Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Co obecnie czytacie?
Cytat:…  chory z nienawiści Dawkins


Co to za jeden?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Pewnie chodzi o prof. Richarda M. Dawkinsa, brytyjskiego archeologaUśmiech
Odpowiedz
Klatki
https://www.nui.sklep.pl/klatki-wydanie-...iazka.html
Trzeba podważyć wszystko co da się podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. T.K.
Odpowiedz
W jednym czasie:
Mahabharata [rozgrzebana]
Ego-rcyzmy Mateusza Grzesiaka [kończę]
Musicie się nawrócić Billy'ego Grahama [zaczynam, ale nie wiem ile wytrwam]

W kolejce "Włam się do mózgu" Radosława Kotarskiego.
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction: 
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com 
Odpowiedz
"Moje pierwsze samobójstwo" Jerzy Pilch

Książka jest zbiorkiem powiązanych ze sobą opowiadań i jest pod względem fabularnym nierówna: niektóre z opowiadań są znakomite, inne po prostu dobre, a są i takie, które mnie nużyły, jednak pod względem literackim cała książka jest majstersztykiem. Jest zwyczajnie świetnie napisana, co wynagradza wszelkie braki fabularne. 

To była moja pierwsza książka tego autora i z pewnością sięgnę po inne.
Odpowiedz
Skończyłem Harry'ego Pottera i Przeklęte Dziecko, teraz, kurwa, czytam Bluzgaj zdrowo - o pożytkach z przeklinania autorstwa Emmy Byrne. Książka lekka i bardzo ciekawa.

Potem czytam biografię Da Vinciego pióra Isaacson, Tako rzecze Lem, czyli wywiad rzeka z geniuszem i Po piśmie Dukaja.
Sebastian Flak
Odpowiedz
https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksi...j-Lozinski

"Stramer" Mikołaja Łozińskiego.

Całkiem fajnie się to czyta. Rzecz jest o Żydowskiej rodzinie mieszkającej w przedwojennym Tarnowie. Dość lekko napisane, mimo, że tematyka lekka zawsze nie jest.  Teraz tylko czekać jak Łoziński zostanie nazwany kolejnym antypolskim pisarzem Oczko
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
[Obrazek: ukryty-geniusz-david-adam-okladka-wybrana_detail.jpg]
Sebastian Flak
Odpowiedz
Zbrałem się wreszcie za Tako rzecze Lem. Dobre to.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Dragula napisał(a): Ostatnio czytam sobie Tajemnice Korei Północnej autorstwa Daniel Tudor und James Pearsona. Przeczytałem dopiero niecałe sto stron, ale książka jest o tyle ciekawa, że koncentruje się na życiu ludzi różnych warstw społecznych, czyli na tym jak sobie radzą z codziennością zarabiając niecałego dolara miesięcznie. Jest o tym jak podpindalają dohra z państwowych zakładów pracy by napędzać ogromny szary rynek na którym waluta to dolary i chinksi yen, bo państwowa waluta jest bezwartościowa. I w sumie o swego rodzaju nieoficjalnym "kapitalizmie" dzięki któremu całe państwo jakoś funkcjonuje. Myślę, że dla osoby która kompletnie nic nie wie o KP (jak ja) może się okazać intetesująca.
  Polecam jeszcze "Światu nie mamy czego zazdrość. Zwyczajne losy mieszkańców Korei Północnej". 

Z kolei ja złapałam po raz drugi za "Smoczy tron" T. Williams'a. Bez powodu porzuciłam czytanie po pierwszym tomie, teraz  żeby dokończyć cykl muszę zacząć od początku Uśmiech
Odpowiedz
Zamiast tłumaczyć czym są dla mnie góry i co mnie w nie ciągnie, polecę lekturę książki, tej książki:


[Obrazek: z26617988Q,Beata-Sabala-Zielinska---Piec...z-adre.jpg]

Pięć Stawów to szczebel wtajemniczenia tatrzańskiego z górnej półki. Tu Bóg lepiej cię słyszy

Byłem w Tatrach we wrześniu, tydzień na Słowacji i tydzień u nas. Na Słowacji wraz ze znajomą, poznaną dwa lata wcześniej podczas łażenia po górach. Niestety musiała po tygodniu wracać i w Zakopanem zostałem sam. Smutek szybko minął, w górach nietrudno o towarzystwo. Kilka dni później wybrałem się do "piątki", przez Zawrat i koło Czarnego Stawu przydarzył mi się paskudny upadek(zużyty bieżnik w butach). Doskoczyły do mnie dwie panie, chwyciły za ręce i zaczęły się modlić. Szczerze mówiąc, byłem w szoku, przypuszczając, że złamałem rękę i nawet nie miałem siły protestować.
Na szczęście szybko skończyły i zabrały się do plastrowania otarć. Okazało się, że należą do jakiejś kongregacji protestanckiej z Beskidów i idą na Zawrat większą grupą. Troska jaką mnie otoczyły miała magiczną moc i przywróciła mnie do życia. Ręka po ustąpieniu odrętwienia była sprawna, wobec tego postanowiłem chcąc się odwdzięczyć za opiekę poprowadzić je na Zawrat. Po drodze zebraliśmy resztę ich grupy, w sumie pięć pań i w takim składzie udało nam się zrobić Zawrat i zejść do Pięciu Stawów. Okazało się, że panie są bardzo miłe i rozrywkowe(zwłaszcza po pierwszych piwach Oczko  Gdzie piwo smakuje lepiej?) i nie chciało się ze schroniska wychodzić. W konsekwencji schodziliśmy po ciemku i wracaliśmy do Zakopanego ostatnimi busami.

Sięgnijcie po tę książkę, opisuje miejsce magiczne i wyjątkowe.

„Po co chodzisz po górach?”, widząc w wędrówce głównie wysiłek. Tymczasem dla wielbicieli Tatr to przede wszystkim wyprawa w głąb siebie. Nie znoszę banalności tego stwierdzenia, a jednak to ono najtrafniej opisuje deklaracje typu: Chcę pobyć sam ze sobą.
Odnaleźć w sobie najlepszą część.
Zapytać siebie, czego szukam w życiu i co jest dla mnie naprawdę ważne.
Spotkać ludzi, którzy myślą i czują podobnie.

Zakochać się.
Zaprzyjaźnić.
Sprawdzić się w boju.
Zmęczyć do granic możliwości.
Dotknąć nieba.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości