To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stanisław Michalkiewicz – Najwybitniejszy hipokryta
pilaster napisał(a): I gdyby to on był adresatem roszczeń byłaby mowa o pedofilii. A nie o "pedofilii".

Nie jest mowa ani o pedofilii ani o "pedofilii" ale o skutkach pedofilii.

Cytat:
Cytat:Analogicznie do tego pilaster uważa, że skarb państwa nie odpowiada za "zabójstwo", bo zabójcą był policjant,

To zależy. Czy dopuścił się tego na służbie w ramach obowiązków służbowych, czy prywatnie poza godzinami pracy.
(...)
Cytat:
Cytat:Jeżeli hydraulik przysłany przez firmę przetnie rurę i zaleje mieszkanie,

A jak napadnie na gospodynię i ją zgwałci?

No właśnie bert początkowo podobnie myślał. A potem okazało się, że sprawa bardziej przypomina policjanta, który przez pół roku gwałcił na komendzie. A przez następne półtora w lokalu na mieście.

W publikacjach prawicowych zazwyczaj podkreślano te półtora roku "prywatnej" pedofilii, jakby zapominając o tym pierwszym okresie, w którym korzystał tak z funkcji księdza, jak i z lokali na plebanii czy w klasztorze. Pół roku to długo czasu.

Cytat:I nawet jakby faktycznie się o "Katarzynę" zatroszczono to przecież nie zamykałoby to jej drogi do dalej idących roszczeń. Nawet gdyby dostała wszelkie możliwe wsparcie  (jakie btw?)

No właśnie przede wszystkim pomoc psychologiczną. One były podstawą wyliczenia comiesięcznej renty. Cytuję: "800 zł miesięcznie z tytułu wydatków na konieczne leczenie (...) Aktualna terapeutka powódki (...) pobiera od pacjentów opłatę za godzinna sesję w kwocie 150 zł. Przyjmując ostatnio wymienioną kwotę za adekwatną w miejscowości zamieszkania powódki ustalić trzeba, że miesięcznie powódka potrzebuje na terapię od 750 zł do 1 500 zł. Biorąc pod uwagę powyższe, (...) Sąd zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz powódki rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w kwocie 800 zł miesięcznie. " Gdyby Kościół od początku konsekwentnie o to się zatroszczył, to w najgorszym przypadku nie buliłby odsetek, w najlepszym nie buliłby nic.

Ale woleli poskąpić dutków, bo sądy wybronią.

(BTW to kolejny dowód, że ludzie i ludzkie instytucje działają według kalkulacji ryzyka, a te są obarczone dużą możliwością błędu)

Cytat:Toby jedynie zachęcało wszelkich możliwych cwaniaków do dalszej eskalacji żądań - tak samo jak na Zachodzie. Do "przypominania sobie" o jakichś rzekomych molestowaniach sprzed 50 lat, etc..

Masz na myśli "rzekome molestowania" po przeprowadzeniu procesu karnego skazującego sprawcę na wieloletni wyrok pierdla? Jeżeli nie, to dyskutujesz z jakimiś fantomami, rodem z głowy Michalkiewicza. Tutaj okoliczności karne zostały ustalone i nie podlegają wątpliwości. A kwestią sporną, wiem, powtarzam się, są skutki materialno-prawne tego przestępstwa. No chyba że ktoś pisze o "pedofilii",

Cytat:Doświadczenie jakiejś krzywdy w dzieciństwie nie daje dożywotniego immunitetu na jakąkolwiek krytykę.

Na "jakąkolwiek" nie. Ale Michalkiewicz jednoznacznie* porównał akt molestowania "Katarzyny" do dania "jednego sztosa". I porównuje ją jednoznacznie* do kurw właśnie w kontekście pedofilii**.

(*tak, jednoznacznie)

(**nie, nie "pedofilii")

pilaster napisał(a): Nie dostała odszkodowania od sprawcy. Ba, nawet nie wystąpiła o nie (tzn oczywiście nie ona sama, tylko owe opłaty manipulacyjne). No bo i jakie pieniądze da się realnie wycisnąć z takiego gołodupca?

Przy hydrauliku który Ci zalał mieszkanie normą jest, że pozywasz jego pracodawcę. A pracodawca może dochodzić roszczeń od swojego pracownika. Tak samo normą jest, że Ukrainka żądała odszkodowania od państwa, a nie od tych niezbyt rozgarniętych policjantów, którzy jej męża zastrzelili. Pozywanie "zleceniodawcy" więc nie jest niczym niezwykłym.

Niezwykłe są co najwyżej okoliczności sprawy, jak i zakres odpowiedzialności. Bert (w przeciwieństwie do większości interlokutorów) jest zdania, że sąd miał możliwość oceny "stopnia" odpowiedzialności. Ale tego nie uczynił. Ciekawe, jak wpłynie to na skargę kasacyjną w SN (i czy w ogóle).
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Stanisław Michalkiewicz – Najwybitniejszy hipokryta - przez bert04 - 05.12.2019, 15:18

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości