Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stanisław Michalkiewicz – Najwybitniejszy hipokryta
#61
Battlecruiser napisał(a):
kmat napisał(a): Pelikan pewnie nie, bo jakie pieniądze można mieć w tym wieku, a Smoku pewnie nie, bo guru to przy nim leszcz i cienias.

Cienias nie cienias ale specjalnie wpłacilem 50 zł żeby was szczyściło że złości. Parę groszy w formie gratyfikacji

Czyli dorzuciłeś swój patyczek do stosu - O święta naiwności!
Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#62
Iselin
Cytat:Dlaczego ktoś miałby się złościć, że ktoś inny wyrzuca w błoto własne pieniądze?
To nie tak. Smok jest najwyraźniej święcie przekonany, że skręca was z zazdrości na samą myśl o tym, że Michalkiewiczowi ktoś zachcianki finansuje, a wam nie. I jak przystało na Prawdziwego Polaka, Smok gotów jest wydać realne pieniądze nie po to by Michalkiewiczowi zrobić dobrze ale po to by to was skręcało jeszcze bardziej. Oczko
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
#63
W kraju, w którym ludzie co tydzień wyrzucają w błoto miliony na tacę kościelną przypadek Michalkiewicza jest bez znaczenia.
Odpowiedz
#64
Sofeicz napisał(a): Czyli dorzuciłeś swój patyczek do stosu - O święta naiwności!

Smok łyknął przynętę? Super! Duży uśmiech
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#65
Iselin napisał(a): Dlaczego ktoś miałby się złościć, że ktoś inny wyrzuca w błoto własne pieniądze?

Taka natura zawistna
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#66
Osiris napisał(a): W kraju, w którym ludzie co tydzień wyrzucają w błoto miliony na tacę kościelną przypadek Michalkiewicza jest bez znaczenia.
Oczywiście bzdura. Materialne dobra Kościoła są własnością Kościoła. I Kościół te dobra utrzymuje. Członek Kościoła daje na tacę, bo chce, żeby świątynia w jego miejscu zamieszkania, do której uczęszcza była zadbana i ogrzana. Jednocześnie utrzymuje też tych, którzy sprawują nabożeństwa i zarządzają parafią. Ale to jeden z celów dawania na tacę.

W przypadku Michalkiewicza mamy do czynienia z prywatnym mieszkaniem osoby, która otwarcie mówi, że pragnie prywatnie żyć ponad stan. I ludzie mu się dorzucają, bo uważają, że jemu się takie życie prywatnie należy.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#67
zefciu napisał(a):
Osiris napisał(a): W kraju, w którym ludzie co tydzień wyrzucają w błoto miliony na tacę kościelną przypadek Michalkiewicza jest bez znaczenia.
Oczywiście bzdura. Materialne dobra Kościoła są własnością Kościoła. I Kościół te dobra utrzymuje. Członek Kościoła daje na tacę, bo chce, żeby świątynia w jego miejscu zamieszkania, do której uczęszcza była zadbana i ogrzana. Jednocześnie utrzymuje też tych, którzy sprawują nabożeństwa i zarządzają parafią. Ale to jeden z celów dawania na tacę.

Niby tak, ale k... nie do końca.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#68
Dwa Litry Wody napisał(a): Iselin
Cytat:Dlaczego ktoś miałby się złościć, że ktoś inny wyrzuca w błoto własne pieniądze?
To nie tak. Smok jest najwyraźniej święcie przekonany, że skręca was z zazdrości na samą myśl o tym, że Michalkiewiczowi ktoś zachcianki finansuje, a wam nie. I jak przystało na Prawdziwego Polaka, Smok gotów jest wydać realne pieniądze nie po to by Michalkiewiczowi zrobić dobrze ale po to by to was skręcało jeszcze bardziej. Oczko

Mnie tam nic nie skręca - jego kasa, jego wola. Może wydać na kurwy, może też na Michalkiewicza.
Nic mi do tego. W końcu to on jest uboższy o 50.

PS. Najśmieszniej by było, gdyby rzeczone mieszkanie sfinansował Stasiowi jakiś bogaty Judajczyk Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#69
Socjopapa napisał(a): Niby tak, ale k... nie do końca.
No to teraz k… pytanie, jak to k… inaczej dałoby się zorganizować, aby Kościół mógł zadbać o swoje materialne potrzeby, a nie był ani j… instytucją usługową ze sztywnym k… cennikiem, ani p… przybudówką propagandową państwa finansowaną z zas… budżetu.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#70
Smok Eustachy
Cytat:Taka natura zawistna
To się fachowo projekcja nazywa.

Sofeicz
Cytat:Mnie tam nic nie skręca - jego kasa, jego wola.
Ale Smoka by na twoim miejscu skręcało, toteż myśli, że i ciebie skręca.
Cytat:Najśmieszniej by było, gdyby rzeczone mieszkanie sfinansował Stasiowi jakiś bogaty Judajczyk
… najlepiej pod warunkiem dokonania konwersji na judaizm (vide „Cud purymowy”), albo przynajmniej obrzezania. Duży uśmiech

Ps.
Nawiasem mówiąc ciekawe jest to, że w oczach Smoka za wyzwalacz zawiści robi kwota tak marna jak pięćdziesiąt zeta.
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
#71
zefciu napisał(a): W przypadku Michalkiewicza mamy do czynienia z prywatnym mieszkaniem osoby, która otwarcie mówi, że pragnie prywatnie żyć ponad stan. I ludzie mu się dorzucają, bo uważają, że jemu się takie życie prywatnie należy.

Kościół wyznaje identyczną zasadę tylko mówi o tym mniej otwarcie.
Odpowiedz
#72
Peter napisał(a): Kościół wyznaje identyczną zasadę tylko mówi o tym mniej otwarcie.
Nie może wyznawać identycznej zasady, bo nie jest prywatną osobą żyjącą w prywatnym mieszkaniu. Poza tym do drugiego mojego posta oczywiście się nie odniesiesz.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#73
Znaczy smok wpłacił te 50 zł żeby nas bolało ze złości, ale napisał o tym dopiero jak przypomniałem o całej sprawie? Coś się ta narracja kupy nie trzyma Uśmiech
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
#74
"Kupy" to ona się trzyma.. Jak zwykle zresztą.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#75
zefciu napisał(a):
Peter napisał(a): Kościół wyznaje identyczną zasadę tylko mówi o tym mniej otwarcie.
Nie może wyznawać identycznej zasady, bo nie jest prywatną osobą żyjącą w prywatnym mieszkaniu. Poza tym do drugiego mojego posta oczywiście się nie odniesiesz.

chodziło mi ogólnie o zasadę życia ponad stan. Czasem nie odczuwam potrzeby odnoszenia się do wszystkich postów ani nie wymagam tego od innych ale dobra. Miłościwie nam panujący Jarosław był uprzejmy stwierdzić "kto podnosi rękę na kościół...", sądzę zatem że nie ma w tej chwili szeroko rozumianego klimatu do zmiany o której piszesz w swoim drugim poście. Kościół ma zagwarantowane środki finansowe z których nawet nie musi się rozliczać, PIS ma wyborców więc nie ma na to siły.

W kwestii, jak piszesz, jeb.... instytucji usługowej i cennika - jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację gdy jest się księdzem "po godzinach" a słowo boże jest głoszone za czapkę śliwek w przydomowym ogródku ale ze względu m.in na zasadę o której rozmawiamy nie spodziewałbym się takiej inicjatywy ze strony kk. Poza tym uważam że przepych i prestiż są oczekiwane także przez wyznawców (usługobiorców).

PS. Osobiście nie mam nic przeciwko cennikowi i świadczeniu usług zainteresowanym.
Odpowiedz
#76
Peter napisał(a): chodziło mi ogólnie o zasadę życia ponad stan.
Ale że kto konkretnie żyje ponad stan i dlaczego?
Cytat:jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację gdy jest się księdzem "po godzinach"
Ja nie tylko jestem w stanie sobie taką sytuację wyobrazić, ale jestem jej świadkiem we własnej parafii.
Cytat:Poza tym uważam że przepych i prestiż są oczekiwane także przez wyznawców (usługobiorców).
No właśnie. Choć można też zripostować, że być może wielbiciele Michalkiewicza też chcą, aby ich guru mieszkał godnie; dobrze się czują ze świadomością, że ten Wielki Człowiek ma ładny dom i za to właśnie płacą.
Cytat:PS. Osobiście nie mam nic przeciwko cennikowi i świadczeniu usług zainteresowanym.
Ja też osobiście nie mam, bo byłoby mnie raczej na sakramenty stać. Ale innych może nie być.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#77
zefciu napisał(a): W przypadku Michalkiewicza mamy do czynienia z prywatnym mieszkaniem osoby, która otwarcie mówi, że pragnie prywatnie żyć ponad stan. I ludzie mu się dorzucają, bo uważają, że jemu się takie życie prywatnie należy.
Nie wiem na jakiej planecie zefciu żyje skoro nie widział nigdy żyjącego ponad stan księdza, biskupa itd. Kościół żebrze w równie żałosny sposób jak Michalkiewicz tylko na większą skalę.
Odpowiedz
#78
Osiris napisał(a): Nie wiem na jakiej planecie zefciu żyje skoro nie widział nigdy żyjącego ponad stan księdza, biskupa itd.
A czy ja napisałem, że nigdy nie widziałem żyjącego ponad stan księdza lub biskupa? Masz wybitny problem z czytaniem ze zrozumieniem.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#79
zefciu napisał(a):
Osiris napisał(a): Nie wiem na jakiej planecie zefciu żyje skoro nie widział nigdy żyjącego ponad stan księdza, biskupa itd.
A czy ja napisałem, że nigdy nie widziałem żyjącego ponad stan księdza lub biskupa? Masz wybitny problem z czytaniem ze zrozumieniem.
Kościół ze swoimi miliardami zdecydowanie żyje ponad stan i ludzie jeszcze dorzucają gdyż widocznie uważają, że się mu należy. Michalkiewicz robi to samo, prosi ludzi o pieniądze na mieszkanie i jak ktoś chce mu te pieniądze dać to jego sprawa. Jaka różnica między mieszkaniem Michalkiewicza a nowym mercedesem dla biskupa czy złotymi klamkami w jego rezydencji? Ludzie się tak do Kościoła przyzwyczaili, że nawet nie potrafią zauważyć tego, że między tymi dwoma sytuacjami nie ma istotnej różnicy - czy Kościół jest odpowiedzalny przed kimkolwiek w kwestii wydatków? Ksiądz może wydać pieniądze z tacy na dziwki i nikt nic nie może zrobić.
Odpowiedz
#80
zefciu napisał(a):
Osiris napisał(a): W kraju, w którym ludzie co tydzień wyrzucają w błoto miliony na tacę kościelną przypadek Michalkiewicza jest bez znaczenia.
Oczywiście bzdura. Materialne dobra Kościoła są własnością Kościoła. I Kościół te dobra utrzymuje. Członek Kościoła daje na tacę, bo chce, żeby świątynia w jego miejscu zamieszkania, do której uczęszcza była zadbana i ogrzana. Jednocześnie utrzymuje też tych, którzy sprawują nabożeństwa i zarządzają parafią. Ale to jeden z celów dawania na tacę.

W przypadku Michalkiewicza mamy do czynienia z prywatnym mieszkaniem osoby, która otwarcie mówi, że pragnie prywatnie żyć ponad stan. I ludzie mu się dorzucają, bo uważają, że jemu się takie życie prywatnie należy.
Uważają, że ma ciekawe audycje na tyle, że można mu coś dorzucić raz na jakiś czas
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości