Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
NIE Inteligentnemu Projektowi
#1
http://portalwiedzy.onet.pl/,11127,13302...pisma.html

Brawa dla Setha Shostaka, zawsze go ceniłem jako człowieka i naukowca. I nie zawiodłem się.

Cytat:W odróżnieniu od wielu Europejczyków, którzy uważają całą tę debatę za nieco komiczną, nie jestem rozbawiony. Nauczanie inteligentnego projektu na lekcjach biologii miesza naukę z metafizyką. W kraju, którego byt opiera się na technicznym zaawansowaniu, to poważna sprawa.

Ale Amerykanie już tak zdzecinnieli, że i tak miliony z nich będą wierzyć w płaskość Ziemi i spisek mający na celu ukrycie prawdy. A wyznawców ID jest jeszcze więcej.

Tak z ciekawości chciałem zapytać, co myślicie o SETI? Ciekaw jestem też, czy znacie SETI@Home: http://www.setiathome.pl
Odpowiedz
#2
Ja uważam, że projekt SETI jest najsensowniejszą na razie próbą poszukiwań pozaziemskich cywilizacji.
Słyszałem o SETI@home i nawet się zarejestrowałem w tym projekcie.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#3
Też uważam ze to dobry program, jednakże szansa na uzyskanie jakiegokolwiek sygnału od istot rozumnych uważam za skrajnie małe. Sama gęstość występowania życia w Galaktyce musi być trochę mniejsza niż przypuszczamy. Natomiast gęstość występowanie życia inteligentnego powinna już być skrajnie mała, choć zycie to musi zapewne istnieć (według mnie na 100%).

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#4
I czemu sie dziwic stanom ktore nauczaja ID gdy prezydent sam jest fundamentalistycznym ewangelista i wieksza czesc glosujacych to wierni chcrzescijanie :]

Zgadzam sie z fizykiem, projekt seti jest na razie najsensowniejszym sposobem szukania innych cywilizacji i takze jestem zarejestrowany w projekcie Uśmiech
Ideals do not need to be defended to survive, those need to be acted upon.


Twój świat się zaczyna i kończy w twojej świętej księdze. Mój nie ma początku ani końca. Teraz pytanie. To twój czy mój horyzont jest szerszy?
Odpowiedz
#5
To ja jeszcze polecam projekt LHC @ Home - obliczenia majace na celu budowe najwiekszego obecnie akceleratora - Large Hadron Collider w CERNie

[Obrazek: cern.gif][Obrazek: lhc.jpg]
Null pointer exception
Odpowiedz
#6
Uśmiałem się czytając wypowiedzi pana Seth’a Uśmiech Jak widzimy jest on walczącym ateistą, broniącym z zacięciem jedynej słusznej wiary. Przeanalizujmy co tak poruszyło pana Seth’a?
Czyżby to, że ktoś nie zgadza się z jego wizją bezosobowego kosmosu? Czyżby to, że ktoś śmie twierdzić, że wszystko co istnieje ma swojego Projektanta? Hmmm, na to wygląda.
Pan Szostak nasłuchuje sygnałów z kosmosu w poszukiwaniu inteligencji i to uważa za dobre i naukowe, jednak kiedy ktoś „nasłuchuje” sygnałów w poszukiwaniu inteligencji tutaj na ziemi, uważa to za coś nienaukowego Uśmiech Jego brak inteligencji poraża. Problemem dla pana Seth’a jest kiedy ktoś mówi: „Jeśli wy, naukowcy z programu SETI, odbierzecie złożony sygnał radiowy z kosmosu, będziecie twierdzić, że to dowód na istnienie obcych, inteligentnych form życia. Zatem wasza metodologia jest całkowicie zgodna z naszą – złożoność świadczy o inteligencji i celowym projekcie. A badania SETI są szeroko akceptowane przez naukowców”. Pan Seth widzi to jako manipulację, mówiąc: „Twarde i agresywne. W rzeczywistości nie szukamy złożonych sygnałów, ale prostych.” Panie Seth to pan tutaj manipuluje  Szukacie sygnałów, które będą pochodziły od inteligentnych istot. Nie ważne czy są to proste, czy bardziej złożone sygnały. Na swoim etapie jesteście w stanie odróżnić sygnał „wygenerowany” przez materię, od sygnału nadanego przez żywą istotę. Sygnał pochodzący od żywej istoty charakteryzuje się złożonością, której nie posiada bezosobowy kosmiczny szum. Nawet jeśli sygnał nadany przez żywą istotę będzie stosunkowo prosty, będzie on rozróżnialny od sygnałów „wygenerowanych” przez materię. Pan Seth nie przejmuje się brakiem logiki i kręci dalej: „Poszukujemy ich (sygnałów) w miejscach, gdzie podejrzewamy istnienie planet.” Panie Seth, a czy kreacjoniści nie szukają „sygnałów” w miejscach, w których podejrzewają istnienia inteligencji? Kreacjoniści jak najbardziej szukają właśnie w takich miejscach. Oni także widząc złożoność struktury materii, która nas otacza, podejrzewają, że jest ona „sygnałem” jakiejś inteligentnej istoty. Pan Seth kończy swój wywód słowami: „Analogia z SETI nie jest właściwą taktyką obrony inteligentnego projektu.” Nie wykazał pan tego panie Seth swojej wypowiedzi. To co pan pisze nie trzyma się kupy. Kreacjoniści podając analogie swoich badań do badań SETI pokazali, że są tak samo „naukowi” jak pan i cała reszta pana kolegów To, że pana to zabolało jest jak najbardziej zrozumiałe. Dlaczego? Ponieważ jest pan ateistą, który kurczowo trzyma się swojej wiary w nieistnienie Boga i Boi się pan wszystkiego co mogłoby tę wiarę osłabić, albo nie daj Boże zniszczyć  Jeżeli byłby pan obiektywny (za jakiego się pan pewnie uważa) nie bolałoby pana, że ktoś może proponować istnienie Stwórcy. Dlaczego twierdzi pan , że „Nauczanie inteligentnego projektu na lekcjach biologii miesza naukę z metafizyką.”? Dlatego, że nie przeszkadzają panu poszukiwania zwykłego kosmity. Problem pojawia się wtedy gdy zaczynamy poszukiwać największego, pierwotnego, oryginalnego Kosmity Dlaczego jest to problem? Gdy znajdziemy zwykłych kosmitów, dalej będziemy mogli kontynuować swoją wizje ateistycznej rzeczywistości. Być może jeżeli kosmici będą bardziej zaawansowani, będziemy mogli się od nich nauczyć jak lepiej panować nad stworzeniem i dzięki temu bardziej zadowalać swoje zmysły. Jeżeli kosmici okażą się mniej „zaawansowani” od nas, będziemy ich mogli eksploatować. Jeżeli jednak znajdziemy najwyższego Kosmitę, może okazać się, że to On jest tym, który dyktuje warunki gry. To On jest tym, który zawarł w swoim projekcie pewien cel, który powinniśmy odnaleźć i wypełnić. Jeżeli Go odkryjemy, może okazać się, że nasze plany panowania nad światem są złe i powinniśmy zmienić swoją świadomość, podporządkowując swoją wolę woli najwyższego Kosmity Uśmiech Brrrrrrrrrrrrrr! Przed realizacja takiego scenariusza każdy „normalny” ateista się wzbrania. Dlatego Pan Seth tak jak inni jego koledzy wydali wojnę poszukiwaniom Super Kosmity! Tak, to prawda panie Seth „na pewno nie obejdzie się bez krwi i siniaków”, jednak taka jest natura tego miejsca. Warto się zastanowić po której stronie barykady stanąć.
[Obrazek: ateista-260x60.gif]
Odpowiedz
#7
Do ali baby

Należysz do sekty wielbiącej jakiegoś super, pierwotnego kosmite 8O Szczęśliwy Jak nawiązujecie z nim kontakt? Telepatia? Wchłaniacie energie z kosmosu? Gdy przyjdzie Wielki Kosmita to zabierze Cie na swój statek i polecisz na jego planete?

Leczysz się?
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#8
ali baba napisał(a):Uśmiałem się czytając wypowiedzi pana Seth’a Uśmiech Jak widzimy jest on walczącym ateistą, broniącym z zacięciem jedynej słusznej wiary.

Pan Seth po prostu nie życzy sobie, żeby kreacjoniści podcierali sobie d**ę jego projektem. Nie ma co się temu zresztą dziwić (zwłaszcza, że robią to bez chociażby jego zgody)... A co do uśmiania się, to będzie o tym na końcu Język

ali baba napisał(a):Przeanalizujmy co tak poruszyło pana Seth’a?
Czyżby to, że ktoś nie zgadza się z jego wizją bezosobowego kosmosu? Czyżby to, że ktoś śmie twierdzić, że wszystko co istnieje ma swojego Projektanta? Hmmm, na to wygląda.

A co tak ciebie poruszyło? To, że ktoś śmie kwestionować te kreacjonistyczne brednie (nie poparte żadnymi dowodami i stojące w sprzeczności z najnowszymi odkryciami naukowymi)?

ali baba napisał(a):Pan Szostak nasłuchuje sygnałów z kosmosu w poszukiwaniu inteligencji i to uważa za dobre i naukowe, jednak kiedy ktoś „nasłuchuje” sygnałów w poszukiwaniu inteligencji tutaj na ziemi, uważa to za coś nienaukowego Uśmiech Jego brak inteligencji poraża.

Żeby znaleźć inteligencję na Ziemi nie trzeba chyba szukać jakichś "sygnałów"...

ali baba napisał(a):Problemem dla pana Seth’a jest kiedy ktoś mówi: „Jeśli wy, naukowcy z programu SETI, odbierzecie złożony sygnał radiowy z kosmosu, będziecie twierdzić, że to dowód na istnienie obcych, inteligentnych form życia. Zatem wasza metodologia jest całkowicie zgodna z naszą – złożoność świadczy o inteligencji i celowym projekcie.

A co ma piernik do wiatraka? To, że niektórzy ciemni ludzie niepotrafią sobie wyobrazić (ale nadistotę bez początku i końca to już sobie bez problemu wyobrazić mogą), że coś może powstać samo z siebie (albo zmieniać się przez miliony lat) wcale nie oznacza, że złożoność czagokolwiek może świadczyć o jakimkolwiek inteligentnym projekcie (a to, co ty podajesz to nie żaden "dowód" a co najwyżej mizerna poszlaka). To tylko bezsensowne spekulacje niepoparte żadnymi dowodami (w przeciwieństwie do ewolucji, na którą jest ich już całkiem sporo...).

ali baba napisał(a):A badania SETI są szeroko akceptowane przez naukowców”. Pan Seth widzi to jako manipulację, mówiąc: „Twarde i agresywne. W rzeczywistości nie szukamy złożonych sygnałów, ale prostych.” Panie Seth to pan tutaj manipuluje  Szukacie sygnałów, które będą pochodziły od inteligentnych istot. Nie ważne czy są to proste, czy bardziej złożone sygnały. Na swoim etapie jesteście w stanie odróżnić sygnał „wygenerowany” przez materię, od sygnału nadanego przez żywą istotę. Sygnał pochodzący od żywej istoty charakteryzuje się złożonością, której nie posiada bezosobowy kosmiczny szum. Nawet jeśli sygnał nadany przez żywą istotę będzie stosunkowo prosty, będzie on rozróżnialny od sygnałów „wygenerowanych” przez materię. Pan Seth nie przejmuje się brakiem logiki i kręci dalej: „Poszukujemy ich (sygnałów) w miejscach, gdzie podejrzewamy istnienie planet.” Panie Seth, a czy kreacjoniści nie szukają „sygnałów” w miejscach, w których podejrzewają istnienia inteligencji? Kreacjoniści jak najbardziej szukają właśnie w takich miejscach. Oni także widząc złożoność struktury materii, która nas otacza, podejrzewają, że jest ona „sygnałem” jakiejś inteligentnej istoty.

Jest jednak jedna zasadnicza różnica: SETI szuka po prostu kosmitów (jacy by oni nie byli) a kreacjoniści jakiejś Superdupermeganadultra Istoty. Prawie to samo, ale w tym wypadku "prawie" robi kolosalną różnicę Język Swoją drogą: nawet jeżeli znajdą coś takiego ( :lol2: ), to skąd przypuszczenie, że ta nadistota cokolwiek stworzyła oraz że się tym, co stworzyła interesuje?

ali baba napisał(a):Pan Seth kończy swój wywód słowami: „Analogia z SETI nie jest właściwą taktyką obrony inteligentnego projektu.” Nie wykazał pan tego panie Seth swojej wypowiedzi. To co pan pisze nie trzyma się kupy. Kreacjoniści podając analogie swoich badań do badań SETI pokazali, że są tak samo „naukowi” jak pan i cała reszta pana kolegów

Powiem tak: jakie masz dowody, że te całe kreacjonistyczne brednie są prawdziwe? Powtarzam: dowody - nie przypuszczenia, teorie, czy domysły...

ali baba napisał(a):To, że pana to zabolało jest jak najbardziej zrozumiałe. Dlaczego? Ponieważ jest pan ateistą, który kurczowo trzyma się swojej wiary w nieistnienie Boga i Boi się pan wszystkiego co mogłoby tę wiarę osłabić, albo nie daj Boże zniszczyć  Jeżeli byłby pan obiektywny (za jakiego się pan pewnie uważa) nie bolałoby pana, że ktoś może proponować istnienie Stwórcy.

Ty też chyba za bardzo obiektywny nie jesteś, co? W końcu tak cię boli to, że ktoś się niezgadza z waszymi bajeczkami i w ogóle nie traktuje ich poważnie (jak zresztą każdy racjonalnie myślący człowiek)...

ali baba napisał(a):Dlaczego twierdzi pan , że „Nauczanie inteligentnego projektu na lekcjach biologii miesza naukę z metafizyką.”? Dlatego, że nie przeszkadzają panu poszukiwania zwykłego kosmity. Problem pojawia się wtedy gdy zaczynamy poszukiwać największego, pierwotnego, oryginalnego Kosmity Dlaczego jest to problem? Gdy znajdziemy zwykłych kosmitów, dalej będziemy mogli kontynuować swoją wizje ateistycznej rzeczywistości. Być może jeżeli kosmici będą bardziej zaawansowani, będziemy mogli się od nich nauczyć jak lepiej panować nad stworzeniem i dzięki temu bardziej zadowalać swoje zmysły. Jeżeli kosmici okażą się mniej „zaawansowani” od nas, będziemy ich mogli eksploatować. Jeżeli jednak znajdziemy najwyższego Kosmitę, może okazać się, że to On jest tym, który dyktuje warunki gry. To On jest tym, który zawarł w swoim projekcie pewien cel, który powinniśmy odnaleźć i wypełnić. Jeżeli Go odkryjemy, może okazać się, że nasze plany panowania nad światem są złe i powinniśmy zmienić swoją świadomość, podporządkowując swoją wolę woli najwyższego Kosmity Uśmiech

A przedmioty spadają nie dlatego, że działa siła grawitacji, tylko dlatego, że Wyższa Istota popycha je w dół... Śnij dalej...

ali baba napisał(a):Przed realizacja takiego scenariusza każdy „normalny” ateista się wzbrania. Dlatego Pan Seth tak jak inni jego koledzy wydali wojnę poszukiwaniom Super Kosmity! Tak, to prawda panie Seth „na pewno nie obejdzie się bez krwi i siniaków”, jednak taka jest natura tego miejsca. Warto się zastanowić po której stronie barykady stanąć.

Po pierwsze: jak dotąd SETI nic szczególnie nadzwyczajnego nie znalazła...
Po drugie: nawet jak znajdą gdzieś w kosmosie jakichś kosmitów, to nie będzie to żaden dowód na inteligentny projekt - zwłaszcza, że owi kosmici mogą albo już dawno nie istnieć (troche czasu musi upłynąć zanim sygnały do nas dolecieć) albo też mogą być mniej zaawansowani od nas...

Po trzecie: w normalnych, zaawansowanych technologicznie krajach żaden szanujący się naukowiec nie traktuje kreacjonizmu poważnie. Pech chciał, że Ameryka to kraj idiotów i imigrantów (którzy pchają ten kraj naprzód) i kreacjonizm w niektórych bardziej zacofanych stanach trafił do szkół (co w Europie byłoby nie do pomyślenia). Jak już wspominałem na kreacjonizm nie ma żadnych dowodów i każdy poważny człowiek na samą myśl o nim się śmieje (jak również i ja się śmieję :lol2: :lol2: ). Niestety New Age widać niektórym nawet w Polsce wyprał mózg do reszty. Śnij dalej o swoich kosmitach a jak ich znajdziesz, to daj mi znać...
Odpowiedz
#9
Chyba byla jużrozmowa na podobny temat. Wszystkim obrońcom kreacjonizmu w szkołach radzę poczytać o "Latającym Potworze Spaghetti" czy jakoś tak. I zamiast Projektant wszechświata, wstawcie "widelec" to zrozumiecie może jaki to idiotyzm nauczać kreacjoznizmu...
Odpowiedz
#10
Cytat:w normalnych, zaawansowanych technologicznie krajach żaden szanujący się naukowiec

To było dobre. Duży uśmiech

Normalny, zaawansowany technologicznie człowieku, jak podrośniesz, skończysz szkołę, trochę w między czasie pomyślisz, to przypominając sobie dzisiejsze swoje wypowiedzi będziesz miał niezły ubaw. Duży uśmiech

pozdrawiam
[Obrazek: ateista-260x60.gif]
Odpowiedz
#11
ali baba napisał(a):To było dobre. Duży uśmiech

Normalny, zaawansowany technologicznie człowieku, jak podrośniesz, skończysz szkołę, trochę w między czasie pomyślisz, to przypominając sobie dzisiejsze swoje wypowiedzi będziesz miał niezły ubaw. Duży uśmiech

pozdrawiam

Już myślałem, że zmiażdżysz moje nędzne docinki siłą swoich argumentów, które będą tak silne że nawet nie będę miał odwagi pisnąć a tu tylko złośliwości na temat mojego nizbyt trafionego tekstu... Płacz Normalnie jestem rozczarowany Język
Odpowiedz
#12
ali baba napisał(a):Pan Szostak nasłuchuje sygnałów z kosmosu w poszukiwaniu inteligencji i to uważa za dobre i naukowe, jednak kiedy ktoś „nasłuchuje” sygnałów w poszukiwaniu inteligencji tutaj na ziemi, uważa to za coś nienaukowego

Jeśli nie dostrzegasz różnicy to spróbuję Ci ją wskazać: sygnały od pozaziemskiej inteligencji byłyby ewidentnymi sygnałami, czymś fizycznie poznawalnym. Natomiast "sygnały" od wyższej istoty są sygnałami tylko dla wierzących, dla innych - po prostu życiem, materią, albo schizofrenią Język

Sęk w tym, że "naukowość" wiary opiera się na tym, co może zobaczyć jeden umysł - nie możesz nikomu w żaden sposób przedstawić swoich odczuć do weryfikacji. Nauka weryfikuje dane w szerszym gronie właśnie po to, aby wyeliminować subiektywizm pojedynczych umysłów.

xqv napisał(a):Jak już wspominałem na kreacjonizm nie ma żadnych dowodów i każdy poważny człowiek na samą myśl o nim się śmieje

Mnie raczej irytuje myśl, że istnieją ludzie, którzy wierzą w takie brednie.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#13
Fizyk,

Obiektywizm jest bajką w którą uwierzyłeś. Nie ma czegoś takiego jak obiektywizm.

Nauka weryfikuje dane w szerszym gronie? Duży uśmiech dobry kawałek Duży uśmiech

Jaka jest różnica między jednym ślepcem a całą gromadą ślepych? W gromadzie zobaczą więcej? Duży uśmiech
[Obrazek: ateista-260x60.gif]
Odpowiedz
#14
ali baba napisał(a):Jaka jest różnica między jednym ślepcem a całą gromadą ślepych? W gromadzie zobaczą więcej? Duży uśmiech

Dobrze piszesz. Jaka jest różnica pomiędzy jednym wierzącym a całą bandą wierzących? W gromadzie spłodzą bóstwo?
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#15
Przemek:
Ale Amerykanie już tak zdzecinnieli, że i tak miliony z nich będą wierzyć w płaskość Ziemi i spisek mający na celu ukrycie prawdy. A wyznawców ID jest jeszcze więcej.

maynard:
Jesli idzie o nauczanie ID w szkolach, to ten pomysl nie rozni sie od nauczania religii w szkolach powszechnych. Jest to lamanie wszelkich zasad rozdzialu kosciola/religii od panstwa. Jesli idzie o Amerykanow, to oni zawsze cenili folklor, a juz szczegolnie emigranciUśmiech.

pozdrawiam.
PS, OT: Wybiera sie ktos moze na koncert Toola? Koncert odbedzie sie 24.06. w katowickim "Spodku", ja kupilem dwa bilety. Zrobie prezet jakiejs panience i ja zabioreUśmiech.
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#16
Cytat:Obiektywizm jest bajką w którą uwierzyłeś.

Bóg jest bajką w którą uwierzyłeś. Ale masz szczęście, nie ty jeden, dzięki czemu ludzie nie patrzą na Ciebie jak na wariata kiedy powiesz "wierzę w Boga".

Choć dla mnie to brzmi równie sensownie jak "uważaj, oni są wszędzie, szpiegują Cię!".
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#17
Cytat:Fizyk,

Obiektywizm jest bajką w którą uwierzyłeś. Nie ma czegoś takiego jak obiektywizm.

Nauka weryfikuje dane w szerszym gronie? Very Happy dobry kawałek Very Happy

Jaka jest różnica między jednym ślepcem a całą gromadą ślepych? W gromadzie zobaczą więcej? Very Happy
Różnica między nauką a religią jest taka, że doświadczenia naukowe są powtarzalne a religijne nie. Energia kinetyczna kamienia o masie 100g i prędkości 10 m\s zawsze będzie taka sama, niezalenie od tego czy kamień rzucił Tomek cz Staszek, nawet jeśli Staszkowi się ten fakt nie podoba.
Zaś chrześcijanin stwierdzi że głosy które słyszał w głowie to duch święty, muzułmanin że to Allach do niego przemawiał zaś ateista że za dużo wypił :]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości