Ankieta: Jaki jest Twój stosunek do Polski?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Ukochana ojczyzna. Oddałbym za nią życie.
8.14%
14 8.14%
Ukochana ojczyzna. Bliska memu sercu.
19.19%
33 19.19%
Ojczyzna. O stosunku mym świadczy regularne płacenie podatków.
4.07%
7 4.07%
Miejsce w którym mieszkam....
36.63%
63 36.63%
Miejsce do, którego odczuwam pewną niechęć...
11.63%
20 11.63%
Pieprzony Ciemnogród/ Kaczystan / kolonia Vatykanu
15.12%
26 15.12%
Nie mam wyrobionego zdania na ten temat.
5.23%
9 5.23%
Razem 172 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miłość do ojczyzny
#21
KBr napisał(a):Nie utożsamiam tego całkowicie, jednak należy pamiętać, że te obrzydliwe struktury państwowe mają wpływ na naród i jego obyczaje.
No w jakimś tam większym lub mniejszym stopniu mają. Tym bardziej nie lubię np. rządu ale to nie wpływa zarazem na niechęć do zwykłych, przeciętnych Polaków.

"Wszyscy, których lubisz, są Polakami, ale nie lubisz przecież wszystkich Polaków. Oczko"

Często nawet nie lubię tych, których ogólnie rzecz biorąc lubię, bo mnie czymś wkurzą. Oczko Ale zawsze mi to nie lubienie po jakimś czasie przechodzi.

"Ja na to patrzę trochę inaczej - moi bliscy to przede wszystkim właśnie moi bliscy - krewni, przyjaciele, znajomi, a dopiero później Polacy, katolicy itd."

A ja tych różnych cech nie wyodrębniam, nie oddzielam od ludzi, bo są one integralnymi elementami osób, które znam. Czyli powiedziałbym: krewni, przyjaciele, znajomi, a zarazem Polacy itd. Uśmiech

"Z przeciętnym, nieznanym mi mieszkańcem Pomorza czy Wielkopolski, prócz języka i pewnych wspólnych ram kulturowych, mam bardzo niewiele wspólnego."

Nie wiem czy wspólna kultura to "niewiele". Uśmiech
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#22
Zadar napisał(a):Nie wiem czy wspólna kultura to "niewiele".
W gruncie rzeczy niewiele. Oczko Najważniejszy jest bezpośredni kontakt, jakieś takie, hmm, sąsiedztwo.
Back to the primitive
Fuck all your politics
Odpowiedz
#23
Avx napisał(a):Ideologia :razz:

I tyle Ci wystarcza? :-]

Ahijah napisał(a):Ja nie pogardzam, a nawet pielęgnuje i bedę to dziedzictwo przekazywać swoim dzieciom. Co nie znaczy, że nie jestem krytycznie nastawiona do polityki i pewnych działań prowadzonych na 'wyższych szczeblach'. Myślę, że w innych krajach jest podobnie. Bedąc za granicą - nie kajałam się, że jestem Polką, byłam z tego dumna, co jednocześnie wzbudzało innych szacunek. Ale to nie znaczy, że zostanę w tym kraju dlatego, że utożsamiam się z historią, kulturą etc.

I bardzo dobrze, moim zdaniem Uśmiech Brak krytycyzmu uczyniłby z Ciebie fanatyczkę bądź obiekt przyjmujący bezkrytycznie propagandę Uśmiech

Właśnie duma z narodowości :-D To podstawa :-D Polacy nazbyt często się wzajemnie opluwają na obczyźnie co właśnie owocuje spadkiem poszanowania Polaków przez innych



Ahijah napisał(a):Dobrze jest umrzeć za ojczyznę - chwalebne to i honorowe. Ale kto będzie kultywował tradycję, przekazywał wartości? Bez ludzi ginie naród, bez kultury, języka i historii. Ciekawe, czy Ci, co opuścili kraj uważani są za pewnego rodzaju zdrajców?

To kwestia wyborów. Jedni mogą walczyć, ryzykując życie na froncie, inni przy pomocy pióra. Jakby nie było ryzykują jedni i drudzy, ale ważne jest że udzielają się jednej i tej samej sprawie, najważniejszej zresztą.

KBr napisał(a):Dojebałeś. Każdego, kto nie chce umierać dla jakichś fałszywych ideałów, uważasz za ciotę?

Każdego, kto z wygodnictwa lub z strachu zasłania się twierdzeniem że naród to fałszywy ideał, po to by nie musieć nadstawiać karku istotnie uważam za ciotę. Bo gdyby inni nie tchórzyli, to Ty byś nigdy nie zaistniał:-] A biologia uczy bycie ciotą to ślepa uliczka :-]

Scully napisał(a):Mój stosunek bywa ambiwalentny... stosownie do własnej korzyści mogłabym sobie poprzelewać krew za ojczyznę, ale biernie karku nadstawić - już nie... niekiedy żywię pogardę już nawet nie dla kraju, ale dla społeczeństwa, którego elita, jak piszesz, wymarła w walce, a pozostali nic sobą w większości nie reprezentują... hm. chyba jeszcze w czasach II wojny walczyłabym dzielnie za kraj, ale teraz - imho nie ma o co.

O to by nowa elita mogła się narodzić, by mogło sie narodzic nowe pokolenie, wolne, nie w kajdanach niewolników, nie pod obcą administracją, przymusem obcego języka

Pozdrawiam
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#24
seth666 napisał(a):I tyle Ci wystarcza?
A Ty co masz, jeśli nie ideologię?

seth666 napisał(a):Każdego, kto z wygodnictwa lub z strachu zasłania się twierdzeniem że naród to fałszywy ideał, po to by nie musieć nadstawiać karku istotnie uważam za ciotę. Bo gdyby inni nie tchórzyli, to Ty byś nigdy nie zaistniał A biologia uczy bycie ciotą to ślepa uliczka
Flaga, jakies szemrane dobro ojczyzny, poświęcenie dla ogólu, o którym mówią goście w garniturkach, albo czarnych sukienkach - to są jak najbardziej fałszywe ideały. Nie mam zamiariu nadstawiać karku dla czegoś, co tylko mnie tłamsi i poniża, nikt zdrowy na umyśle nie powinien nadstawiać. A zaistnienie to żadna wartość. Nic by się nie stało, gdybyś nie zaistniał Ty, lub ja.
Back to the primitive
Fuck all your politics
Odpowiedz
#25
Dla mnie patriotyzm jest jak religia - od dziecka się go wpaja, tak naprawdę nie mając dla niego żadnego racjonalnego wsparcia. Nie uważam, że to, iż tu się urodziłem, czy że mówię tym samym językiem co reszta Polaków nakładało na mnie obowiązek umierania za kompletnie nieznanych mi ludzi czy za naszą kulturę, która prawdę mówiąc mało mnie obchodzi. Czuję co prawda pewne przywiązanie do miejsca, w którym mieszkam, ale nie wynika ono z tego, że tu jest Polska. Gdyby podbił nas jakiś inny kraj, nie robiłoby mi to żadnej różnicy. Nie widzę też powodu do nienawiści - absurdy prawne kiedyś mogą zostać zniesione itd.
Podsumowując, Polska jest mi obojętna i taką też opcję zaznaczyłem w ankiecie - jest to po prostu miejsce, w którym mieszkam.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#26
Fizyk napisał(a):Dla mnie patriotyzm jest jak religia - od dziecka się go wpaja, tak naprawdę nie mając dla niego żadnego racjonalnego wsparcia. Nie uważam, że to, iż tu się urodziłem, czy że mówię tym samym językiem co reszta Polaków nakładało na mnie obowiązek umierania za kompletnie nieznanych mi ludzi czy za naszą kulturę, która prawdę mówiąc mało mnie obchodzi. Czuję co prawda pewne przywiązanie do miejsca, w którym mieszkam, ale nie wynika ono z tego, że tu jest Polska. Gdyby podbił nas jakiś inny kraj, nie robiłoby mi to żadnej różnicy. Nie widzę też powodu do nienawiści - absurdy prawne kiedyś mogą zostać zniesione itd.
Podsumowując, Polska jest mi obojętna i taką też opcję zaznaczyłem w ankiecie - jest to po prostu miejsce, w którym mieszkam.

Dzięki Ci, Fizyku, bo wyręczyłeś mnie w napisaniu posta, przedstawiłeś dokładnie te same poglądy (100 %), które reprezentuję ja :
Zazwyczaj nie biorę udziału w ankietach, ale ta jest ciekawie skonstruowana, dlatego głosuję podobnie jak kolega powyżej.
I choose not to choose life. I choose something else - Ewan McGregor

Niedostępny na forum. KONTAKT PRZEZ GG LUB MAIL
Odpowiedz
#27
W przypadku wojny obronnej, kiedy mój dom, rodzina, język i wolność byłyby zagrożone chwyciłbym za broń. Zabijał może nie z radością, ale jednak.

Kraj mamy ładny, gdyby nie te pieprzone prezenty od zas**nych komunistów, pgr'y i szare betonowe bloki. Kulturę mamy bogatą i myślę, że warto ją kultywować i dbać o nią.

Potrzebne są reformy polityczne i mentalne i tak w zasadzie to my jesteśmy za nie odpowiedzialni. Jeśli komuś zależy, powinien zając się zmianami na lepsze, zamiast siedzieć i psioczyć na ludzi w garniakach na górze. Zresztą patriotyzm nie ma nic wspólnego z rządzącą akurat ekipą, bo te zmieniają się co 4 lata, albo i cześciej. Żałośni są ludzie, którzy z zasady psioczą na sytuację kraju, cały czas nastawieni są pesymistycznie, czy wręcz wrogo, rzucają gadki jak to u nas źle i nie dobrze, przy czym sami nic nie robią. To sranie pod siebie i tarzanie się w tym.
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI, JESTEM TYLKO JA"
Odpowiedz
#28
dGrey napisał(a):Potrzebne są reformy polityczne i mentalne i tak w zasadzie to my jesteśmy za nie odpowiedzialni. Jeśli komuś zależy, powinien zając się zmianami na lepsze, zamiast siedzieć i psioczyć na ludzi w garniakach na górze. Zresztą patriotyzm nie ma nic wspólnego z rządzącą akurat ekipą, bo te zmieniają się co 4 lata, albo i cześciej. Żałośni są ludzie, którzy z zasady psioczą na sytuację kraju, cały czas nastawieni są pesymistycznie, czy wręcz wrogo, rzucają gadki jak to u nas źle i nie dobrze, przy czym sami nic nie robią. To sranie pod siebie i tarzanie się w tym.
Wiadomo, jestem odpowiedzialny za podatki, to, że nie mogę sobie wypalić skręta, różne śmieszne rzeczy, które trzeba wykonać przed otwarciem apteki i wiele, wiele innych. Przepraszam siebie i wszystkich za ten stan rzeczy. Smutny
A teraz wybaczcie, muszę się wysrać i trochę potarzać.
Back to the primitive
Fuck all your politics
Odpowiedz
#29
A co zrobiłeś by coś zmienić?
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI, JESTEM TYLKO JA"
Odpowiedz
#30
Zaznaczyłem opcję Miejsce w którym mieszkam, chociaż to tylko zwykle stwierdzenie faktu, które nic nie mówi o stosunku do polskości. Chodzi mi o to,że nikt nie wybiera sobie miejsca, w którym się urodził, dlatego bycie Polakiem (czy członkiem jakiegokolwiek innego narodu) nie jest powodem ani do dumy, ani do wstydu.
Natomiast rządzących, jakiekolwiek państwo by reprezentowali, zawsze będę uważał za swoich wrogów.
Bez ewolucji nic w biologii nie ma sensu (T. Dobzhansky)

[SIZE="3"]Tu[/SIZE] jestem... [Obrazek: fftoie.gif]
Jest tylko jedno zanieczyszczenie środowiska... Ludzie.
Odpowiedz
#31
dGrey napisał(a):A co zrobiłeś by coś zmienić?

A Ty co zrobiłeś, że pozwalasz sobie mnie zapytać?
Jeśli myślisz o swoich śmiesznych demokratycznych możliwościach, to tak, zrobiłem co w mojej mocy i gówno to dało (gówno, które wysrali inni i teraz ja muszę się w nim tarzać). Jeśli mówimy o metodach w jakie ja wierzę - ciągle się waham, ponieważ moje działania mogą spowodować tragedię niewinnych ludzi.
Back to the primitive
Fuck all your politics
Odpowiedz
#32
Cytat:Jeśli myślisz o swoich śmiesznych demokratycznych możliwościach, to tak, zrobiłem co w mojej mocy i gówno to dało

No, jeśli próbowałeś to już to się chwali. żałosne według mnie jest narzekanie połączone z nic nie robieniem.

Cytat:A Ty co zrobiłeś, że pozwalasz sobie mnie zapytać?

Ano tyle ile mogłem, czyli, w wyniku wciaż jeszcze niepełnoletności i innych, różnorakich czynników, niewiele. Ale żaby nie bój, moje pięć minut jeszcze nadejdzie.
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI, JESTEM TYLKO JA"
Odpowiedz
#33
Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta ankieta. Widać po niej, że forumowicze nie mają zamiaru ginąć za Królestwo Maryi jak zastępy prawdziwych Polaków.

Zaznaczyłem, że Polska to "Miejsce w którym mieszkam", bo niewątpliwie tak jest, póki co, będę szczęśliwy, gdy w imię wolności czy realnej partycypacji ludzie zapomną o dogmatach narodów.

Nie było w ankiecie opcji gdzie można by wskazać na podobieństwo Polski do USA.
Bóg istnieje – a więc człowiek jest niewolnikiem. - M. Bakunin
[Obrazek: ubuntu.gif]
Odpowiedz
#34
KBr napisał(a):A Ty co masz, jeśli nie ideologię?

Co mam? Mam język polski, mam bogata tradycję i kulturę polską, świadomość dziejów historycznych, dni potęgi i chwały a także dni ciężkiej, bolesnej walki o przetrwanie, mam poczucie przynależności do tego narodu, które mnie określa, stanowi punkt odniesienia. I mam a właściwie odczuwam głęboki szacunek do tych wszystkich, których poświecenie pozwala mi i temu narodowi dalej istnieć, głęboką miłość do tej ziemi która wypiła tyle polskiej krwi i wciąż, mimo usiłowań wrogów, zachowała polskość.


KBr napisał(a):Flaga, jakies szemrane dobro ojczyzny, poświęcenie dla ogólu, o którym mówią goście w garniturkach, albo czarnych sukienkach - to są jak najbardziej fałszywe ideały. Nie mam zamiariu nadstawiać karku dla czegoś, co tylko mnie tłamsi i poniża, nikt zdrowy na umyśle nie powinien nadstawiać. A zaistnienie to żadna wartość. Nic by się nie stało, gdybyś nie zaistniał Ty, lub ja.

Jak zaistnienie to nie wartość, to proszę wyręcz siebie i innych i strzel sobie w łeb albo idź się powiesić, napraw dziejowy błąd swoich rodziców którzy nie stosując antykoncepcji nie uchronili Cię przed krzywdą zaistnienia :-]

Kto Cię tłamsi czy poniża? Co to za brednie? Jesteś prześladowany, trzymany w karcerze, wystawiany w pręgierzu, ktoś ci zabrania wyrażać poglądów? skieruj swoja frustracje do instytucji państwa a nie do narodu, bo cały czas mylisz pojęcia państwa z narodem i krajem. Polska to nie polski rząd, to nie polskie prawo zmieniane co pięć minut, to nie banda idiotów w garniturach i sukienkach. Polska to my, to nasza krew, nasza historia, nasz język, tradycja i kultura.

dGrey napisał(a):Kraj mamy ładny, gdyby nie te pieprzone prezenty od zas**nych komunistów, pgr'y i szare betonowe bloki. Kulturę mamy bogatą i myślę, że warto ją kultywować i dbać o nią.

Potrzebne są reformy polityczne i mentalne i tak w zasadzie to my jesteśmy za nie odpowiedzialni. Jeśli komuś zależy, powinien zając się zmianami na lepsze, zamiast siedzieć i psioczyć na ludzi w garniakach na górze. Zresztą patriotyzm nie ma nic wspólnego z rządzącą akurat ekipą, bo te zmieniają się co 4 lata, albo i cześciej. Żałośni są ludzie, którzy z zasady psioczą na sytuację kraju, cały czas nastawieni są pesymistycznie, czy wręcz wrogo, rzucają gadki jak to u nas źle i nie dobrze, przy czym sami nic nie robią. To sranie pod siebie i tarzanie się w tym.

Dokładnie tak :-D

Pozdrawiam
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#35
Cytat:Jak zaistnienie to nie wartość, to proszę wyręcz siebie i innych i strzel sobie w łeb albo idź się powiesić, napraw dziejowy błąd swoich rodziców którzy nie stosując antykoncepcji nie uchronili Cię przed krzywdą zaistnienia

Tylko pojawia się taki problem, że gdyby nie taki Hitler nie rozpoczął ludobójstwa to prawdopodobnie również nie zaistniałbym zarówno ja, jak i Ty.
Jednakże czy z tego wynika, że mamy chwalić ludobójstwo Hitlera?
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#36
Hitler też kochał ponad życie swoja ojczyznę.
Bóg istnieje – a więc człowiek jest niewolnikiem. - M. Bakunin
[Obrazek: ubuntu.gif]
Odpowiedz
#37
Hitler też oddychał. Przestańmy więc oddychać... co to w ogóle za argument? To, że coś robił Hitler nie znaczy, że jest to złe i nie powinno się tego robić. A tak wogóle to jak się objawiała miłość Hitlera do ojczyzny? Bo mi się wydaje, że to był egoistyczny, narcyz, megaloman który po prostu chciał rządzić całym światem, a dobro zwykłego Niemca czy Austriaka to miał głęboko w dupie. Trzeba być porządnie niedouczonym z historii by twierdzić że ponad życie kochał ojczyznę...

Fizyk:
"Dla mnie patriotyzm jest jak religia - od dziecka się go wpaja, tak naprawdę nie mając dla niego żadnego racjonalnego wsparcia."

Następny "świetny" argument. :/ Można z niego wyciągnąć wnioski takie: każdy, jakikolwiek pogląd który się wpaja dziecku jest jak religia dlatego, że od dziecka się go wpaja. Ale Fizyk nie wziął pod uwagę, że dziecko musi mieć jakiś światopogląd, jakiś sposób rozumienia świata. I co to znaczy mieć racjonalne wsparcie?
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#38
seth666 napisał(a):Co mam? Mam język polski, mam bogata tradycję i kulturę polską, świadomość dziejów historycznych, dni potęgi i chwały a także dni ciężkiej, bolesnej walki o przetrwanie, mam poczucie przynależności do tego narodu, które mnie określa, stanowi punkt odniesienia. I mam a właściwie odczuwam głęboki szacunek do tych wszystkich, których poświecenie pozwala mi i temu narodowi dalej istnieć, głęboką miłość do tej ziemi która wypiła tyle polskiej krwi i wciąż, mimo usiłowań wrogów, zachowała polskość.
Również mam język, kulturę i tradycję. Cała reszta to ideologia.

seth666 napisał(a):Jak zaistnienie to nie wartość, to proszę wyręcz siebie i innych i strzel sobie w łeb albo idź się powiesić, napraw dziejowy błąd swoich rodziców którzy nie stosując antykoncepcji nie uchronili Cię przed krzywdą zaistnienia
Nie, nie, nie! Nie w tym rzecz, źle mnie zrozumiałeś. Zaistnienie to nie jest wartość, natomiast juz trwające życie jest ogromną wartością. Którą Ty chyba nie bardzo szanujesz, skoro piszesz, że zabijałbyś z radością. Smutny
Jeśli nigdy bym się nie urodził, to nie zaistniałaby moja świadomość, dzięki której mogę ocenić co zyskałem lub straciłem żyjąc.

sth666 napisał(a):Kto Cię tłamsi czy poniża? Co to za brednie? Jesteś prześladowany, trzymany w karcerze, wystawiany w pręgierzu, ktoś ci zabrania wyrażać poglądów? skieruj swoja frustracje do instytucji państwa a nie do narodu, bo cały czas mylisz pojęcia państwa z narodem i krajem. Polska to nie polski rząd, to nie polskie prawo zmieniane co pięć minut, to nie banda idiotów w garniturach i sukienkach. Polska to my, to nasza krew, nasza historia, nasz język, tradycja i kultura.
Tłamszą mnie i poniżają ci wszycy, którzy chca mojego poświęcenia dla dobra ogółu. To zwykłe wampiry psychiczne. Chcą, żeby mi się robiło mokro na widok kawałka biało-czerwonego płótna powiewającego na wietrze, żebym z uśmiechniętą mordą ginął dla jakiegoś białego orzełka, który na przemian ma koronę i nie ma, chcą, żebym był dumny z tego, że oddaję im 80% swoich zarobionych pieniędzy. A ja, kurwa, nigdy się nie będę z tego cieszył i nigdy ich nie poslucham.
Niestety, kraj, kultura, język, naród, są nierozerwalnie połączone ze znienawidzonymi przeze mnie strukturami państwowymi.
Back to the primitive
Fuck all your politics
Odpowiedz
#39
KBr napisał(a):żebym z uśmiechniętą mordą ginął dla jakiegoś białego orzełka, który na przemian ma koronę i nie ma

W przypadku obrony państwa nie giniesz dla orzełka, czy jakiegokolwiek innego symbolu, tylko broniąc swojego domu i bliskich. Co innego misje w afganistanie czy iraku, które według mnie nie mają żadnego związku z patriotyzmem.
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI, JESTEM TYLKO JA"
Odpowiedz
#40
dGrey napisał(a):W przypadku obrony państwa nie giniesz dla orzełka, czy jakiegokolwiek innego symbolu, tylko broniąc swojego domu i bliskich. Co innego misje w afganistanie czy iraku, które według mnie nie mają żadnego związku z patriotyzmem.

Oczywistym jest, że walczyłbym za swój dom i bliskich. Ale po co mieszać do tego orzełka? I po co od razu mówić o ginięciu? Nie lepiej sprawić, aby zginął ten ktoś, kto jest po drugiej stronie?
Back to the primitive
Fuck all your politics
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości