Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 4.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Świadkowie Jehowy
Cytat:Nie zdają sobie zupełnie sprawy z tego, że działają tylko w interesie nawet nie własnej społeczności, ale jej grona przywódców.
<ironia>To zupełnie jak w MLM-ie - też mają jakiś lichy produkt do sprzedania...</ironia>
pieprzona_lumpenliberałka (dawniej Maria z Magdali)
***
Jak to możliwe, że tak wielu ludzi skłonnych jest uwierzyć w istnienie głównego bohatera pewnej bardzo starej, wielotomowej sagi, podczas gdy inne opowieści (czasem równie stare) uznają za mitologię lub literaturę fantastyczną i - jedynie jako zwykli ich miłośnicy - poszukują tylko jego odzwierciedlenia w rzeczywistości?
Odpowiedz
Wyzwolony z sekty napisał(a):Ogólnie, to widzę, że macie iście sekciarską wolność słowa.
hehe ... :p pierwsza internetowa sekta ateistów peel :p

Wyzwolony z sekty napisał(a):Nadużycie przeze mnie funkcji bold posłużyło za pretekst do uciszenia mnie w temacie "SEKTY NAWIEDZONE".
to już nie będziesz jej nadużywał ?

Wyzwolony z sekty napisał(a):Marlow, odnośnie Twojego postu- jeszcze nie wiesz, co mógłbym wnieść nowego, dopiero zacząłem, a już każą mi skończyć.
nikt nie każe, tylko tutaj też panują jakieś zasady :p

Wyzwolony z sekty napisał(a):Co chcę przekazać? Najważniejsza sprawa: Jeżeli wobec jehowitów będziecie się odnosić w taki sposób i takim słownictwem jak na tym forum, to im nie pomożecie, a wręcz utwierdzicie we własnym przekonaniu, bo wg nich cały świat ich prześladuje i się z nich wyśmiewa, bo posiedli prawdę- pisząc ogólnym skrótem.
... no dobrze, to może napisz co w takim razie Ciebie przekonało do wystąpienia z tej sekty ? jakie argumenty ?
Odpowiedz
Cytat:Ogólnie, to widzę, że macie iście sekciarską wolność słowa. Nadużycie przeze mnie funkcji bold posłużyło za pretekst do uciszenia mnie w temacie "SEKTY NAWIEDZONE".
No cóż, płakał nie będę:twisted:

Przeeesaadzaszzzzz.
Nie wiem, na ilu forach byłeś poprzednio, ale niezaleznie od prowieniencji światopoglądowej forum, taki sposób pisania (bold) na każdym spotkał by sie z podobną reakcją moderacji - tutaj nawet dość długo modzi nie reagowali.
I nie ma w tym żadnej złośliwości, czy chęci cenzurowania. Bold, kursywa itd są po coś,- w odniesieniu do tekstu ''normalnego''.
Nie wiem czy zwróciłes też uwagę, ale taki sposób pisania postu, jest męczący w odbiorze dla oczu czytającego - zwłaszcza jak się pracuje dzień cały przy mon, a wpadasz na forum dla chwili relaksu...
Cytat:Marlow, odnośnie Twojego postu- jeszcze nie wiesz, co mógłbym wnieść nowego, dopiero zacząłem, a już każą mi skończyć.
Mniejszą arogancją cechują się wierzący, niż Twoi koledzy z forum.

to też zalezy, na jakie forum wdepniesz i na kogo trafisz... nie generalizowałbym.

Cytat:Co chcę przekazać? Najważniejsza sprawa: Jeżeli wobec jehowitów będziecie się odnosić w taki sposób i takim słownictwem jak na tym forum, to im nie pomożecie, a wręcz utwierdzicie we własnym przekonaniu, bo wg nich cały świat ich prześladuje i się z nich wyśmiewa, bo posiedli prawdę- pisząc ogólnym skrótem.

Niewątpliwie masz rację. Zapewne dla statystycznego ŚJ po przeczytaniu całego tematu, zwiekszenie syndromu oblężonej twierdzy, to rzecz niemalże gwarantowana. Tylko ilu wątpiących ŚJ wchodzi na ateistę.pl, po to aby poszukać argumentów ''za'' ich wątpliwościami?.
Jesli nawet, to forum wchodzą ŚJ to chyba najczęściej po to, aby :
- trochę popróbować nawracania
- lub też właśnie utwierdzić się w przekonaniu, iż syndrom oblężonej twierdzy to własnie nie syndrom , ale prawda - tak przynajmniej ja to widzę.
Bądźmy szczerzy, ilu z byłych ŚJ zostało racjonalistami jak , Ty, czy ateistami?. A ilu powróciło na łono Kościoła Kat, czy do tego, lub innego nurtu protestantyzmu?. Z moich obserwacji wynika, że własnie te dwie ostanie grupy są zdecydowanie najliczniejsze.
Ps: i jeszcze odnośnie tematu zamkniętego.
Ostatnio panuje ( nie tylko na tym forum ) moda dość dziwna. Każdy nowy user, czuję niemalże obowiązek założenia swojego tematu, po kilku h obecności na forum.... tylko nie wiem po co i na co, skoro podobnych tematów jest od cholery i ciut ciut...po co więc zapychać serwer?.
A o Zielonoswiątkowcach i innych mniej znanych, acz kontrowersyjnych frakcjach protestanckich równie dobrze możemy podyskutować w tym temacie.
Marcin Basiński
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Keep calm and blame Russia
Odpowiedz
Marlow napisał(a):[...]
Niewątpliwie masz rację. Zapewne dla statystycznego ŚJ po przeczytaniu całego tematu, zwiekszenie syndromu oblężonej twierdzy, to rzecz niemalże gwarantowana. Tylko ilu wątpiących ŚJ wchodzi na ateistę.pl, po to aby poszukać argumentów ''za'' ich wątpliwościami?.
Jesli nawet, to forum wchodzą ŚJ to chyba najczęściej po to, aby :
- trochę popróbować nawracania
- lub też właśnie utwierdzić się w przekonaniu, iż syndrom oblężonej twierdzy to własnie nie syndrom , ale prawda - tak przynajmniej ja to widzę.
Bądźmy szczerzy, ilu z byłych ŚJ zostało racjonalistami jak , Ty, czy ateistami?. A ilu powróciło na łono Kościoła Kat, czy do tego, lub innego nurtu protestantyzmu?. Z moich obserwacji wynika, że własnie te dwie ostanie grupy są zdecydowanie najliczniejsze.
Ps: i jeszcze odnośnie tematu zamkniętego.
Ostatnio panuje ( nie tylko na tym forum ) moda dość dziwna. Każdy nowy user, czuję niemalże obowiązek założenia swojego tematu, po kilku h obecności na forum.... tylko nie wiem po co i na co, skoro podobnych tematów jest od cholery i ciut ciut...po co więc zapychać serwer?.
A o Zielonoswiątkowcach i innych mniej znanych, acz kontrowersyjnych frakcjach protestanckich równie dobrze możemy podyskutować w tym temacie.

Nie odpowiem Ci na to pytanie, bo nie wiem. Raczej wątpię, żeby jakiś śJ chciał na takim forum kogokolwiek nawracać. Jak już, to zaglądają tu ze zwyczajnej ciekawości (wiem coś o tym), a jeżeli już piszą coś, co komuś może się wydawać nawracaniem, to zapewne jest to z ich strony przejaw instynktu obronnego przed faktami, które mogą podważyć fundamenty ich światopoglądu, który jest dla nich cenny ponad życie.
Wiem, że wielu byłych świadków angażuje się w inne ruchy, by zapełnić duchową "pustkę". A myślisz, że po co zajrzałem na to forum? Nie dość, że przeklęty przez byłych duchowych braci za "odstępstwo", dostałem drugi raz od tych "nowo narodzonych", że śmiem mieć wątpliwości odnośnie ich boga.
Co do nowego założonego tematu- to nie mam ambicji, by się wykazać na tym forum. Myślałem, że znajdę tu racjonalnych ludzi, których zainteresuje niebezpieczeństwo ze strony ruchów charyzmatycznych. Wpisałem w wyszukiwarkę forum temat moich rozważań, ale nic nie znalazłem, więc stworzyłem nowy temat. Udzielam się na kilku forach od dłuższego czasu i tam nie stanowi to problemu. Nie podnieca mnie zatem możliwość zostania autorem nowego tematu. Wyluzujcie, nie jesteście ani pierwsi, ani jedyni.
Andrzej
Odpowiedz
też nie wiem po co..Oczko ja na razie przeglądam..
kiedyś słyszałam o swego rodzaju przewodnika w rozmowie który posiadają świadkowie, i podobno mają tam opisane różne wersje i sytuacje jakie mogą napotkać..to prawda..?
zastanawiam się czemu bardzo łatwo wchodzę z takimi ludźmi w konwersację.. chodź czasami nie do końca chcę.. i nie przekonują mnie ich racje..
Odpowiedz
Wyzwolony z sekty napisał(a):[...]Myślałem, że znajdę tu racjonalnych ludzi, których zainteresuje niebezpieczeństwo ze strony ruchów charyzmatycznych. [...]
hmm, myślę, że większość osób na tym forum, jest mało podatna na manipulacje takich ruchów,
dlatego też możesz zaobserwować małe zainteresowanie możliwym niebezpieczeństwem jakie mogą stwarzać
w większym stopniu, z tego względu, że dla nas nie stanowią zagrożenia :p
( wybaczcie uogólnienie :p )
Odpowiedz
koguma napisał(a):też nie wiem po co..Oczko ja na razie przeglądam..
kiedyś słyszałam o swego rodzaju przewodnika w rozmowie który posiadają świadkowie, i podobno mają tam opisane różne wersje i sytuacje jakie mogą napotkać..to prawda..?
zastanawiam się czemu bardzo łatwo wchodzę z takimi ludźmi w konwersację.. chodź czasami nie do końca chcę.. i nie przekonują mnie ich racje..

Prawda, prawda:!: Jest to podręcznik pt "Prowadzenie rozmów na podstawie Pism"... Nie dość, że masz tam wyszczególnione, jak reagować na wypowiedzi ludzi różnych (w tym niechrześcijańskich) religii, to nawet porady w stylu "co zrobić, jeżeli rozmówca dąży do przerwania rozmowy." Na każdy temat są w tej książce wersety z Biblii, a także cytaty z innych (najczęściej mało aktualnych) źródeł, encyklopedii, wypowiedzi naukowców... Wszystko co do słowa dokrojone, by poprzeć wywody jehowitów. Strategię i narzędzia do propagandy mają pierwsza klasa:twisted:
Andrzej
Odpowiedz
NoBody napisał(a):hmm, myślę, że większość osób na tym forum, jest mało podatna na manipulacje takich ruchów,
dlatego też możesz zaobserwować małe zainteresowanie możliwym niebezpieczeństwem jakie mogą stwarzać
w większym stopniu, z tego względu, że dla nas nie stanowią zagrożenia :p
( wybaczcie uogólnienie :p )

Wcale nie twierdzę, że jesteście podatni. Ale moim zdaniem nie zaszkodzi wiedzieć więcej, tak na wszelki wypadek. Każdy z Was ma rodzinę, przyjaciół, znajomych- o różnych światopoglądach i o różnej podatności na manipulację.
Poza tym, nikt na pewno nie chciałby utwierdzać sekciarzy w błędzie. A można tego dokonać mimowolnie. Żyjecie normalnie, ale ktoś taki jak ja, komu przez sektę wypadło kilkanaście najbardziej produktywnych lat z życia może się tematem egzaltować i traktować go szczególnie. Poza tym jestem osamotniony na mej drodze, jak wspomniałem większość byłych jehowitów wybiera alternatywną utopię. Więc się wpraszam na to forum:roll:
Andrzej
Odpowiedz
Wyzwolony z sekty napisał(a):Wcale nie twierdzę, że jesteście podatni.
ale ja nie twierdzłem, że twerdziłeś, że jesteśmy podatni ...
stwierdziłem tylko tyle, że możesz się spotkać z małym zainteresowaniem z naszej strony i podałem prawdopodobny powód :p

Wyzwolony z sekty napisał(a):Ale moim zdaniem nie zaszkodzi wiedzieć więcej, tak na wszelki wypadek.
tak, nie zaszkodzi :p

Wyzwolony z sekty napisał(a):Poza tym, nikt na pewno nie chciałby utwierdzać sekciarzy w błędzie. A można tego dokonać mimowolnie.
no nie wiem, można spotkać się z argumentem, że skoro wiara daje im nadzieję/szczęście/itp to po co ich 'nawracać'/przekonywać ? :p

Wyzwolony z sekty napisał(a):Poza tym jestem osamotniony na mej drodze, jak wspomniałem większość byłych jehowitów wybiera alternatywną utopię. Więc się wpraszam na to forum:roll:
Duży uśmiech skoro tak wybrałeś, to witam :p
Odpowiedz
Moja mama umarła 27.07.2009. Miała tylko 50 lat Ale jehowcy stwierdzili, że nie musi żyć ponieważ krew nie jest nikomu potrzebna. Moja mama kochała życie i była za młoda żeby umrzeć. to jest największa sekta w Polsce. Na drugi dzień po śmierci mojej Kochanej Mamy sekciarze przyszli po książki, które Moja Mama zakupiła za ciężko zarobione pieniądze. Ja mam 31 lat i wychowuję sama dwóch synów, moje dzieci bardzo kochały swoją Babcię a ta sekta odebrała im ukochaną osobę.Uśmiercają wszystkich. Jeżeli ktoś może mi pomóc to bardzo proszę. Luiza
Odpowiedz
Luiza Warszawska napisał(a):Moja mama umarła 27.07.2009. Miała tylko 50 lat Ale jehowcy stwierdzili, że nie musi żyć ponieważ krew nie jest nikomu potrzebna. Moja mama kochała życie i była za młoda żeby umrzeć. to jest największa sekta w Polsce. Na drugi dzień po śmierci mojej Kochanej Mamy sekciarze przyszli po książki, które Moja Mama zakupiła za ciężko zarobione pieniądze. Ja mam 31 lat i wychowuję sama dwóch synów, moje dzieci bardzo kochały swoją Babcię a ta sekta odebrała im ukochaną osobę.Uśmiercają wszystkich. Jeżeli ktoś może mi pomóc to bardzo proszę. Luiza

Jakiego rodzaju pomocy oczekujesz?
Marcin Basiński
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Keep calm and blame Russia
Odpowiedz
Cytat:Jeżeli ktoś może mi pomóc to bardzo proszę
Ateistyczny Szwadron Śmierci już został wysłany... :roll:
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Luiza Warszawska napisał(a):Jeżeli ktoś może mi pomóc to bardzo proszę. Luiza
Chodzi o literaturę ? :-)
A wolna wola babci to co ? Chciałoby się manipulować innymi ludźmi ?

Ja nie narzekam,
Po kontakcie z jehowymi, pozostał mi całkiem niezły dorobek, za który nie zapłaciłem ani grosza. Nowiuńka Biblia, plus kilka małych książeczek w grubej oprawie, nie liczę czasopism.
Dużo fajnych rzeczy się dowiedziałem, chociażby, że jak idziesz na randkę z dziewczyną, to musisz być cały czas w miejscu publicznym lub zabrać ze sobą przyzwoitkę, itd. :-)
Może by się i upomnieli, gdyby wiedzieli gdzie mnie szukać, bo zmieniłem mieszkanko :-)

Co do sekty,
to jak mówimy, że najgorsza, to należałoby stwierdzić pod jakim względem. Pod pewnymi względami KK jest mistrzem, pod pewnymi są nimi ŚJ.
Odpowiedz
Marlow napisał(a):Jakiego rodzaju pomocy oczekujesz?
Jak mogą odpowiedzieć za śmierć mojej Mamy? Czy jak złożę sprawę do sądu to mam jakieś szanse na wygranie ? Czy lekarz, który z nimi wspólpracował również może odpowiedzieć?
Odpowiedz
aztec napisał(a):Chodzi o literaturę ? :-)
A wolna wola babci to co ? Chciałoby się manipulować innymi ludźmi ?

Ja nie narzekam,
Po kontakcie z jehowymi, pozostał mi całkiem niezły dorobek, za który nie zapłaciłem ani grosza. Nowiuńka Biblia, plus kilka małych książeczek w grubej oprawie, nie liczę czasopism.
Dużo fajnych rzeczy się dowiedziałem, chociażby, że jak idziesz na randkę z dziewczyną, to musisz być cały czas w miejscu publicznym lub zabrać ze sobą przyzwoitkę, itd. :-)
Może by się i upomnieli, gdyby wiedzieli gdzie mnie szukać, bo zmieniłem mieszkanko :-)

Co do sekty,
to jak mówimy, że najgorsza, to należałoby stwierdzić pod jakim względem. Pod pewnymi względami KK jest mistrzem, pod pewnymi są nimi ŚJ.
To co spotkało moją Mame to była jawna eutanazja, która jest zabroniona w naszym kraju. Jeżeli chodzi o książki to i tak spale. Mam koleżanki, które są jehowymi i na randki nie chodziły z nikim.
Odpowiedz
Luiza Warszawska napisał(a):Jak mogą odpowiedzieć za śmierć mojej Mamy? Czy jak złożę sprawę do sądu to mam jakieś szanse na wygranie ? Czy lekarz, który z nimi wspólpracował również może odpowiedzieć?

Rozumiem z Twoich wypowiedzi, że Twoja mama przyłączyła się do nich, a gdy potrzebna była jej transfuzja krwi, to odmówiła? W takiej sytuacji szanse na wygranie sprawy masz praktycznie zerowe - pacjent ma prawo odmówić leczenia, więc lekarz za nic w tym momencie nie odpowiada - cała odpowiedzialność spada na pacjenta, który na własne życzenie odmówił leczenia. Jechowi też za nic nie odpowiadają, bo to była osobista decyzja Twojej mamy, a nie ich jako organizacji - to, że sie do nich przyłączyła i zdecydowała się stosować do ich norm było jej decyzją, więc oni za nic nie odpowiadają.
nil melius est quam cum ratione tacere

nil mirari, nil indignari, sed intellegere
Odpowiedz
Nie wiem, czy coś osiągniesz.
Jehowi nikogo nie zmuszają, owszem stosują techniki psychomanipulacyjne, podobnie jak księża katoliccy, ale teoretycznie, to każdy sam decyduje za siebie.

Nie sądzę, aby ktoś obcy zabronił przetaczania krwi,
Mama musiała mieć taki dokument, w którym sama wyraziła swoją wolę.
Lekarze na pewno zechcieli widzieć ten dokument,
nie wierzę, że nie zapytali o niego.

Myślę, że można byłoby cokolwiek uzyskać,
gdyby lekarze zrobili to wbrew jej woli.
Jeżeli tak nie było to będzie trudno.
Fakt, że należała do ŚJ, działa tylko na korzyść lekarzy.

Przypominasz pewnego ojca, który próbował oskarżyć w sądzie producentów papierosów, o to, że zabili mu syna, gdyż ten był nałogowym palaczem i zmarł na raka płuc.
Odpowiedz
Cytat:
Myślę, że można byłoby cokolwiek uzyskać,
gdyby lekarze zrobili to wbrew jej woli.

Gdyby lekarze zrobili to wbrew jej woli, to ona by żyła i nie byłoby problemu. A właściwie to problem by był, ale mieliby go lekarze włóczący sie po sądach pozwani przej jej matkę.

Cytat:Przypominasz pewnego ojca, który próbował oskarżyć w sądzie producentów papierosów, o to, że zabili mu syna, gdyż ten był nałogowym palaczem i zmarł na raka płuc.

Motyw z książki Grishama? ;-) Ale on wygrał ten proces o ile pamiętam Język
nil melius est quam cum ratione tacere

nil mirari, nil indignari, sed intellegere
Odpowiedz
Sagittarius napisał(a):Rozumiem z Twoich wypowiedzi, że Twoja mama przyłączyła się do nich, a gdy potrzebna była jej transfuzja krwi, to odmówiła? W takiej sytuacji szanse na wygranie sprawy masz praktycznie zerowe - pacjent ma prawo odmówić leczenia, więc lekarz za nic w tym momencie nie odpowiada - cała odpowiedzialność spada na pacjenta, który na własne życzenie odmówił leczenia. Jechowi też za nic nie odpowiadają, bo to była osobista decyzja Twojej mamy, a nie ich jako organizacji - to, że sie do nich przyłączyła i zdecydowała się stosować do ich norm było jej decyzją, więc oni za nic nie odpowiadają.
Nie takich odpowiedzi oczekiwałam ale dzięki. Może jestem za bardzo rozżalona i powinnam dać sobie spokój?
Odpowiedz
Jak mama nosiła przy sobie taki dokumencik, jak wszyscy Jehowi, to raczej nic nie zrobisz. Była osobą dorosłą. A Jehowi oficjalnie nie są sektą tylko religią. Wstąpiła dobrowolnie, do religii, w której nie podejmują się transfuzji krwi.

Jeżeli natomiast lekarz zrobił to wbrew jej woli, albo masz dowody, że Jehowi podrobili dokument oświadczający o braku zgody na transfuzję, to jest o co walczyć. I sprawa może być wygrana.

Osobiście uważam, że lepiej zrobisz przestrzegając innych, i mówiąc o historii mamy publicznie. Niż mszcząc się, na niewiadomo kim, bo dojść winnego nie będzie łatwo.
Trzeba nagłaśniać takie sprawy, jak historia twojej mamy, czy brudne historie duchowieństwa aby przestrzec innych.
Zmarłym i poszkodowanym już raczej nie pomożemy. Innym możemy jeszcze pomóc.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości