Ocena wątku:
  • 5 głosów - średnia: 2.8
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Waffen SS - Bohaterowie czy zbrodniarze ?
#81
Cogito napisał(a):Moze warto byłoby uscislic o jakie oddziały Waffen SS chodzi?? Bo ani nie były one jednolite pod wzgledem narodowosciowym( ubywało " wartosciowych aryjczyków" zwłaszcza na wschodzie...) ani swiatopogladowym. Więc moze Panowie Historycy niech sie spieraja np o Dywizje "Wiking" czy " Hitlerjugend"?? Wtedy jeszcze Wasze spory byn zrozumiał. Ale próbujecie wsadzic do jednego worka tak wiele rzeczy i ocenic ,ze jest to, wybaczcie śmieszne. Zreszta zdajecie sobie z tego sprawe. ale spory Wasze dotycza nie Waffen SS tylko waszych własnych fobii i sposobu pojmowania historii. pozdroUśmiech)

Dział humor jest gdzie indziej.
Tak wsadzam je do jednego worka , napisałem o tym w pierwszym poscie tego tematu.

Zbędny post i zbędna lawiracja, tym bardziej na rozpoczęcie pisania na forum Duży uśmiech
Odpowiedz
#82
Xenomorph napisał(a):Twój kolega przyznał się że jest żydem

Och, nie jestem Żydem tylko mischlingiem, a to duża różnica.
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#83
adVice napisał(a):Waleczność, skuteczność i poświęcenie nie oznaczają jeszcze bohaterstwa, bo do tego Waffen SS dużo brakuje.

Bo tak uważa adVice Duży uśmiech
Odpowiedz
#84
Na przykład. Dlaczego nazywać bohaterami ludzi, który dokonywali mordów na niewinnych ludziach? Skuteczność nie oznacza bohaterstwa, mówię to w kontekście twoich wypowiedzi na temat walk na froncie wschodnim (które i tak uznaje za niezbyt przekonujące).

I proszę, przestań kryć pogardę za tymi emotikonami, to denerwujące.
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#85
adVice napisał(a):Na przykład. Dlaczego nazywać bohaterami ludzi, który dokonywali mordów na niewinnych ludziach? Skuteczność nie oznacza bohaterstwa, mówię to w kontekście twoich wypowiedzi na temat walk na froncie wschodnim (które i tak uznaje za niezbyt przekonujące)..

A zatem proste pytanie dla Ciebie :

Czy gdyby Stauffenberg'owi udał się zamach na Hitlera, nazwałbyś go bohaterem czy mordercą ?

pzdr
Odpowiedz
#86
To nie dyskusja o Walkirii, nie rozmawiamy o Stauffenbergu. Gdyby nie popełnił żadnej zbrodni wcześniej to chyba tak, chociaż nie wiem.
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#87
Każdy, kto popełnia morderstwo, jest mordercą. I ten, kto dokonuje aborcji, ten, kto wiesza skazańca, ten, kto strzela do wroga i ten, kto podcina gardło polskiemu inżynierowi.

Różne są tylko uzasadnienia. Jedni działają "zgodnie z prawem", inni "niezgodnie".

I rożne jest zło. Mniejsze i większe.
Null pointer exception
Odpowiedz
#88
http://www.dws-xip.pl/reich/biografie/83086.html

Generał Waffen SS Max Simon - zaskoczony i zdziwiony, że rzezie na tyłach frontu wschodniego i eksterminacja jeńców sowieckich prowadzi do tężenia oporu, przyczyn szuka w decyzjach Stalina " Idea wojny narodowej nie opanowała jeszcze wtedy[latem i jesienią 1941 roku ] umysłów rosyjskich żołnierzy walczących na pierwszej linii frontu; Stalin ogłosił ją dopiero późną jesienią " *

Nie mam w tej chwili przy sobie, więc bez cytatów, ale Heinz Guderian we " Wspomnieniach żołnierza " zarówno w przypadku bitwy pod Moskwą jak i Kurskiem wyraźnie mało pochlebnie ocenia działania Waffen SS !

Spec od czystych tyłów Max Simon c.d. ...
"10 lipiec 1937: mianowany dowódcą SS-Totenkopf-Standarte 1 "Oberbayern" [Simon jednostkowe został użyty do "zadań policji" (tj. zaokrąglania Wojska Polskiego stragglers i mordowanie politycznych, księży, intelektualistów i Żydów) w trakcie inwazji na Polskę w tylnej części postępy armii niemieckiej.]."

Zabezpieczał też tyły we Włoszech od 200do 2000 ofiar cywilnych, a także a`la ostatni odcinek Hansa Klossa " Poszukiwany gruppenf. Wolf " - 2 dni przed kapitulacją rozstrzeliwanie cywili niemieckich za " rozpuszczanie chłopców z HJ co to jeszcze mogli amerykanów zatrzymać " !


*)Andrew Nagorski, " Największa Bitwa. Moskwa 1941-1942" , wyd. Rebis, Poznań 2008, str.241-242
kumpel TORA NAAGI - aktualnie w trakcie lotu nad kukułczym gniazdem w towarzystwie Yossariana !!!
Odpowiedz
#89
Nie , morderca jest ten, kto nie pozbawia życia innego czlowieka nie broniąc swojego czyli nie będąc w stanie wyższej konieczności.To jest określenie pejoratywne, zarezerwowane dla przestępców.W języku prawniczym nie uzywa się takich określen w stosunku do ludzi działajacych w obronie swego życia.
Odpowiedz
#90
Xenomorph napisał(a):A jakie to są treści ? To takie łatwe nazwać mnie nazistą i uciąć dyskusję. Twój kolega przyznał się że jest żydem więc nie jest obiektywny , Ty tez jesteś dziadzio Mosche ?
Nie kompromituj się.
Nie nazwałem Cię nazistą (to Ty to powiedziałeś, więc coś musi w tym być).
Sam rzucasz lewakami i Żydami na prawo i lewo.
Xenomorph napisał(a):Prosze szerzej ? Jak wg Ciebie to ujmuję ? Duży uśmiech Zaznaczyłem w pierwszym poście tego tematu o jakie kwestie mi chodzi.
Nie rżnij teraz głupa. Dla Ciebie każdy antykomuch to bohater i nie liczy się kim by on nie był i czego by nie robił.
Xenomorph napisał(a):Cel uświęca środki. Być może jako 'izraelita' nie zrozumiesz o co mi chodzi.
Cel uświęca środki - w kontekście tego tematu, to mógł napisać jedynie intelektualno-moralny kastrat.
Jak ktoś nie zgadza się z Xenomorphem i jego wątpliwymi hipotezami to od razu jest Żydem. Proste.
Xenomorph napisał(a):Ponieważ częściowo tak jest, ale nie upraszczaj mojego zdania w taki sposób, bo krzywdzisz innych z którymi tutaj normalnie można debatować.
Jeśli chciałbyś debatować, to nie stawiałbyś takich pytań: Waffen SS - Bohaterowie czy zbrodniarze ? Niestety nigdy tego nie zrozumiesz.
Xenomorph napisał(a):A kto tu gloryfikuje ? Czasem trzeba wybierać mniejsze zło, w kwestiach historycznych nie ma to żadnego znaczenia kto jest dobry czy zly. Historia nie ocenia moralnie, historia przedstawia fakty, przykro mi bardzo że są one niewygodne dla Ciebie. Nie wnikam dlaczego ale domyślam się.
Historia to fakty, a fakty jak najbardziej podlegają ocenie. Także z punktu moralności. Nic nie jest dla mnie niewygodne czy wygodne (w historii), ja po prostu oceniam, tak samo jak Ty. Dla Ciebie W-SS to bohaterowie, którzy powstrzymywali komunizm, dla mnie to element III Rzeszy i jej ideologii, i to będzie po części implikować moją ocenę, a fakty i tak mówią same za siebie.
Odpowiedz
#91
Metall napisał(a):Nie kompromituj się.
Nie nazwałem Cię nazistą (to Ty to powiedziałeś, więc coś musi w tym być).
Sam rzucasz lewakami i Żydami na prawo i lewo.

Narazie to Metall się kompromituje ukazując swoje emocje.

Tak rzucam lewakami i żydami, ponieważ jesteś jednym albo drugim, nie poddałeś krytyce niczego, poza okazaniem emocji a to najdobitniej świadczy że jesteś po prostu ideologicznie|rasowo nieprzychylny. Proste.

Metall napisał(a):Nie rżnij teraz głupa. Dla Ciebie każdy antykomuch to bohater i nie liczy się kim by on nie był i czego by nie robił.

Oczywiście, bohater nie musi być pozytywny. Nie słyszałeś o czarnych-dobrych charakterach ? O Madonno z kim ja rozmawiam Duży uśmiech

Metall napisał(a):Jak ktoś nie zgadza się z Xenomorphem i jego wątpliwymi hipotezami to od razu jest Żydem. Proste

Jesli ktoś nie zgadza się z Xenomorphem to debatuje i próbuje przywołać fakty, Ty i adVice ukazujecie tylko emocje, więc jak Was ocenić skoro macie uraz do tematyki drugiej wojny światowej, pytanie dlaczego ? Odpowiedź jest prosta.

Metall napisał(a):Historia to fakty, a fakty jak najbardziej podlegają ocenie

Metall cały czas próbuje pisać poprawną politycznie historię i uprawiać hochsztaplerstwo, tylko dlatego że jego uraz nie pozwala mu na racjonalną ocenę faktów - wybacz ale Ty jako jednostka nie zmienisz pewnych prawideł, choćbyś nie wiem jak bardzo tego chciał Duży uśmiech

Metall napisał(a):Dla Ciebie W-SS to bohaterowie, którzy powstrzymywali komunizm, dla mnie to element III Rzeszy i jej ideologii, i to będzie po części implikować moją ocenę, a fakty i tak mówią same za siebie

Nigdy nie zaprzeczałem mordom jakich dokonało Waffen SS, ale potrafię wyłowić z historii również to co dla Ciebie jest niewidoczne. Nie widzisz pewnych rzeczy ponieważ nie chcesz widzieć. Takich ignorantów historycznych było tutaj masę, nie ma dla Was różnicy któ jest odpowiedzialny za Katyń, liczy się tylko to że ktoś dokonał mordu, jesteś etykiem nie historykiem.

Nie odpisuj na to, ponieważ nie mam zamiaru powielać powideł, albo pisz o konkretnych wydarzeniach i Waffen SS albo daj już spokój bo nic nie zmienisz tą próbą nawrócenia mnie.

pzdr
Odpowiedz
#92
Trochę późno wchodzę w dyskusję , jeśli co było, a powtórzę wybaczcie. Jest już tyle lat po wojnie ,że można w kręgach zainteresownych historią mówić na spokojnie. Zbrodnie SS są znane , po za dyskusją.

Najpierw rozróżnienie . Waffen SS to było takie super specjane SS, najlepsze jednostki w odróżnieniu od SS. Wszyscy esesmani mieli ponad 1,80 wzrostu. Z drugiej strony wartość bojowa np SS Galizien była niewielka. Tworzyli ją Ukraińcy , polscy volksdeutche. Jej głównym zadaniem była pacyfikacja ludności cywilnej lub walka z małymi grupami partyzanckimi. Dla mnie tworzenie SS zwłaszcza z nacji innych od niemieckiej, to próba kopiowania Legii Cudzoziemskiej, która nawet w XIX wieku była "ustawiana" według określonych ideałów.

Co do judaistycznej wersji wątku. Oczywistym jest, że liczba ofiar strony żydowskiej nie została nigdy naukowo zweryfikowana , zaś liczba 6 oznacza mistyczną sefridę - doskonałość i jest potrzebna do tworzenia tzw religii holocaustu. Ma to później bardzo konkretne przełożenie finansowe.
Odpowiedz
#93
Przeniosłem posty dot. Irvinga:

http://www.forum.ateista.pl/showthread.p...post203281

Gladiatora poproszę o przerzucenie tam ostatniego akapitu swojego posta powyżej.

Odpowiedz
#94
Po co temat?
Dla Xenomorpha esesmani to bohaterowie, którzy uchronili Europę przed zalewem komunizmu.
Teraz przemalowujemy Xenomorphowi koszulkę z brunatnego na czerwony.
Dla Xenomorpha czerwonoarmiści to bohaterowie, którzy uchronili ostatni bastion Europy przed faszyzmem.
Teraz zdejmujemy Xenomorphowi koszulkę i zostawiamy go z gołą klatą (Straszne, prawda? No bo jak to tak można i bez brunatnego i bez czerwonego? Pewno lesbije jakie.).
Dla Xenomorpha i esesmani i czerwonoarmiści to w takim samym stopniu i bohaterowie i zbrodniarze.
Odpowiedz
#95
X-X-X-X-X-X2 napisał(a):Po co temat?
Dla Xenomorpha esesmani to bohaterowie, którzy uchronili Europę przed zalewem komunizmu.

Heroizm Waffen SS pozostaje poza dyskusją.

Za Wiki: "Ponosząc ogromne straty (w kwietniu 1945 było już tylko 580 tys. żołnierzy), oddziały Waffen-SS walczyły do końca wojny. Mają na koncie wiele zbrodni, z których większość popełniły na froncie wschodnim. Jako część SS, Waffen-SS zostało uznane przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze za organizację zbrodniczą."

Wojna bez tzw "zbrodni", to jak jajecznica bez tłuczenia jajek. Każda wojna obfituje w zbrodnie - po obu stronach. Waffen SS potępiane jest za to, jak w przytoczonym fragmencie, że było częścią SS.

"Organizacja zbrodnicza" Bhahaha. W takim razie cały Izrael obecnie jest zbrodniczym narodem - bombardowania cywili.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#96
X-X-X-X-X-X2 napisał(a):Po co temat?
Dla Xenomorpha esesmani to bohaterowie, którzy uchronili Europę przed zalewem komunizmu.
Teraz przemalowujemy Xenomorphowi koszulkę z brunatnego na czerwony.
Dla Xenomorpha czerwonoarmiści to bohaterowie, którzy uchronili ostatni bastion Europy przed faszyzmem.
Teraz zdejmujemy Xenomorphowi koszulkę i zostawiamy go z gołą klatą (Straszne, prawda? No bo jak to tak można i bez brunatnego i bez czerwonego? Pewno lesbije jakie.).
Dla Xenomorpha i esesmani i czerwonoarmiści to w takim samym stopniu i bohaterowie i zbrodniarze.

No tak lewak XXXXXXXX jedyne co potrafi to kłamać. Bardzo mi przykro ale czerwonej armii nigdy nie popierałem i prosze takich bzdur nie pisac. Ale z drugiej strony czego można się spodziewac po lewaku i geju ? Duży uśmiech

Proszę Barta o usunięcie offtopu stworzonego przez pornografa XXX
Odpowiedz
#97
Nie chcę usuwać, bo musiałbym usunąć też post Rotheina. Daliście sobie po razie, teraz powrót do dyskusji. Czekamy na uzasadnienie twierdzenia X-X-X-X-X-X2 o Xenomorphicznej miłości do Armii Czerwonej.
Odpowiedz
#98
Pytanie jest źle postawione. Niezależnie którą opcję się wybiera, wybiera się absurd.
Wiesz o tym dobrze. Historia to tylko historia, szczególnie współczesna. Ma ona zwykle zabarwienie polityczne i ideologiczne. Faktografia zwyczajowo dobierana jest pod tezy i poglądy autora. Metodologia historii kuleje na całej linii. Polityka historyczna to nasz chleb powszedni.
Nie wiem co chcesz udowodnić poprzez ten temat. Może masz czyste intencje. Nie wiem. Wiem natomiast, że dyskusja bez odpowiedniego poziomu kultury jest bezowocna, a bezowocna dyskusja jest bezsensowna. Prawda?
[SIZE="2"]0 wyruchanych kóz + 153 wyruchane kozy = 134 obsrane jelenie i kupa spamujących kamieni. No i Goebbels oczywiście.[/SIZE]
Odpowiedz
#99
Enkidu napisał(a):Pytanie jest źle postawione. Niezależnie którą opcję się wybiera, wybiera się absurd.
Wiesz o tym dobrze. Historia to tylko historia, szczególnie współczesna. Ma ona zwykle zabarwienie polityczne i ideologiczne. Faktografia zwyczajowo dobierana jest pod tezy i poglądy autora. Metodologia historii kuleje na całej linii. Polityka historyczna to nasz chleb powszedni.
Nie wiem co chcesz udowodnić poprzez ten temat. Może masz czyste intencje. Nie wiem. Wiem natomiast, że dyskusja bez odpowiedniego poziomu kultury jest bezowocna, a bezowocna dyskusja jest bezsensowna. Prawda?

Otóż to, czekam zatem na informacje pana XXX na temat mojej rzekomej fascynacji Armią Czerwoną.

Nigdzie nie powiedziałem że popieram narodowy socjalizm bądź też komunizm. W temacie wyłowiłem tylko mniejsze zło, które moim zdaniem przyczyniło się do powstrzymania większego zła. A pomówienia w stylu pana XXX to łgarstwo i zwyczajny brak kultury w dyskusji. A jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.
Odpowiedz
Dokładnie, zgadzam się z Enkidu.
Chciałeś, Xenomorphie, dyskutować o skuteczności militarnej i poświęceniu W-SS, a wyleciałeś z tytułem: Zbrodniarze czy bohaterowie? Jedno do drugiego ma się nijak. Wprowadza tylko niepotrzebne kontrowersje, zamieszanie i rozmywa istotę tematu. Wygląda na taki "soft-trolling".
Bohaterowie? Na pewno nie i na pewno nie w takim kontekście, w jakim Ty to ujmujesz (czyli obrońcy przed komunizmem; to nadawanie zasług na wyrost).
Co do poświęcenia, waleczności i skuteczności militarnej to ciekawe czy faktycznie byli aż tacy super?
Pobili rekord "polskich Termopili", 40-1? Bo to są właśnie bohaterowie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości