Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Projektant "naszego Wszechświata" kontra TE- POJEDYNEK.
#61
Nabukomb napisał(a):Jeśli potrafisz tylko mówić cudzymi słowami, to raczej nie będziemy mieli o czym rozmawiać. Ale skoro Ty lubisz cytować to i ja jako, że to Twój pierwszy post w tym wątku dam nam szansę i odpowiem Ci w Twoim stylu......
Jesteś już dorosły, Nabukomb, a kreacjonizm chcialby zdaje sie stanowic wyzwanie dla poważnej naukowej teorii. Więc nie zachowuj sie jak rozhisteryzowany uczniak, który skarży sie że nauczyciel się na niego "uwziął" za każdym razem, gdy zalicza pałę. To nie zmowa konserwatywnych recenzentów i nie spisek ewolucjonistów jest przyczyna marazmu twórczego zwolenników ID Nikt się na nich nie uwziął. Zwyczajnie zadanie was przerasta, do czego nie zamierzacie się bynajmniej przyznać. Zasłużyliście na pałę i to z dziedziny, którą sami wybraliście. I Dembski o tym wie. To jeden z dwóch najsłynniejszych i najinteligentniejszych kreacjoniestów. Zacytowałerm go, abyś nie miał podstaw do nieufności i podejrzeń o manipulację, którą z taką łatwością przychodzi ci dostrzegać. Dembski probował dowieść w 2005 roku, przed Sądem Okręgowym Pensylwanii, że ID należy uczyc w szkołach jako alternatywy dla TE. I nawet on, najznamienitszy z was, polegl na calej linnii. ID został zdyskwalifikowany jako teoria , czy chocby hipoteza naukowa, a wszystkie postulaty i argumenty Dembskiego odrzucone - a sędzią był nie ewolucjonista, ale fundamentalista chrześcijański. Za fałszywe min uznano twierdzeni że nieredukalna złozoność została potwierdzona empirycznie. Podobne stanowisko zajęły róznorakie towatrzystwa naukowe, na czele z NAS i AAAS. Czy sadownictwo także przeżarte jest na wskroś antykreacjonistycznym spiskiem?
ID nie jest ideą naukowa, ale społeczną. Elementem szeroko zakrojonej, starannie zaplanowanej strategii propagandy, opartej na nieuczciwości, krętactwie, przeklamaniach, bigoterii. Przykłady mógłbym długo przytaczać. Kraecjonizm skupia sie na negacji i wytykaniu luk w uznanej, udowodnionej teorii naukowej (wiem, pleonazm), nie oferując w zamian niczego godnego akceptacji. Wsród kreacjonistow dochodzi do rozłamów i wewnetrznych konfliktów, bo nawet niektorzy z was nie są w stanie przełknąć każdej żaby, np. młodej Ziemi. Skoro nie potraficie przyjąć potwierdzonych, bezsprzecznych faktow , jak można traktowac was powaznie?
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
#62
Cytat:avidal:
"Jesteś już dorosły, Nabukomb,..."

Co za trafne spostrzeżenie, no cóż, nie trzeba być zbyt inteligentnym by to ustalić. By jednak dostrzec, że ten wątek został założony jako kontynuacja rozmowy z Bezmózgowcem i z założenia jest tylko częścią większej całości, to jednak już widzę problem dla większości na tym forum. Wielu z nich można wybaczyć, bo do dorosłości trochę im brakuje, ale Tobie? Przypomnę:
Cytat pierwszy.
Cytat:Może zacznijmy z jakiegoś brzegu.
1.Dla mnie z jednej strony brzegiem jest kosmologia i prawa rządzące Wszechświatem zanim jeszcze pojawił się na nim człowiek.
2.A z drugiej strony brzegiem jest człowiek z jego dokonaniami, możliwościami i potencjalną przyszłością naszej cywilizacji.

Jeśli zaczniemy od jedynki, to mój zarzut brzmi:
W każdej najmniejszej cząstce budującej "znany nam świat", widzimy cechy projektowania i planowości, której najprawdopodobniejszym celem wydaje się przystosowanie Wszechświata do introdukcji w nim życia z ludźmi jako jego docelowymi mieszkańcami i "panami".

Jeśli zaczniemy od dwójki, to:
Wszelkie przejawy życia społecznego, rozwój cywilizacji, wyjątkowość człowieka pod każdym względem, dowodzi jego zwierzchnictwa nad pozostałą częścią ożywionego świata przyrody, który w swej różnorodności i bogactwie, wyraźnie wydaje się być zaplanowany i przygotowany do szeroko pojętego
korzystania z jego bogactw przez człowieka.

Ty wybierz co będzie ciekawsze dla forumowiczów i zapodaj temat nowego wątku. Ja mogę z dowolnej strony i od środka. Jednak rozwinięcie tych ogólnych myśli będzie wymagało czasu i spokoju. Jak zaczną się obelgi w moim kierunku, nie będę milczał, ale będę oddawał w dwójnasób, ośmieszając sposób rozumowania i wiedzę adwersarzy.
Cytat drugi:

Cytat:Co do pojedynku IP kontra TE, niezależnie od "brzegów" o których pisałem, należało by jeszcze podzielić koncepcję IP na dwie możliwości:
1. Inteligencja pochodzi spoza "naszego Wszechświata" i będącą jednocześnie autorem całej materii jak i życia.
2. Inteligencja będąca źródłem życia na Ziemi jest częścią "naszego Wszechświata".

Dlatego sugeruję zacząć od trzech wątków, z których po pewnym czasie dwa wygasną i skupimy się na trzecim, jako jedynie możliwym do dalszej analizy.

Nie wiem w którym dziale to zrobić, jak dla mnie może zostać i w "Nauki przyrodnicze", bo bez przerwy będzie trzeba się do tych nauk odwoływać, tylko wyjdźmy z tego wątku o "T.rexie i kurczaku"

Ja mogę zacząć pierwszy wątek i zaraz to zrobię.

Tak jak napisałem, tak zrobiłem, zacząłem od jednego brzegu i od pierwszej możliwości.
----
Dla niecierpliwych, którzy tylko znają się tylko na biologii i na TE i chcieliby dyskutować od razu o tym, dałem także rozsądną propozycję, przypominam:

Cytat:Jeśli droga od rozważań na temat Wszechświata do tematów biologicznych wydaje się Wam za długa, to dla niecierpliwych można by założyć nowy wątek, liczę jednak na to, że znajdą się osoby chcące dalej analizować fundamenty ogólne jednej i drugiej teorii. Jak dotąd nie usłyszałem żadnej propozycji, na temat dlaczego świat jest tak duży, jezeli nie został zaprojektowany.

Co Ty robisz w tym wątku jeśli nie masz nic do powiedzenia na poruszany i zaczęty temat?
avidal:
Cytat: I nawet on, najznamienitszy z was, polegl na calej linnii...

Z jakich nas, do jakiej grupy i do jakich poglądów chcesz mnie przypisać. Nie ma żadnych nas, jestem sam jeden jedyny na świecie i nikt nie ma takiej teorii jak ja. O niczym podobnym nawet nie słyszałem, ale Ty oczywiście wiesz lepiej nawet to kim jest Nabukomb. Kto z nas jest niepoważny, na pewno nie ja.

pozdr.
#63
Cytat:ten wątek został założony jako kontynuacja rozmowy z Bezmózgowcem i z założenia jest tylko częścią większej całości, to jednak już widzę problem dla większości na tym forum. Wielu z nich można wybaczyć, bo do dorosłości trochę im brakuje, ale Tobie?
Zareagowałem na sugestię, że recenzenci publikacji naukowych znajdują się w obozie spiskowców czuwających, aby światłe wywody kreacjonistów nie wypłynęły na szerokie wody.
Cytat:Co Ty robisz w tym wątku jeśli nie masz nic do powiedzenia na poruszany i zaczęty temat?
Nie sądzę, abym mijał się z celem. Jesteś kreacjonista, na co wskazuje choćby wątek tytułowy i dlatego moje słowa dotyczą także i Ciebie. I juz raz Ci odpowiedziałem, jeszcze "kurczaku i t. rexie", bez odzewu.
Cytat:Z jakich nas, do jakiej grupy i do jakich poglądów chcesz mnie przypisać. Nie ma żadnych nas, jestem sam jeden jedyny na świecie i nikt nie ma takiej teorii jak ja. O niczym podobnym nawet nie słyszałem, ale Ty oczywiście wiesz lepiej nawet to kim jest Nabukomb. Kto z nas jest niepoważny, na pewno nie ja.
Teoria? Szumne określenie na zbiór mistycznych wyobrażeń. I to Twoja, autorska? Jednak jesteś niepowazny. O Wszechświecie Projektanta pisał obszernie choćby znakomity fizyk Frank J. Tipler, jeśli masz wątpliwości, moge przytoczyc fragmenty. Strefa złotowłosej? Barrow był pierwszy. Gratuluję optymizmu. Bądź naiwności, do wyboru.
Cytat:W każdej najmniejszej cząstce budującej "znany nam świat", widzimy cechy projektowania i planowości, której najprawdopodobniejszym celem wydaje się przystosowanie Wszechświata do introdukcji w nim życia z ludźmi jako jego docelowymi mieszkańcami i "panami"
Projektant istnieje, ale jest nieświadomy i nieintencjonalny. Ślepy, nieco antropomorfizując za Dawkinsem. A człowiek nie jest jego ukoronowaniem, a jedynie jednym milionów szczytowych osiągnięć, świetność których w niektórych wypadkach już przeminęła, a innych dopiero czeka. Wymiana gatunków jest naturalna koleja rzeczy, a ludzie nie są tutaj wyjatkiem. Na to pytanie juz raz odpowiedzialem.
Drugie jest jedynie lekką modyfikacja pierwszego.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
#64
Poznanie ludzkiego genomu i genomu innych organizmów dostarczyło tak mocnych dowodów na ewolucję, że prawdę mówiąc tego typu tematy są zbędne. Kolejny przykład.
#65
Cytat: Dzisiaj, 21:05 #64
avidal

Nabukomb:
Cytat:ten wątek został założony jako kontynuacja rozmowy z Bezmózgowcem i z założenia jest tylko częścią większej całości, to jednak już widzę problem dla większości na tym forum. Wielu z nich można wybaczyć, bo do dorosłości trochę im brakuje, ale Tobie?

Zareagowałem na sugestię, że recenzenci publikacji naukowych znajdują się w obozie spiskowców czuwających, aby światłe wywody kreacjonistów nie wypłynęły na szerokie wody.

Przecież ta „sugestia”, była tylko częścią odpowiedzi na Twoje insynuacje z postu #33 z 05.05.2008, 18:33 , jakobym był kreacjonistą, a ID to... może zacytuję:
Cytat:
„Jednak ID nie niesie w sobie żadnej treści, jak przyznał nawet wspołzałożyciel Discovery Institute, George Gilder. Skoro nie niesie żadnej treści, to nie ma i kontrowersji. Nie ma nad czym deliberować. Ulegając zludzeniu, że ID ma cokolwiek wartościowego do zaoferowania, że stanowi chocby namiastkę konkurencji dla TE,..”

Twoja postawa i słowa, dokładnie pasują do tego co pisał Zillmer w sensie ogólnym i do moich obserwacji z różnych for internetowych. To Ty wywołałeś dyskusję na boku zupełnie niepotrzebną w tym wątku, który z założenia miał omawiać problemy kosmologii i rozważać czy Wszechświat bardziej wskazuje na zaprojektowanie, czy na samoistność, czy na obie te koncepcje „po równo”.

Cytat:
Cytat:Cytat:
Co Ty robisz w tym wątku jeśli nie masz nic do powiedzenia na poruszany i zaczęty temat?

Nie sądzę, abym mijał się z celem. Jesteś kreacjonista, na co wskazuje choćby wątek tytułowy i dlatego moje słowa dotyczą także i Ciebie. I juz raz Ci odpowiedziałem, jeszcze "kurczaku i t. rexie", bez odzewu.

Odpowiedziałeś kompletnie nie na temat, nawet gdyby chodziło o „drugi brzeg”, to dotyczył on człowieka, bo przypomnę:
Cytat:Cytat:
Wszelkie przejawy życia społecznego, rozwój cywilizacji, wyjątkowość człowieka pod każdym względem, dowodzi jego zwierzchnictwa nad pozostałą częścią ożywionego świata przyrody, który w swej różnorodności i bogactwie, wyraźnie wydaje się być zaplanowany i przygotowany do szeroko pojętego korzystania z jego bogactw przez człowieka.

A Ty pisałeś o wirusach, okrzemkach i o tym że „Ewolucja nie przebiega liniowo.”
Ty po prostu nie patrzysz o czym jest temat, tylko włazisz i trzepiesz co Ci ślina na język przyniesie.
To co wiesz i masz do powiedzenia, chciałem omawiać dużo później i w innym wątku. Tam i wtedy Twoje posty były by na miejscu, a teraz i tu jesteś jak troll, który nawet nie widzi, że na tym forum są też osoby, które są ciekawe moich wywodów.
Cytat:
Cytat:Cytat:
Z jakich nas, do jakiej grupy i do jakich poglądów chcesz mnie przypisać. Nie ma żadnych nas, jestem sam jeden jedyny na świecie i nikt nie ma takiej teorii jak ja. O niczym podobnym nawet nie słyszałem, ale Ty oczywiście wiesz lepiej nawet to kim jest Nabukomb. Kto z nas jest niepoważny, na pewno nie ja.

Teoria? Szumne określenie na zbiór mistycznych wyobrażeń. I to Twoja, autorska? Jednak jesteś niepowazny. O Wszechświecie Projektanta pisał obszernie choćby znakomity fizyk Frank J. Tipler, jeśli masz wątpliwości, moge przytoczyc fragmenty. Strefa złotowłosej? Barrow był pierwszy. Gratuluję optymizmu. Bądź naiwności, do wyboru.

Na to powyżej to nawet nie godzi się odpowiadać. Ale by inni zobaczyli, że zwyczajnie „srasz” w ten wątek, by go tylko zanieczyścić, a za Twoimi oskarżeniami nie stoi żadna treść, to zadam Ci kilka pytań:
1.Jak chcesz udowodnić, że to nie teoria z prawdziwego zdarzenia, nie wysłuchawszy jej?
2.Może wymień, te moje mistyczne wierzenia, potrafisz?
3.Skoro nie znasz mojej teorii, jak chcesz ją porównać z J.Tiplerem?
4.Jak byś wykazał, że jestem optymistą, albo naiwny?
5.W czym Barrow był pierwszy, gdzie pisałem o „strefie złotowłosej”?


Cytat:Cytat:
W każdej najmniejszej cząstce budującej "znany nam świat", widzimy cechy projektowania i planowości, której najprawdopodobniejszym celem wydaje się przystosowanie Wszechświata do introdukcji w nim życia z ludźmi jako jego docelowymi mieszkańcami i "panami"


„Na to pytanie juz raz odpowiedzialem.” - chyba w swoich snach, nic tu nie było i nie ma co miało by wartość odpowiedzi .Uśmiech

Pozdr.
#66
gramin napisał(a):
Cytat:Nabukomb:
Cytat:
Ale to zależy jednak przede wszystkim od Waszej postawy.

Niczego nie będę robił na siłę, jak ktoś nie skrytykuje, tych którzy robią wszystko by rozwalić temat to sobie pójdę.

Myślę, że to byłoby jednak najsensowniejsze rozwiązanie.
Kończ waść, wstydu [sobie] oszczędź.

Akurat Twoje zdanie nie ma dla mnie żadnego znaczenia, gdy pisałem "od Waszej postawy", to miałem na myśli tych użytkowników, którzy mają na tyle rozumu, by uznawać TE jedynie za prawdopodobną, a nie za "fakt", który tacy jak Ty dawno już zamienili w religijny dogmat.
#67
sychu napisał(a):Poznanie ludzkiego genomu i genomu innych organizmów dostarczyło tak mocnych dowodów na ewolucję, że prawdę mówiąc tego typu tematy są zbędne. Kolejny przykład.


EDIT: Jeśli ktoś nie rozumieć englisza służę pomocą, wystarczy napisać.
#68
A myślałem że drugi taki inteligentny jak M. Giertych się nie znajdzie
Nabukomb w opisie masz napisane "Myśliciel-badacz umysłem" czy rzeczywiście tak jest
czy tylko tak dla hecy, bo to co napisałeś w tym watku przeczy temu.
Ta śpiewka kreacjonistów jest znana i każdy kto wykazał choć odrobine zainteresowania nauką
(prawdziwą a nie pseudo) wie dlaczego jest ona nieprawdziwa, dlatego prośba do admina aby przeniusł ten watek do działu Pozostałe zagadnienia filozoficzne i światopoglądowe, bo z nauka przyrodniczą to nie ma nic wspólnego.
#69
Ponieważ autor wątku obraził się chyba już na wszystkich fanatyków i tym samym nie może zabrać głosu w tej dyskusji, proponuję zakończyć temat.
The only thing we have to fear is fear itself - Franklin D. Roosevelt

Cdesign proponentsists
#70
Nabukomb napisał(a):na tym forum są też osoby, które są ciekawe moich wywodów.
Udzieliłam się na początku tego wątku i co... Widzę, że Nabukomb ma swoją ideę i tak kieruję dyskusją żeby inni sami na nią wpadli... nie zważając na to, że pojawiają się poboczne idee, np. wąpliwości o definicje pojęć. Jeśli są osoby ciekawe - pozwól im poznać teorię, a nie każ wyważać otwartych drzwi, bo to sie zaczyna robić naprawdę męczące - ciągłe przepychanki słowne...
Nabukomb napisał(a):1.Jak chcesz udowodnić, że to nie teoria z prawdziwego zdarzenia, nie wysłuchawszy jej?
A kiedy ją wysłuchamy? Na razie rzucane są "obierki"...
A zatem ja pozostaję z tyłu i obserwuję... chociaż temat interesujący
#71
Ahijah
Cytat:A kiedy ją wysłuchamy? Na razie rzucane są "obierki"...
A zatem ja pozostaję z tyłu i obserwuję... chociaż temat interesujący
To nie ma żadnego znaczenia czy wysłuchasz opowieści Nabukomba czy też on ich nie przedstawi i tak nie będzie to teoria. Jeśli ktoś tego nie rozumie to powinien zaznajomić się z definicją tego słowa.
#72
Ahijah napisał(a):.....
Jeśli są osoby ciekawe - pozwól im poznać teorię, a nie każ wyważać otwartych drzwi, bo to sie zaczyna robić naprawdę męczące - ciągłe przepychanki słowne.
....

Możesz jaśniej do kogo zwracasz się słowem "pozwól" ?
#73
Nabukomb napisał(a):Na to powyżej to nawet nie godzi się odpowiadać. Ale by inni zobaczyli, że zwyczajnie „srasz” w ten wątek, by go tylko zanieczyścić, a za Twoimi oskarżeniami nie stoi żadna treść, to zadam Ci kilka pytań:
1.Jak chcesz udowodnić, że to nie teoria z prawdziwego zdarzenia, nie wysłuchawszy jej?
2.Może wymień, te moje mistyczne wierzenia, potrafisz?
3.Skoro nie znasz mojej teorii, jak chcesz ją porównać z J.Tiplerem?
4.Jak byś wykazał, że jestem optymistą, albo naiwny?
5.W czym Barrow był pierwszy, gdzie pisałem o „strefie złotowłosej”?
Założyłem, że jej reprezentacją są dwa punkty, które umiesciłeś w wątku, jak i Twoje wypowiedzi tutaj umieszczane, na doglębne studiowanie Twoich koncepcji jakoś szkoda mi fatygi. Kluczowe jest tu założenie istnienia intencjonalnej praprzyczyny. Element mistyczny, który jednocześnie jest też wiodącym założeniem koncepcji Projektanta Wszechswiata Tiplera i w kazdym przypadku dyskwalifikuje zawierające ten element idee jako potencjalne teorie naukowe.
Oczywiście nie użyłeś sformułowania "strefa Złotowłosej", ale Twoje przekonanie o tym, ze warunki kosmoloiczne sa takie, a nie inne, że sprzyjają powstaniu życia i taki stan rzeczy wymaga wyjaśnienia, doskonale wpisuje się w nurt kosmologicznego witalizmu. Sądziłem, ze nie muszę łopatologicznie wskazywać podobieństw, ktore wręcz sie narzucają. Jeśli Cie przeceniłem, tak jak w przypadku znajomości potyczek na linii kreacja - ewolucja, to upraszam się o chrześcijańskie wybacz.
Masz rację, że nie zgadzasz sie z okresleniami optymista i naiwniak. Powinienem był użyć pojecia megaloman.
Nie jestes więc kreacjonistą, nie jestes ewolucjonistą, nie bardzo wiem z kim mam do czynienia.
Allex napisał(a):proponuję zakończyć temat.
Przyłączam się.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
#74
avidal napisał(a):Przyłączam się.

Ja też, dość już mam tłumaczenia różnym oszołomom, że "nie jestem wielbłądem".
Poczytałem trochę niektóre komentarze zanim tu wszedłem i to mnie zmyliło, odniosłem wrażenie, że są tu również ludzie na wyższym poziomie intelektualnym. Minęło już trochę dni, a oni albo tylko przypadkiem wydali mi się myślący, albo mają pełne portki strachu by się wychylić. Tak czy inaczej, tu jest jak wszędzie.
Kółko wzajemnej adoracji i ewolucyjne paciorki. Kilku krzykaczy nadaje ton wszystkim dyskusjom, zwykła religijna linia światopoglądowa jest tu nadrzędną zasadą. Fanatycy religijni, tylko w drugą stronę zwichrowani. Normalka.
#75
Nie wydaję mi się byś miał rację, mam wrażenie, że to co przed chwilą napisałeś to w pewnym sensie prowokacja ;-)

Ja osobiście nie mogę się zgodzić ani poprzeć ani TE ani ID, jako że obie w pełni nie odpowiadają nawet rzeczywistości istniejącej... a tu była mowa o tym, co prawdopodobnie może istnieć lub istniało... Przynajmniej ja nie należę do TE fanatyków...
#76
Ahijah;
Cytat:Nie wydaję mi się byś miał rację, mam wrażenie, że to co przed chwilą napisałeś to w pewnym sensie prowokacja ;

To nie chodzi o to czy mam rację, doskonale rozumiem to, że nawet nie powinno Ci się wydawać, że mam rację, bo na razie nawet nie wiadomo dobrze w czym. Rozsądni ludzie powinni zauważyć chociażby to, że nie napisałem na razie niczego z czym człowiek myślący logicznie by się nie zgodził, a Ci co krytykują to fanatycy, chcący tylko przeszkodzić takim jak Ty w rozszerzeniu horyzontów umysłowych.

To owszem jest rodzaj prowokacji, ale bardziej próba sprawdzenia, czy warto mi się tu wysilać. Jeśli dominującą rolę odgrywają tu krzykacze i zagłuszacze, to cały wysiłek zmarnują, a ja mam co robić i gdzie pisać. Cały czas myślę nad tym, czy jednak nie zrobię rozsądniej jak poświęcę ze dwa lata na napisanie książki, gdzie będę mógł spokojnie wszystko zebrać i przedstawić.


Cytat:Ja osobiście nie mogę się zgodzić ani poprzeć ani TE ani ID, -
to Wy używacie określenia ID z całym jej światowym znaczeniem, ja nigdy nie użyłem tego określenia, więc nie masz podstaw by w ogóle utożsamiać mnie z tym co potocznie uważa się o ID.

Cytat:jako że obie w pełni nie odpowiadają nawet rzeczywistości istniejącej...
- i to są rozsądne słowa, ale trzeba pamiętać o tym, że chociaż tylko pośrednio możemy coś wnioskować o nieznanej rzeczywistości, to jednak jako istoty inteligentne mamy obowiązek dociekać. Zarówno przed samymi sobą i przed innymi, którzy nie mają możliwości takich rozważań lub ze względu na naszą i naszych potomków przyszłość, która może być zależna od tego na ile poznamy rzeczywistość,

Cytat:a tu była mowa o tym, co prawdopodobnie może istnieć lub istniało...
- bo tylko w kategoriach prawdopodobieństwa jest sens mówić o rzeczach odległych w przeszłości, o rzeczach przyszłych i o rzeczach nie poznanych i nie widzialnych dla naszych oczu i przyrządów badawczych.

Cytat:Przynajmniej ja nie należę do TE fanatyków...-
i za to masz u mnie wielki plus, dla takich jak Ty warto by było tu zostać, ale przypomnę, że Twoje słowa rzekomo do mnie w poście z "Wczoraj 20:57" były albo nieprecyzyjne, albo nie na miejscu, nie wyjaśniłaś ich. Mogłem je zrozumieć, że trzymasz stronę fanatyków. Wytłumacz się z nich.

pozdr.
#77
Ahijah napisał(a):Ja osobiście nie mogę się zgodzić ani poprzeć ani TE ani ID, jako że obie w pełni nie odpowiadają nawet rzeczywistości istniejącej... a tu była mowa o tym, co prawdopodobnie może istnieć lub istniało... Przynajmniej ja nie należę do TE fanatyków...
teoria ewolucji nie ma nic wspólnego z fanatyzmem ani religią to ugruntowana i poparta dowodami teoria naukowa możesz jej nie uznawać ale nic to nie zmieni prawda jest taka że organizmy i my również powstaliśmy dzięki ewolucji

Ponawiam prośbę do admina o przeniesienie tego wątku do działu Pozostałe zagadnienia filozoficzne i światopoglądowe
#78
gorge napisał(a):teoria ewolucji nie ma nic wspólnego z fanatyzmem ani religią to ugruntowana i poparta dowodami ....
[/b]

Tituś bajduś, twierdząc tak tylko dowodzisz swojej bezmyślnej ignorancji, by nie powiedzieć oszołomstwa.
#79
Cytat:Tituś bajduś, twierdząc tak tylko dowodzisz swojej bezmyślnej ignorancji, by nie powiedzieć oszołomstwa.
Skoro jesteś taki pewny, że ewolucja jest kłamstwem wciskanym idiotom, to na pewno masz kupę dowodów na to, że tak jest. Czekam na kilka...
#80
Poe1989 napisał(a):Skoro jesteś taki pewny, że ewolucja jest kłamstwem wciskanym idiotom, to na pewno masz kupę dowodów na to, że tak jest. Czekam na kilka...

Nie powiedziałem, że idiotom, jest wiele powodów dla których ludzie inteligentni wierzą w TE. Ja tych ludzi szanuję i nie traktuję ich jako głupszych, tylko takich, którzy mają swoje powody, lub ograniczenia, przez co ich umysły mają zaburzony proces logicznego myślenia. Pod każdym innym względem ich inteligencja może być bardzo wysoka. Sprawy konfliktu TE z IP, są tak specyficzne, że nie zależą od wykształcenia ani inteligencji.

Problem nie jest w dowodach rzeczywistych, tylko w tym co dla kogo jest dowodem. Wystarczy np. orientować się w prawdopodobieństwie i wszystko co Cię otacza jest jednym wielkim dowodem, bo każda najmniejsza cząstka istot żywych łącznie z Tobą jest tylko przy założeniu inteligentnego jej zaprojektowania wyjaśnialna naukowo. Ale to dla Ciebie nie dowód.

Tak samo gdy ktoś ma na tyle spójny proces myślowy by potrafił dostrzec wzajemne powiązania między naukami i procesami życia, to nawet jak nie dostrzega tych dowodów w organizmach żywych, to dostrzeże je w całości budowy wszechświata, którego Ziemia i życie na niej jest minimalna cząstką.

Ale to dla Ciebie także nie dowód, bo trzeba mieć wyjątkowo sprawny umysł, by to potrafić.

To tego na każdym kroku widać, że nauka zaprzecza TE, bo nie ma obrazu TE w skamieniałościach, ani we współczesnych istotach żywych.

Ale to dla Ciebie też nie dowód, bo by go dostrzec trzeba mieć umysł otwarty i wolny od tyranii naukowej propagandy i siły przekonywania mediów.

Co dla Ciebie więc byłoby dowodem, rozmowa ze stwórcą?

Każdy dzień przynosi miliony nowych dowodów, ale kto potrafi je zauważyć- tylko Ci którzy nie wpadli w ręce fanatyków TE.

Pokaż kim jesteś i na czym opierasz swoją wiarę w TE, a ja Ci przedstawię dowody obalające, lub rozumowanie wykazujące, że to nie są dowody, a jedynie nad-interpretowane poszlaki. Potrafisz pokazać Twoje dowody?


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości