A tymczasem Chrystusowcom kroi się kolejna afera pedofilska:
Mam nadzieję, że się gnoje z tego nie wypłacą, mimo płaczów bertów, jak to im się niesłusznie obrywa.
Cytat:Po wrześniowym reportażu, w którym opisałam m.in. jak to władze Towarzystwa Chrystusowego nie czują się winne tego, że skierowały do pracy z dziećmi ciężko zaburzonego pedofila Romana Behrendta i domagają się od jego ofiary Katarzyny zwrotu zasądzonego odszkodowania, zgłosiła się do mnie pani Marta, dawna solistka chrystusowego chóru dziecięcego Serduszka. Twierdzi, że od 11. do 16. roku życia była molestowana przez założyciela zespołu ks. Stanisława G. - starszego kolegę Behrendta z zakonu i z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Szczecinie. Prokuratura już prowadzi śledztwo. Wszystko opowiem w najbliższym DF-ie.
Mam nadzieję, że się gnoje z tego nie wypłacą, mimo płaczów bertów, jak to im się niesłusznie obrywa.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.