Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stanisław Michalkiewicz – Najwybitniejszy hipokryta
ZaKotem napisał(a):
pilaster napisał(a): Bardzo wysoką preferencją czasową. Islamiści ucinający głowy porażki swojego dżihadu i konieczności powrotu do normalnych krajów gdzie odpowiedzą za to ucinanie w ogóle nie biorą pod uwagę. Dżihad zwycięży a wtedy pamiątki z ucinania będą poowodem do dumy i chluby dla całego rodu do siódmego pokolenia włącznie.
Dżihadysta może niezłomnie wierzyć w zwycięstwo swojej słusznej sprawy, ale zdaje sobie sprawę z tego że zanim to oczywiste zwycięstwo nastąpi, on sam osobiście może stać się ofiarą niesprawiedliwych prześladowań

Dlaczego? Wszak on już w tym namoralniejszym z kalifatów żyje i tylko walczy o rozszerzenie jego granic. Oczywiście może zginąć w tej walce i trafić prosto między hurysy, ale na pewno nie przewiduje że jacyś niewierni i heretycy będą go za to obcinanie ciągać po sądach, czy tym bardziej wieszać. Za szyję.


Cytat:on zaczyna się utożsamiać nie tyle ze swą indywidualną doczesną cielesnością, tylko z Klanem, który trwać będzie dłużej niż on sam. W związku z tym on sam może podejmować działania ryzykowne, jak mrówka robotnica.

Dobór krewniaczy, jak sama nazwa wskazuje, dotyczy osobników spokrewnionych. Gdybyśmy mieli do czynienia z rodzeństwem pedofilów, to nie zdziwilibyśmy się, że będzie ono kryć sie nawzajem.

Ale nie w przypadku grupy pedofilów niespokrewnionych.

Cytat:Pedofil czujący się częścią jakiejś grupy również wierzy w to, że społeczeństwo kiedyś przejrzy na oczy

Albo nie. Wszak owoce zakazane smakują znacznie lepiej. A spożywać takowe oznacza być wyróżnionym ze zwykłego motłochu. Takie postawy są powszechne wśród homoseksualistów, którzy nie raz dają odczuć heteroseksualnym podludziom swoją nad nimi wyższość i wyjątkowość. Można oczekiwać, że wśród pedofilów panuje podobne poczucie wyższości.

Cytat:Człowiek - no dobra, nie każdy, ale wielu - instynktownie dąży do wspólnotowości, jest to dążenie równie trudne do pohamowania, jak popęd seksualny.

Roman B dążył?

Czy może już nie musiał, bo przecież był takiej wspólnoty członkiem bardzo we wspólnotowość zaangażowanym?

bert04 napisał(a):
pilaster napisał(a): Ale zawsze zostają dzieci. Które mają jakieś rodziny, przyjaciół, znajomych, gdzieś tam chodzą do szkoły, są na zdjęciach z profili rodziny, szkoły, kolegów z klasy, etc, etc..

No tak, bo rodzice, przyjaciele, koledzy z klasy itp wchodzą na strony pedofilskie i mogą przypadkiem trafić na kogoś podobnego do Katarzynki... Ty tak serio?

Serio? Przecież nie rodzice będą szukać swoich dzieci na stronach pedofilów, tylko policja będzie szukać dzieci z pornografii na zwykłych stronach. I znajdzie, bo fejs i twitter są i w Tajlandii i w Pernambuco.


Cytat:Twierdzisz, że "urabianie" ofiary niesie za sobą mniejsze ryzyko, niż wysyłanie zdjęcia w darknetach przez VPN-y?

No nie. Smutny  W zasadzie pilaster zaczyna się wahać czy nadal ciągnąć dyskusje z bertem, który tak nagle udaje głupiego....


Oczywiście że ryzyko jest mniejsze. W pierwszym przypadku jest to jedna osoba. No cóż wygada się (w połowie przypadków mniej więcej), albo nie. W drugim przypadku "pamiątkowe" materiały trafiają do dziesiątek ludzi. Potem setek. Tysięcy. Potem do literalnie wszystkich zajmujacych się takimi sprawami policjantów na świecie...

No litości... Smutny Potęga rozkładu wykładniczego nie zna granic. Nawet jeżeli ryzyko wpadki przy pojedynczym "kliencie" jest niewielkie (na pewno znacząco niższe niż 50%), to podniesione do potęgi wszystkich tych "klientów" daje praktycznie pewność że zostanie sie rozpoznanym i zidentyfikowanym.

Cytat:parę innych afer zahaczających o kręgi polityki jest poszlaką, że te internetowe szajki w jakimś stopniu są organizowane przez "mafie klasyczne", taki zarobek na boku.

Zarobek? A jakiej wielkości jest to wolumen? W dolarach? To może byc użyteczne jako narzędzie szantażu, ale na pewno nie jako poważna działalność "biznesowa"
Cytat:Jeżeli mianowicie założyć, że wpadają tylko nieliczni "hiperaktywni"...

A kto czyni takie założenie? Bert? Wpada (do etapu prawomocnego wyroku) tak z 50% pedofilów. Tyle że hiperaktywni wpadają szybciej. Maksium kilka miesięcy wymieniania się "pamiątkami" i szluss. Ci ostrożni wpadają wtedy, kiedy wygadają się ich ofiary. Co może potrwać kilka lat.

bert04 napisał(a): single konsumują przeciętnie 3,53 razy więcej pornografii, niż osoby w związkach. Przy czym wśród osób z normalnym popędem seksualnym "singiel" nie oznacza osoby, która seksu nie ma.

Ale to dotyczy parterów dorosłych, których znaleźć i urobić jest dużo łatwiej

Pedofil który odniósł "sukces" w realu będzie miał ten przelicznik dużo wyższy.

Cytat:Ponowne "urabianie" może być trudniejsze niż te 4-5 lat temu,

Dlaczego? Doświadczenie nie procentuje?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Stanisław Michalkiewicz – Najwybitniejszy hipokryta - przez pilaster - 11.12.2019, 14:28

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości