Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Co obecnie czytacie?
Jakoś redaktor Nogaś nie miał problemów, żeby zaprzyjaźnić się z Ch.

[Obrazek: 19228f4f-ccaa-4403-9c7b-8d536843708e.jpg]

PS. Musisz się nająć do Trójki, bo Nogasia już wyp.... Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz,

Cytat:Jakoś redaktor Nogaś nie miał problemów, żeby zaprzyjaźnić się z Ch.


[Obrazek: 19228f4f-ccaa-4403-9c7b-8d536843708e.jpg]
I Ty Brutusie przeciwko mnie??? Zdezorientowany Do hordy Wikingów dokładasz jeszcze Nogasia?  Duży uśmiech

Sam widzisz, piękna i mądra, jak tu nie stracić głowy? Zawstydzony

Cytat:PS. Musisz się nająć do Trójki, bo Nogasia już wyp.... [Obrazek: smile.gif]
Co tam do Trójki, dla Niej do piekła bym poszedł.
Odpowiedz
Dobrze, że Exeter nie wie, kto z polskich polityków czytał "Hardą" na urlopie Oczko
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Iselin,

Cytat:Dobrze, że Exeter nie wie, kto z polskich polityków czytał "Hardą" na urlopie [Obrazek: wink.gif]
I tak mnie nie zniechęcisz do lektury. Język
Ale rozbudziłaś moją ciekawość - nie bądź wiśnia i powiedz, kto? Uśmiech

Pozwoliłem sobie zająć trochę forumowej przestrzeni na lansowanie Elżbiety Cherezińskiej, uważając, że w pełni na to zasługuje. Obiecuję napisać solidną recenzję obu książek po ich przeczytaniu. Myślałem, że uwinę się z tym przez długi weekend, ale muszę trochę poczekać - żona pierwsza do nich dopadła. Zły
Odpowiedz
Exeter
Cytat:nie bądź wiśnia i powiedz, kto?
Sam zobacz Oczko
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
To chyba jednak słaba literatura jest. Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Dwa Litry Wody,

tego się nie spodziewałem. Duży uśmiech

Sądzę, że pani Szydło traciła czas, nie zostanie królową, nawet jeśli przeczyta wszystkie książki z Biblioteki Narodowej. Oczko
Odpowiedz
Cherezińska to moja ulubiona autorka. A na książkę o Świętosławie czekałam od dawna. A najlepsza jest moim zdaniem wciąż "Północna Droga". "Legion" też jest świetny. Teraz może wreszcie będzie ostatnia część "Odrodzonego Królestwa".
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Last night in twisted river, John Irving. Strasznie długie opisy, ale da się przeżyć. Najbardziej lubię ten jego delikatny humor.
Odpowiedz
Sekretne życie drzew, Peter Wohlleben. Pierwsza książka o drzewach jaką czytam, więc może przesadzam, ale czyta mi się świetnie. Dużo zgrabnie upchniętych, zadziwiających ciekawostek. Trochę za dużo antropomorfizowania głównych bohaterów, ale poza tym ciekawa pozycja
"Obrońcy" życia = mordercy kobiet

"Sranie na meczet jako wyraz pogardy, który ma dotrzeć do świadomości innych takze jest przejawem patriotyzmu." - Krystkon
Odpowiedz
Niechcący wpadła mi w ręce prześwietna książeczka. Erich Maria Remarque - "Na Zachodzie bez zmian".

Dopiero połowę przeczytałem, ale muszę stwierdzić, że dawno nie czytałem tak dobrego i realistycznego opisu jak wygląda nowoczesna wojna i co robi z człowiekiem. Później wypiszę z niej co ciekawsze cytaty.

Sam autor wiele przeszedł:

Cytat:W wieku 18 lat został wysłany jako żołnierz na front podczas I wojny światowej. Walczył na froncie zachodnim we Flandrii w Belgii. 12 czerwca 1917 został przeniesiony na front wschodni. 31 lipca 1917 roku w pierwszym dniu bitwy pod Passchendaele odniósł pięć postrzałów (w szyję, nogę oraz prawe ramię). W szpitalu spędził 15 miesięcy i nigdy już nie wrócił na front.

[...]

W 1927 w zaledwie 6 tygodni napisał swoją najsłynniejszą powieść, była to Na Zachodzie bez zmian (niem. Im Westen nichts Neues), w której opisał niesamowitą brutalność wojny z punktu widzenia dziewiętnastoletniego żołnierza, który był przedstawicielem straconego pokolenia. Powieść została wydana dopiero w styczniu 1929.

[...]

W 1933 roku naziści z rozkazu Josepha Goebbelsa, ówczesnego ministra propagandy zabronili wydawania dzieł Remarque'a i publicznie spalili jego książki. Nazistowska propaganda zaczęła rozpowszechniać nieprawdziwe informacje jakoby Remarque był potomkiem francuskich Żydów, a jego prawdziwe nazwisko brzmiało: "Kramer" (sugerując, że Remarque to pseudonim, który powstał przez odwrócenie kolejności liter w nazwisku Kramer). Stwierdzili ponadto, cokolwiek mylnie, że Remarque nie służył aktywnie podczas wojny.

W 1943 roku naziści aresztowali jego siostrę, Elfriede Scholz i skazali na śmierć przez zgilotynowanie. Wyrok wykonano 16 grudnia 1943. Przedtem Roland Freisler powiedział jej "Niestety twój brat zdołał nam uciec, ty, jednakże, nie uciekniesz".

Tę książkę powinna przeczytać każda osoba, która chwali wojnę; każdy kto pragnąłby wojny.
Zrozumienie przychodzi przez cierpienie. 
Cierpienie przychodzi przez zrozumienie.
Odpowiedz
lumber,

Cytat:Niechcący wpadła mi w ręce prześwietna książeczka. Erich Maria Remarque - "Na Zachodzie bez zmian"
Kiedyś to była pozycja obowiązkowa na liście lektur w szkole średniej. Teraz już nie jest?

Remarque chciał pokazać prawdziwe oblicze wojny i posłużył się literaturą. Dziś pewnie nakręciłby film. Obecnie to kino wzięło na siebie obowiązek pokazywania prawdziwego obrazu wojny i tego co wojna z ludzi robi.


Czytam gwiazdkowy prezent - to:

[Obrazek: 352x500.jpg]

dopiero rozpocząłem lekturę, dlatego posłużę się opisem z obwoluty książki:
Niezmierzone przestrzenie oceanu nie były dla prehistorycznych i antycznych społeczności. Przeciwnie, były pomostem ułatwiającym przemieszczenie się ludzi. Na tysiące lat przed Kolumbem realni ludzie na realnych okrętach z konkretnymi ideami przemierzali ocean. To dzięki nim wielkie cywilizacje znalazły ze sobą kontakt. - Odkrywcy spod znaku smoka i krzyża . - Narkotykowi baronowie epoki brązu . - Neolityczni i antyczni cywilizatorzy . Czy legendy z zamierzchłych czasów, zweryfikowane przez naukowców, głoszą prawdę Tego nie wiemy. Ale jedno wiemy na pewno: Kolumb nie dopłynął do Ameryki jako pierwszy. Dopłynął ostatni.
Odpowiedz
Obecnie czytam książkę o znamiennym tytule: Po co Homer? I już wszystko wiadomo Uśmiech
Sebastian Flak
Odpowiedz
A ja popełniam świętokradztwo, bo czytam norweskie książki w polskim przekładzie. Ale przekład świetny.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Saga o Ludziach Lodu to jest norweska? Oczko Miałem okazję czytać jakieś osiem lat temu i przekład bardzo fajny. Żadnych wymyślnych konstrukcji. Czterdzieści książek w miesiąc, aż mi się łezka w oku zakręciła na myśl jakich heroicznych wyczynów dokonywałem z czystej ciekawości Duży uśmiech

No i co takiego czytasz?
Sebastian Flak
Odpowiedz
Saga o Ludziach Lodu jest norweska Oczko

Teraz czytam Herbjørg Wassmo. Jeśli kojarzysz Księgę Diny, to właśnie ona napisała. Teraz wyszło więcej książek. Akcja dzieje się przeważnie na norweskim wygrajewie na północy.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Ciemno i zimno. Prawie jak w domu Oczko
Sebastian Flak
Odpowiedz
(07.01.2017, 09:56)exeter napisał(a): Kiedyś to była pozycja obowiązkowa na liście lektur w szkole średniej. Teraz już nie jest?

Nie wiem. Jeśli nie jest, to raczej nie powinna być, gdyż umieszczenie jakiejkolwiek książki na obowiązkowej liście lektur automatycznie czyni ją mało atrakcyjną.

(07.01.2017, 09:56)exeter napisał(a): Remarque chciał pokazać prawdziwe oblicze wojny i posłużył się literaturą. Dziś pewnie nakręciłby film. Obecnie to kino wzięło na siebie obowiązek pokazywania prawdziwego obrazu wojny i tego co wojna z ludzi robi.

Kino robi to gorzej. Czytając książkę wszystko sobie dokładnie wyobrażasz. Film zaś zawsze spłyci poruszony temat.
Zrozumienie przychodzi przez cierpienie. 
Cierpienie przychodzi przez zrozumienie.
Odpowiedz
(08.01.2017, 18:44)lumberjack napisał(a):
(07.01.2017, 09:56)exeter napisał(a): Remarque chciał pokazać prawdziwe oblicze wojny i posłużył się literaturą. Dziś pewnie nakręciłby film. Obecnie to kino wzięło na siebie obowiązek pokazywania prawdziwego obrazu wojny i tego co wojna z ludzi robi.

Kino robi to gorzej. Czytając książkę wszystko sobie dokładnie wyobrażasz. Film zaś zawsze spłyci poruszony temat.

Zgadzam się w 100% Uśmiech Niestety film można obejrzeć w 2h, a książkę czyta się dłużej. I szybsze jest wrogiem lepszego Smutny

Nota bene jest taki film "Na zachodzie bez zmian". Co najmniej raz to zekranizowali. Widziałem najpierw film, a potem sięgnąłem po książki Remarque'a.
Odpowiedz
Przeczytałem to:

[Obrazek: ?width=194&ts=98210]

Szósty zbiór opowiadań ze świata Honor Harrington

i na tym mógłbym zakończyć opis, ale rzecz jest bardziej złożona. Zacznę ot tego, że od dziecka byłem zafascynowany marynistyką i historią morskich bitew. W światowej literaturze marynistycznej specjalną pozycję zajmuje cykl książek Cecila Forestera poświęconych postaci oficera marynarki brytyjskiej Horatio Hornblowera. Osadzonych w czasach wojen napoleońskich, podczas których Royal Navy toczyła homeryckie boje z flotami Danii, Francji i Hiszpanii.
Forester ze świetną znajomością opisywanych zagadnień snuje opowieść o karierze młodego oficera marynarki, nie posiadającego majątku, ani koneksji, za to szczodrze obdarzonego rozlicznymi talentami. Mającego także zwykłe ludzkie słabości, co nie przeszkadza mu piąć się po szczeblach oficerskiej kariery, według schematu - od pucybuta, do milionera, w wersji morskiej - od midszypmena, do admirała.
Uwielbiam ten cykl i zdarza mi się  wracać do niego n-ty raz.
C.S. Forester

Dziwny zbieg okoliczności spowodował, że jeden z moich znajomych miał znajomego który  latach 90-tych był tłumaczem nowego cyklu s-f autorstwa Davida Webera. Dzięki temu książki z tego cyklu szybko trafiły w moje ręce. Początkowo przyjąłem je dość chłodno zmylony trochę jarmarcznymi okładkami, ale tylko do momentu gdy w pierwszym rozdziale znalazłem tradycję i nomenklaturę Royal Navy przeniesione w realia kosmicznych wojen przyszłości.
Napisać, że znalazłem się z siódmym niebie to jeszcze za mało powiedziane - byłem zachwycony i pochłaniałem kolejne pozycje cyklu z szybkością TGV. I tu muszę zdradzić, że autor pełnymi garściami czerpał z historii wojen morskich pierwszej połowy XX wieku i wyraźnie nawiązywał do cyklu foresterowskiego. Tak samo jak u Forestera głównym bohaterem jest oficer floty o imieniu i nazwisku na litery H. Także jest niezwykle utalentowany i podobnie jak bohater Forestera robi oszałamiającą karierę we flocie. Tylko tym razem nie jest nim mężczyzna, a kobieta - Honor Harrington, obywatelka Gwiezdnego Królestwa Manticore, odpowiednika Wielkiej Brytanii w Kosmosie.

W cyklu mamy do czynienia i z kosmiczną batalistyką, z między systemową dyplomacją, z problemami społecznymi wywołanymi izolacją, ale i postępem technologicznym. I mimo tego, że nie jest to literatura wysokich lotów znalazła fanów na całym świecie. I wciąż ukazują się kolejne pozycje tego cyklu poszerzające weberowskie uniwersum.

Od dawna fani postulowali jego ekranizację, domagając się tego niekiedy w bardzo pomysłowy sposób:
Honor Harrington - Fanvideo

i słowo stało się ciałem, już wkrótce dojdzie do ekranizacji książek o Honor Harrington:
Powstanie adaptacja „Honor Harrington” Davida Webera!

Trzeba mieć nadzieję, że nie zawiedzie oczekiwań fanów.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości