Ankieta: Jaki jest Twój stosunek do Polski?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Ukochana ojczyzna. Oddałbym za nią życie.
8.14%
14 8.14%
Ukochana ojczyzna. Bliska memu sercu.
19.19%
33 19.19%
Ojczyzna. O stosunku mym świadczy regularne płacenie podatków.
4.07%
7 4.07%
Miejsce w którym mieszkam....
36.63%
63 36.63%
Miejsce do, którego odczuwam pewną niechęć...
11.63%
20 11.63%
Pieprzony Ciemnogród/ Kaczystan / kolonia Vatykanu
15.12%
26 15.12%
Nie mam wyrobionego zdania na ten temat.
5.23%
9 5.23%
Razem 172 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miłość do ojczyzny
#81
Ojczyzna? Hm. To kraj w którym mieszkam. Tu się urodziłem i żyję tu już prawie 18 lat. Czy ją kocham? Myślę, że tak, chociaż jest to miłość odmienna od tej prezentowanej w literaturze czy tak chętnie eksponowanej przez patriotów i nacjonalistów (należy zawsze odróżniać te dwa pojęcia). Nie oddałbym za ojczyznę życia. W żadnej sytuacji. Czy to Polska by kogoś napadła, czy sama by została zaatakowana. Własne życie cenię o wiele bardziej niż dobro mojego kraju. W wypadku wojny starałbym się jakoś pomóc w obronie (ale nie walczyłbym na froncie), mógłbym także uciec. Tak, zostawiłbym Polskę na pastwę agresora. Wiem , że czułbym wyrzuty sumienia (jako pozostałości indoktrynacji), ale trudno.
Za co kocham ten kraj? A za wszystko i za nic. Jakbym urodził się w Niemczech, kochałbym Niemcy, jak we Francji, to Francję. Lubię zapach powietrza, ładne krajobrazy wyżyny krakowsko-częstochowskiej, zapach mokrego tytoniu, wszystkie takie pierdółki sprawiają, że jakbym wyjechał za granicę, to za czymś bym tęsknił. Brakowałoby mi tych ludzi, tych miejsc, tej atmosfery.
Jestem niewierzący. Szanuję jednak polską tradycję (w większości opartą i nawiązującą do chrześcijaństwa) i z pewnościa tę tradycję będę przekazywał swoim dzieciom. Lubię poczucie humoru Polaków. Lubię to, że "Polak potrafi". Lubię dowcipy o "Polaku, Rusku i Niemcu".
Jestem kibicem wszelkich polskich reprezentcji. Jeśli chodzi o piłkę nożną, gdybym miał pieniądze i możliwości pojachałbym na mistrzostwa i darł się na trybunach. To też w pewien trywialny sposób miłość do ojczyzny.
Nie gloryfikuję polskiej historii, zresztą, za dobrze jej nie znam. Staram się jednak nie oceniać jej jednoznacznie. Nawet w ogromie polskich wad i przywar, można doszukac się jakichś maleńkich perełek wartości.
Przy tych wszystkich pozornych przejawach patrotyzmu, jestem kosmopolitą. Uśmiech Paradoks? Chyba nie. Z przyjemnością wyjechałbym za granicę, czy to na stałe czy na jakiś czas. Tęskniłbym, chociaż jak bym założył rodzinę za granicą, tęsknota by zmalała.
Inne narody uważam za równocenne. Podobnie inne kultury i tradycje, Do polskiej jestem przywiązany, dlatego jest mi bliższa niż inne.
Jestem Polakiem i nie wyrzekam się tego, ani nie wstydzę. Nie wiem, czy jestem z tego dumny. Naprawdę nie jestem pewien, czy można używać słowa "duma". Każdy naród miał swoje pięc minut w historii, każdy naród ma swoje wady, zalety (chociaż w zasadzie jestem przeciwniekiem generalizowania, każda jednostka jest inna), więc której narodowości bym nie był, mógłbym powiedziec że jestem dumny z przynależności do niej. Jedno jest pewne - nie chcę sie wyrzekać swojej polskości, chcę ją przekazać (nie wszczepić!) nastęnym pokoleniom. Jednak życia za Polskę nie oddam.

Odpowiedz
#82
Obecnie patriotyzm widzę inaczej, jako to kim jesteś. Jak reprezentujesz swój Naród w zglobalizowanym coraz bardziej świecie. Czy w Polska da się zyć czy nie, czy bawisz się na Ibizie czy szukasz guza, czy jakiś Polak odkrył coś co zasługuje na Nobla, czy tanie wina są sprzedawane czy nie. Czy leje się u nas gejów na ulicy, czy jesteśmy narodem otwartym i tolerancyjnym czy nie...
Taki "staroWolski patryjotyzm" mnie śmieszy...
Odpowiedz
#83
Athei Overlord napisał(a):A co tak waznego jest w "kulturze i tradycjach narodu"?

To, co jest wytworem jakiegos narodu to po prostu wypadkowa losowych czynnikow i wplywu otoczenia. Kazda jest na swoj sposob unikalna, ale tez moga ich byc tysiace, co sprawia, ze tak naprawde nie sa czyms specjalnie wyjatkowym. Przemijaja jak pokolenia pszczol. Przetrwanie "narodu" nie ma zadnego znaczenia praktycznego, poza jego "ego".

W rzeczywistosci wszystko sprowadza sie do przetrwania gatunku, poniewaz w obliczu zagrozenia (np. wirusem) zaden narod, rasa, spoleczenstwo nie rozni sie jedno od drugiego - oba umieraja dokladnie tak samo szybko.

Czlowiek, z racji tego, iz posiada swiadomosc, siegnal wyzej, niz przetrwanie. Siegnal do abstrakcji. Jedna z tych abstrakcji jest "przetrwanie wartosciowych jednostek", gdzie "wartosc" definiowana na jest na dowolne, lechcace ego, sposoby. Przykladowo, "wartosciowe jednostki" moga tworzyc "wartosciowe spoleczenstwo", efektem czego mamy "herrenvolk" albo "biala rasa" i tak dalej. Ale nadal nie wychodzi to poza wlasne ego.

Rozumiem, ze po smierci, rozne "gatunki czlowieka" zachowywalyby sie roznie. Ale wszystkie gnija dokladnie tak samo. I dokladnie taka sama ich wartosc i przydatnosc byla dla "kosmosu". Zarowno Einstein, Fermi czy Hawking, jak i pan Zenek, stroz w fabryce, maja dla swiata dokladnie takie samo znaczenie. A to dlatego, ze czlowiek jest jedynie czescia kosmosu, nie bytem nadrzednym.

Wyodrebnianie w tym kontekscie ras, kultur, cywilizacji wyplywa jedynie, poza taksonomia, z potrzeby "przynalezenia do grupy", uzupelnienej udzialem niskich pobudek: "jestem lepszy, jestem piekniejszy, jestem silniejszy, a po mnie chocby potop".

Zapominasz o mentalności, zapominasz o kulturze, historii i wszystkim co z nich wypływa. Bez silnego samookreślenia żaden naród nie stanie się na tyle silny by przetrwać próbę czasu. To co czeka białą rasę w zachodniej Europie. Zatraca swoją tożsamość i ginie. Narody które znamy przeminą w przeciągu paru pokoleń, zaś w miejsce ich zrodzą kolorowe konglomeraty, kładąc kres cywilizacji europejskiej.

Zaś co dała Polska, co w Polskości? To, że w obliczu zagrożenia Polak jest niezniszczalny, żaden naród nie ma takich zdolności mobilizacyjnych gdy grozi mu zagłada. Pomijam nasz wkład w historię: rozgromienie Turków pod Wiedniem, Bolszewików nad Wisłą, destabilizacja niemieckich transportów na front wschodni i niesamowity wkład w osiągnięcia wywiadu w czasie II WW. I 1980-1989.

KBr napisał(a):To jest jedno z rozwiązań, które poważnie biorę pod uwagę – przeprowadzka na jakieś odludzie.

No to życze powodzenia

KBr napisał(a):A Polska nie zdycha? Nie ulega rozkładowi? Polskie społeczeństwo nie starzeje się? Uchodźców nie mamy zbyt wielu, bo po prostu to państwo jest mało atrakcyjne.

I to jeden z niewielu plusów "małej atrakcyjności" Polski. Plus dający wielką szansę i potencjał. Jako naród zachowaliśmy czystość rasową, mamy jeszcze silne poczucie kulturowej odrębności i świadomość swojej historii. To podstawa do przetrwania. I budowania potęgi w przyszłości. Polacy powinni być dumni z swojej krwi a nie być pomiatanym na Zachodzie jako polish worker i polniszen kurven.

KBr napisał(a):Ale nie masz przymusu pomóc w takiej sytuacji!

ale chętnie to zrobię Uśmiech Nienawidze skurwysyństwa a serce me raduje się gdy mój trep doznaje bliskiego kontaktu z twarzą i żebrami skurwyna

KBr napisał(a):Przecież nie mówię, że siedziałbym z założonymi rękami czekając na kulę w łeb lub zagonienie do fabryki broni!!! Nie byłbym bierny, po prostu starałbym się na chłodno ocenić sytuację i zdecydować – uciekać, czy z kimś się dogadać i walczyć.

Z Twoich powszednich wypowiedzi bardziej można wywnioskować raczej postawę bierności, ale niech Ci będzie. To co byś zrobił? Załóżmy taką sytuację. Rok 2014. Referendum na Śląsku zadecydowało, że Śląsk stanie się częścią Niemiec. Polski rząd protestuje i dochodzi do wojny. Niemieckie wojska znow jak 1939 wchodzą bandycko na naszą ziemię. Co czynisz? Siedzisz i zastanawiasz się nad moralnością czy idziesz zabijać Niemców?

KBr napisał(a):A zresztą, jak chcesz, to mnie obrażaj. Tylko nie naginaj za bardzo faktów – niewiele mam wspólnego z internacjonalizmem.

Wybacz, nie sądziłem, że jesteś taki wrażliwy Uśmiech
A gdzie ja naginałem fakty? To co prezentujesz bardzo blisko internacjonalizmu sie kwalifikuje, chyba że zaproponujesz lepsze określenie?

pawulon napisał(a):Tak zmasakrowani, właśnie to widać na każdym kroku, wszędzie kosmopolityzm został zmasakrowany, widzę to na każdym kroku, zwłaszcza gry zasiadam do komputera. W Powstaniu Warszawskim jedną z bitniejszych grup była 104 kompania Związku Syndykalistów Polskich. W Powstaniu walczyli także Żydzi, Grecy i Niemcy.

I widzisz, idea kosmopolitalizmu, idea złudna, niebezpieczna i żałosna, przez praktykę życiową sie demaskuje.
Zaś co do powstania. Nie sądze, by te inne narodowości wniosły jakiś szczególnie duży udział w powstanie pod względem ilości ludzi jak strat zadanym niemcom. To margines.

pawulon napisał(a):Negujesz wspólnotę interesów wszystkich Polaków.

A jaki tam interes mają wszyscy Polacy? To interes ekipuy rządzacej i znając życie o ile się nie dali wydymać, ich kont w zachodnich bankach.

pawulon napisał(a):I terroryści walczą w imię zglobalizowanego świata, pluralizmu a nie w imie swojej narodowości czy wyznania ;-) Echhh.

Terroryści walczą w imię swoich celów, czasem słusznych, co staje w konflikcie z interesami tzw "możnych tego świata" przez co owi skazują terrorystów na zagładę, zasłaniając się przy tym moralnoscia i innymi bzdurami.

pawulon napisał(a):Naodowa świadomość? A czymże jest narodowa świadomość. I na cóż ludziom? Jedyna korzyść jaką dostrzegam to ta płynąca dla nacjonalizmów i zacofanizmów.

Korzyść płynąca dla narodu jako całości i każdego z jego członków z osobna. korzyść wynikająca z poczucia przynależności, tarczy na próby rozmieszania nas z z gnilizną zachodu w jedną europejską zupę, środka do szybkiej i skutecznej mobilizacji na wypadek zagrożenia. Codzienne duma płynąca z bycia tym kim się jest, świadomość, że Twoi potomkowie będa mówić w języku polskim i będą żyć i umierać pod polskim sztandarem, wolni. w Polsce, w białej, czystej rasowo Polsce, bez murzynów, bez Arabów, bez mongoloidów. W białej, słowiańskiej, polskiej polsce.

Pozdrawiam
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#84
seth666 napisał(a):ale chętnie to zrobię Nienawidze skurwysyństwa a serce me raduje się gdy mój trep doznaje bliskiego kontaktu z twarzą i żebrami skurwyna
Ale nie masz obowiązku... nie masz obowiązku... nie masz obowiązku... nie masz obowiązku. Zrozumiałeś? Powtarzam: NIE MASZ OBOWIĄZKU. To, że chcesz, to tylko Twoja prywatna sprawa. ALE NIE MASZ OBOWIĄZKU!!!

seth666 napisał(a):Z Twoich powszednich wypowiedzi bardziej można wywnioskować raczej postawę bierności, ale niech Ci będzie. To co byś zrobił? Załóżmy taką sytuację. Rok 2014. Referendum na Śląsku zadecydowało, że Śląsk stanie się częścią Niemiec. Polski rząd protestuje i dochodzi do wojny. Niemieckie wojska znow jak 1939 wchodzą bandycko na naszą ziemię. Co czynisz? Siedzisz i zastanawiasz się nad moralnością czy idziesz zabijać Niemców?
Skoro twierdzisz, że z moich poprzednich wypowiedzi wynika, że będę bierny, to znaczy, że masz jakieś problemy z kojarzeniem, a podany przez Ciebie przykład, który jest ZAKURWIŚCIE NIEPRAWDOPODOBNY tylko umacnia mnie w tym podejrzeniu. Smutny Ale ok, mogę odpowiedzieć, mimo że to absurd – zależy od tego, czy Niemcy byliby agresywni wobec ludności cywilnej, czy chcieliby konfiskować majątki itp. Jeśli nie czyniliby tego, nie miałbym nic przeciwko – Niemcy mają wyższy IEF od Polski. Oczko Aha, i jeszcze coś – jakie rozterki moralne masz na myśli?

seth666 napisał(a):Wybacz, nie sądziłem, że jesteś taki wrażliwy
A gdzie ja naginałem fakty? To co prezentujesz bardzo blisko internacjonalizmu sie kwalifikuje, chyba że zaproponujesz lepsze określenie?
Nigdzie nie pisałem, że należy trzymać się pokoju za wszelką cenę, ale bez wątpienia w większości przypadków jest on lepszy od wojny.
Back to the primitive
Fuck all your politics
Odpowiedz
#85
Nie ma dla mnie znaczenia, czy Śląsk należy do Polski, czy do Niemiec. Przynajmniej dopóty nie ma znaczenia, dopóki nie wpływa to na moje interesy czy możliwość realizacji moich idei libertariańskich.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#86
Avx napisał(a):Nie ma dla mnie znaczenia, czy Śląsk należy do Polski, czy do Niemiec. Przynajmniej dopóty nie ma znaczenia, dopóki nie wpływa to na moje interesy czy możliwość realizacji moich idei libertariańskich.

I tyle w temacie, majaki Setha zostawmy ''wyższym'' celom, aryjskiej rasie panów.

Hail Seth !

pzdr
Odpowiedz
#87
jeśli chodzi o oddawanie życia za ojczyznę to znalazłem fajny cytat:
Cytat:Celem wojny nie jest zginąć za swoją ojczyznę, tylko sprawić by tamci sku****** zginęli za swoją.

Gen. George Patton
Odpowiedz
#88
Prawdziwą sztuką nie jest tępić inne narodowości i mniejszości narodowe, tylko współtworzyć z nimi piękny świat, podtrzymując i kultywując rodzime tradycje.

Odpowiedz
#89
Za dużo tu jest argumentów ad personam, a za mało przemyślanych wypowiedzi na temat. Nie wiem czemu patriotyzm utożsamia się z zacofaniem i ciemnogrodztwem skoro to raczej nie patrioci pokazują tu całą swoją kulturę. Seth też przesadził...

Tymczasem znalazłem tekst i stronę, które powinny zaciekawić każdego Polaka interesującego się przyszłością ojczyzny:
http://www.rp.pl/artykul/133882.html

Cytat:Tak więc zamiast uczyć dzieci ekstensywnej wiedzy, aspołecznego egoizmu i kwalifikacji jednostronnie dobieranych pod robienie w przyszłości jak największych pieniędzy, co w zgodnym sojuszu czyni obecnie większość rodziców i szkół, powinniśmy je przygotowywać do wyboru wartości, prawdziwego zainteresowania światem, poczucia własnej wartości i integralności, myślenia dedukcyjnego, komunikacji i współpracy z innymi, rozumienia swej tożsamości mimo otwarcia na świat, proaktywności, samoodpowiedzialności i odpowiedzialności za innych. Takie pełne wiary w siebie, odważne, aktywne i kreatywne, a jednocześnie umiejące ze sobą dobrze współpracować i świadome swej tożsamości pokolenie może dokonać prawdziwej modernizacji Polski i na trwale wyrwać nasz kraj z syndromu peryferyjności, budując jednocześnie lepszą Europę i lepszy świat.

Jak dla mnie gościu opisał istotę patriotyzmu.

A to ten projekt:
http://www.pfo.net.pl/index.php?option=c...&Itemid=47
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#90
benman napisał(a):Prawdziwą sztuką nie jest tępić inne narodowości i mniejszości narodowe, tylko współtworzyć z nimi piękny świat, podtrzymując i kultywując rodzime tradycje.

Już widzę tworzenie pokoju z abdullahami typu tego
"Młody Niemiec pochodzenia afgańskiego przyznał się do zabicia 16-letniej siostry. Zdaniem śledczych było to tzw. zabójstwo w obronie honoru - podała policja."
Ogólnie na zachodzie europy ciężko znaleźć białych.

Odpowiedz
#91
Cytat:Ogólnie na zachodzie europy ciężko znaleźć białych.

jeden bialy ostatnio sie okazalo corke w piwnicy 24 lata trzymal.

wiec moze lepiej nie szukac.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#92
Thor napisał(a):Już widzę tworzenie pokoju z abdullahami typu tego
"Młody Niemiec pochodzenia afgańskiego przyznał się do zabicia 16-letniej siostry. Zdaniem śledczych było to tzw. zabójstwo w obronie honoru - podała policja."
Ogólnie na zachodzie europy ciężko znaleźć białych.

No wiem, że to trudne. Arabowie są specyficzni. Ale to trzeba tępić jednostki.

Odpowiedz
#93
Mniej więcej 4 ostatnie strony tyczą się zagadnienia rasy i rasizmu, może by tak wydzielić z tego nowy wątek? Uśmiech
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#94
Zadar napisał(a):Mniej więcej 4 ostatnie strony tyczą się zagadnienia rasy i rasizmu, może by tak wydzielić z tego nowy wątek? Uśmiech

Wydzielone: http://www.forum.ateista.pl/showthread.php?t=4705

Można dalej dyskutować o miłości do ojczyzny Uśmiech
Odpowiedz
#95
Cytat:Cywilizacje powstają, trwają, i upadają- taka już kolej rzeczy, i nie ma co się ekscytować. Przecież to oczywiste, że i nasza upadnie... ale nie sądzę żeby powodem była emancypacja gejów i lesbijek.

ale nasza cywilizacja nie powinna upaść, nigdy. Powołaniem Europy jest bycie pionierem w kulturze i nauce, jak i ośrodkiem władzy białego człowieka nad światem (tak, tak, białego człowieka). Straciliśmy tą pozycję po WW2. Walka o powrót do świetności zdaje mi się ambitniejsza niż poddawanie się rozkładowi. Nie po to zdobywaliśmy władzę nad niższymi cywilizacjami, by dziś ich przedstawiciele nas kolonizowali. A homoseksualiści i spółka są właśnie elementem który już i tak słabą żywotność Europy, jeszcze bardziej podkopuje.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#96
Rojza Genendel napisał(a):Cywilizacje powstają, trwają, i upadają- taka już kolej rzeczy, i nie ma co się ekscytować. Przecież to oczywiste, że i nasza upadnie... ale nie sądzę żeby powodem była emancypacja gejów i lesbijek.
Europejska cywilizacja nie upadnie tylko połączy się z innymi cywilizacjami tworząc Cywilizację Kosmopolityczną.I Bogu Za To Dzięki:!:
Odpowiedz
#97
xeo95pl napisał(a):Europejska cywilizacja nie upadnie tylko połączy się z innymi cywilizacjami tworząc Cywilizację Kosmopolityczną.I Bogu Za To Dzięki:!:

czyli upadnie. nie będzie już europejska, nie będzie białoskóra, będzie bękartem dawnej Europy i sługusów
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#98
Seth napisał(a):czyli upadnie. nie będzie już europejska, nie będzie białoskóra, będzie bękartem dawnej Europy i sługusów

Prosta sprawa, mieszańce są bardziej zywotne i odporne od czystych linii :-)
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#99
Seth napisał(a):czyli upadnie. nie będzie już europejska, nie będzie białoskóra, będzie bękartem dawnej Europy i sługusów
To że wodór wchodzi w związek chemiczny w tlenem to nie znaczy że wodór ,,niszczy się".
Odpowiedz
Seth ma w tym wypadku rację. Stopienie się kultur to zanik jednej - bo to zanik cech odróżniających ją od drugiej. Cząsteczkę wody możesz rozbić z powrotem na poszczególne pierwiastki, z kulturami tak łatwo nie jest. Twój argument jest wręcz śmieszny.
[SIZE=1][SIZE=2][SIZE=1][SIZE=2]Burdel na forum powstaje, gdy moderatorzy forum postanawiają sprzeciwić się części działań członków Ekipy Honor.

Czat / IRC: http://pokazywarka.pl/jpqkgu/ - prosta instrukcja dołączania.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości