Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Relatywizm dobra i zła.
Gocek
Cytat:Wyjaśniam:
pobożne zyczenia ;7

Cytat:Twoje doznania muszą odnosić się do czegoś (metabolizm energetyczno-informacyjny), czyli (świat subiektywny) jest odtworzeniem na miarę możliwości (determinowanej przez zmysły, możliwości poznawcze) - świata obiektywnego, w takim celu, abyś mógł przetrwać (ewolucja biologiczna). Do tego niezbędna jest wymiana energii, informacji oraz walka o zachowanie się przy życiu (negatywna entropia). Prawidłowość, którą opisujesz mógłbym przyjąć, jedynie w sytuacji, gdyby kształt rzeczywistości zależał od podmiotu poznającego (np: ode mnie, od Ciebie itd.) i przez niego był wręcz kształtowany (solipsyzm).
1.<doznania myslne> odnoszą sie do róznych <doznan> oraz <samych siebie>, inne <doznania> jak wzrok odnoszą się do <samych siebie>, ty wymyslasz jeszcze coś, coś niezależne od <twoich doznań> coś do czego one się odnoszą, wskaż mi jedną ceche takiego czegoś abym mógł się chociaż zbliżyć do tego o czym mowa.

pare luźnawych pytań

czy zakładasz również że <twoje doznania myslne) istnieje równie niezależnie od myslenia?
Czy to że czujesz istnieje niezależnie od tego że czujesz?
czy to że widzisz istnieje niezalenie od tego że widzisz?
czy to że dotykasz istnieje niezależnie od tego że dotykasz?
czy to co smakuje istnieje nizależnie od tego że smakuje?
CZy to że jesteś świadome istnieje niezależnie od tego że jesteś świadomy?
Czy to co wyobrażasz sobie istnieje niezaleznie od tego że sobie to wyobrażasz?

I naprawde trzeba być totalnym abstrakcjonistą żeby odzielać od istnienia czegośc np. kubka z herbatą wszystkie jego cechy jak np. nieprzenikliwość, zapach,barwa,itp i mówić że istnieje jakiś kubek niezalezny od tych doznań.
czyli jak mam to rozumieć? że jak mówie z kimś o kubku to nie mówie o nieprzenikliwym białym, wypełnionym przepyszną herbatą, kubku, tylko kubku którego nikt nie dostrzega, którego nie ma?

Cytat:Doświadczenie, wiedza i nauka ukazują nam, że kształt i forma rzeczywistości jako takia nie jest od nas zależna (w sensie absolutnym). To co jest w stanie poznać i na ile, dany podmiot, zależy od szczególnych uwarunkowań podmiotu, lecz nie zmienia samej rzeczywistości. Zmienia się jedynie doznawany świat subiektywny, tak samo jak zmienia się subiektywna rzeczywistość u człowieka cierpiącego na zaburzenia psychiczne np: schizofrenię. Jednak w żaden sposób nie wpływa one na inne podmioty (chyba, że występuje jakiś rodzaj interakcji, relacji podmiotów itd.) czy na resztę życia na tej planecie. W podobnym stopniu nasza śmierć nie wpłynie na zmianę świata obiektywnego, gdyż na co dzień życie rodzi się i umiera.
czym jest świat, gdy rankiem wstajesz i przecierasz oczy, doznaniem, po co masz mówić że jest inaczej gdy przed chwilą z nicości wstałeś i własnie czegoś doznałeś?No tak, co teraz?
podstawowym pytaniem jest czy istnieją dziewczyny w kuchni robiące mi herabate z którymi wczoraj tu leżałem i czy to jest niezależne od moich doznań czy zalezne od moich doznań?
natomiast każdy wie że to jakie sa doznania nie jest zależne od woli, myslenia


Cytat:Zapewne to co chcesz mi przekazać jest bardzo interesujące, lecz trudno mi się w tym połapać. Takie sformułowania jak nie-wola, nie-doznania nie bardzo wiem, co przez to rozumieć. Jakbyś mógł przekazać to w bardziej przystępnej dla mnie formie, byłbym wdzięczny i mógłbym się w jakiś sposób ustosunkować.
jest pytanie

co implikuje niezależność od woli - doznań ?


jeżeli wykluczymy z tego zdania nazwy doznania, czyli skreslimy to do czego autoreferencyjnośc języka się odnosi, to wtedy nie ma się nad czym zastanawiać.



bo w sumie bez doznan to nawet tej mysli nie będzie, takie to proste ;77

ps.rzyczy powodzenia w zrozumieniu tekstu.
Odpowiedz
Cytat:ps.rzyczy powodzenia w zrozumieniu tekstu.
przyłączam się do życzeń!
w
Wypadku tekstów caute powodzenie się niewątpliwie przyda.

Odpowiedz
idiota napisał(a):a słyszałeś kiedyś o tzw. testach rzeczywistości?
jeśli przejdę przez drzwi, wsadzisz palec w ścianę albo wolą swoją podniesiesz samochód to śpisz.
A ile razy osiągnąłem stan świadomego śnienia na te kilka tysięcy możliwości? Lekką ręką licząc. Bo w czasie jednej nocy śnimy kilka lub kikanaście snów, a dopiero nad ranem jest jeden taki stan umysłu, który teoretycznie daje możliwości połapania się we śnie.

We śnie zazwyczaj dajemy się oszukać właśnie dlatego, że nie operujemy na rzeczywistości tylko na 'wrażeniach zmysłowych'
Cytat:i co to są wrażenia zmysłowe?
na tym utknął caute i zaczął się wikłać w nonsens.
Tu nie ma na czym utknąć. Są to zwyczajne sygnały pochodzące od pięciu zmysłów, zdekodowane w celu analizy i zapisu w mózgu.
Oczywiście można temu spróbować zaprzeczyć, ale Ty akurat nie możesz, tylko ja lub caute i nam podobni.

Cytat:nie o poklask a o prawdę chodzi.
Wybacz mi, ale jak widzę Twoją arogancję, to śmiem wątpić. Ponieważ jednak szanuję Twój intelekt staram się być bardzo grzeczny.

Cytat:choć niektórzy traktują filozofię jako knajpianą rozrywkę ja uważam że jest ona sprawą najkonkretniejszej prawdy o rzeczywistości (i najmniej pewnej).
Rozumiem, że ja jestem tym, który bezcześci świętą filozofię, nie doceniając jej potencjału?

Cytat:już pisałem kilka razy do ciebie gdzie się takowe znajdują aleś nie wyraził chęci przeczytania kilku moich postów bo ci za długo czytać było, na co ja wpływu nie mam.
Kulturalne dołączenie się do dyskusji wymaga, moim zdaniem, przeczytania tego, co było powiedziane wcześniej.
Jeżeli Twoja dyskusja miała 2000 stron, to musiałbym czytać miesiąc, by mieć szansę zabrania głosu, bez gwarancji, że wniosę coś mądrego.
Teraz widzę, że musiałbym się przeciskać przez setki stron Twoich obelg pod adresem innych.
Jeżeli jesteś w posiadaniu zwartego dowodu, to zakładasz nowy wątek owym dowodem.
Zresztą śmiem osobiście w to wątpić jednak, lecz nie przekreślam Cię z góry i czekam na dowód o istnieniu prawdy absolutnej, lub wskazanie konkretnego miejsca, gdzie się on znajduje.
Cytat:argument upada.
Chyba w Twoim wyimaginowanym świecie rzeczywistej ignorancji na argumenty innych ludzi.
Cytat:ależ te "paradoksy" są pewnymi problemami interpretacji matematycznej wyników doświadczeń i żadnych danych do dyskusji ontologicznych wnieść nie mogą.
Te paradoksy nie tyczą się tylko matematyki jako suchej gałęzi nauki, lecz są raczej sprzecznościami dla umysłu, których człowiek nie może pojąć.
Cytat:jak mam wykopać ziemniaki i robię to widelcem to głupio jest przychodzić do nie i mówić: nie widelcem a nie mówić czym w zamian. bo widelcem się do ziemniaka dobiorę, a siedząc na dupie i nic nie robiąc nie bardzo.
Bardzo obrazowa analogia, ale zupełnie nietrafiona.
Nie chodzi o dekadencję i powstrzymywanie innych od działania, a raczej o bronienie się przed takimi ludźmi, którzy budują nieprawdziwe teorie i próbują oszukiwać siebie i innych, że one są prawdziwe.

Lepsza analogia jest taka: Przychodzisz do mnie i mówisz, że najwyższą znaną liczbą pierwszą jest liczba A (podajesz ją). Po czym ja badam problem i stwierdzam, że ta liczba dzieli się przez B, więc nie może być pierwsza. Próbuję to powiedzieć, lecz Ty zakrzykujesz mnie twierdzą: "Skoro jesteś taki mądry, to sam podaj tą liczbę pierwszą -> nie potrafisz, to się zamknij.

pzdr.
Odpowiedz
Cytat:We śnie zazwyczaj dajemy się oszukać właśnie dlatego, że nie operujemy na rzeczywistości tylko na 'wrażeniach zmysłowych'
a jasne że się dajemy ale nie z powodu "wrażeń zmysłowych" tylko z powodu niekorzystania z pewnych całkiem prostych procedur.
a miał to być argument na wyłączne obracanie się w kręgu tych "wrażeń" bez jakiejś stojącej za nimi i "wrażanej" właśnie na rzeczywistości pozaumysłowej.
jeśli taki argument do ciebie nie przemawia wpiszmy go do protokołu rozbieżności.
Cytat:Tu nie ma na czym utknąć. Są to zwyczajne sygnały pochodzące od pięciu zmysłów, zdekodowane w celu analizy i zapisu w mózgu.
jakiego znów mózgu?
czy mózg to wrażenie? jeśli tak to wrażenie przy pomocy wrażeń odbiera wrażenia pochodzące znikąd.
i weź temu nie zaprzecz jeśliś o zdrowych zmysłach.
jeśli muzg wrażeniem nie jest to bardzo dziękuję. dowodzi to istnienia pozawrażeniowej rzeczywistości.
cbdo.
Cytat:Wybacz mi, ale jak widzę Twoją arogancję, to śmiem wątpić. Ponieważ jednak szanuję Twój intelekt staram się być bardzo grzeczny.
i zdaje ci się, że arogancja mi przyda poklasku?
dziwne.
niemniej Twą wielkoduszność (że na mnie nie kurwisz na przykład) doceniam i jestem pod niesłabnącym jej wrażeniem.
Cytat:Kulturalne dołączenie się do dyskusji wymaga, moim zdaniem, przeczytania tego, co było powiedziane wcześniej.
czyli jak rozumiem przeczytałeś 26 stron tej dyskusji (skaoro się w nią włączyłeś) a przeczytanie sześciu nie chce ci jakoś się udać.
dziwne podwakroć.
Cytat:Jeżeli Twoja dyskusja miała 2000 stron, to musiałbym czytać miesiąc, by mieć szansę zabrania głosu, bez gwarancji, że wniosę coś mądrego.
a jeśli 2-7=1425 to ja mam skrzydła i na nich szybuję po niebie teraz.
Cytat:Teraz widzę, że musiałbym się przeciskać przez setki stron Twoich obelg pod adresem innych.
co????????
jakie setki stron? jakich obelg?
sześć stron wymiany wątpliwości i poglądów ci się rozrosło do setki obelg.
dziwne potrzykroć.
Cytat:Jeżeli jesteś w posiadaniu zwartego dowodu, to zakładasz nowy wątek owym dowodem.
no mogę ale wtedy musiałbym powtórzyć to co pisałem w inkrtminowanym wątku. jeśli ci to jest do czegoś potrzebne zrobię to, mając w pamięci twą wielkoduszność.
Cytat:Zresztą śmiem osobiście w to wątpić jednak, lecz nie przekreślam Cię z góry i czekam na dowód o istnieniu prawdy absolutnej, lub wskazanie konkretnego miejsca, gdzie się on znajduje.
ależ ja nie mam bladego pojęcia co to jest prawda absolutna...
i nigdy nie głosiłem jej istnienia jak nie głosiłem istnienia "wrażeń zmysłowych" czy "golibrody co goli tylko tych co się sami nie golą". jak mi wytłumaczysz na co chcesz dowóe i jakiego typu dowód cię zadowoli to może pogadamy na ten temat.
ja stoję na stanowisku uznającym semantyczną definicją prawdy (zwykłaej, takiej dla ludzi) w sformułowaniu Tarskiego oraz uznaję jako jej rozwinięcie tzw. logikę niefregowską Suszki, oraz ontologię sytuacji Wolniewicza. jak widzisz jest o czym dyskutować ale to musi być rozsądny temat a nie bajania o aniołach na łebku szpilki.
Cytat:Chyba w Twoim wyimaginowanym świecie rzeczywistej ignorancji na argumenty innych ludzi.
to jest literacko niezłe, ale ni w ząb nie rozumiem.
"wyimaginowany świat rzeczywistej ignorancji" - to trzeba zanalizować semantyczno-kategorialnie.
Cytat:Te paradoksy nie tyczą się tylko matematyki jako suchej gałęzi nauki, lecz są raczej sprzecznościami dla umysłu, których człowiek nie może pojąć.
to tak jak prawda absolutna zapewne. poczytaj jeśli chcesz o interpretacji kopenchaskiej teorii kwantów, interpretacji tzw. ukrytych zmiennych i nielokalności, to może ci się poprawi.
polecam:Bigaj: kwanty liczby i abstrakty. dobrze, jasno napisana książka dla tych co się w kwantach pogubili widząc w nich jakąś ostateczną i nieprzebijalną barierę dla myśli ludzkiej.
Cytat:Nie chodzi o dekadencję i powstrzymywanie innych od działania, a raczej o bronienie się przed takimi ludźmi, którzy budują nieprawdziwe teorie i próbują oszukiwać siebie i innych, że one są prawdziwe.
toż wystarczy podać dowód na ich nieprawdziwość i gotowe. a nie snuć domysły wątpliwości nie wiadomo na jaki temat, insynuacje i kalumnie. to łatwe. no chyba że się szuka poklasku Oczko.
Cytat:Przychodzisz do mnie i mówisz, że najwyższą znaną liczbą pierwszą jest liczba A (podajesz ją). Po czym ja badam problem i stwierdzam, że ta liczba dzieli się przez B, więc nie może być pierwsza. Próbuję to powiedzieć, lecz Ty zakrzykujesz mnie twierdzą: "Skoro jesteś taki mądry, to sam podaj tą liczbę pierwszą -> nie potrafisz, to się zamknij.
to o wiele lepsza analogia niż moja, ale niestety nadal nie podałeś dowodu na nieprawdziwość moich tez, bowiem nie chciało ci się czytac biliotów stron, które jakobym zapisał. a wystarczyło przeczytać pierwszy post z omawianego tematu.

jeszcze raz chylę czoła przed twą pobłażliwością i poświęceniem, jako że chcesz z takim idiotą jak ja gadać.
miło mi.Uśmiech

edit:
znowu będzie poruszenie, że długi tekst napisałem!
dzięki Tunga!

Odpowiedz
Cytat:inne <doznania> jak wzrok odnoszą się do <samych siebie>,
chciałbym jeszcze dodać że wzrok i inne doznania mogą odnosić się również jak doznania myslne do innych doznań, np.czyjś wzrok i ruch gałek mógłby wskazywać nam jakąś własnośc z innego doznania np. hm nieprzenikliwosć czy też głuchy jak wskazuje rękoma świat i rozumie inne rece a w sobie nie cichym wewnętrznym dźwiękiem do siebie mówi a wyobrażeniem rąk odnosi się do innych doznań.
Odpowiedz
Cytat:edit:
znowu będzie poruszenie, że długi tekst napisałem!

Zdezorientowanyhock:
...
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
Cytat:Zdezorientowanyhock:
kant powiedział coś takiego to tak apropo niektórych których coś tutaj szokuje, oczywiście nie dosłowny cytat, ale coś wtym znaczeniu

przewrót w filozoficznych głowach, że rzeczywistoś zależy od doznań a nie czegoś innego jest porównywalny z przewrotem kopernikańskim w którym geocentryzm zmianiał sie na heliocentryzm, podobnie jest materialiście trudno się przestawić na świat doznań jak geocentrykowi trudno się przestawić było na heliocentryzm -i tak jak w czasach koperniaka próbowano jego tezy podważać tak dzieje się to samo dziś na naszych oczach, niektórzy próbują świat jako doznanie podważać, jak podważano tezy kopernika w tamtych czasach. ale w rzeczywistości prawdy(doznania) nie da się schować tam gdzie ona jest ani upchac tam gdzie jej nie ma, świat to doznania reszta to spekulacja

i jak ktoś pewną myśl analizuje i mu wychodzi że mówi się o czymś o czym nie ma się zielonego pojęcia, to wcale nie ma się obowiązku wstawiac jakiejś kolejnej niewiadomej na to miejsce, i odrazu wymyślać, boga postrzegającego wszystko(by Berkeley), czy niezależną rzeczywistość od doznania-noumeny(kant),czy tez jak to zrobił Schopenhauer wstawiając na miejsce noumena- wolę. wszędzie nasuwają się wątpliwości a potem fakt że się nie wie o czym się tak naprawdę mówi.
Odpowiedz
jak to mawiał klasyk Lenin w swem dziele filozoficznym "Materializm a empiriokrytycyzm":
pokręciliście towarzyszu caute!

kant nie pisał o zaprzestaniu badania rzeczywistości pozawrażeniowej na rzecz badania wrażeń. taka interpretacja jest w zasadzie bardzo wąskim i ogromnie uproszczonym a przez to bardzo wypaczającym myśl Kanta ujęciem.
co Kant twierdził?
ano tyle że (cytuje z pamięci): "należy nie jak poprzednio zastosować poznanie do przedmiotów poznania tylko do niego samego" (jakoś tak to tam stało w KCzR, gdzieś zgubił mi się pierwszy tom...) .
co to oznacza?
ano tyle, że nie będziemy badać świata i jego elementów tylko należy się skupić na formalnych (Kant mówi transcendentalnych ale tu na jedno wychodzi poza tym, że formalne to od razu wiadomo co znaczy, jak kto zna logikę a co znaczy transcendentalny wiedzą tylko ci co Kanta znają, a tych mniej jest znacznie) aspektach rozumu (czyli logice). badając je bowiem dosięgamy pewnych niezmienników, które w ogóle umożliwiają poznawanie (umożliwiają czyli są "warunkiem możliwości poznania" czyli są transcendentalne właśnie) jeśli ma w ogóle być mowa o poznawaniu a nie jakimś innym procesie (np. fabrykacji). zatem według tak czytanego Kanta (a jest to interpretacja od Ingardena pochodząca) poznanie poznania ma nam ułatwić poznanie świata przez odsłonięcie wspólnej struktury rzeczywistości i umysłu.
to się Kantowi nie udało bo chciał to zrobić za jednym zamachem (tak jak i potem Wittgenstein) a nie po prostu wytyczyć ogólny kierunek badań (który powstał później za sprawą większego o wiele niż Kant filozofa: Gottloba Fregego) zwany dziś logiką formalną i algebrą abstrakcyjną (oraz inne poboczne kierunki matematyki takie jak jakieś teorie grafów, topologie i inne podobne).
ale wracając do kanta i jego ptrojektu: jak mówiłem chodziło o zbadanie warunków możliwości (sensowności) pewnchy pojęć, tu poznania.
a więc co wyszło Kantowi?
a to że muszą istnieć:
czas
przestrzeń
przyczynowość.

i bardzo słusznie twierdził: bez tych trzech faktycznie poznanie jako gromadzenie wiedzy nie ma szans zaistnieć. te trzy jak Kant mówi "kategorie rozumu czystego" (nie wszystkie to są oczywiście ale tamte inne pomińmy bo niewiele wnoszą) to właśnie to co umysł w swej strukturze musi odtwarzać z tego co poznawane. jeśli by bowiem umysł nie odtwarzał ich z tego co poznaje to by nic zgoła nie poznawał.
Kant jednak myślał że tak jak siadł tak zaraz wyjmie ze swego umysłu gotowe te wszystkie kategorie i jak na dłoni zobaczy ich strukturę. niestety zarówno wobec czasu jak i przestrzeni jak i przyczynowości mu się to nie powiodło. czas absolutny i przestrzeń taka zostały wyrugowane przez pogiętą i niejednorodną czasoprzestrzeń a przyczynowość podkopały indeterminizmu (społeczny, historyczny, kwantowy) jednak to nie ważne!
Kantowski projekt badawczy trwa (i trwał na długo przed Kantem tylko on go sformułował jasno) i już ładny wiek odkrycia logików i matematyków wpływają na nasze poznanie świata a poznane elementy świata inspirują matematyków żeby się nie rozpisywać o matematyce zakutej w silikon i plastik na której teraz stukam.

z Bogiem!

Odpowiedz
Id i o to
Cytat:kant nie pisał o zaprzestaniu badania rzeczywistości pozawrażeniowej na rzecz badania wrażeń.
swoja drogą ciekawe czyja jest to interpretacja? Zresztą czy to ważne, kogo, ma cos w sobie, wprawdzie wolą każdego jest wybrać punkt swych rozważań, jednak jak mówił Spinoza mądrzej się zająć życiem a nie śmiercią.

Cytat:ano tyle że (cytuje z pamięci): "należy nie jak poprzednio zastosować poznanie do przedmiotów poznania tylko do niego samego" (jakoś tak to tam stało w KCzR, gdzieś zgubił mi się pierwszy tom...) .
co to oznacza?
Sprawdź jeszcze czy u Kanta poznanie to nie równoważnik doznania.
W ujęciu taki sprawa wygląda tak
"należy nie jak poprzednio zastosować doznanie do przedmiotów doznania tylko do niego samego"
i zwrócić uwage na to, o czym w ogóle jest mowa czy nie o doznaniu myślanym? Bo przecież nim się odnosimy do innych doznań, my myślący za pomocą dźwięku.

Cytat:ano tyle, że nie będziemy badać świata i jego elementów tylko należy się skupić na formalnych (Kant mówi transcendentalnych ale tu na jedno wychodzi poza tym, że formalne to od razu wiadomo co znaczy, jak kto zna logikę a co znaczy transcendentalny wiedzą tylko ci co Kanta znają, a tych mniej jest znacznie) aspektach rozumu (czyli logice). badając je bowiem dosięgamy pewnych niezmienników, które w ogóle umożliwiają poznawanie (umożliwiają czyli są "warunkiem możliwości poznania" czyli są transcendentalne właśnie) jeśli ma w ogóle być mowa o poznawaniu a nie jakimś innym procesie (np. fabrykacji). zatem według tak czytanego Kanta (a jest to interpretacja od Ingardena pochodząca) poznanie poznania ma nam ułatwić poznanie świata przez odsłonięcie wspólnej struktury rzeczywistości i umysłu.
to się Kantowi nie udało bo chciał to zrobić za jednym zamachem (tak jak i potem Wittgenstein) a nie po prostu wytyczyć ogólny kierunek badań (który powstał później za sprawą większego o wiele niż Kant filozofa: Gottloba Fregego) zwany dziś logiką formalną i algebrą abstrakcyjną (oraz inne poboczne kierunki matematyki takie jak jakieś teorie grafów, topologie i inne podobne).
ale wracając do kanta i jego ptrojektu: jak mówiłem chodziło o zbadanie warunków możliwości (sensowności) pewnchy pojęć, tu poznania.
Ja tu widzę jedną rzecz badanie zasad - doznań myślanych i wzajemnej referencji doznań myślanych z doznaniami niemyślanymi.

Cytat:a więc co wyszło Kantowi?
a to że muszą istnieć:
czas
przestrzeń
przyczynowość.
Jakkolwiek rozumie, że kant to wnioskował z samych doznań, co wydawałoby się, że jest tylko nazwą dla doznań, i niczym więcej. Większej rzeczy nie da sie zrobić jak nadać czemuś, znaczenie związane z doznaniem

Cytat:i bardzo słusznie twierdził: bez tych trzech faktycznie poznanie, jako gromadzenie wiedzy nie ma szans zaistnieć. te trzy jak Kant mówi "kategorie rozumu czystego" (nie wszystkie to są oczywiście ale tamte inne pomińmy bo niewiele wnoszą) to właśnie to co umysł w swej strukturze musi odtwarzać z tego co poznawane. jeśli by bowiem umysł nie odtwarzał ich z tego co poznaje to by nic zgoła nie poznawał.
I jest w tym słuszność, doznania tak się właśnie jawią i masz racje ze jest ich więcej tych kategorii, ale czyż one nie są tylko formą myśli, czyli nazwą,wskazującą doznania dla doznania myślanego.


Cytat:Kant jednak myślał że tak jak siadł tak zaraz wyjmie ze swego umysłu gotowe te wszystkie kategorie i jak na dłoni zobaczy ich strukturę. niestety zarówno wobec czasu jak i przestrzeni jak i przyczynowości mu się to nie powiodło. czas absolutny i przestrzeń taka zostały wyrugowane przez pogiętą i niejednorodną czasoprzestrzeń a przyczynowość podkopały indeterminizmu (społeczny, historyczny, kwantowy) jednak to nie ważne!
Kantowski projekt badawczy trwa (i trwał na długo przed Kantem tylko on go sformułował jasno) i już ładny wiek odkrycia logików i matematyków wpływają na nasze poznanie świata a poznane elementy świata inspirują matematyków żeby się nie rozpisywać o matematyce zakutej w silikon i plastik na której teraz stukam.
Czyż nie wynika jasno, że jednak te kategorie zależą od perspektywy, doznań?


Bywaj zdrów i zachowaj pogodę ducha!
Odpowiedz
CAUTE
Cytat:.<doznania myslne> odnoszą sie do róznych <doznan> oraz <samych siebie>, inne <doznania> jak wzrok odnoszą się do <samych siebie>, ty wymyslasz jeszcze coś, coś niezależne od <twoich doznań> coś do czego one się odnoszą, wskaż mi jedną ceche takiego czegoś abym mógł się chociaż zbliżyć do tego o czym mowa.
Czym takim są te doznania, że wytwarząją się samoistnie i odnoszą się do samych siebie? Czy to doznania tworzą rzeczywistość, czy rzeczywistość umożliwiła wytwarzanie doznań? Myśl z bytu, czy byt z myśli?
Cytat:czy zakładasz również że <twoje doznania myslne) istnieje równie niezależnie od myslenia?
Możesz wyjaśnić różnicę pojęć "doznania myślne", a "myślenie" w ogóle?
Cytat:Czy to że czujesz istnieje niezależnie od tego że czujesz?
To, że czuję jest integralną częścią tego, że jestem w stanie czuć, gdyż budowa mojego ustroju na to pozwala.
Cytat:czy to że widzisz istnieje niezalenie od tego że widzisz?
czy to że dotykasz istnieje niezależnie od tego że dotykasz?
czy to co smakuje istnieje nizależnie od tego że smakuje?
CZy to że jesteś świadome istnieje niezależnie od tego że jesteś świadomy?
Czy to co wyobrażasz sobie istnieje niezaleznie od tego że sobie to wyobrażasz?
Aby dotykać, muszę mieć co dotknąć, aby smakować, muszę mieć co smakować, aby świadomie istnieć, muszę być świadomy, aby sobie coś wyobrażać, muszę posiadać zdolność abstrakcyjnego myślenia.
Cytat:I naprawde trzeba być totalnym abstrakcjonistą żeby odzielać od istnienia czegośc np. kubka z herbatą wszystkie jego cechy jak np. nieprzenikliwość, zapach,barwa,itp i mówić że istnieje jakiś kubek niezalezny od tych doznań.
Nic takiego nie robię. Twierdzę jedynie, że od kubka nie zależy obiektywna rzeczywistość. Kubiek, podobnie jak wszystko posiada pewne integralne dla niego cechy, ale nie stanowi rzeczywistości samej w sobie, lecz jedynie jej mikroskopijną część - zwaną przez nas kubkiem.
Cytat:czyli jak mam to rozumieć? że jak mówie z kimś o kubku to nie mówie o nieprzenikliwym białym, wypełnionym przepyszną herbatą, kubku, tylko kubku którego nikt nie dostrzega, którego nie ma?
Jeżeli mówisz o kubku, to dokładnie każdy wie o czym rozmawiamy. Możesz dodatkowo sprecyzować o jaki, konkretny kubek Ci chodzi. Tak masz to rozumieć. Kubek istnieje niezależnie od tego, czy go doznajesz w tym momencie czy nie. Jeżeli oczywiście mówimy o kubku, który faktycznie istnieje (kryterium prawdziwości). Możesz sobie wyobrażać kubek i wtedy faktycznie mówisz o kubku zależnym od podmiotu poznającego, czyli od Ciebie. Wtedy będzie tak jak mówisz - doznania wyimaginowanego, abstrakcyjnego kubka.
Cytat:czym jest świat, gdy rankiem wstajesz i przecierasz oczy, doznaniem, po co masz mówić że jest inaczej gdy przed chwilą z nicości wstałeś i własnie czegoś doznałeś?No tak, co teraz?
Świat jest czymś innym niż doznaniem, lecz jedynie przez doznania jest przez nas odbierany. Przemawia za tym fakt, że inne organizmy doznają tego świata w podobny sposób i aby przetrwać muszę interpretować owe doznania podobnie (obiektywizm). Jeżeli w obiektywnej rzeczywistości dostrzegasz przepaść, to interpretacja przepaści jako stabilnego gruntu, mogłaby kosztować Cię życie.
Cytat:podstawowym pytaniem jest czy istnieją dziewczyny w kuchni robiące mi herabate z którymi wczoraj tu leżałem i czy to jest niezależne od moich doznań czy zalezne od moich doznań?
natomiast każdy wie że to jakie sa doznania nie jest zależne od woli, myslenia
Jest to niezależne od Twoich doznań, podobnie jak Twoje istnienie jest niezależne od doznań Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Gdy Ciebie nie będzie - świat się nie skończy. Nie jesteś niczym wyjątkowym - czas sobie to uświadomić.
Cytat:jest pytanie
co implikuje niezależność od woli - doznań ?
Czy uświadomienie sobie istnienia bytu niezależnie od naszych (bytu) doznań jest naprawdę czymś tak niewyobrażalnym? Czy musisz doznawać miliarda Chińczyków, aby oni istnieli w rzeczywistości? Wręcz przeciwnie - doznajesz jedynie "nano-skrawka" rzeczywistości, reszta istnieje niezależnie od Ciebie. Gdy mnie nie doznajesz, nadal istnieję i odwrotnie.
Niezależność od woli-doznań implikuje obiektywizm istnienia podmiotów od woli-doznań niezależnych.
Cytat:jeżeli wykluczymy z tego zdania nazwy doznania, czyli skreslimy to do czego autoreferencyjnośc języka się odnosi, to wtedy nie ma się nad czym zastanawiać.
Nie ograniczaj rzeczywistości do siebie. To jest skrajna forma egocentryzmu poznawczego. Teoria geocentryczna, o której wspominałeś wcześniej przy tym to pikuś.
Cytat:bo w sumie bez doznan to nawet tej mysli nie będzie, takie to proste ;77
Co Ty sobie myślisz nie zależy ode mnie, podobnie jak to w jaki sposób ja myślę, jest niezależne od Ciebie. Lecz to, że są myśli (ja i Ty myślimy, posiadamy umiejętność myślenia) jest obiektywną prawdą, niezależną od doznań innych "egocentrycznych poznawczo podmiotów", takich jak Ty.
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
Gocek
Cytat:Czym takim są te doznania, że wytwarząją się samoistnie i odnoszą się do samych siebie?
Nic dodać nic ująć. W pytaniu jest odpowiedz.
Cytat:Czy to doznania tworzą rzeczywistość, ?
myślenie określa dla siebie i innych myślących doznania i wymysla jedną z nazw łączącą wszystkie doznania - rzeczywistość.


Cytat:Myśl z bytu, czy byt z myśli?
Wprawdzie znaki pojawiają się dopiero po odpowiednim wychowaniu a myślenie istnieć może bez np. znaków - wewnętrznych dźwięków, można, zatem powiedzieć, że myśl jest doznaniem jak każde inne począwszy od barwy etc natomiast, jakie znaki używa myślenie do nazywania doznań to efekt dziedziczony, de facto myśl jest wskazywaniem na doznania lub ich jednoczesne układy. I idę za mistrzem Condillakiem znaki powstają z doznań zmysłowych i są próbą ich uwiecznienia dla myślenia samego w sobie oraz dla innych myślących.
Jak dla mnie twoje pomieszanie płynie stąd, że uważasz się za część myślaną, wole wyobrażenia, uczucia jak smutek, co istnieje, tylko jak właśnie, jako doznanie, a to, co odnosi się do doznań zmysłowych uważasz za to, co realnie istnieje niezależnie od samych siebie i tamtych doznań, czyli myślenia, woli, wyobrażania, świadomości

Oddzielając wszystkie swoje doznania zmysłowych, jakości od siebie czynisz je czymś innym od Siebie, za kogo się uważasz, czyli wolę etc, nie mając wcale słuszności oddzielając jedne doznania od drugich mówiąc, że istnieją realniej niż istnieją doznania myślane, wyobrażenia wola, to jednak jest w tym słuszność, że jak barwa różni się od nieprzenikliwości tak doznanie myślane, woli różnią się od barw . jednak Tobie nie wystarczy ty obok tego, co istnieje, jako właśnie takie doznanie jak barwa nieprzenikliwość dodajesz, że istnieje jakaś barwa, nieprzenikliwość inna jak doznana barwa, nieprzenikliwość, której ta jest tylko odbiorem, postępując tak czynisz jak Platon Który mówi, że ludzie obserwują tylko Cienie rzeczywistości - co nie jest w sobie a ni fałszem ani prawdą, ponieważ to tylko możliwość ontologiczna zamknięta na aksjomatach, mówiąca o czymś, o czym nie ma się zielonego pojęcia.


Cytat:Możesz wyjaśnić różnicę pojęć "doznania myślne", a "myślenie" w ogóle?
Dla mnie nie ma różnicy, ale dla ciebie chyba jest; żebyśmy się dobrze zrozumieli, zapytam inaczej, w taki sposób może nie gorszy niż jakiś inny; pomyśl "kobieca pierś" myśląc tą "kobiecą pierś", ona jej istnienie zależy od tego, że ją myślisz czy też ta myśl istnieję niezależnie od tego, że ją myślisz?

Cytat:
Aby dotykać, muszę mieć co dotknąć, aby smakować, muszę mieć co smakować, aby świadomie istnieć, muszę być świadomy, aby sobie coś wyobrażać, muszę posiadać zdolność abstrakcyjnego myślenia.
analogicznie jak do pytania powyższego musisz postąpić do każdych doznań tutaj wybranych przez siebie,wymieniając tylko słowo myslenie na co chcesz



Cytat:Nic takiego nie robię. Twierdzę jedynie, że od kubka nie zależy obiektywna rzeczywistość.
ja też tak nie twierdze, rozważamy istnienie samego kubka,
Cytat:Kubek istnieje niezależnie od tego, czy go doznajesz w tym momencie czy nie.
Ok czyli gdy dotykasz kubka doznania jakie powstaja - nieprzenikliwośc, barwa to one istnieją niezależnie od tego, że ty je właśnie tam doznajesz?
Cytat:
Możesz sobie wyobrażać kubek i wtedy faktycznie mówisz o kubku zależnym od podmiotu poznającego, czyli od Ciebie. Wtedy będzie tak jak mówisz - doznania wyimaginowanego, abstrakcyjnego kubka.
Próbujesz na siłę powiązać to, co mówię z poglądem, że doznania zmysłowe są zależne od wyobrażenia, woli myślenia, a to są różne poglądy.


Cytat:Świat jest czymś innym niż doznaniem, lecz jedynie przez doznania jest przez nas odbierany. Przemawia za tym fakt, że inne organizmy doznają tego świata w podobny sposób i aby przetrwać muszę interpretować owe doznania podobnie (obiektywizm).
No to powiedz, czym jest ten inny świat niż doznanie i wszystko będzie załatwione, po kłopocie, nie żebym nie dał sie przekonać, stoję i czekam w swej niezdobytej strażnicy, na twe strzały prawdy, które mają mnie dosięgnąć.

Cytat:Jeżeli w obiektywnej rzeczywistości dostrzegasz przepaść, to interpretacja przepaści jako stabilnego gruntu, mogłaby kosztować Cię życie.
Gocku jest tylko jedna rzeczywistość, ta rzeczywistość doznana, to ty tworzysz dwa światy, jeden doznany drugie niedoznany.

Cytat:Jest to niezależne od Twoich doznań, podobnie jak Twoje istnienie jest niezależne od doznań Prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Ale chyba woli, myślenia, wyobrażania, a nie doznań zmysłowych.


Cytat:Gdy Ciebie nie będzie - świat się nie skończy. Nie jesteś niczym wyjątkowym - czas sobie to uświadomić.
Gdy mnie nie będzie nie będzie i świata, dla którego miałbym być czymś wyjątkowym lub co równie prawdopodobne możliwe jest wszystko cokolwiek sobie wymyśle, ponieważ jakby nie było nie ma dowodów, które miały by mi udowodnić cokolwiek, co jest po śmierci z moim doznaniem myślanym czy doznaniem nieprzenikliwym doznaniem barwnym itp. po za to, czym właśnie są mianowicie doznaniami takimi a nie innymi.

Cytat:Czy musisz doznawać miliarda Chińczyków, aby oni istnieli w rzeczywistości? Wręcz przeciwnie - doznajesz jedynie "nano-skrawka" rzeczywistości, reszta istnieje niezależnie od Ciebie. Gdy mnie nie doznajesz, nadal istnieję i odwrotnie.

Niezależność od woli-doznań implikuje obiektywizm istnienia podmiotów od woli-doznań niezależnych.
Nie no, zależnych od woli i doznania - bo musi istnieć wola jej doznanie, aby można było stwierdzić jej istnienie natomiast, że od woli nie zależą inne doznania na podstawie tego stwierdza się, że wola jest czymś innym niż barwa, nieprzenikliwość, a nie, że wola nie zależy od woli itp.,

Cytat:Nie ograniczaj rzeczywistości do siebie. To jest skrajna forma egocentryzmu poznawczego. Teoria geocentryczna, o której wspominałeś wcześniej przy tym to pikuś
Działania każdej woli skierowane są na sobie i spełnianiu siebie samej. W zależności od siły, którą każdy z natury został obdarowany wolą kierują różne namiętności strach albo odwaga, mądrość albo głupota, miłość albo nienawiść etc i egocentryzm to żadne przerażająca etykietka, która jest jakimś argumentem, bo każdy jest egocentrykiem i działa jak mu natura podpowiada. I w zasadzie to nie ma za wiele wspólnego z problemem, jakim są rzeczy same w sobie.

Cytat:Co Ty sobie myślisz nie zależy ode mnie, podobnie jak to w jaki sposób ja myślę, jest niezależne od Ciebie.
Zatem są dwa doznania, które myślą i się ze sobą spotykają w doznaniu.
oczywiście w tym przypadku
Odpowiedz
To co przedstawiasz, to klasyczny solipsyzm, czyli tak naprawdę nic odkrywczego.
Nie podzielam Twojego zdania, uważam to za redukcjonizm.

Zadam Ci kilka małych pytań:
Jeżeli ktoś twierdzi, że doznaje Boga, czy to oznacza, że Bóg istnieje?
Jak w przypadku doznań, stwierdzamy ich prawdziwość lub fałsz? Np: czyjeś stwierdzenia, albo np: gdzie spadła piłka (w czasie meczu) itp.
Co się dzieje w przypadku, kiedy doznania nie są zgodne z rzeczywistością - powodując np: szkodę, śmierć podmiotu doznającego? Czyżby doznania nie były zgodne z samymi doznaniami rzeczywistości? Czemu służą doznania?
Czym są narodziny i śmierć życia organicznego w kontekście doznań? Czym jest to wszystko czego nie doznajemy w danym momencie? Czy to istnieje, czy nie?
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
Cytat:To co przedstawiasz, to klasyczny solipsyzm, czyli tak naprawdę nic odkrywczego.
Nie podzielam Twojego zdania, uważam to za redukcjonizm.

coż, niektórych prostota chłopska nie urzeka. i to żaden solipsyzm ale oczym juz mówiłem że to inne dwa różne poglądy,mój a solipsyzm, ale kto tak go rozumie jego wola, byleby ci sie wydawało że to zdanie które podzielasz jest słuszne,
Cytat:Jeżeli ktoś twierdzi, że doznaje Boga, czy to oznacza, że Bóg istnieje?

ja powiem ze jezeli ktoś twierdzi sie istnieje bóg, i że go doznał np. swedenborg, to jego bóg dla niego istnieje, tak jak dla ciebie istnieje rzecz sama w sobie , którą pewnie doznajesz, jakoś, idealnie tylko nie
potrafisz wskażać choćby jednej jej cechy bo wszystkie nazwy są referecją doznania a cos poza czyjimś doznaniem,może mieć nazwe ale
nie póki nie ma swego odpowiednika w doznaniu w ten czas nie wiadomo o czym mowa i jesteś ateistą.

Cytat:Jak w przypadku doznań, stwierdzamy ich prawdziwość lub fałsz?

prawdziwośc i fałsz doznania to doznanie lub jego brak.

Cytat:Co się dzieje w przypadku, kiedy doznania nie są zgodne z rzeczywistością - powodując np: szkodę, śmierć

podmiotu doznającego?
ktos ponosi szkode , umiera. ma takie doznania, a sam rozumiesz że racja stoi po stronie tego kto wygrywa wojne, i doznania które zagrażają milionom są zamkniete w kaftan bezpieczeństwa.

Cytat:Czyżby doznania nie były zgodne z samymi doznaniami rzeczywistości?

doznania zawsze są zgodne z samymi sobą, sa niezgodne tylko w relacji z innymi doznaniami

Cytat:Czemu służą doznania?

życiu.

Cytat:Czym są narodziny i śmierć życia organicznego w kontekście doznań?

tym samym co zawsze były,
Cytat:Czym jest to wszystko czego nie doznajemy w danym momencie?

gdy nie wiem o czym mowa wtedy staram sie milczeć

Cytat:Czy to istnieje, czy nie?

to co nigdy nie było doznawane w jaki sposób, jak mogło by istnieć?,
Odpowiedz
CAUTE
Cytat:coż, niektórych prostota chłopska nie urzeka. i to żaden solipsyzm ale oczym juz mówiłem że to inne dwa różne poglądy,mój a solipsyzm, ale kto tak go rozumie jego wola, byleby ci sie wydawało że to zdanie które podzielasz jest słuszne,
solipsyzm «pogląd filozoficzny, według którego istnieje tylko jednostkowy podmiot poznający, a cała rzeczywistość jest jedynie zespołem jego wrażeń»
Czy ta ogólna definicja jest sprzeczna z Twoim rozumieniem rzeczywistości?
Cytat:ja powiem ze jezeli ktoś twierdzi sie istnieje bóg, i że go doznał np. swedenborg, to jego bóg dla niego istnieje, tak jak dla ciebie istnieje rzecz sama w sobie , którą pewnie doznajesz, jakoś, idealnie tylko nie
potrafisz wskażać choćby jednej jej cechy bo wszystkie nazwy są referecją doznania a cos poza czyjimś doznaniem,może mieć nazwe ale
nie póki nie ma swego odpowiednika w doznaniu w ten czas nie wiadomo o czym mowa i jesteś ateistą.
Przede wszystkim pomijasz zasadniczą różnicę. Nie tylko ja doznaję naszej rzeczywistości, stąd jej obiektywizm. Potrafimy ją doświadczać, poznać, opisać i scharakteryzować, przekształcać, ujarzmiać, niszczyć, czyli modyfikować zależnie od potrzeb i możliwości.
Jak to się odnosi do abstrakcyjnego tworu wyobraźni, czyli wg. Ciebie doznania wyobraźni - Boga? Nie dostrzegasz różnicy pomiędzy majakami, fantasmagoriami a rzeczywistością?
Cytat:prawdziwośc i fałsz doznania to doznanie lub jego brak.
Nie podzielam tego stanowiska, uważam je za fałszywe. Jakkolwiek rzeczywistość, nasza egzystencja weryfikuje zjawiska prawdy i fałszu.
Cytat:ktos ponosi szkode , umiera. ma takie doznania, a sam rozumiesz że racja stoi po stronie tego kto wygrywa wojne, i doznania które zagrażają milionom są zamkniete w kaftan bezpieczeństwa.
Sam mówiłeś, że doznania służą życiu. Widać tutaj ewidentną sprzeczność.
Czemu służą doznania?
życiu.

Cytat:doznania zawsze są zgodne z samymi sobą, sa niezgodne tylko w relacji z innymi doznaniami
Jakie okoliczności sprawiają, że doznania mogą być niezgodne w relacjach z innymi doznaniami? W jaki sposób możemy ową niezgodność zidentyfikować?
Cytat:tym samym co zawsze były,
Czyli?
Czekam na Boga doznań.
Cytat:gdy nie wiem o czym mowa wtedy staram sie milczeć
Gdy nie doznajesz Twojej matki, czym i gdzie ona wtedy jest itd.?
Cytat:to co nigdy nie było doznawane w jaki sposób, jak mogło by istnieć?
Czy jeżeli nie doznawałeś nigdy innych galaktyk, oznacza to, że one nie istnieją? Jeżeli nie doznawałeś nigdy "Johna Rambo" (tylko przykład), tzn. że on nie istnieje itd.?
Czy może tylko nie istnieje dla Ciebie (subiektywizm poznawczy).
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
Cytat:solipsyzm «pogląd filozoficzny, według którego istnieje tylko jednostkowy podmiot poznający, a cała

rzeczywistość jest jedynie zespołem jego wrażeń»Czy ta ogólna definicja jest sprzeczna z Twoim rozumieniem rzeczywistości?
tak ponieważ podmiot to forma nazwania doznania myślenia i tego co on wyraża mianowicie innego doznania,

zatem żadnego podmiotu nie ma który posiada jakieś wrażenia. są tylko doznania, doznania się spotykają

same z sobą w doznaniu myslnym wyrażonym jakimś znakiem który wyraża inne doznania,.

Cytat:Przede wszystkim pomijasz zasadniczą różnicę. Nie tylko ja doznaję naszej rzeczywistości, stąd jej

obiektywizm. Potrafimy ją doświadczać, poznać, opisać i scharakteryzować, przekształcać, ujarzmiać,

niszczyć, czyli modyfikować zależnie od potrzeb i możliwości.
Jak to się odnosi do abstrakcyjnego tworu wyobraźni, czyli wg. Ciebie doznania wyobraźni - Boga? Nie

dostrzegasz różnicy pomiędzy majakami, fantasmagoriami a rzeczywistością?
heh ale jednak to co odkrył niuton czy einstein w rzeczywistości itp to tego nie zauważyłbyś tak odrazu

gdybys sam nie wniknoł w przyczynowośc przestrzeń czas barwe bo za co ich się ceni itp gdyby ci w wieku V

p.n.ch ktoś gadał o kwarkach wtedy byś myślał że fantasmagorzy?. to tylko nazywanie doznań ich cech coraz głebiej,
pozatym wyobrażenia odnoszą się tylko do innych doznań jak wewnetrzne dźwięki odnoszą się do myślenia

jako jego forma nazywania innych doznań i jest to tylko całkiem odmienne doznanie od doznania barwnego

nieprznikliwego samego w sobie a nie jakis podmiot. wiem że gdybym doznawał czegoś a inni malując to narysowali by nic

stwierdzam nie że to fantasmagoria co ja widze ale inne doznanie, którego oni nie dostrzegają i przez co

nie moga nazwać i odnieś to do istnienia w swych doznaniach zmysłowych w tym wypadku. Zatem jeżeli ktos

twierdzi że był np. w niebie i opisuje go, myśle że on czegoś doznawał a co to wiem tylko z opisu, ja

czegoś takie nie doznałem zmysłowo a tylko myslnie a funkkcja myslenia jeżeli chce poszukuje tego doznania w

zmysłach a gdy nie może go znaleść i go nie dostrzegam to stwierdzam nie że go nie ma ale że go nie doznaje

(jak się mówi że się nie ruzmie bo to podobne) natomiast dla tego który twierdził że tego doznawał, on

twierdzi że to widział i doznawał.. jezeli zagraża to komuś lub jemu to co on doznaję, zmawiaja się że by

odizolować go od tych którym zagraża i dziś prubóją jeszcze mu pomóc aby sam sobie nie zagrażał co jest

idiotyczne w pewnym sensie, bo wkracza się na teren woli, która sama sobie zaprzecza w tym przypadku.
Cytat:Sam mówiłeś, że doznania służą życiu. Widać tutaj ewidentną sprzeczność.
Czemu służą doznania?
życiu.
no to skoro nie życiu, to służa doznaniu woli, nie chce mi się wszystkiego tłumaczyć odciągają mnie inne sprawy tymczasem
Bywaj zdrów.
Odpowiedz
CAUTE
Cytat:tak ponieważ podmiot to forma nazwania doznania myślenia i tego co on wyraża mianowicie innego doznania,
zatem żadnego podmiotu nie ma który posiada jakieś wrażenia. są tylko doznania, doznania się spotykają same z sobą w doznaniu myslnym wyrażonym jakimś znakiem który wyraża inne doznania,.
Ale przecież gdzieś, w czymś muszą one istnieć, skoro istnieją. Czy Ty czasem nie jesteś podmiotem swoich doznań?
PS. Nawet Platon nie zredukował tak rzeczywistości, jak Ty :p
To jakaś skrajna forma monizmu.
Cytat:heh ale jednak to co odkrył niuton czy einstein w rzeczywistości itp to tego nie zauważyłbyś tak odrazu
Podobnie było z innymi rzeczami, wynalazkami, odkryciami. Właśnie na tym polega poznawanie rzeczywistości, niezależnej od doznań, lecz po przez doznania.
Cytat:gdybys sam nie wniknoł w przyczynowośc przestrzeń czas barwe bo za co ich się ceni itp gdyby ci w wieku V p.n.ch ktoś gadał o kwarkach wtedy byś myślał że fantasmagorzy?. to tylko nazywanie doznań ich cech coraz głebiej,
pozatym wyobrażenia odnoszą się tylko do innych doznań jak wewnetrzne dźwięki odnoszą się do myślenia jako jego forma nazywania innych doznań i jest to tylko całkiem odmienne doznanie od doznania barwnego nieprznikliwego samego w sobie a nie jakis podmiot. wiem że gdybym doznawał czegoś a inni malując to narysowali by nic stwierdzam nie że to fantasmagoria co ja widze ale inne doznanie, którego oni nie dostrzegają i przez co nie moga nazwać i odnieś to do istnienia w swych doznaniach zmysłowych w tym wypadku.
Uproszczenie sprawy do granic możliwości. Obiektywizm (trzeba dodać również metodę, rozumowanie, logikę, prawdziwość, fakty, doświadczenie itd.) wyraża się w tym, że jeżeli uderzę kogoś bardzo mocno, to prawdopodobnie będzie kogoś to bolało - odnosi się to do wszystkich istot zdolnych odczuwać ból (uwzględniając ich swoistość).
W przypadku fantasmagorii, niepopartych zupełnie: racjonalizmem, zdrowym rozsądkiem, faktami, doświadczeniami, obserwacjami, logiką, prawdopodobieństwem, zbieżnością i komplementarnością z poznawaną zewsząd i przez wszystkich na co dzień rzeczywistością, możemy mówić o fantasmagoriach (liczy się też sposób ich egzemplifikacji oraz kontekst ich powstania, jak również czynniki behawioralne podmiotu).
W przypadku odkryć np: Newtona, czy później Szczególnej Teorii Względności Einsteina, mamy szereg możliwości ich weryfikacji i falsyfikacji, co świadczy o ich prawdziwości, podobnie jest zresztą z ich użytecznością, czyli prakseologicznym wykorzystaniem ich odkryć w obiektywnej rzeczywistości. Wręcz przeciwnie jest z innymi doznaniami teorii względności, którą po prostu sobie wymyślisz i będzie zwyczajnie nieprawdziwa, gdyż interakcja bytu z rzeczywistością ją sfalsyfikuje.
Cytat:Zatem jeżeli ktos twierdzi że był np. w niebie i opisuje go, myśle że on czegoś doznawał a co to wiem tylko z opisu, ja czegoś takie nie doznałem zmysłowo a tylko myslnie a funkkcja myslenia jeżeli chce poszukuje tego doznania w zmysłach a gdy nie może go znaleść i go nie dostrzegam to stwierdzam nie że go nie ma ale że go nie doznaje
(jak się mówi że się nie ruzmie bo to podobne) natomiast dla tego który twierdził że tego doznawał, on twierdzi że to widział i doznawał..
Ok ja mogę zwyczajnie kłamać, będzie to moje celowe działanie, moje doznanie, którego prawdziwości nie możesz podważyć. A jednak będzie to nieprawdziwe w stosunku do czegoś niezależnego od moich doznań - rzeczywistości, innych bytów. Co też może zostać przez rzeczywistość i inne byty zweryfikowane, grożąc mi tym samym sankcjami, czy to w postaci uszkodzenia organicznego, z utratą życia włącznie (błędne doznawanie natury - rzeczywistości), czy kary w aspekcie społecznym (kontrola społeczna, ograniczenie możliwości funkcjonowania w społeczeństwie itp.).
Cytat:jezeli zagraża to komuś lub jemu to co on doznaję, zmawiaja się że by odizolować go od tych którym zagraża i dziś prubóją jeszcze mu pomóc aby sam sobie nie zagrażał co jest idiotyczne w pewnym sensie, bo wkracza się na teren woli, która sama sobie zaprzecza w tym przypadku.
Jeżeli czyjeś funkcje organiczne są upośledzone, błędnie spełniają swoje funkcje - tym samym tworzą błędne doznania, szkodzące podmiotowi (którego de facto Ty nie uznajesz), czyli sobie samym, powodują jego unicestwienie (czyli siebie samych). Na dodatek powodujące agresję doznania innych podmiotów (dla Ciebie to będą chyba inne generatory doznań, bądź Twoje własne, samoistnie kształtujące się doznania - co jest moim zdaniem absurdem), powodują sprzężenie zwrotne, czyli odruch obronny w celu zachowania integralności życia w postaci obrony własnej układu, którego egzystencja bądź inne interesy zostały zagrożone.
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
mysle że to co zostało powiedziane można odnieś do tego co ty powiedziałeś zatem nie ma sensu sie powtarzać,tymczasem
bywaj zdrów
Odpowiedz
CAUTE
Cytat:mysle że to co zostało powiedziane można odnieś do tego co ty powiedziałeś zatem nie ma sensu sie powtarzać,tymczasem
bywaj zdrów
Czuję pewien niedosyt, ale i tak dziękuję za dyskusję.

PS. Stwierdziłeś wcześniej, że doznania służą życiu (wykazaliśmy wprawdzie, że niekoniecznie, potem stwierdziłeś, że służą wyrażaniu woli...)
Zadaję w takim razie pytanie: Czym jest życie? O jakiej woli mówimy, woli czego?
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
Cytat:O jakiej woli mówimy, woli czego?
słowo wola jak każde inne jest dla myslenia wyrażeniem czego innego, słowo wola zatem odnosi sie do doznania innego niz same myslenie, można ją poznac w samym sobie gdy się chce (świadomie) oraz w innych jako poszczególne dążenie.

jak kazde słowo trzeba wiązac z jakims doznaniem tak i to wiązemy z jakims inmym doznaniem niż samo myslenie, choć ktoś taki jak np. Spinoza mówi że sąd czyli funkcja myslenia jest tożsama z wolą, ja powiem ze wola również uprzedmiatawia się w myśleniu, ktos inny mówił że wola jest pewnym fenomenem, i na czym ja poprzestaje, którego doznanie to po prostu uzmysławiać sobie jakieś chcenie,

inna wolą dostrzegamy w przedstawieniu innych doznań jako poszczególne dążenie choć to juz pewnego rodzaju personifikacja, ale jednak dostrzega wspólną nature obu czyli np. ciązenia kamyka, czyjegoś dążenia a własnego chcenia?.

można też poznać co to własna wola i inna wola na zasadzie doświadczania oporu jaki stawia no ściana którą chcemy zniszczyć,

apropo istnienia świata

meine de biran udowadniał poprzez podobne doświadczenie istnienie świata jako czegoś innego niż własna wola

świata jako tego co stawia opór woli,idąc tym tropem albo innym schopenhauerem uznawał podobnie,wnioskował że opór jest dowodem istnienia innej woli , ze świat hm że rzecz sama w sobie, - to wola.
Odpowiedz
CAUTE
Cytat:apropo istnienia świata

meine de biran udowadniał poprzez podobne doświadczenie istnienie świata jako czegoś innego niż własna wola

świata jako tego co stawia opór woli,idąc tym tropem albo innym schopenhauerem uznawał podobnie,wnioskował że opór jest dowodem istnienia innej woli , ze świat hm że rzecz sama w sobie, - to wola.
To bardzo ciekawe. Przyznam, że od dłuższego czasu zapatruję się na Schopenhauera dysertację doktorską Świat jako wola i wyobrażenie. Niestety z racji braku czasu i nadmiaru poza-filozoficznych obowiązków nie mogę się do tego zabrać.
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości