Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Izrael państwem demokratycznym?
#81
Marlow napisał(a):Tyle to ja wiem, może nastepnym razem będziesz pisał skłądniej, bo jak na razie składne teksty to ci zdarzaja w temacie sikania:lol2:

Naucz się czytać ze zrozumieniem...Nad artykułem napisałem poza tym warto przeczytać co nie oznacza że na dowód zamieszczam artykuł...

Marlow napisał(a):Co jest napisane, to ja wiem.
Bo może pośród wycieczki, był ktos znaczny, czyli członek Knessetu, dyrektor departamentu. Takie procedury obowiązują wycieczki z Izraela nie tylko an terenie RP.
No ale oczywiście , jako wybitny znawca tematu, miałeś prawo tego nie wiedzieć.
No i co z tego, że był ktoś ważny? To jest panoszenie się w cudzym kraju...widziałeś żeby wycieczka innego państwa kiedykolwiek miała ochronę w takim wydaniu?

Marlow napisał(a):Pytałem z czystej ludzkiej ciekawości, bo wiem, ze nie zawsze jest to żandarm. Ale wychodzi na to, ze kiepski z ciebie obserwator.

Cóż, zauważyłem kolesia z wielkim gnatem i nie zastanawiałem się kim jest ale co do cholery robi na środku miasta...Zresztą nie interesują mnie zabawy dużych dzieci w wojsko...
Marlow napisał(a):Zapytaj się Palestyńczyków, niech ci powiedzą, ile planów pokojowych już storpedowali.

Zapytaj Żydów po co się panoszą na nie swoich terenach...Dobrze wiedzą, że załagodziliby konflikt w dużej mierze gdyby sobie odpuścili te osiedla...

Marlow napisał(a)::*
Masz jeszcze więcej takich tekstów?.Duży uśmiech
Mogę sie założyć, ze podróżowałem samolotem El-Al więcej razy od ciebie.:lol2:

I co z tego że leciałeś więcej razy koszernym samolotem.
Za to ja mogę się założyć, że przebyłem więcej kilometrów stopem niż ty. Chcesz się targować?

Jedź sobie na Okęcie i pogadaj z kimś z odprawy o Izraelskich wycieczkach. To dowiesz się o "niestandardowej opiece" jaką są zawsze otaczani.
Michał Wójtowicz

Religion can never reform mankind because religion is a slavery


Cytat:
pilaster napisał(a):Proszę zwrócić uwagę, że nawet osoby nie podejrzewane o sympatię do Krk, jak Śsz, przyznają, że reakcja na "pedofilię" jest czysto emocjonalna, instynktowna, nie mająca żadnego uzasadnienia racjonalnego

Nadal Pilaster nie wyjaśnił nam czy jest idiotą i nie zrozumiał co napisał ŚS czy jest manipulatorem i specjalnie wyciaga błędne wnioski.
Odpowiedz
#82
Adam napisał(a):Forsowanie tezy, że na tej części żyznego półksiężyca, którą stanowi Palestyna przed przyjazdem Żydów nie było nic poza pustynią, jest nie tylko niedorzeczne.
Nic takiego nie forsuję. Przytoczona powyżej opinia, pokazuje tylko jak faktycznie wygladała sytuacja etniczna w tym rejonie. A więc mamy region, który znajduje się pod bezpośrednia kuratelą GB. I przy okazji, obala mit wypierania z tego rejonu, podobno zasiedziałych tam, od dawien dawna autochtonów, zwanych ''Palestyńczykami'' w odróznieniu od tak darzonych przez ciebie sympatią, wyznawców Tory, których zwie się żydami, ale również Żydami.
Adam napisał(a):To jest uparte brnięcie w niedorzeczną tezę po to tylko, żeby nie narażać się na zmianę choćby części poglądów, gdyż zmiana taka stanowi dla fanatyka podważenie całości jego wiary...
Konkretnie w jaką to tezę tak fanatycznie wierzę?
Adam napisał(a):Tak to widzę w wielu przypadkach, kiedy antyislamiści się czegoś uczepią.
Czegoś, mianowicie czego?. A może nasz wybitny forumowy panislamista zapomniał już, jak Arik* z właściwym sobie wdziękiem i żelazną ręką opróżnił Strefę G. z osadników, koszernych zresztą?. A co Izrael otrzymał w zamian?. Może skoro poczuwasz sie tak do roli adwokata wiecznie uciśnionych, to dopiszesz co było dalej i co poleciało w stronę Izraela?. Czyżby były to kwiatki domowej roboty?.
Adam napisał(a):Dokładnie jak Jehowi, liczy się nie tylko dana teza, ale też dowody ją potwierdzające. Dlaczego? Bo gdyby okazało się, że dowodzi jej coś innego niż wcześniej zakładano, to należałoby przyjąć, że również to coś innego nie musiało tej tezy dowodzić, a wtedy punktem wyjścia dla wyznawania tej tezy nie jest pewność, tylko poszukiwanie. A to już nie to samo, nawet jeżeli poszukiwanie ostatecznie prowadzi do tego samego co wiara.
No to jest właśnie wyśmienity przykład uzasadnienia taqyyji'i. Widzę, że sztukę tę opanowałeś już do perfekcji. Ale teraz napisz to samo po polsku, bo ja jakoś nie widzę w tym sensu.
Adam napisał(a):Nie, nie o to chodziło,choć miło, że starasz się przeinaczyć. :-) Nie chodzi o to, co kto ma komu dać lub stracić, tylko o to, że Palestyńczycy nie są dla Izraela, jego dobrobytu, życia mieszkańców, rozwoju itd. tak uciążliwi jak Izrael dla Palestyńczyków.
Oj tak, a najbardziej uciązliwym dla tych biednych potomków emigrantów z arabskich krajów ościennych jest zapewne czysto izraelski Hamas, i parę mu pokrewnych ruchów. Ot tak dla poprawy nastroju; od czasu do czasu cos tam sobie wystrzelą, a potem by dopelnić radochy, to przestrzelą kolano albo po prostu zabijąją rdzennie palestyńskich członków Fatah'u. A jak nie zabiją, to albo zgwałcą albo gwałtem postraszą a to siostrę a to córkę Fatahowca. Ot takie niewinne zabawy Hamasowców na usługach rzecz jasna Izraela i USA.
Adam napisał(a):Oczywistym jest więc, że to Palestyńczykom jest bardziej na rękę rozwiązać konflikt, nawet niekorzystnie dla siebie ale jakkolwiek, niż Izraelczykom. Twierdzenie, że to oni torpedują porozumienie nie ma nawet najmniejszego pokrycia w faktach.
Te pogrubione zdania, powinny być odnotowane złotą trzcionką w kronice tego forum...


* Arik= Ariel Sharon
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ __ _ _ _ _ _ _ _ _

xjasiux napisał(a):Zapytaj Żydów po co się panoszą na nie swoich terenach...
Taaa, a konkretnie na których nie swoich terenach?.
xjasiux napisał(a):Dobrze wiedzą, że załagodziliby konflikt w dużej mierze gdyby sobie odpuścili te osiedla...
Które osiedla?.
A tak przy okazji, wycofanie ze SG zmieniło coś?.
Marcin Basiński
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Keep calm and blame Russia
Odpowiedz
#83
To jak "faktycznie wyglądała sytuacja etniczna w tym rejonie" według ciebie powiedzmy w 1850, przed epoką syjonizmu, bo już zupełnie nie rozumiem o co ci chodzi?

Antarktyda to nie była, więc Żydzi nie sprowadzili się na pustynię. Te tereny zamieszkują Arabowie, uważani za jeden naród, nie zmienia to jednak faktu, że jako narody mogą być też traktowani Syryjczycy, Algierczycy itd. Arabami nazywani są nawet czarni jak smoła Sudańczycy. Po co więc ta żonglerka słowami i narodami.

Co do torpedowania rozmów,to powtórzę jeszcze raz,to Palestyńczycy bardziej tacą na utrzymywaniu się obecnej sytuacji niż Żydzi,oczywistym jest więc,że to im się bardziej opłaca przyklepać jakiekolwiek porozumienie a uczciwe to już zwłaszcza.
Odpowiedz
#84
Adam napisał(a):To jak "faktycznie wyglądała sytuacja etniczna w tym rejonie" według ciebie powiedzmy w 1850, przed epoką syjonizmu, bo już zupełnie nie rozumiem o co ci chodzi?
Mit pierwszy: epoka syjonistyczna.
Żydzi zamieszkiwali ten obszar na długo przed wyznaczoną przez ciebie datą. I przybywali masowo na ten obszar na długo przed przed 1850. Jako adwokat strony arabskiej chyba znasz datę pierwszej żydowskiej aliyaah?.
Poza tym, z dużą zrecznością omijasz wspomniany wcześniej fakt z roku 1934.
Otóż szanowny adwokacie, tak samo zasadnym jest mówienie o wzmozonej akcji syjonistycznej, jak i wzmożonej akcji ''arabistycznej''. Najzwyczajniej w świecie nie zuważasz, ze obszar ten był ''falowo'' zarowno zasiedlany jak i opuszczany. Z tą różnicą, ze Zydzi po 1800 r juz nie opuszczali tego regionu masowo.
Ignorujesz fakt, że to nie Izrael był agresorem w tych spektakularnie wygranych przez siebie wojnach. Skutkiem których, powiekszał obszar terytorialny.
Adam napisał(a):Antarktyda to nie była, więc Żydzi nie sprowadzili się na pustynię. Te tereny zamieszkują Arabowie, uważani za jeden naród, nie zmienia to jednak faktu, że jako narody mogą być też traktowani Syryjczycy, Algierczycy itd. Arabami nazywani są nawet czarni jak smoła Sudańczycy. Po co więc ta żonglerka słowami i narodami.
Mit drugi: jaki jeden naród- zwlaszcza ten palestyński.. To jest jedna grupa etniczna panie kolego, co do tego sie zgadzamy. Ale nie pisz mi tu o jednym narodzie, bo to bujda.
Zapytaj się Egipcjanina, co sądzi o Saudyjczykach, tak dla przykładu. Ta relacja zachodzi w drugą stronę również. To tak samo jakbyś pośród Słowian, ogłosił że od dziś sa jednym narodem.
A ci Twoi ukochani ''Palestyńczycy'' to właśnie: zlepek, twór powstały z poprzednich migracji z ościennych krajów arabskich, w tym rejonie. Łączy ich w dużej mierze religia. I nic więcej. Żadne państwo ''Palestyna'' nie istniało.
Palestyna to nazwa nadana przez Rzymian, na okreslenie Judei i Galilei głownie, po upadku powstania bar Kochby. Co więcej,cofając sie jeszcze wstecz, wszystko wskazuje na to, że owi Filistyni, od których nazwa się ta wywodzi, w odroznieniu od semitów, są ludnością napływową- oczywiscie późniejszą. Wyznawcy boga El juz zamieszkiwali te rejony, gdy nadciagneli Filistyni.
Na ile owi starożytni Filistyni przetrwali w genach dzisiejszych Palestyńczyków?. Sam sobie odpowiedz.
Adam napisał(a):Co do torpedowania rozmów,to powtórzę jeszcze raz,to Palestyńczycy bardziej tacą na utrzymywaniu się obecnej sytuacji niż Żydzi,oczywistym jest więc,że to im się bardziej opłaca przyklepać jakiekolwiek porozumienie a uczciwe to już zwłaszcza.
Ty chyba piszesz te teksty celowo. Skoro tak zalezy, to dlaczego nic nie robią w tym kierunku?. Może wreszcie łaskawie odpowiesz jak twoi ukochani ''Palestyńczycy'' odpowiedzieli na wycofanie się Iz z SG?.
Marcin Basiński
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Keep calm and blame Russia
Odpowiedz
#85
Nic nie robić można, gdy można coś robić? A cóż takiego mieliby zrobić? Palestyńczycy akceptują daleko idące ustępstwa, to Żydzi uważają, że cała Palestyna należy do nich.

Marlow napisał(a):Mit pierwszy: epoka syjonistyczna.
Syjonizm jest tylko Żydowską wersją nacjonalizmów,które zrodziły się w odpowiedzi na XIX-wieczne formowanie się narodów. Mówienie że Żydzi istnieli wcześniej to mit.

Marlow napisał(a):to nie Izrael był agresorem w tych spektakularnie wygranych przez siebie wojnach. Skutkiem których, powiekszał obszar terytorialny.
Izrael był agresorem we wszystkich wojnach poza Jom Kipur.

Marlow napisał(a):Mit drugi: jaki jeden naród- zwlaszcza ten palestyński..
No właśnie. Więc albo Arabowie są narodem albo Palestyńczycy, zdecyduj się wreszcie. :-)

Natomiast na pewno narodem nie są Żydzi. Nie łączy ich nic. To zlepek przybyszów z całego świata. Różne środowiska, języki, religijność, geny a nawet rasa.
Odpowiedz
#86
Adam napisał(a):Natomiast na pewno narodem nie są Żydzi. Nie łączy ich nic. To zlepek przybyszów z całego świata. Różne środowiska, języki, religijność, geny a nawet rasa.

Jeśli porównać tych ortodoksów co są w stanie zamordować komuś rodzinę bo jego córka ubrała dżinsy z liberałami z Los Angeles, to nie łączy ich nawet religia. :lol2:
Give me your lips for just a moment,
And my imagination will make that moment live.
Give me what you alone can give,
A kiss to build a dream on.
Odpowiedz
#87
demokracja fasadowa.
Odpowiedz
#88
Adam napisał(a):Izrael był agresorem we wszystkich wojnach poza Jom Kipur.

Nic podobnego. Wszystkie te wojny miały dla Izraela charakter obronny. Jom Kippur było tylko jedynym konfliktem, w którym wojska izraelskie dały się zaskoczyć.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości