Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stanisław Michalkiewicz – Najwybitniejszy hipokryta

Opłaca się jednak
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
Osiris napisał(a): Wątpię, przecież przez większą część historii polskiego Kościoła Katolickiego coniedzielna taca nie była głównym źródłem utrzymania, a radzili sobie doskonale.
Tak. Ale to miało miejsce w feudalizmie.
Cytat:Gdyby datków zabrakło, niewątpliwie przedsiębiorczy kościelni hipokryci poradziliby sobie, chociażby w sposób podobny do Rydzyka czy Jankowskiego. 
Czyli jeszcze jeden argument dla katolików, aby dawali na tacę. Bo jak przestaną dawać, to istnieje ryzyko, że Kościół się skorumpuje.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Według KAI 80% finansów KRK pochodzi z ofiar wiernych.

O ile dobrze rozumiem to miało dotyczyć darowizn podlegających odliczeniu, a to nie to samo co "taca".

Prawdę mówiąc, sądzę, że wątpię w ten procent (jeśli faktycznie te ofiary/darowizny to było 2,1 mld to ktoś tu musiał nieźle manipulować liczbami, żeby wyszło mu 80%), ale nie mam jak go w miarę łatwo zweryfikować.

zefciu napisał(a): No tak. KRK ma strukturę hierarchiczną i istnieją też potrzeby diecezji. Nie neguję tego przecież.

A ja nie zarzucam Ci przecież kłamstwa czy fałszywej informacji, tylko wskazałem na brak precyzji. "Taca" w jakiejś części finansuje też luksusy biskupów, a to powoduje, że zarzut Osirisa nie do końca jest od czapy.

zefciu napisał(a): No i to jest sensowne sprecyzowanie problemu. Z tym, że KRK, gdy zrezygnował z ofiar ludzi, to nie stałby się tylko „nieluksusowy”, ale w ogóle miałby problem z utrzymaniem się.

Być może, ale jest jeszcze jedno rozwiązanie. Zrezygnować z luksusu. Nie sposób byłoby wtedy zarzucić, że chociaż w jakiejś części "taca" finansuje złote klamki biskupa. Część katolików, których znam, powitałaby taki ruch z radością jako powrót KrK do tego czym być powinien. Nie jestem katolikiem, więc mało mnie rusza czy KrK pełni funkcje, których wykonywanie obiecuje katolikom, ale tak na poziomie czysto racjonalnym i legalnym dostrzegam pewien dysonans.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Socjopapa napisał(a): Być może, ale jest jeszcze jedno rozwiązanie. Zrezygnować z luksusu. Nie sposób byłoby wtedy zarzucić, że chociaż w jakiejś części "taca" finansuje złote klamki biskupa. Część katolików, których znam, powitałaby taki ruch z radością jako powrót KrK do tego czym być powinien.

Ale wielu innych katolików chce, żeby ich biskup, a czasem nawet proboszcz, miał złote klamki. Ludzie rywalizują ze sobą hojnością, zarówno indywidualnie, jak kolektywnie. Jeśli naszemu proboszczowi sfinansowaliśmy lexusa, a wasz jeździ dziesięcioletnim januszowozem, to znaczy że wy jesteście albo gołodupcy, albo kutwy jakieś z Poznania. Nie każdy chciałby, aby tak o nim myślano.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): albo kutwy jakieś z Poznania

albo z Krakowa Duży uśmiech
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):
Socjopapa napisał(a): Być może, ale jest jeszcze jedno rozwiązanie. Zrezygnować z luksusu. Nie sposób byłoby wtedy zarzucić, że chociaż w jakiejś części "taca" finansuje złote klamki biskupa. Część katolików, których znam, powitałaby taki ruch z radością jako powrót KrK do tego czym być powinien.

Ale wielu innych katolików chce, żeby ich biskup, a czasem nawet proboszcz, miał złote klamki. Ludzie rywalizują ze sobą hojnością, zarówno indywidualnie, jak kolektywnie. Jeśli naszemu proboszczowi sfinansowaliśmy lexusa, a wasz jeździ dziesięcioletnim januszowozem, to znaczy że wy jesteście albo gołodupcy, albo kutwy jakieś z Poznania. Nie każdy chciałby, aby tak o nim myślano.

Ciekawe na jakim wypasionym osiołku pop.... Jezus?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):
Socjopapa napisał(a): Być może, ale jest jeszcze jedno rozwiązanie. Zrezygnować z luksusu. Nie sposób byłoby wtedy zarzucić, że chociaż w jakiejś części "taca" finansuje złote klamki biskupa. Część katolików, których znam, powitałaby taki ruch z radością jako powrót KrK do tego czym być powinien.

Ale wielu innych katolików chce, żeby ich biskup, a czasem nawet proboszcz, miał złote klamki. Ludzie rywalizują ze sobą hojnością, zarówno indywidualnie, jak kolektywnie. Jeśli naszemu proboszczowi sfinansowaliśmy lexusa, a wasz jeździ dziesięcioletnim januszowozem, to znaczy że wy jesteście albo gołodupcy, albo kutwy jakieś z Poznania. Nie każdy chciałby, aby tak o nim myślano.
No ale nie można mieć ciastka i zjeść ciastka. Proboszcz z lexusem wygłaszający kazanie na temat ubóstwa Jezusa, to jak narodowiec prawiący o tolerancji. Jest jeszcze jedno rozwiązanie, które kiedyś proponował biskup Pieronek. Dlaczego nie ujawnić wszystkich dochodów i wydatków Kościoła? Czego się hierarchowie boją?
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):
Socjopapa napisał(a): Być może, ale jest jeszcze jedno rozwiązanie. Zrezygnować z luksusu. Nie sposób byłoby wtedy zarzucić, że chociaż w jakiejś części "taca" finansuje złote klamki biskupa. Część katolików, których znam, powitałaby taki ruch z radością jako powrót KrK do tego czym być powinien.

Ale wielu innych katolików chce, żeby ich biskup, a czasem nawet proboszcz, miał złote klamki. Ludzie rywalizują ze sobą hojnością, zarówno indywidualnie, jak kolektywnie. Jeśli naszemu proboszczowi sfinansowaliśmy lexusa, a wasz jeździ dziesięcioletnim januszowozem, to znaczy że wy jesteście albo gołodupcy, albo kutwy jakieś z Poznania. Nie każdy chciałby, aby tak o nim myślano.

Zapewne tak jest, ale jak pamiętam z okresu, gdy nie mnie to jeszcze obchodziło, nie jest tak, że to jest kwestia gustów, tj. problem daje się rozstrzygnąć na gruncie legislacji czy nauk KrK. Na szczęście, to nie jest mój problem, tylko klientów korporacji pn. "Kościół", względnie samej rzeczonej korporacji.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):
ZaKotem napisał(a):
Socjopapa napisał(a): Być może, ale jest jeszcze jedno rozwiązanie. Zrezygnować z luksusu. Nie sposób byłoby wtedy zarzucić, że chociaż w jakiejś części "taca" finansuje złote klamki biskupa. Część katolików, których znam, powitałaby taki ruch z radością jako powrót KrK do tego czym być powinien.

Ale wielu innych katolików chce, żeby ich biskup, a czasem nawet proboszcz, miał złote klamki. Ludzie rywalizują ze sobą hojnością, zarówno indywidualnie, jak kolektywnie. Jeśli naszemu proboszczowi sfinansowaliśmy lexusa, a wasz jeździ dziesięcioletnim januszowozem, to znaczy że wy jesteście albo gołodupcy, albo kutwy jakieś z Poznania. Nie każdy chciałby, aby tak o nim myślano.

Ciekawe na jakim wypasionym osiołku pop.... Jezus?

Na pewno na całkiem porządnym i nieawaryjnym. No i umiał dobrze pojechać fanom biedyzmu:

J 12, 4-8 napisał(a):Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, ten, który miał Go wydać: «Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?» Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano. Na to Jezus powiedział: «Zostaw ją! Przechowała to, aby [Mnie namaścić] na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie»
Odpowiedz
Tymczasem Stasio przegrał proces z kobietą, która jako dziewczynka była gwałcona przez księdza i którą przyrównał do kurew. Teraz w ramach zemsty za zajęcie jego kont przez komornika, ujawnił dane tej kobiety na swoim blogu. Gdy myślałem, że już bardziej nie można się skurwić, Stasio udowania, że jednak można.

EDIT: Dobra, okazuje się, że ten typ jest jeszcze gorszy i nawet w swoim "oświadczeniu" łże:
Cytat:Nie prawdą jest również, że tam nie mieszka. Detektyw potwierdził jego adres zamieszkania, następnie Pani Sędzia sama sprawdziła w swojej bazie czy się zgadza, a ostatecznie sam Stanisław Michalkiewicz kilka dni temu w rozmowie z komornikiem przyznał, że mieszka w tym mieszkaniu, ale żadnej korespondencji nie widział. Jest to nie możliwe, bo było przynajmniej kilka wysłanych listów z Sądu. I każdy list nieodebrany jest ponaglany awizem . Kolejne kłamstwo to to, że zajęto mu kwotę ponad 180tyś złotych!! W trakcie zajęcia które nastąpiło kilka dni temu, na koncie miał 100tyś i prosił komornika, by ten się ze mną skontaktował i poprosił, abym mu resztę kwoty rozłożyła na raty po 10tyś miesięcznie...

Sędzia przyznała mi 150 tyś złotych tytułem zadośćuczynienia, jak również przeprosiny w formie papierowej! Michalkiewicz po tym, jak mój prawnik się nie zgodził na płacenie w ratach, gdyż nie można jemu ufać i oczywiste jest, że będzie próbował zrobić wszystko, aby mi nie zapłacić, po prostu się na mnie zemścił.. Upublicznił moje imię i nazwisko...Kolejny raz wiedział, co zrobić, aby mnie zabolało. I standardowo dalej uważa, że przypomniało mi się po latach, że była molestowana i że pozwałam go tylko dlatego, iż uznałam, że przegram proces z zakonem i potrzebowałam kasy?! Dalej mnie obraża...
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
Kto by pomyślał, że to taki impulsywny typ. I taki praworządny. Duży uśmiech Czyli co, kolejny proces za ujawnienie danych osobowych.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Co ciekawe ten śmieszny typ lubi dużo gadać o wolnym rynku, a jak przychodzi co do czego to żebrze po ludziach bo nie ma gdzie mieszkać.
Odpowiedz
Ameryki nie odkryłeś, już się z frajerstwa jego fanów śmialiśmy na forum.

Btw co jest w żebractwie sprzecznego z wolnym rynkiem?
Odpowiedz
No właśnie, tu mu trzeba uczciwie przyznać, że domaga się dobrowolnych świadczeń od ludzi, którzy odnoszą jakąś tam emocjonalną korzyść ze słuchania go. Jak Rydzyk. A nie przymusu płacenia za jego wysiłek także przez tych, którzy go nie słuchają i woleliby, żeby przestał już pierdolić. Jak TVPiS.
Odpowiedz
Żarłak napisał(a): Kto by pomyślał, że to taki impulsywny typ.
A ja myślę, że on działa z premedytacją i ma to dobrze przemyślane.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Iselin napisał(a):
Żarłak napisał(a): Kto by pomyślał, że to taki impulsywny typ.
A ja myślę, że on działa z premedytacją i ma to dobrze przemyślane.

No nie wiem. Nie zachowuje się zbyt mądrze, zachowuje się raczej jak histeryczny mały, złośliwy człowieczek.

Chyba, że to jakiś mały skrawek jakiegoś większego, misternie utkanego planu, którego nie jesteśmy w stanie ogarnąć Oczko

Ale tak szczerze, to właśnie wydaje mi się, że on się zachowuje po prostu impulsywnie.

Niby taki mądry, a taki głupi. I dobrze, że mu brakuje tych 50 tysi. Brakuje mu pokory, to go życie nauczy. W takim wieku powinien już dawno być ogarniętym człowiekiem.

Łazarz napisał(a): Btw co jest w żebractwie sprzecznego z wolnym rynkiem?

Nic. Ale jest w nim wiele sprzecznego z godnością - jeśli żebrzącym jest zdrowy człek, który ma ręce, nogi i mózg i może pracować zamiast żebrać. Każdy wolnorynkowiec powinien takim człowiekiem gardzić, a nie przelewać mu kasę na mieszkanko.

Ciekawe czy teraz zacznie żebrać o pomoc przy zbieraniu kasy na karę jaką ma zapłacić tej znieważonej kobicie.
Wspomóż mię mrówko, bo z głodu umieram
Prosił ze łzami konik w nędznym stanie;
Lecz ta mu rzekła: dla siebie ja zbieram,
Śpiewałeś w lecie, potańcz w zimie panie.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): No nie wiem. Nie zachowuje się zbyt mądrze, zachowuje się raczej jak histeryczny mały, złośliwy człowieczek.

Chyba, że to jakiś mały skrawek jakiegoś większego, misternie utkanego planu, którego nie jesteśmy w stanie ogarnąć

Ale tak szczerze, to właśnie wydaje mi się, że on się zachowuje po prostu impulsywnie.

Niby taki mądry, a taki głupi. I dobrze, że mu brakuje tych 50 tysi. Brakuje mu pokory, to go życie nauczy. W takim wieku powinien już dawno być ogarniętym człowiekiem.

Iselin postawiła ciekawą hipotezę, bo wynika z niej, że S.M. działa w ten sposób, żeby jeszcze więcej zyskać korzyści od swoich czytelników i słuchaczy.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Tak sobie doczytałem okoliczności w jakich Michalkiewicz palnął o tych kurwach, i jednego nie mogę zrozumieć:

Co to za jakaś porąbana sprawiedliwość zbiorowa, że za to co zrobił ksiądz buli zakon?
Odpowiedz
Zakon buli, bo wiedział o księdzu , a mimo to przełożeni stworzyli księdzu możliwość pracy z dziećmi.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Zakon to wspólnota majątkowa, prawie jak małżeństwo Uśmiech No więc niestety, jak mąż jest zmuszony przez sąd do zapłaty odszkodowania, to nie może się tłumaczyć "ja nic nie mam, to wszystko jest wspólne". Wspólnota majątkowa to także współodpowiedzialność cywilna, więc w tym wypadku ma to sens.

Zresztą, nawet w przypadku niezakonnika - Kościół przy każdej okazji podkreśla, że związek księdza z Kościołem bardziej przypomina związek małżeński, niż związek pracownika z korporacją. I tak jest w istocie. To może warto traktować to na serio.

Oczywiście, alternatywnym rozwiązaniem jest "odpodmiotowienie" związków wyznaniowych i traktowanie ich tak jakby były spółkami cywilnymi. Każdymi innymi. Pod każdym względem. Już widzę, jak na to się kler zgadza.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości