Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[glupie] -czy ktos kiedykolwiek wywolywal duchy?
#41
Nie miałbym nic przeciwko uznaniu takich zjawisk, jeżeli dostałbym przekonujący, powtarzalny (niezwykle istotne ! Nie można poważnie traktować eksperymentu, którtego nie da się powtórzyć) materiał dowodowy.

Na chwilę obecną nie uznaję, bo materiału takowego w życiu nie widziałem na oczy.


Ostatnio mi się nawet nudzi, więc byłbym gotów uczestniczyć w takim eksperymencie. Acz nie sądzę, bym zobaczył coś przekonującego, więc chętnie założyłbym się też o jakąś sumę, iż nic znaczącego naukowo w kwestii "duchów" (przydałaby się ścisła ich definicja) nie będzie miało miejsca ;p
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#42
Duży uśmiech dawno takich głupot nie czytałem jak tutaj ...

Cytat:Niewątpliwym źródłem wszelkich możliwych wyobrażeń na temat Duchów jest istnienie poza materią inteligentnej zasady – nie do pogodzenia z jej absolutnym zaprzeczeniem.
lol ... a może inteligentnego kwasu ? ...

Cytat:W momencie uznania istnienia duszy i zachowywania przez nią indywidualności po śmierci, należy przyznać również [...]
nie było takiego momentu :p

Cytat:1o – ma ona inną naturę niż ciało, bowiem oddzieliwszy się od niego, nie posiada jego właściwości; 2o – jest świadoma samej siebie, bowiem przypisuje się jej odczuwanie radości lub cierpienia – w przeciwnym przypadku byłaby tworem biernym, co dla nas oznaczałoby to samo, jakby w ogóle jej nie było
rotfl, nie posiada właściwości ciała, ale może odczuwać ...

Cytat:Z przyjęcia tych twierdzeń wynika, że dusza dokądś się udaje;
jak może dokądś się udać, skoro nie posiada właściwości ciała ? ...

Cytat:Według powszechnych wierzeń dusza idzie do nieba lub piekła – tylko gdzie się one znajdują? Niegdyś mawiano, że niebo jest w górze, a piekło na dole; lecz gdzie leży owa góra i dół we wszechświecie [...] W tym przypadku nie jest to [miejsce przebywania dusz - NoBody] już ściśle określone i ograniczone miejsce, lecz przestrzeń wszechświata: cały świat niewidzialny, w środowisku którego żyjemy, otaczający nas i nieustannie przenikający.
hahaha, no pewnie, miejsce przebywania dusz jest ograniczone do wszechświata niewidzialnego*, bo w widzialnym nie można określić gdzie jest 'dół', a gdzie 'góra' ... :p

niewidzialny* - ciekawe dlaczego ? hmm ... :p

Cytat:Czy jest w tym twierdzeniu coś niemożliwego, co rozum by odrzucał? Nie ma.
oczywiście, że jest - 'nie jest ograniczone', ale jest 'przestrzenią wszechświata', przestrzeń wszechświata jest ograniczona ...

Cytat:Wprost przeciwnie – wszystko nam mówi, że nie może być inaczej.
jak ja się cieszę, że nie mam schizofrenii :p


itd. itp.

Avx napisał(a):"duchów" (przydałaby się ścisła ich definicja)
duch - coś co istnieje po śmierci - nie mylić z rozkładającym się ciałem :roll:
Odpowiedz
#43
NoBody napisał(a):duch - coś

To nie jest definicja. Nie odpowiada na pytanie, jakie to coś przejawia cechy.

Opis naukowo bezwartościowy.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#44
Avx napisał(a):To nie jest definicja. Nie odpowiada na pytanie, jakie to coś przejawia cechy.
nie przejawia żadnych ...

Avx napisał(a):Opis naukowo bezwartościowy.
a czego się spodziewałeś ? Duży uśmiech
Odpowiedz
#45
spirytysta napisał(a):Przypominam, że Darwin również swoją teorię opublikował w wieku XIX, swoją drogą kilka lat po tym, jak o prawie ewolucji mówiły już duchy za pośrednictwem Allana Kardeca (odsyłam tu do Księgi Duchów wydanej po raz pierwszy w 1857 roku
Wielkie mi coś... może "Duchy" przeczytały po prostu wydaną w 1809 r. Filozofię zoologii zawierającą teorię ewolucji Lamarcka? Duży uśmiech

Cytat:Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
Na podstawie tego, że tworzysz dziwne poglądy, będące wynikiem złego zastosowania słów. Śmierć oznacza brak życia. Jeśli oznacza brak życia, to znaczy, że po śmierci się nie żyje.

Nie wiem co w tym trudnego do zrozumienia.

Skoro wy twierdzicie, że po śmierci się dalej żyje, to gadacie głupoty. Z tej waszej teorii powinno raczej wynikać, że śmierć nie istnieje.

Życie po śmierci jest takim samym absurdem jak kwadratowe koło czy ateista wierzący w Boga.

Cytat:zdecydowali się jednak zbadać w sposób naukowy zjawiska mediumiczne i praktycznie wszyscy, pomimo początkowego skrajnego sceptycyzmu, doszli do wniosków, że duchy istnieją
Jaki był ten sposób naukowy?

Cytat:Sam Kardec mówi, by nie akceptować nic, jeśli rozum mówi nam NIE.
Jeśli rozum mówi TAK Duchom, to trzeba go sobie wymienić.
Cytat:Spirytyzm bazuje na naukowej analizie faktów mediumicznych, które znaleźć można wszędzie.
Jeśli to byłoby tak oczywiste, to wszyscy by uznawali Duchy tak jak wszyscy uznają prawo ciążenia.

Cytat:Wydaje mi się więc, że punkt widzenia ateistów jest bliski spirytyzmowi.
Ateiści to najczęściej zwolennicy filozofii naturalizmu, spirytualiści wierzą zaś w jakieś kocopoły i nadnaturalne spiryty. Ja uznaję tylko spiryty naturalne, po których boli głowa i piecze gardło.

Cytat:I powiem Ci tak, że wśród spirytystów zaskakująco wielu jest właśnie byłych ateistów :wink:
Jest takie powiedzenie, że jak ktoś przestaje wierzyć w Boga, to może zacząć wierzyć we wszystko. Nawet w jeszcze większą bzdurę. Chociaż Bóg i tak wydaje mi się czymś sensowniejszym niż te wasze Duchy. Bóg to przynajmniej taki zajebisty Duch co daje w niebie żarcie, picie i dziewice (ups, hurysy) do defloracji, a nie jakaś, pożal się Boże, byle jaka duszyna, która daje tylko reinkarnację na tym padole łez.

Cytat:Mój znajomy kardiolog udokumentował setki przypadków wyleczenia z autyzmu, ciężkiej depresji, raka. Przypadki te przedstawiał m.in. na światowych kongresach medycznych, więc nie można powiedzieć, że to jakiś domorosły znachor, który nie wie, o czym mówi Zdezorientowanymile:
No bez kitu, weź daj linki do artykułów o nim. Na pewno jest kimś całkiem sławnym.

Jak to jest, że naukowcy zajmują się jakąś głupią antymaterią skoro mają pod ręką Duchy? Po kiego wała w ramach eksperymentu ACE naukowcy wykorzystują wiązki wolnych antyprotonów do niszczenia nowotworów, skoro mogą po prostu zastosować Duchy?
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#46
Byłbym ostrożny w krytykowaniu jakiejś teorii dlatego, że uznaje ją mało uczonych.

Posłużę się tu porównaniem do nauki, która najbardziej mnie interesuje. Otóż Austriacka Szkoła Ekonomiczna jest poza mainstreamową ekonomią, a niezależnie od tego wydaje się wyjaśniać zjawiska w sposób o wiele bardziej logiczny od większości.

Jestem sceptyczny w stosunku do istnienia duchów nie ze względu na argument z liczby, a ze względu na to, że nie dostałem materiału dowodowego. I tego się trzymajmy. Przedstawią dowody, to uznamy. Nie przedstawili, to nie uznajemy. Tyle !

Natomiast wyśmiewanie argumentem z większości/autorytetu to używanie klasycznego sofizmatu. Nie powinno się tego robić.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#47
Argument z większość był tylko ostatnim z argumentów. I nie wiem czy w tym przypadku jest to sofizmat - naukowcy zajmujący się leczeniem raka dążą do odkrywania coraz skuteczniejszych metod. Po co więc zajmują się wysoce zaawansowaną technologią, a nie Duchami? Może dlatego, że nie dostali materiału dowodowego?
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#48
Również uznaję, że żadnych duchów nie ma.
Lepiej jednak dobrze dobierać argumentację, stąd moje uwagi. Może nieco niepotrzebne, rzeczywiście.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#49
Cytat:dziewice (ups, hurysy)
A ja słyszałem, że dawał winogrona, a dziewice to błąd w przepisywaniu. Język

Ale wszyscy muszą być zdziwieni. Uśmiech

Swoją drogą, jak to jest z kobietami? Co one dostają? Darmową operację zmiany płci?
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#50
Avx napisał(a):Lepiej jednak dobrze dobierać argumentację, stąd moje uwagi. Może nieco niepotrzebne, rzeczywiście.
Nie niepotrzebne; rzeczywiście mój ostatni argument jest cienki. Chociaż chodziło mi w nim o to co wytłumaczyłem po twojej wcześniejszej wypowiedzi.

adVice napisał(a):Swoją drogą, jak to jest z kobietami? Co one dostają? Darmową operację zmiany płci?
Może darmowe rekonstrukcje błony dziewiczej by mogli je zasłużeni dla Allaha codziennie deflorować?
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#51
Cytat:Cytat:
Niewątpliwym źródłem wszelkich możliwych wyobrażeń na temat Duchów jest istnienie poza materią inteligentnej zasady – nie do pogodzenia z jej absolutnym zaprzeczeniem.
lol ... a może inteligentnego kwasu ? ...

Słowo zasada ma kilka znaczeń w języku polskim. Tak dla przypomnienia.

Cytat:rotfl, nie posiada właściwości ciała, ale może odczuwać ...

Zapraszam do przeczytania fragmentu Księgi Duchów: Zarys historii o odczuciach duchów; Kardec, Allan, Księga Duchów, Wyd. KOS, str. 187
Wiem, że zawsze kusi, by wyrabiać sobie opinię na podstawie pojedynczych cytatów wyrwanych z kontekstu.

Cytat:niewidzialny* - ciekawe dlaczego ? hmm

Światło ultrafioletowe jest też dla Ciebie niewidzialne. Ciekawe dlaczego? Chyba dlatego, że Twoje zmysły go nie potrafią postrzegać. Podobnie człowiek niewidomy od urodzenia może uznać, że kwestia istnienia kolorów to ściema.

Cytat:Skoro wy twierdzicie, że po śmierci się dalej żyje, to gadacie głupoty. Z tej waszej teorii powinno raczej wynikać, że śmierć nie istnieje.

Śmierć ciała oczywiście istnieje.

Cytat:Jaki był ten sposób naukowy?

Badanie i analizowanie faktów, a następnie wyciąganie z zaobserwowanych zjawisk wniosków. Sposób pozytywistyczny, który można porównać do prac biologów, którzy obserwują życie np. zwierząt. Obserwują ich zachowania, a następnie dedukują z nich wnioski. Nie na odwrót, jak większość z Was tutaj czyni w przypadku spirytyzmu. Najpierw stawiacie teorię, a później dopasowujecie do niej resztę.

Cytat:Jest takie powiedzenie, że jak ktoś przestaje wierzyć w Boga, to może zacząć wierzyć we wszystko.

Nie wiem, jak mam zrozumieć tego typu stwierdzenie z ust osoby, która, jak mniemam, w Boga nie wierzy.

Cytat:No bez kitu, weź daj linki do artykułów o nim. Na pewno jest kimś całkiem sławnym.

http://www.worldpeacecongress.net/en/200...hiesen.htm

Potem wpisz sobie w google nazwisko i znajdziesz resztę.

Cytat:Jak to jest, że naukowcy zajmują się jakąś głupią antymaterią skoro mają pod ręką Duchy? Po kiego wała w ramach eksperymentu ACE naukowcy wykorzystują wiązki wolnych antyprotonów do niszczenia nowotworów, skoro mogą po prostu zastosować Duchy?

Zadaniem naukowców jest chyba poznanie wszystkich praw rządzących wszechświatem. Dojść z jednego miejsca do drugiego można przecież na tysiąc różnych sposobów.

Cytat:Może dlatego, że nie dostali materiału dowodowego?

Z materiałem dowodowym w przypadku Duchów nie jest tak samo, jak z materiałem dowodowym w przypadku teorii ciążenia chociażby. Wyobraź sobie, że masz opisać życie zwierząt. Żeby opis ich życia i zachowań był rzetelny, musisz ruszyć w "dżunglę" i znaleźć, a następnie obserwować wybrane osobniki. Czasem może to być zadanie proste, czasem będziesz musiał czekać miesiące, aż uda Ci się dokonać jakiejś obserwacji. Podobnie jest w przypadku Duchów. Materiał dowodowy można zdobyć, ale nie pojawia się on na zawołanie. Duchy to w końcu ludzie, więc gdyby przyszła do Ciebie grupa ludzi, która chciałaby Ciebie badać na siłę, pewnie byś na to się nie zgodził. Najprawdopodobniej nie otworzyłbyś im nawet drzwi. To samo robią Duchy. Zapytasz pewnie? Dlaczego jednak one nam nie pokazują, że istnieją; przecież mogłyby nagle to zrobić, pojawić się we wszystkich miejscach globu, tak by ludzie przekonali się o ich istnieniu. Otóż, Duchy już to zrobiły w XIX wieku, niestety istnieje pewien typ ludzi, którzy nawet jak zobaczą, to nie uwierzą. Dobrym przykładem tego typu ludzi są osoby, które wierzą chociażby, że Biblię należy traktować dosłownie...

Jeżeli chodzi o argumenty dotyczące materiału dowodowego, oczywiście większość z Was takiego materiału nie widziało, ale dlatego, że go po prostu nie szukaliście. Podobnie ja mogę stwierdzić, że istnienie ptaka kiwi to dla mnie bujda, bo nie mam odpowiedniego materiału dowodowego. No tak, ale jak nie ruszę się z domu i nie pójdę choćby do biblioteki, albo nie wybiorę się na antypody, materiału dowodowego widzieć nie będę.

Przepraszam, że nie odpowiadam na wszystkie argumenty, ale po prostu jeśli jeszcze raz się w nie wczytacie, zrozumiecie dlaczego Oczko
Konrad
--------------------------
http://www.spirytyzm.pl

Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo. - Allan Kardec
Odpowiedz
#52
Cytat:Śmierć ciała oczywiście istnieje.
Czyli gadacie o życiu duszy po śmierci ciała, tak?

Cytat:Obserwują ich zachowania, a następnie dedukują z nich wnioski. Nie na odwrót, jak większość z Was tutaj czyni w przypadku spirytyzmu. Najpierw stawiacie teorię, a później dopasowujecie do niej resztę.
Ależ nie. Przed twoim tu nadejściem i propagowaniem spirytów, ja miałem już wyrobione zdanie na temat wszelkich niewidzialnych, nadnaturalnych, mętnie zdefiniowanych bytów. W artykule "Czy istnieją duchy" wcale nie wyjaśniliście czym one są. Założyliście ich istnienie, a następnie wyprowadziliście z tego założenia "logiczne wnioski".

Nie obserwujecie zachowań Duchów. Przyjmujecie ich istnienie na wiarę, a następnie zmyślacie.

Cytat:Nie wiem, jak mam zrozumieć tego typu stwierdzenie z ust osoby, która, jak mniemam, w Boga nie wierzy.
Co cię tak zadziwiło? Bycie ateistą =/= bycie mądrym.

Cytat:Potem wpisz sobie w google nazwisko i znajdziesz resztę.
Ale to jest światowy kongres medycyny naturalnej. Zebrali się jacyś new ageowcy, fengszujiści, szarlatani i zaboboniarze i sobie nawzajem przytaknęli, że leczą raka. Takie kongresy to można o kant dupy potłuc.

Naturalna medycyna raka nie zwalcza. Ortodoksyjni żydzi z USA do leczenia raka stosują wyłącznie naturalną medycynę, a mimo to w ostateczności udają się w końcu na normalną terapię do zwykłego szpitala. Często za późno. Przez wiarę we wszechmoc jebanych ziółek.

Cytat:To samo robią Duchy. Zapytasz pewnie? Dlaczego jednak one nam nie pokazują, że istnieją; przecież mogłyby nagle to zrobić, pojawić się we wszystkich miejscach globu, tak by ludzie przekonali się o ich istnieniu. Otóż, Duchy już to zrobiły w XIX wieku, niestety istnieje pewien typ ludzi, którzy nawet jak zobaczą, to nie uwierzą.
Jeśli chodzi ci o objawienia typu indywidualne doświadczenie religijne/mistyczne, to to nie jest wiążące, bo nie jest intersubiektywnie sprawdzalne.

A jeśli się pokazały, to daj linka do informacji o nich. Ciekawym jest jak wyglądają, co mówią, jak się zachowują, gdzie je można spotkać etc.

Cytat:Jeżeli chodzi o argumenty dotyczące materiału dowodowego, oczywiście większość z Was takiego materiału nie widziało, ale dlatego, że go po prostu nie szukaliście. Podobnie ja mogę stwierdzić, że istnienie ptaka kiwi to dla mnie bujda, bo nie mam odpowiedniego materiału dowodowego. No tak, ale jak nie ruszę się z domu i nie pójdę choćby do biblioteki, albo nie wybiorę się na antypody, materiału dowodowego widzieć nie będę.
No więc bądź tak życzliwy i podaj materiał dowodowy. Będę wdzięczny. Uśmiech
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#53
Cytat:Jeżeli chodzi o argumenty dotyczące materiału dowodowego, oczywiście większość z Was takiego materiału nie widziało, ale dlatego, że go po prostu nie szukaliście. Podobnie ja mogę stwierdzić, że istnienie ptaka kiwi to dla mnie bujda, bo nie mam odpowiedniego materiału dowodowego. No tak, ale jak nie ruszę się z domu i nie pójdę choćby do biblioteki, albo nie wybiorę się na antypody, materiału dowodowego widzieć nie będę.
nauka nie jest domeną autorytetu, tylko dowodu.
dowód na istnienie daje przykład. dowód na nieistnienie daje prawo natury.
przykładowy egzemplarz ptaka kiwi możesz zobaczyć tu.
pokaż przykład ducha.

i dalej:
piszesz:
Cytat:Spirytyzm bazuje na naukowej analizie faktów mediumicznych, które znaleźć można wszędzie.
problem w tym, iż żaden naukowy eksperyment nie dał cienia wątpliwości: nie jesteśmy w stanie wykryć ŻADNYCH faktów mediumicznych.

co rozumiem przez naukowy eksperyment?

ano taki spełniający wymogi:
-komunikowalności
-kontrolowalności
-powtarzalności

jeśli brak któregokolwiek z powyższych - nie mamy do czynienia z nauką tylko z jej parodią.

Odpowiedz
#54
Cytat:ano taki spełniający wymogi:
-komunikowalności
-kontrolowalności
-powtarzalności

Nie bardzo rozumiem, co oznacza słowo "komunikowalność", odniosę się więc do dwóch pozostałych:

Eksperymenty z zaświatami są powtarzalne i kontrolowalne, ale nie na nasze życzenie; po prostu mamy do czynienia z myślącymi i decydującymi o tym, co robią istotami, które niekoniecznie chętnie wezmą udział w często głupawych eksperymentach; można więc porównać spirytyzm nie tyle do fizyki, ile do biologii, gdzie również mamy do czynienia z pewnymi zjawiskami, które są powtarzalne i kontrolowalne, ale nie na nasze życzenie. Weźmy przykład tego biednego ptaka kiwi, który tutaj się przewija. Czy znosi on jajka, czy jest żyworodny? Oczywiście można to stwierdzić poprzez przeprowadzenie eksperymentów, a także zapewnienie odpowiednich warunków do tego, by ptak mógł znieść jajko. To, czy to jajko zniesie, nie zależy od naszego widzimisię, a bardziej od zaistniałej sytuacji. Proces jest powtarzalny, ale nie możemy przewidzieć, czy ptak będzie znosił jajko raz dziennie, czy też raz do roku. Potrzeba po prostu dobrej woli i cierpliwości do tego, by badania przyniosły pozytywny skutek. Takiej dobrej woli i cierpliwości brak naukowcom, którzy często po krótkim eksperymencie, z którego nic nie wynika, wnioskują, że duchów nie ma.

Myślę, że świetnym przykładem na to, jak taka powtarzalność i kontrolowalność, działa, mogą być rybki akwariowe, zwłaszcza bardzo popularne neonki. W wielu kręgach akwarystów pojawiło się stwierdzenie, że neonki nie rozmnażają się w niewoli. Jeśli więc umieścimy 1000 neonków w olbrzymim akwarium i zapewnimy im warunki idealnie takie same jak w ich naturalnym środowisku, nie mamy pewności, że będą się rozmnażały. Wręcz przeciwnie - może się okazać, że nie będą się rozmnażały w ogóle. Czy to jednak oznacza, że pojawiają się one z niczego? Nie, oczywiście muszą się rozmnażać. Do tego, by jednak zaobserwować, jak do tego dochodzi, musimy mieć pewność, że nasze badania przebiegają w odpowiednich warunkach. Oczywiście nawet wtedy nie mamy pewności, że rybki te rozmnożą się na zawołanie.

Podobnie będzie się działo w przypadku nauk takich jak psychologia, które opierają się na pewnej powtarzalności, ale nigdy nie 100%. Jeśli obserwujemy u danej grupy osób pewne zachowanie, z dużym prawdopodobieństwem będą zachowywać się podobnie również inne osoby, które wywodzą się z podobnego środowiska, czy kręgu kulturowego. To jednak nie jest nigdy reguła. W przypadku istot żywych i myślących, kontrolowalność i powtarzalność to kwestie, które należy traktować dość ostrożnie.

W przypadku Duchów wszelkie doświadczenia są kontrolowalne i powtarzalne, nie dzieje się jednak tak, że dochodzi do nich na życzenie naukowców. Często trzeba mieć po prostu odrobinę cierpliwości.

Cytat:No więc bądź tak życzliwy i podaj materiał dowodowy. Będę wdzięczny.

W książce "A propos wstępu do metafizyki ludzkiej" (oto link pod którym, można znaleźć jej francuską wersję - polskiej chyba nie ma: http://www.spiritisme.net/index.php?opti...&Itemid=14), odnosząc się do pracy "Traktat metafizyczny" autorstwa René Sudre'a, Ernest Bozzano podaje kilkanaście przykładów zjawisk popartych przykładami, których nie jest w stanie wyjaśnić żadna teoria poza teorią spirytystyczną. Oto te, które wydają mi się najciekawsze:

- przypadki pojawienia się Duchów, które przedstawiają się jako konkretne, istniejące kiedyś osoby - często żyjące w oddalonych regionach -, których oczywiście nie znał nikt z uczestników; dane osobowe tych Duchów po ich zweryfikowaniu, okazują się być identyczne z tym, co podawały Duchy
- pojawienie się Duchów, które mówią i piszą w języku, którego nie zna medium, a czasem nie zna też żaden z uczestników seansu; co istotne, w przypadku gdy któryś z uczestników zna dany język, jest w stanie z danym Duchem rozmawiać na dowolny temat
- przypadki Duchów, które za pośrednictwem medium, piszą dokładnie takim samym pismem jak za życia; nie chodzi tu wyłącznie o sam podpis, który o wiele łatwiej jest podrobić; w tym przypadku mamy do czynienia również ze stylem literackim, który jest dokładnie taki sam, jak u osoby zmarłej
- fenomen zwany z angielskiego "cross-correspondence", czyli przekazywanie części przekazu w różnych miejscach jednocześnie - dopiero gdy te rozrzucone w kilku miejscach części zbierze się w całość, przekaz ma sens; jednym z przykładów jest chociażby książka "Desobsessao" Chico Xaviera i Waldo Vieiry, dwóch brazylijskich mediów, której rozdziały obydwaj otrzymywali naprzemiennie (tzn. jeden parzyste, drugi nieparzyste);

Tutaj dodałbym jeszcze przykłady:
- Duchów, które zaraz po swojej śmierci ukazują się swoim bliskim, często w ten sposób informując o tym, że odeszły z tego świata
- Duchów, które przekazują z zaświatów książki niewymagające niemalże korekty edytorskiej i zawierające słownictwo, fakty historyczne, którego niewykształcone medium nie mogło znać; co istotne styl literacki zmienia się w przypadku każdego z Duchów tzn. jeśli medium pisze książki będąc pośrednikiem dla trzech Duchów, styl każdego z nich będzie inny
- Duchy przekazują informacje znane jedynie uczestnikom spotkania; nie chodzi tu o sytuacje, w których medium mogłoby zdobyć informacje wcześniej, czy też uzyskać je za pomocą sugestii; najlepszym przykładem był cytowany już wcześniej Chico Xavier, który przyjmował w swoim ośrodku spirytystycznym codziennie setki osób, które otrzymywały przekazy z zaświatów pełne szczegółów, których samo medium nie byłoby w stanie spamiętać, czy też zebrać - typowy przekaz wyglądał mniej więcej tak: "witaj mamo, tutaj Twój syn X, który zginął tak i tak; w zaświatach opiekuje się mną dziadek Y i wujek Z; chciałbym przekazać Ci to i to i powiedzieć, że wtedy, gdy byliśmy w miejscu ABC i powiedziałem DEF, naprawdę chciałem powiedzieć coś innego". I dodajmy, że takich przekazów było mnóstwo każdego dnia... Zebrano na ich podstawie nawet kilka książek, gdzie do każdego z przekazów dodano czasem po kilkanaście przypisów wyjaśniających kim jest dziadek Y, wujek Z itd.
Konrad
--------------------------
http://www.spirytyzm.pl

Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo. - Allan Kardec
Odpowiedz
#55
Powiem ogólnie, wiara w życie pozagrobowe,duchy,latające świnie czy spirytyzm jest budowana na strachu przed tym, że po życiu nic nie ma.
Tylko pomyśl,czy brak życia po smierci jest taki zły?Nie.W końcu około 15 miliardów lat,albo więcej" nie żyliśmy.Ja tego okresu nie wspominam źle. Oczko

Spirytysa, piszesz ogromne posty, wypchane po brzegi treścią,ale ja nie chcę, żebyś dalej to robił. Mam tylko jedną,ale to jedną prośbę.Daj mi jeden dowód,który potwierdza istnienie duchów, o nic więcej nie proszę.
Ma to być solidny dowód -nie zrzucanie książek, powoływania sie na opinię uczonych.Dowód,który rozwieje wszytkie moje wątpliwości.Sprawi,że uwierzę w duchy, że zawsze będe spał przy zapalonym świetle i wynosił śmieci z włączoną latarką.Pamiętaj dowodem nie jest to,że coś nie zostało wyjaśnione,bo jeśli tak by było, to dowodem na ewolucję byłby tytuł naukowy Andrzeja Leppera .Sprawy niewyjaśnione zostaw.Mam nadzieje,że dysponujesz choć jednym silnym dowodem-zjawisko niewyjaśnione, zostało wyjaśnione, potwierdzone przez niezależnych uczonych,opublikowane w naukowym,cieszącym się świetną opinią czasopiśmie.Spirytyzm liczy sobie,około,stypięćdziesięciu lat, jak na tak starą hipoteze, powinien być potwierdzonym niepodważalnymi dowodami.Jak widzimy nie ma nawet jednego.Popularnośc,to nie argument. Staw wars jest popularny, a wszysyc wiedzą,że to bajka. =)

Sudre i Bonazzo sa idiotami(bez obrazy idiota). Piszą pzypadki duchów,a nigdy nie zostało UDOWODNIONE,że duchy istnieją.
Odpowiedz
#56
Duchy istnieją. To fakt naukowy a jeśli ktoś temu zaprzecza to jest ŚLEPCEM.

Jak byłem mały to próbowałem wywoływać duchy. I nie było by nic w tym niezwykłego gdyby nie to, że mi się udało jednego WYWOŁAĆ!!!

Z uwagi na dramatyzm sytuacji w której się znalazłem pamiętam wszystko dokładnie tak jakby to się działo wczoraj.

Siedziałem sobie na dywanie i jak to dziecko wymyśliłem, że zrobię coś ciekawego. Postanowiłem wywołać DUCHA. Porozrzucałem klocki po pokoju, na święconej kartce papieru narysowałem świeczki (byłem mały i nie mogłem użyć prawdziwych bo rodzice mi zabronili bawić się ogniem) które następnie ustawiłem w kręgu.

Usiadłem na środku i zacząłem wypowiadać: "Ugyyyyyy aaagrryyy Duchu przybądź iktu sfitu masektru aminus duchu przybądź i objaw się assssd ennuk"

Powtarzałem to kilka minut aż NAGLE cały pokój zaczął się trząść, świeczki ZGASŁY i z południowej ściany WYLAZŁ DUCH zmarłej na stwardnienie rozsiane KOBIETY której grzechy były tak ciężki, że MIŁOSIERNY BÓG skazał ją na błąkanie się po ziemi.

Na początku BYŁEM W SZOKU!!! Zamurowało mnie... miałem myśli samobójcze i stan depresji NATYCHMIASTOWEJ!!! Na szczęście Kasia (bo tak nazywał się ten duch) bardzo szybko rzekła: "NIE LĘKAJ SIĘ ŚMIERTELNA ISTOTO LUDZKA". Jak to powiedziała przestałem się lękać i szybkim ruchem powiedziałem "DUCHU NIECZYSTY ODEJDŹ W CZELUŚCI".... zadziałało, duch zniknął w czeluściach ściany...

Od tamtej pory zawsze kiedy komuś opowiadam to co mi się przytrafiło, NATYCHMIASTOWO ten ktoś zaczyna WIERZYĆ w DUCHY!!! Bo przecież FAKT to FAKT.

Pfff aż mnie ciarki przeszły kiedy to pisałem... mam nadzieję, że kiedyś wyjdę na prostą i zapomnę o KASI, grzesznym duchu który za życia umarł na STWARDNIENIE ROZSIANE.
[FONT=&quot]"... Rzadkimi są ludzie nie ulegający urojeniom i mający odwagę spojrzeć w obliczę prawdy, przed którą korzy się hołota. " [/FONT] [FONT=&quot]Anatol France[/FONT]
Odpowiedz
#57
Bóg napisał(a):(...)
Siedziałem sobie na dywanie i jak to dziecko wymyśliłem, że zrobię coś ciekawego. Postanowiłem wywołać DUCHA. Porozrzucałem klocki po pokoju, na święconej kartce papieru narysowałem świeczki (byłem mały i nie mogłem użyć prawdziwych bo rodzice mi zabronili bawić się ogniem) które następnie ustawiłem w kręgu.

Usiadłem na środku i zacząłem wypowiadać: "Ugyyyyyy aaagrryyy Duchu przybądź iktu sfitu masektru aminus duchu przybądź i objaw się assssd ennuk"

Powtarzałem to kilka minut aż NAGLE cały pokój zaczął się trząść, świeczki ZGASŁY i z południowej ściany WYLAZŁ DUCH zmarłej na stwardnienie rozsiane KOBIETY której grzechy były tak ciężki, że MIŁOSIERNY BÓG skazał ją na błąkanie się po ziemi.
Się coś nie zgadza :p
Prorok vs fanatyzm :wall:
Odpowiedz
#58
MrEwolucjonista napisał(a):Mam nadzieje,że dysponujesz choć jednym silnym dowodem-zjawisko niewyjaśnione, zostało wyjaśnione, potwierdzone przez niezależnych uczonych,opublikowane w naukowym,cieszącym się świetną opinią czasopiśmie.

Jeśli nie przekonują Cię prace noblistów i ludzi, którzy w swoich dziedzinach zrobili więcej dobrego, niż wielu naukowców, których nazwiska przewijają się w dyskusjach, niestety nie jestem w stanie dać Ci na forum lepszego dowodu.

Cytat:Dowód,który rozwieje wszytkie moje wątpliwości.Sprawi,że uwierzę w duchy, że zawsze będe spał przy zapalonym świetle i wynosił śmieci z włączoną latarką.

Takiego dowodu Ci na pewno nie dam. Widzisz, przemawiają przez Ciebie stereotypy. Kto powiedział, że Duchów trzeba się bać? Oczko

Cytat:Sudre i Bonazzo sa idiotami(bez obrazy idiota).

Nazywasz idiotami ludzi, których w ogóle nie znasz. Przekręcasz ich nazwiska. Często ci, którzy nie mają dobrych argumentów, zaczynają obrażać wszystkich na około... Naprawdę nie rozumiem, skąd na tym forum tyle nienawiści? Tylko dlatego, że ktoś przedstawia poglądy, które są nieco inne od tego, co Wam jest bliskie? Najłatwiej jest kogoś ośmieszyć, gorzej jest odwołać się do argumentów. A odwołanie się do argumentów w stylu: ci badacze, których cytujesz to idioci. W takim razie wykreśl z układu Mendelejewa pierwiastek Tal, bo odkrył go kolejny idiota Sir William Crookes, który na spotkaniu naukowców kiedyś powiedział o świecie duchów: "Panowie, ja wam nie mówię, że to możliwe; ja mówię, że tak właśnie jest".

Cytat:Sprawy niewyjaśnione zostaw.

To przecież właśnie sprawami niewyjaśnionymi powinna zajmować się nauka. Pozdrawiam
Konrad
--------------------------
http://www.spirytyzm.pl

Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo. - Allan Kardec
Odpowiedz
#59
spirytysta napisał(a):Jeśli nie przekonują Cię prace noblistów i ludzi, którzy w swoich dziedzinach zrobili więcej dobrego, niż wielu naukowców, których nazwiska przewijają się w dyskusjach, niestety nie jestem w stanie dać Ci na forum lepszego dowodu.

Ha i tu Cię mam.Pamiętaj bycie autorytem w jednej dziedzinie, nie robi z Ciebie autorytetu w innych dziedzinach. Dawkins jest dobrym biologiem,ale to nie czyni z niego dobrego rolnika.Jeśli przyszedł by na role i zaczoł mówić, jak sadzić ziemniaki,żeby świnie piszczały z radośći, zaraz by go wyjebali.Ktoś może dostać 15 nagród nobla, ale to nie znaczy,że jak powie "duchy istnieją" trzeba mu wierzyć na słowo.

spirytysta napisał(a):Takiego dowodu Ci na pewno nie dam. Widzisz, przemawiają przez Ciebie stereotypy. Kto powiedział, że Duchów trzeba się bać? Oczko.
Nie ma żadnego solidnego dowodu na duchy.Wierzysz w duchy, bo rajcują Cię zjawiska paranormalne.Okey, dla mnie możesz wierzyć w nieomlynośc lalki Barbie, ale nie mów,że są na to dowody.Bo nie ma nawet jednego.Nawet, jakbyśmy się spotkali na żywo,to nie dałbys mi dowodu.Bo takiego nie ma.

spirytysta napisał(a):Nazywasz idiotami ludzi, których w ogóle nie znasz. Przekręcasz ich nazwiska. Często ci, którzy nie mają dobrych argumentów, zaczynają obrażać wszystkich na około... Naprawdę nie rozumiem, skąd na tym forum tyle nienawiści? Tylko dlatego, że ktoś przedstawia poglądy, które są nieco inne od tego, co Wam jest bliskie? Najłatwiej jest kogoś ośmieszyć, gorzej jest odwołać się do argumentów. A odwołanie się do argumentów w stylu: ci badacze, których cytujesz to idioci. W takim razie wykreśl z układu Mendelejewa pierwiastek Tal, bo odkrył go kolejny idiota Sir William Crookes, który na spotkaniu naukowców kiedyś powiedział o świecie duchów: "Panowie, ja wam nie mówię, że to możliwe; ja mówię, że tak właśnie jest".
.
Nazywam ich idiotami, bo mówią,że są pewni istniena duchów, bo tak im instynkt mówi.Nie mają żadnych dowodów.No i co z tego,że tak powiedział?Sir William Crooke, to kolejny przykład nadużywania autorytetu.
By dobrym fizykiem i chemikem, ale to nie czyni z niego znawcy świata.Zdobył,jakis dowód na istnienie duchów?Nie.
Idąc twoim tokiem rozumowania, jeśli dostane nagrode nobla z astronomi, a potem powiem,że latające świnie istnieją, to będzie prawda,nawet jeśli nie będe dysponował żadnymi dowodami,oprócz własnych przemyśleń i statusu noblisty.
spirytysta napisał(a):To przecież właśnie sprawami niewyjaśnionymi powinna zajmować się nauka. Pozdrawiam
Nie ładnie, nie ładnie wyjmować z kontekstu.W histori naszej ludzkości wiele spraw było nie wyjaśnionych,z rozwojem naszej cywilizacji wiele spraw, zabobonów zostało wyjaśnionyc. Teraz, proszę Cię o pokazanie, która niewyjaśniona sprawa, po wyjaśnieniu została przypisana duchą?Żadna.Wy spirytyści przypisujecie stary,przedawnionym sprawą,które ,z wiadomych przyczyn,nie zostały wyjasnione -działaniu duchów.



Teraz publicznie powiedz,że nie ma żadnego dowodu na istnienie duchów.Jeśli jest, to pokaż. Oczko
Odpowiedz
#60
Eremita napisał(a):Się coś nie zgadza :p


Ależ się zgadza. Przywołanie ducha wyzwoliło tak niewiarygodnie silną energię, że nawet narysowane świeczki musiały jej się oprzeć i zgasły. Widzę, że nigdy nie wywołałeś żadnego ducha bo nie wiesz co i jak Oczko
[FONT=&quot]"... Rzadkimi są ludzie nie ulegający urojeniom i mający odwagę spojrzeć w obliczę prawdy, przed którą korzy się hołota. " [/FONT] [FONT=&quot]Anatol France[/FONT]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości