Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Zawsze" a "wiecznie"
#1
Według mnie są to dwa zupełnie różne pojęcia, choć często są stosowane zamiennie (wg mnie błędnie).

Coś istnieje zawsze - to znaczy, że istnieje przez cały czas. Jeśli czas jest nieskończony, jest to równoważne temu, że istnieje wiecznie. Jednak wszystko wskazuje na to, że czas powstał razem z Wszechświatem, a zatem jest skończony. Czyli jeśli coś istnieje zawsze (np. Wszechświat), to jednak ma skończony wiek.

Coś istnieje wiecznie - wiek tego czegoś jest nieskończony/istnienie tego nie jest związane z istnieniem czasu. (Jaki sens ma słowo "wiek" gdy nie ma czasu?)

Jak myślicie, czy takie rozróżnienie ma sens? Jakie macie poglądy na tą sprawę?
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#2
O ileż by było prościej gdyby istniała definicja czasu.

Jeśli jednak przyjąć, że czas to forma oddziaływania na siebie ciał (2.0251 Przestrzeń, czas i barwa (barwność) są formami przedmiotów.) To obiekt wieczny musiałby być poza czasem chyba, że: Jeżeli przez wieczność rozumieć nie nieskończony czas, lecz bezczasowość, to ten żyje wiecznie, kto żyje w teraźniejszości.

Ale to tylko luźne przemyślenia.
Pociągają mnie nie te rzeczy, co trzeba: lubię pić, jestem leniwy, nie mam boga, polityki, idei ani zasad. Jestem mocno osadzony w nicości, w swego rodzaju niebycie, i akceptuję to w pełni - Bukowski

- Panie Trout - spytała - czy jeśli wygram, będę mogła zabrać też siostrę?
- Gówno - odpowiedział Kilgore Trout - Myślisz, że pieniądze rosną na drzewach? - Vonnegut
Odpowiedz
#3
W moim rozumieniu tych slow 'zawsze' oznacza w kazdym czasie, przez caly czas, czyli nie ma poczatku ani konca, a 'wiecznie', podkreslam w mojej opinii, ma swoj poczatek w czasie ale nie ma konca. Gdyby przedstawic czas jako os zawsze byloby prosta, a wiecznie polprosta Przemyslenia tez calkiem luzne Uśmiech.
Odpowiedz
#4
Cytat:W moim rozumieniu tych slow 'zawsze' oznacza w kazdym czasie, przez caly czas, czyli nie ma poczatku ani konca

A no właśnie, "przez cały czas" nie jest równoważne temu, że nie ma początku ani końca, bo czas miał początek. I to powoduje według mnie główną różnicę między tymi słowami.

Moje posty to też takie luźne przemyślenia Język
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#5
Moze wiec tak: 'zawsze' ma swoj poczatek wraz z poczatkiem czasu a 'wiecznie' w dowolnym jego punkcie (poza tym poczatkowym)?
Odpowiedz
#6
Dla mnie "wiecznie" to właśnie bez początku ani końca, dlatego coś wiecznego musiałoby istnieć poza czasem.

Ale może rzeczywiście sensowniejsze jest pojmowanie czegoś wiecznego jako czegoś bez końca, a o początku w dowolnym momencie.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#7
Odnosząc pojęcia "zawszwe" i "wiecznie" do płaszczyzny jedynie fizycznej powstają poważnie dylematy. Oczywiście, jezeli "powstanie" czasu uzna się za fakt oczywisty, niepodważalny. Pytanie, czy istnieją dowody na to że czas "powstał" czy też tylko teorie, ktore w jednakowym stopniu mogą być prawdziwe lub fałszywe? Jeżeli to tylko teorie to mamy zalążki relatywizmu.

Jezeli przeniesiemy te pojęcia na płaszczyzne logiki to sprawa wygląda inaczej. "Wiecznie", "wieczność" to "nieskonczenie", "nieskończoność". A "nieskonczoność" może być dwojaka. Może mieć początek a nie mieć końca lub nie mieć początku i nie mieć konca (matematyka, arytmetyka i geometra). "zawsze" to też "nieskończoność" ale bez początku i bez końca. Problem jednak jest i na tej płaszczyźnie. Można bowiem mówić o liczbach ujemnych w nieskończoność, ale posiadają one początek jest nim n gdzie n=/=0, wtedy n-1 zawsze da liczbę ujemną, podobnie w drugą stronę z liczbami dodatnimi w nieskończoność gdzie istnieje n gdzie n=/=0 i wtedy n+1 zawsze będzie dodatnie i n+1=/=n. Sprawa dość skąplikowana z tym 0. chyba że 0 potraktowac jako pełnie ale wtedy należało by znaleść taką liczbę ujemną która nagle z n-1 stała by się n gdzie n=0, jednak początkiem n-1 nie moze byc ze n=0, lecz to musiałby być wynik a nie punkt wyjścia. Podobnie z liczbami dodatnimi. w pewnym momencie zaczynając od n+1 gdzie n=/=0 musiałoby wyjść n+1=0 gdzie n=0. Pytanie czy nieskonczonością jest 0 czy też nie? Czy też jest pełnią, czyli czy jest nieskonczonością bo nie ma początku ani końca. Czy może 0 jest zbiorem pustym? Ale jeżeli jest zbiorem pustym to też jest nieskończonością, bo nie można wskazać początku ani konca, bowiem nie ma nic.

A teraz troszke z geometrii figur płaskich.

Koło jest pełnią i nieskończonością. Nie mozna bowiem wskazać bezwzględnie początku i konca, ani samego początku ani samego końca. Jakikolwiek wskazany punky nie jest obiektywny i nazucony wskazuję skonczonosć która skonczonością być obiektywnie nie może.

(pamiętajmy że nieskonczoność=wiecznosc=zawsze)

To taka mała próba wywodu. Nie wiem czy zrozumiała. Zawodowo nie studiuje matematyki a i logike miałem jedynie 10 miesiecy. Tak więc mogą być błędy ale gdyby ktoś chciał podyskutowac na ten temat to bedzie mnie miło.
Postawcie mnie przed hordami aniołów – a wypowiem im wojnę,
Postawcie mnie przed Bogiem Wszechmocnym – a dam mu w twarz,
Postawcie mnie przed społeczeństwem – a wszystkich ukrzyżuje,
Postawcie mnie przed Człowiekiem – a padnę mu do stóp.
Odpowiedz
#8
No ale jeśli uważamy że wszechświat ma początek, to chyba musimy uznać że istnieje jakiś czynnik twórczy. No bo skąd wziełaby sie energia Wielkiego Wybuchu? To jest jedyna wątpliwość, którą mam odnośnie ateizmu Oczko
Mnie sie wydaje że wszechświat jest wieczny (nie miał początku ani końca), a Big Bang był tylko wielkim przeobrażeniem.
Wynika z tego że czas też jest wieczny.
Wiecznie, zawsze... myśle że to synonimy. Trzebaby udowodnić naukowo, że czas miał początek, wtedy można sie bawić w rozróżnianie.
Odpowiedz
#9
Cytat: No bo skąd wziełaby sie energia Wielkiego Wybuchu?

Jak dla mnie to pytanie ma dwie możliwe odpowiedzi:
1. Energia WW wzięła się z poprzedniego Wszechświata, który się zapadł. Po prostu mamy nieskończony ciąg Wszechświatów, które się zapadają i odradzają w kolejnych WW.
2. WW był początkiem wszystkiego, więc pytanie "skąd się wziął?" jest pozbawione sensu.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#10
Jak dla mnie wiecznie i zawsze znaczy to samo.
A jako, że nie wierzę iż świat istniał zawsze i zawsze będzie istnieć, nie mam probremu z sensownością tych słów. Jak dla mnie to wcale nie musiało być początku ani końca. Gdyż to jest właśnie zawsze.

Chyba że założymy, że był początek ale konca nie będzie, wówczas możmna by mówić o wieczności jaka następuje po początku.
Gdybyśmy sie na chwile stali wierzący, to by to wyglądało tak:

Bóg istaniał bez początku i końcu, więc zawsze, odwiecznie

lecz

Człowiek powstał w pewnym momencie historii lecz nie przestanie istnieć, więc istnieć będzie wiecnie, bo przez całą nieskończoność przed sobą, lecz nie zawsze, bo kiedyś go nie było.

To trochę zagmatfane, ale mam nadzieje że mnie rozumiecie.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#11
tsunami napisał(a):Moze wiec tak: 'zawsze' ma swoj poczatek wraz z poczatkiem czasu a 'wiecznie' w dowolnym jego punkcie (poza tym poczatkowym)?
Właściwie do mnie to przemawia ale nie do końca. Ja raczej bym się skłaniał do twierdzenia że zawsze jest relatywne zaś wiecznie jest bezwzgledne
Odpowiedz
#12
Zgadzam się z Tobą Satyr Uśmiech Aczkolwiek jeśli się zakłada wiarę w istnienie wiecznościDuży uśmiech
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#13
a dla mnie te dwa słowa są wymienne.

Odpowiedz
#14
Oj Panowie, Panowie! Nie meszać tutaj wieczności i nieskończoności!
Otóż nieskończoność, to właśnie wydłużony dowolnie czas, czyli czas nieskończenie długi.
Wieczność to stan pozaczasowości.
Pozostaje tylko siąść i płakać nad ludzką głupotą.
Od własnej zaczynając.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości