Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dlaczegoś biedny? Boś głupi!
#61
Niestety żadne. Te które mają zdolnych prezesów są raczej za małe, żeby trafić do Fortune Top 500. Ranking jest prawdziwy jeżeli chodzi o mizerię polskiej nauki i biznesu.
I live to the day I die
I live to the day I cry
I'm dead the day I lie
Odpowiedz
#62
FlauFly napisał(a):Tak, w liczbie ludności Libanu zjadłem jedno zero Duży uśmiech.
Dlatego też edytuję to zaraz.


I znowu Szwajcaria rulez Uśmiech Co oni takiego w tym swoim szkolnictwie mają?

Nie było takie trudne, co? Jak będę miał chwilę czasu (postaram się do końca tygodnia) poszukam korelacji pomiędzy klasyfikacją francuską a PKB per capita. Ciekawe co się okaże?

mx1

Cytat:
Dla mnie najsmutniejsze jest to, że wynik Polski składa się wyłącznie z edukacji prezesa PKN Orlen, które to stanowisko jak wiemy obsadzane jest tradycyjnie wg klucza politycznego.

A co by było, gdyby na tego prezesa mianowali jakiegoś kumpla Leppera? :mrgreen:
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#63
pilaster napisał(a):A co by było, gdyby na tego prezesa mianowali jakiegoś kumpla Leppera? :mrgreen:

Chyba ranking nie przewiduje takiej sytuacji Uśmiech

Polski by w rankingu nie było, bo prezes byłby skategoryzowany w grupie "wykształcenie nieustalone" :lol2:
I live to the day I die
I live to the day I cry
I'm dead the day I lie
Odpowiedz
#64
Teraz mnie to zaczęło mocniej zastanawiać.
Oba rankingi opierają się na kilku zaledwie wskaźnikach, a pretendują do mierzenia tym samym "jakości" nauki. Nauka jako taka jest jednak zbyt złożonym zjawiskiem, aby tak łatwo dało się je streścić w kilku liczbach. Jednak zbieżność Szwajcarii na szczycie obu list nie wydaje się przypadkowe - wręcz dziwnym wydawałoby się przyjęcie przeciwnej tezy.

Poza tym, osobiście nie wywyższałbym zbytnio PN pc nad PN.
Niby PN pc mierzy jakość, lecz intuicyjnie (czyli nie mam konkretnych argumentów) czuję, że w tym przypadku ilość przechodzi w jakość.
Mówiąc bardzo prosto i obrazowo - jeśli zjedzie się w jedno miejsce 10 mózgowców to dojdą wspólnie do ciekawszych i wartościowszych wyników niż w wypadku jakby byli zwyczajnie rozproszeni.
Skąd wychodzą obecnie najważniejsze naukowe idee?
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#65
pilaster napisał(a):Co oni takiego w tym swoim szkolnictwie mają?
A może chodzi o CERN? Dla takiego małego kraju umieszczenie czegoś takiego na granicy musi ściągać sporo naukowców? A w drugim rankingu zupełnie niezależnie ekonomia Szwajcarii. Sporo odstający nawet od Europy naród.
Odpowiedz
#66
Cytat:Jak wyciągnąć ludzi z biedy? Wystarczy dać im kapitał

Jak informuje Massachusetts Institute of Technology (MIT), pracownicy tej uczelni Abhijit Banerjee, Esther Duflo oraz Garima Sharma postanowili sprawdzić, czy da się wyciągnąć ludzi z biedy, dając im kapitał. Ich eksperyment wykazał, że tak. Ludzie, którzy otrzymali odpowiednie środki, po dekadzie zarabiali średnio o 36 proc. więcej od osób niebiorących udziału w eksperymencie.

Jak wyciągnąć ludzi z biedy?

Nad pytaniem „Jak wyciągnąć ludzi z biedy?” głowi się od dekad ogrom ekonomistów. Wielu z nich doszło do wniosku, że walka z ubóstwem przypomina tą z wiatrakami. Jednak jak wynika z nowego badania, da się wyciągnąć wielu ludzi z biedy i to w naprawdę efektywny sposób.

Otóż badacze z MIT stworzyli specjalny program „Targeting the Ultra-Poor” (TUP) mający pomóc ludziom żyjącym w skrajnym ubóstwie. Do uczestnictwa w nim zakwalifikowało się 266 wiejskich gospodarstw domowych z Bengalu Zachodniego w Indiach. Warto zaznaczyć, że wszyscy członkowie tych gospodarstw żyli w skrajnym ubóstwie, a ich średnia dzienna konsumpcja wynosiła zaledwie 1,35 dolara z 2018 roku.

Uczestnicy programu mogli skorzystać z jednorazowego zwiększenia ich majątku. Jak donoszą badacze około 82 proc. z nich wybrało otrzymanie dodatkowego inwentarza żywego. Ponadto gospodarstwa otrzymały 40-tygodniowe wsparcie konsumpcyjne, pewien dostęp do oszczędności oraz cotygodniowe konsultacje z pracownikami indyjskiego Bandhan Banku.
Szokujący wzrost konsumpcji i dochodów

TUP wystartował w 2007 roku, a jego efekty zaskoczyły samych badaczy. W 2017 roku dzienna konsumpcja ludzi, którzy skorzystali z jednorazowej pomocy, wzrosła z 1,35 dolara amerykańskiego z 2018 roku do 3,53 dolarów. W tym samym czasie dzienna konsumpcja ludzi żyjących w tych samym wioskach, co uczestnicy programu, wzrosła z 1,45 dolara do 2,9 dolarów dziennie.

Do tego dochody uczestników programu wzrosły jeszcze bardziej niż ich dzienna konsumpcja. Po dekadzie od rozpoczęcia programu zarabiali oni 680 dolarów rocznie, z kolei ludzie należący do grupy kontrolnej jedynie 497 dolarów. Oznacza to, że po zaledwie dziesięciu latach osoby, które jednorazowo otrzymały kapitał, zarabiały o ponad 36 proc. więcej od ludzi, którym niedane było zakwalifikować się do programu.

[...]Po drugie ludzie nie tkwią w biedzie, dlatego że są leniwi, a dlatego że znaleźli się w tzw. pułapce ubóstwa. Ubodzy zarabiają tak mało, że nie są w stanie zainwestować w siebie albo w kapitał rzeczowy, a muszą pracować, aby kupić sobie jedzenie. Z tego powodu osoby te pracują za małe pieniądze i mają bardzo ograniczone możliwości rozwoju.

https://obserwatorgospodarczy.pl/2021/12...TDg61dVy14

Wszystko fajnie tylko ciekawi mnie czy te wyniki uwzględniają inflację w okresie 10 lat oraz czy była sprawdzana siła nabywcza pieniądza. Czy nie jest aby tak, że po 10 latach mogą se kupić za te 3.5 dolara dziennie tyle samo co kupowali za 1.5 dolara dziennie dziesięć lat temu. Tak czy siak wyszli na tym eksperymencie lepiej niż ci, którzy w nim nie uczestniczyli.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#67
Jedną z dróg bogacenia się jest dziedziczenie. Dlatego tak ważne jest, z kim planujemy spłodzić potomstwo i w jakiej ilości. Dogmaty katolickie na przykład wbrew tej logice, próbują z racjonalnie myślących ludzi zrobić masochistów i sadystów, którzy plodzą nieadekwatną ilość potomstwa w stosunku do zasobow, a większa ilość dzieci i mało zasobów zazwyczaj prowadza do przemocy, rywalizacji i agresji, ostatecznie do zaburzeń psychicznych, które uniemożliwiają zarabianie dobrych pieniędzy.
Czy w takim razie głupota jest nabyta czy wrodzona?
Inna metodą w obecnych czasach, dające dobre pieniądze są kryptowaluty, ale trzeba trochę poświęcić czasu, na naukę, żeby wiedzieć kiedy wejść i wyjść. Właściwie chyba każdy, kto zainwestowal w btc kilka lat temu jest na plusie. Przy takim dodruku pieniędzy właściwie jest to jedyne wyjście, trzymanie pieniędzy w banku to pewna strata.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#68
Rodica napisał(a): Jedną z dróg bogacenia się jest dziedziczenie. Dlatego tak ważne jest, z kim planujemy spłodzić potomstwo i w jakiej ilości. Dogmaty katolickie na przykład wbrew tej logice, próbują z racjonalnie myślących ludzi zrobić masochistów i sadystów, którzy plodzą nieadekwatną ilość potomstwa w stosunku do zasobow, a większa ilość dzieci i mało zasobów zazwyczaj prowadza do przemocy, rywalizacji i agresji, ostatecznie do zaburzeń psychicznych, które uniemożliwiają zarabianie dobrych pieniędzy.

No takie proste to to nie jest. Jedyny kapitał jaki się liczy to ten kulturowy. No i w pewnym momencie genetyczny. Można mieć dzieci niczym Dżyngis albo Singer i dość hajsu oraz ogarnięcia aby coś porządnego z nich wychować. Mała ilość dzieci to zaś współczesna wygoda.

Cytat:Czy w takim razie głupota jest nabyta czy wrodzona?

A to jest przykład źle postawionego pytania. Ktoś z niskim IQ będzie biedny jeżeli nie będzie miał finansowania, więc genetyka skazuje go na biedę. Ktoś kto nie wchłonie kapitału kulturowego mimo urodzenia w odpowiednim otoczeniu będzie biedny, bo będzie rozpieprzał wszystko na wydatki, nie będzie kalkulować ani się uczyć zarządzania pieniądzem. Więc biedny padnie.



Inna metodą w obecnych czasach, dające dobre pieniądze są kryptowaluty, ale trzeba trochę poświęcić czasu, na naukę, żeby wiedzieć kiedy wejść i wyjść. Właściwie chyba każdy, kto zainwestowal w btc kilka lat temu jest na plusie. Przy takim dodruku pieniędzy właściwie jest to jedyne wyjście, trzymanie pieniędzy w banku to pewna strata.
[/quote]

No tak, inwestowanie w dobrze rokującą technologię i usługi to sposób na zarobek. Problem polega na tym, że jak włazić zaczyna w owe technologie i usługi "ulica", to dobre zarobki zaczynają się kończyć i zaczyna się rzeź frajerów, którzy nie mają żadnego liczącego się kapitału, mają za to pieniądze. Chcą łatwych zysków, nie ucząc się ani nie rozumiejąc podstaw. I w pewnym momencie zacznie się akumulowanie zysków przez płetwale a płotki będą miały albo straty, albo zyski jak ten chomik co ostatnio padł. I z perspektywicznej technologii zrobi się pole do eksperymentów CBDC. Bo w takie, dość bezpieczne ETF, pule płynności i inne oparte na blockchainie instrumenty bawić się będą co najwyżej ludzie, którzy w ogóle o tym słyszeli.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#69
lumberjack napisał(a): Tak czy siak wyszli na tym eksperymencie lepiej niż ci, którzy w nim nie uczestniczyli.

Tak nieco z boku - oglądałem niedawno pewien program popularnonaukowy w którym omawiano pewne sprawy odnośnie ludzkiego zdrowia, a w tych sprawach pojawia się ciągle nierozstrzygnięty spór w rodzaju "o wyższości X nad Y, tudzież odwrotnie" - otóż w momencie gdy omawiano badania naukowe pokazujące czarno na białym poprawę pewnych parametrów organizmu ludzkiego, padło takie pytanie:

Cytat:"W badaniu wykazano, że czynnik X wpływa u człowieka na poprawę parametru A - ale czy to co jest lepsze dla owego parametru, jest jednocześnie w dłuższej perspektywie zdrowsze, a może zupełnie nie ma to znaczenia dla zdrowia, a może nawet szkodzi?"

No i się okazało, że w zasadzie nie ma dowodów na to, że to "coś lepsze" ma jakikolwiek związek z utrzymaniem organizmu w zdrowiu.

Więc ja mam pytanie - czy Ci, którzy lepiej na tym wyszli finansowo, wyszli jednocześnie lepiej na poczuciu szczęścia i zadowolenia ze swojego życia i swoich najbliższych?
by Rowerex®
Odpowiedz
#70
Gawain:
Ciekawy rtykuł na temat genetycznych predyspozycji.
Cytat:https://www.obserwatorfinansowy.pl/temat...-od-genow/

Cytat:No tak, inwestowanie w dobrze rokującą technologię i usługi to sposób na zarobek. Problem polega na tym, że jak włazić zaczyna w owe technologie i usługi "ulica", to dobre zarobki zaczynają się kończyć i zaczyna się rzeź frajerów, którzy nie mają żadnego liczącego się kapitału, mają za to pieniądze. Chcą łatwych zysków, nie ucząc się ani nie rozumiejąc podstaw. I w pewnym momencie zacznie się akumulowanie zysków przez płetwale a płotki będą miały albo straty, albo zyski jak ten chomik co ostatnio padł. I z perspektywicznej technologii zrobi się pole do eksperymentów CBDC. Bo w takie, dość bezpieczne ETF, pule płynności i inne oparte na blockchainie instrumenty bawić się będą co najwyżej ludzie, którzy w ogóle o tym słyszeli.
Nawet rozumiejac podstawy ciężko przewidzieć cokolwiek, właściwie chodzi o to, żeby rynkiem tak sterować, żeby ulica wypłukała się z pieniędzy. Podobno od 100 lat nic w psychologii ludzi się nie zmieniło, bo nawet mając rozum i wiedzę, ludzie kupują kiedy rośnie, czyli wtedy kiedy trzeba zaczynać sprzedawać. Ale trudno się dziwić ludzkim reakcjom gdy można zarobić nawet kilka tysięcy procent.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości