ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej'). Tendencje do totalitaryzmu(a może autorytaryzmu?) oczywiście były też w Polsce tylko, że wg mnie miały trochę inny charakter niż te w Niemczech.

ok, ale model włoski czy może bardziej hiszpański (z tą wielką rolą katolicyzmu) był bardzo prawdopodobny, tylko w pewnym momencie nie zaskoczyła jedna zapadka w maszynie.

chodzi mi głównie o to, że nie zbudujemy wg mnie sensownego pojęcia patriotyzmu jeśli nadal będziemy postrzegać rzeczywistość na zasadzie antagonizmów: "my - ofiary, źli - Niemcy naziści". zauważanie tożsamości mechanizów władzy może wg mnie wiele pomóc.
Pociągają mnie nie te rzeczy, co trzeba: lubię pić, jestem leniwy, nie mam boga, polityki, idei ani zasad. Jestem mocno osadzony w nicości, w swego rodzaju niebycie, i akceptuję to w pełni - Bukowski

- Panie Trout - spytała - czy jeśli wygram, będę mogła zabrać też siostrę?
- Gówno - odpowiedział Kilgore Trout - Myślisz, że pieniądze rosną na drzewach? - Vonnegut
Odpowiedz
#5
"hiszpański (z tą wielką rolą katolicyzmu) był bardzo prawdopodobny, tylko w pewnym momencie nie zaskoczyła jedna zapadka w maszynie."

Też tak mi się wydaje. Najprawdopodobniej mogłoby dojść do czegoś w stylu rządów gen. Franco.

"chodzi mi głównie o to, że nie zbudujemy wg mnie sensownego pojęcia patriotyzmu jeśli nadal będziemy postrzegać rzeczywistość na zasadzie antagonizmów: "my - ofiary, źli - Niemcy naziści". zauważanie tożsamości mechanizów władzy może wg mnie wiele pomóc."

Ale tak postrzegana rzeczywistość jest raczej na poziomie licealnym Oczko Poza filozofią studiuję też historię i te mechanizmy o których piszesz + inne niechlubne wątki z historii Polski(np. szmalcownictwo) są poruszane i dyskutowane. Wg mnie bardziej "obiektywną" historię można poznać właśnie dopiero na studiach(albo samemu - ale to już zależy od zainteresowań jednostki), a to co jest powszechnie, potocznie nauczane w szkołach średnich i podstawówkach ma na celu raczej wywołanie w uczniach pewnych uczuć i wartości niż pokazanie całej historii Polski zawierającej tematy budzące dumę ale również te które są dla nas wstydliwe.
Odpowiedz
#6
Zadar napisał(a):Ale tak postrzegana rzeczywistość jest raczej na poziomie licealnym Oczko Poza filozofią studiuję też historię i te mechanizmy o których piszesz + inne niechlubne wątki z historii Polski(np. szmalcownictwo) są poruszane i dyskutowane. Wg mnie bardziej "obiektywną" historię można poznać właśnie dopiero na studiach(albo samemu - ale to już zależy od zainteresowań jednostki), a to co jest powszechnie, potocznie nauczane w szkołach średnich i podstawówkach ma na celu raczej wywołanie w uczniach pewnych uczuć i wartości niż pokazanie całej historii Polski zawierającej tematy budzące dumę ale również te które są dla nas wstydliwe.

Zadarze wiem, że w kręgach akademickich te sprawy nie są tajemnicą, ale tu chodzi o naszych rodaków i o to, że przez ostatnie 20 lat wciąż nie wyklarowało się porządne pojęcie patriotyzmu.

i dopóki prawica jasno nie odetnie się od Dmowskiego to chyba nie ma na to szans
Pociągają mnie nie te rzeczy, co trzeba: lubię pić, jestem leniwy, nie mam boga, polityki, idei ani zasad. Jestem mocno osadzony w nicości, w swego rodzaju niebycie, i akceptuję to w pełni - Bukowski

- Panie Trout - spytała - czy jeśli wygram, będę mogła zabrać też siostrę?
- Gówno - odpowiedział Kilgore Trout - Myślisz, że pieniądze rosną na drzewach? - Vonnegut
Odpowiedz
#7
nex napisał(a):i dopóki prawica jasno nie odetnie się od Dmowskiego to chyba nie ma na to szans

heh, ale żartowniś z ciebie Oczko Chociaż z drugiej strony może i jest na to szansa. Ale tak w ogóle to co rozumiesz pod pojęciem prawicy? Nie jest to przecież jednorodne środowisko. Tacy np. nacjonaliści to na 100% od Dmowskiego się nie odetną, bo na jego pismach bazują.

"ale tu chodzi o naszych rodaków i o to, że przez ostatnie 20 lat wciąż nie wyklarowało się porządne pojęcie patriotyzmu."

Hmm... nie wiem czy dobrze cię zrozumiałem. Chcesz, żeby wśród ogółu Polaków wyklarowało się jasne, jednoznaczne pojęcie patriotyzmu? To chyba syzyfowa praca. Wielu ludzi rozumie patriotyzm bardzo różnie i bardzo różnie sobie interpretuje 'działanie dla dobra ojczyzny'. Pierwszy przykład z brzegu - ot taki Vacarius uwaza za patriotyczne działanie walkę z katolikami. Ciekawe ilu jeszcze takich Vacariusów sobie żyje w Polsce... Żeby pojęcie patriotyzmu było porządne, trzeba chyba przede wszystkim wyjaśnić co mamy rozumieć pod pojęciem dobra narodu. A to będzie wg mnie zawsze nacechowane subiektywizmem.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#8
Cytat:trzeba chyba przede wszystkim wyjaśnić co mamy rozumieć pod pojęciem dobra narodu
ot i to jest ciekawe. jeśli kategoria narodu ma jeszcze w ogóle funkcjonować społecznie, to z pewnością nie to anachroniczne pojęcie wypracowane jeszcze w XIX w. jak na razie to mimo faceliftingu cały czas lokalna prawica tłucze to samo.
Odpowiedz
#9
Jeśli nie mówić o Dmowskich, Jędrkach Giertychach, gettach ławkowych i ONR-rze to pierwsze co mi się rzuca to fakt, że endecka policja dużo częściej sięgała po broń niż milicje zoma i orma.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości