ZaKotem napisał(a):No ale nie można mieć ciastka i zjeść ciastka. Proboszcz z lexusem wygłaszający kazanie na temat ubóstwa Jezusa, to jak narodowiec prawiący o tolerancji. Jest jeszcze jedno rozwiązanie, które kiedyś proponował biskup Pieronek. Dlaczego nie ujawnić wszystkich dochodów i wydatków Kościoła? Czego się hierarchowie boją?Socjopapa napisał(a): Być może, ale jest jeszcze jedno rozwiązanie. Zrezygnować z luksusu. Nie sposób byłoby wtedy zarzucić, że chociaż w jakiejś części "taca" finansuje złote klamki biskupa. Część katolików, których znam, powitałaby taki ruch z radością jako powrót KrK do tego czym być powinien.
Ale wielu innych katolików chce, żeby ich biskup, a czasem nawet proboszcz, miał złote klamki. Ludzie rywalizują ze sobą hojnością, zarówno indywidualnie, jak kolektywnie. Jeśli naszemu proboszczowi sfinansowaliśmy lexusa, a wasz jeździ dziesięcioletnim januszowozem, to znaczy że wy jesteście albo gołodupcy, albo kutwy jakieś z Poznania. Nie każdy chciałby, aby tak o nim myślano.
Stanisław Michalkiewicz – Najwybitniejszy hipokryta
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości