To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stanisław Michalkiewicz – Najwybitniejszy hipokryta
bert04 napisał(a):
pilaster napisał(a): Nie zmienia to w niczym faktu, że zdanie pilastra odzwierciedla w tym przypadku istotę rzeczy, a zdanie osób wymienionych przez berta - nie

Jeżeli zdanie sądu, prawników i większości świata naukowego...

Psychologia to nie świat naukowy, tylko pseudonaukowy. Jak ufologia, astrologia, czy kreacjonizm.



Cytat:Bert zakłada, że ustalenia sądu podane w wyroku są rzeczywistością obiektywną, na ile udało się ustalić w procesie dowodowym podczas procesu karnego.

Owszem. I właśnie w procesie karnym ustalono, że "nikt nic nie wiedział i nikt nic nie zauważył" To jest właśnie rzeczywistość obiektywna.

A procesy "cywilne" przeciwko zakonowi i przeciwko Michalkiewiczowi to zwykły, ordynarny, skok na kasę.

A i Roman B wpadł nie dlatego, że w końcu "ktoś coś zauważył".


Cytat:
Cytat:No, liczy sie przede wszystkim wielkość wypłaty. Czyli różnica spodziewanej korzyści z postępowania nielegalnego i oczekiwanej wartości (wysokość razy prawdopodobieństwo otrzymania) kary

Roman B miał korzyść z posiadania małolaty. Ale w takim razie powinien minimalizować ewentualne negatywne konsekwencje - czyli konkretnie prawdopodobieństwo wpadki. I od pewnego momentu to robił. Dlaczego jednak tylko od pewnego momentu?

Jeżeli pilaster został raz pstryknięty na światłach, to pewnie następnym razem uważa bardziej, żeby nie stracić prawka. A jak raz po dwóch piwach przejeżdżał koło kontroli policyjnej, to może następnym razem weźmie taksówkę.

Skala konsekwencji jest jednakowóż zupełnie inna.


Cytat:
Cytat:Nie, to są dwie zupełnie inne sprawy. Homoseksualiści "dorośli" są dla siebie nawzajem potencjalnymi partnerami seksualnymi. Stąd w ich interesie jest, aby homoseksualistów było jak najwięcej i żeby byli oni jak najlepiej widoczni. Stąd biorą się te wszystkie ruchy LGBT, gej - parady, etc. Stąd próby rozpowszechnianie ideologii LGBT, gdzie się da i jak najszersze propagowanie homoseksualizmu. Nawet, jeżeli homoseksualizmem nie da się zarazić, to i tak zachęca to innych homoseksualistów do ujawnienia się.

Z pedofilami jest dokładnie na odwrót. Dla pedofila drugi pedofil to nie okazja, jak dla homoseksualisty, tylko ryzyko i zagrożenie. W zasadzie z punktu widzenia pojedynczego pedofila najlepiej by było być jedynym pedofilem na całym świecie. Mógłby się wtedy realizować zupełnie swobodnie, nikt by go wówczas nie ścigał i o nic nie podejrzewał. Gdyby w zakonie był drugi pedofil, to widząc ekscesy Romana B, nie tylko by go nie ostrzegał (i tym samym się demaskował), ale przeciwnie - pierwszy by go zadenuncjował. (a potem ewentualnie pocieszałby ofiarę Smutny )

Homoseksualista homoseksualiście homoseksualistą. Pedofil pedofilowi ...pedofilem. Cwaniak

Bzdura. Z ujawnienia pedofila A pedofilowi B nie przychodzą żadne korzyści.

To zależy. Jeżeli pedofil A przez swoje ekstrawaganckie i ostentacyjne zachowanie daje praktycznie gwarancję że i tak lada moment zostanie schwytany, to jasne jest że wtedy policja zacznie węszyć i równiez pedofil B będzie w opałach. Dlatego wtedy lepiej uprzedzić sytuacje i stanać w glorii "jedynego sprawiedliwego", i tym samym odsunąć od siebie podejrzenia, kiedy do dochodzenia już dojdzie.

Jeżeli zaś pedofil A umiejętnie się kryje i maskuje, to i przecież pedofil B nic o nim wiedzieć nie będzie, bo i skąd?

Ostrzeganie pedofila A jest zaś najgłupszym możliwym posunięciem, bo wtedy i B się przed nim demaskuje. I jeżeli A wpadnie, to wsypie i B.

W ogóle śmieszne jest to powszechne, nie tylko u berta widoczne, przekonanie, że pedofile nadają sobie jakieś tajne sygnały (zapachowe?) po których rozpoznają się nawzajem.

Cytat:Najlepiej jest zachować tę wiedzę dla siebie i wykorzystywać przy okazji. Ja ciebie nie zdradzę jak ty mnie nie zdradzisz. Taki mały szantażyk, między wierszami. Dotyczy to zresztą nie tylko pedofilii ale i innych brudów: jeżeli sam masz coś na sumieniu, to lepiej nie wywoływać zamętu, bo jeszcze się ujawni to i owo.

O nie. Są grzeszki będące tylko grzeszkami, a są grzeszki będące również bardzo poważnymi przestępstwami kryminalnymi. W tym drugim przypadku ich krycie i kamuflowanie jest znacznie bardziej dla kryjącego kosztowne.

Cytat:
Cytat:
Cytat:komuś bardziej zależało na uniknięciu skandalu niż na wyjaśnieniu stanu faktycznego.
No i co? Uniknięto skandalu?

Odciągnięto w czasie. I gdyby R.B. był bardziej... racjonalny, może by nigdy na wierzch nie wyszło,

O nie. Przecież w końcu Roman B wpadł nie z powodu swojej niefrasobliwości, tylko dlatego, że w końcu znudził się 'Katarzynie"


Cytat:
Cytat:Podobno coś tam ktoś tam gdzieś tam. Jednak chyba najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest to, że taka osoba po prostu w ogóle nie istnieje i nigdy nie istniała. Podobnie jak inne, którym "Katarzyna" powiedziała "wszystko".

Kolejny wkurzający wpis pilastra. W aktach sądowych owa lekarka jest wymieniona z inicjałów. Podobnie jak korepetytorka.

Są wymienione inne osoby.

Była jakaś lekarka, ale nie było "lekarki która przeprowadziła aborcję"
Była jakaś nauczycielka, ale nie było "nauczycielki której "Katarzyna" powiedziała "wszystko""

Przecież kiedy w końcu "Katarzyna" powiedziała "wszystko" opiekuncja na świetlicy, ta zareagowała jak najbardziej prawidłowo, zgodnie z prawem i procedurami.

Cytat:
Cytat:Osobną kategorią są rodzice "Katarzyny" - ci którzy oddali ją pedofilowi. Ich się nie kłopocze zapewne z powodu tego, co mogliby zeznać na ewentualnym procesie, a co mogłoby zrujnować cały misterny plan opłat manipulacyjnych

Rodzice zeznawali w procesie karnym.

Jako swiadkowie, a nie wspólnicy.

I oczywiście nic nie widzieli i nic nie podejrzewali. Jakże by inaczej?

Cytat:
Cytat:Ogólnie w interesie PIS jest przewlekanie i wyciszanie. Stąd każda medialna sensacja wokół tej sprawy, jak choćby ta z Michalkiewiczem, jest dla PIS ewidentnie szkodliwa.

Wielgusa nie przewlekali i nie wyciszali. Dlaczego teraz by mieli?


To było zupełnie co innego. Wtedy szło o "oczyszczenie Kościoła z esbeków". Teraz idzie o "obronę Kościoła przed prześladowaniem"
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Stanisław Michalkiewicz – Najwybitniejszy hipokryta - przez pilaster - 10.12.2019, 09:13

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości