Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cofamy się w czasy zamierzchłe
#81
pilaster napisał(a):Pierwsze słysze, żeby przeróbka wegla na koks była nazywana "destylacja". Destylacja wegla, to zwykle rozumie się przez to produkcję weglowodorów płynnych.
pilaster, proces pozyskiwania koksu to właśnie tak zwana sucha destylacja węgla Uśmiech
[SIZE="1"]There's a feeling I get when I look to the west
And my spirit is crying for leaving
In my thoughts I have seen rings of smoke through the trees
And the voices of those who stand looking
and it makes me wonder
really makes me wonder[/SIZE]
Odpowiedz
#82
pilaster napisał(a):Miedź jest za mało kowalna. Technologię ciągniecia druta (hmm :oopsUśmiech na gorąco opracowano stosunkowo późno (XVIII wiek?) Zatem RIP musiałby zatrudnić armię złotników do wyklepywania srebrnych (albo jeszcze lepiej złotych) drucików recznie na zimno. Pewnie dałoby sie to technicznie wykonać, ale o kosztach to nawet nie myślę...Uśmiech

Jak się ją zahartuje robi się bardzo kowalna. A złoto się kompletnie do tego nie nadaje. Za niska przewodność i za miękkie. A technologię "ciągnięcia druta" znali już starożytni Egipcjanie więc dałoby się to jakoś zaadaptować. Zresztą co stoi na przeszkodzie zbudować walcownię napędzaną wołami :-D?
Miłość to ekonomia, tu się handluje DNA.
Odpowiedz
#83
Scully napisał(a):pilaster, proces pozyskiwania koksu to właśnie tak zwana sucha destylacja węgla Uśmiech

OK Z chemii, także przemysłowej, jestem raczej cienki Uśmiech

RIP

Cytat:
technologię "ciągnięcia druta" znali już starożytni Egipcjanie więc dałoby się to jakoś zaadaptować.

Ale chodziło właśnie o druty ze złota i srebra. z miedzi? Hmm.:confused:

Cytat:
Zresztą co stoi na przeszkodzie zbudować walcownię napędzaną wołami :grin:?

eech, RIP, może i umiesz ciągnąć druta, ale o energetyce nie myślisz. Ile byś tego druta na jedno uzwojenie potrzebował? jeżeli już to koło wodne, czy wręcz maszyna parowa bylaby niezbędna
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#84
pilaster napisał(a):eech, RIP, może i umiesz ciągnąć druta, ale o energetyce nie myślisz. Ile byś tego druta na jedno uzwojenie potrzebował? jeżeli już to koło wodne, czy wręcz maszyna parowa bylaby niezbędna
Przecież można wyciągać do kilkunastu linii jednocześnie nawet w prymitywnych warunkach. A maszyna parowa to raczej strata czasu, energii i środków na niepotrzebny wynalazek.
Miłość to ekonomia, tu się handluje DNA.
Odpowiedz
#85
A może 2000 lat w przyszłość lepiej się przenieść?

Ja pomimo tego ze gdybym przeniósł się 2000 lat w przeszłość to byłbym bogiem to jednak wybrałbym przeniesienie się do przyszłości. Bo w przeszłości byłoby tak nudno, odkrywać to co dla mnie już było odkryte.
Odpowiedz
#86
Tak odległa przyszłość podejrzewam, że byłaby zbyt obca. I pewnie można by robić tylko za jakąś ciekawostkę Oczko W przeszłości wiadomo, czego się spodziewać. A po zajęciu ważnego stanowiska wcale nie powinno być w niej nudno.

Ale, ale. Może nie zbaczajmy z tematu. Wracamy do technologii.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#87
Avx napisał(a):I pewnie można by robić tylko za jakąś ciekawostkę Oczko
W przyszłości byłbym prehistorycznym człowiekiem. Ale tez możliwe ze świat uległby zagładzie w atomowym holokauście gdzieś tak w pierwszej połowie XXI wieku. I wtedy nie byłbym aż tak bardzo prehistoryczny.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości