Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O jednego Boga dalej..
#41
Bo człowiek-drzewo to znana, dobrze zbadana i przede wszystkim naukowo potwierdzona sprawa.

Myślę, że ta rozmowa nie ma sensu. Ty nie masz zamiaru zmieniać zdania, ja również [dopóki nie będzie dowodów].
Kończę.
Odpowiedz
#42
Spoko. Dowody są już. Tylko może samemu trzeba trochę badać jak się jest "sceptykiem".

Odpowiedz
#43
Cytat:Tylko może samemu trzeba trochę badać jak się jest "sceptykiem".

A co Ty niby badałeś? Obejrzałeś film i przyjąłeś go za prawde objawioną.
nil melius est quam cum ratione tacere

nil mirari, nil indignari, sed intellegere
Odpowiedz
#44
Tego akurat nie badałem jeszcze tak dogłębnie. Ale nie zakładam, że wszyscy oni kłamią z miejsca. Badałem za to parę innych spraw np sprawy z Ojcem Pio i być może kiedyś rzucę to na foru. Się zobaczy.
Jak zbadam i będę miał absolutne dowody to co? Nic się nie zmieni i tak przecież.

Odpowiedz
#45
Cytat:Jak zbadam i będę miał absolutne dowody to co? Nic się nie zmieni i tak przecież.

No jeżeli będą to absolutne dowody, a nie tylko to co uważasz za absolutny dowód, to wtedy zmieni się sporo.
nil melius est quam cum ratione tacere

nil mirari, nil indignari, sed intellegere
Odpowiedz
#46
Tam się zmieni :] Ja mogę mieć te dowody, a i tak nie wiem czy coś to zmieni :] Chyba, że odwiedzę egzorcystę wcześniej hehe. Moja wcześniejsze zabawy nie były katolickie bynajmniej :] :]

Odpowiedz
#47
Jeszcze nic nie zrobiłem, nawet nie odwiedziłem serwisu i nie przeczytałem nic z niego a mam już taki komunikat "Your IP address has been blockedę. Czasami współdzielenie IP utrudnia życie...
Odpowiedz
#48
Allah obserwuje...
"I watched with glee
As your kings and queens
Fought for ten decades
For the Gods they made"


Guns'n'roses - Sympathy For The Devil

"Fakty nie przestają istnieć z powodu ich ignorowania."

Aldous Huxley

"This is your life and it's ending one minute at a time"
Fight Club
Odpowiedz
#49
Może ktoś poprawić błąd w tytule? Już mi się napatrzył Uśmiech
Odpowiedz
#50
Wookie napisał(a):ślepa wiara jest niezbędna w wieku niemowlęcym - nie da się jej całkowicie wykluczyć. No chyba, że oczekujesz od 2-latka, żeby polecenie trzymania rączek z dala od ognia poddawał analizie logiczno-empirycznej.

Dzieci są całkowicie zależne od swoich opiekunów. Odróżniłam ślepą wiarę dorosłych w bóstwa od ufności dzieci w osoby za nie odpowiedzialne. To dla mnie dwie odrębne kwestie.


O tak, znam wielu poszukiwaczy. Czasami stoją pod budką z piwem i poszukują paru zagubionych groszy.

Zważywszy na ogromny procent półanalfabetów w Polsce (42,6% wg Human Development Report 2004), mogę połowicznie zgodzić się z Tobą, że ta część społeczeństwa kieruje się jedynie schematycznością i rutyną myślową. Ich jedyne pytania o własną egzystencję sprowadzają się do aspektów ekonomicznych lub ich braku.
Artykuł kierowałam raczej do osób, którzy oczekują od życia czegoś więcej, niż tylko jej prozaiczności.





Niestety, ale 90% ludzi nie jest skłonnych do poszukiwań. Zadowalają się łatwymi odpowiedziami, a na próby podważenia ich emocjonalnego zdania, reagują agresją lub byle jaką racjonalizacją. W poszukiwaniach najważniejsza jest jedna cecha - dopuszczenie możliwości własnej pomyłki i stoicki spokój, kiedy ktoś nam tę pomyłkę udowadnia.



Polecam książeczkę wielkiego historyka nauki Thomasa Kuhna, "Struktura rewolucji naukowych".
Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że dychotomiczny układ "religia (fanatyzm i ciemnota) vs nauka (oświecenie i prawda)" jest prosty i bardzo wygodny, ale zachęcam do głębszych poszukiwań. Potencjał intelektualny autorki artykułu chyba nie zasługuje na zadowolenie tak prostackimi podziałami. Uśmiech

Oczywiście pomyślę o rozwinięciu wątku "podziałów", ale zapewniam, że nie wystarczy do tych rozważań jedynie artykuł.. Tu należałoby "popełnić" książkęUśmiech I to zamierzam w niedalekiej przyszłości uczynić.



Że co? Ateizm udziela odpowiedzi? Ateizm jest jednym ze stanowisk na temat istnienia Boga, nie udziela żadnej odpowiedzi i nie jest w ogóle związany z jakimkolwiek stanowiskiem przyrodniczym czy geologicznym.

Przyznaję, użyłam tu skrótu myślowego. Oczywiście, że ateizm jest jedynie stanowiskiem, które pomaga szukać odpowiedzi. Ateista nie musi już toczyć batalii wewnątrz siebie. Jest już na etapie, który pozwala mu szukać odpowiedzi w naukowo udowodnionych teoriach.


Po drugie już od dawien dawna wiadomo, że nie ma żadnej sprzeczności między nauką Kościoła a teorią ewolucji.

Z przykrością muszę stwierdzić, że wspomniane sprzeczności są przez niektórych jeszcze ochoczo propagowane (wykład europosła M.Giertycha) Uśmiech
Odpowiedz
#51
Lukasz_Krk napisał(a):Trochę to zbyt agresywnie napisane.

A co powiesz na to?Uśmiech
http://wiadomosci.wp.pl/opinie.html?pid=...caid=17d63
Odpowiedz
#52
Cytat:Dzieci są całkowicie zależne od swoich opiekunów. Odróżniłam ślepą wiarę dorosłych w bóstwa od ufności dzieci w osoby za nie odpowiedzialne. To dla mnie dwie odrębne kwestie.

Problem w tym, że ślepa wiara pojawia się wszędzie tam, gdzie nie ma innej możliwości. Wierzysz na przykład ślepo w to, że świat jest realny tylko dlatego, że poddanie tego w wątpliwość uniemożliwiłoby Ci życie. Przyjęcie na ślepo poglądu realności jest więc praktyczne. Tak samo jak dla niektórych idea Boga - jest na tyle głęboko zakorzeniona, że poddawanie jej w wątpliwość zrujnowałoby psychikę.

Cytat:Zważywszy na ogromny procent półanalfabetów w Polsce (42,6% wg Human Development Report 2004), mogę połowicznie zgodzić się z Tobą, że ta część społeczeństwa kieruje się jedynie schematycznością i rutyną myślową.

Nie trzeba być analfabetą, żeby myśleć rutynowo. Znam wielu ludzi z wyższym wykształceniem, którzy nawet uważają się za wolnomyślicieli, ale ich fundamentalizm jest widoczny z odległości 3 kilometrów.

Cytat:Artykuł kierowałam raczej do osób, którzy oczekują od życia czegoś więcej, niż tylko jej prozaiczności.

Wielu powiedziałoby Ci, że tym "czymś więcej" jest właśnie Bóg Uśmiech

Cytat:Oczywiście pomyślę o rozwinięciu wątku "podziałów", ale zapewniam, że nie wystarczy do tych rozważań jedynie artykuł.

Nie trzeba tu artykułu. Wystarczy poczytać i pomyśleć. Artykuł to tylko finalizacja poszukiwań na pewnym etapie.

Cytat:Przyznaję, użyłam tu skrótu myślowego. Oczywiście, że ateizm jest jedynie stanowiskiem, które pomaga szukać odpowiedzi. Ateista nie musi już toczyć batalii wewnątrz siebie.

Jeśli jest związany z (ir)racjonalistą to musi, chyba że jest tak fanatycznie antyklerykalny jak trzon tego portalu.

Ale ok, rozumiem o co Ci chodzi. Pamiętaj jednak, że katolicyzm nie neguje żadnych odkryć naukowych. Biologiczne czy geologiczne teorie ewolucji są kompletnie nieprzydatne jako argumenty przeciw katolicyzmowi, a katolicyzm nie ma nic do teorii ewolucji.

Cytat:Jest już na etapie, który pozwala mu szukać odpowiedzi w naukowo udowodnionych teoriach.

Teoria to usystematyzowany zbiór twierdzeń i przypuszczeń. Udowodniona teoria przestałaby być teorią a stałaby się faktem. Teorii nie da się "udowodnić", da się ją najwyżej sfalsyfikować (obalić), polecam poczytać Poppera.

Cytat:Z przykrością muszę stwierdzić, że wspomniane sprzeczności są przez niektórych jeszcze ochoczo propagowane (wykład europosła M.Giertycha)

Z tego co wiem, Giertych nie szuka sprzeczności między katolicyzmem a teorią ewolucji, tylko raczej podważa samą teorię bez odwoływania się do katolicyzmu i ma do tego święte prawo.
Odpowiedz
#53
Odwołuje się do prawa naturalnego, które jest bezpośrednio powiązane z katolicyzmem.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#54
Wookie napisał(a):Jeśli jest związany z (ir)racjonalistą to musi, chyba że jest tak fanatycznie antyklerykalny jak trzon tego portalu.

Rozwiniesz tą myśl?
Muszę się przyznać, że uważam się za ateistkę, z poglądami antyklerykalnymi. Jestem tak dalece niechętna, że już tylko włos dzieli mnie od poddania się apostazji.. (włos w tym znaczeniu -brak czasu, aby na tą chwilę się tym zająć)


Z tego co wiem, Giertych nie szuka sprzeczności między katolicyzmem a teorią ewolucji, tylko raczej podważa samą teorię bez odwoływania się do katolicyzmu i ma do tego święte prawo.

Niestety mylisz się. Oto kilka dowodów:

„W świetle teorii ewolucji tracą sens Chrzest, Odkupienie i Niepokalane Poczęcie" – twierdzi w jednej ze swych publikacji Maciej Giertych, profesor biologii i eurodeputowany LPR. – Teoria ewolucji to kłamstwo, które zalegalizowano jako obowiązującą prawdę. Dla mnie to opowieść o charakterze literackim, mogłaby np. stać się kanwą filmu science fiction – wtóruje mu wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski.

oraz

Ojciec lidera LPR obnaża światowy spisek ewolucjonistów. Jego zdaniem, teoria Darwina jest wymierzona w Kościół katolicki (...)

(źródło: http://www.wprost.pl/ar/111559/Darwin-ofiarny/)
Odpowiedz
#55
Ok, w sprawie Giertycha 1:0 dla Ciebie Oczko Natomiast Giertych na pewno nie jest oficjalnym głosem Kościoła w sprawie ewolucji i jego słów nie można jako oficjalnej wykładni traktować.

Cytat:Rozwiniesz tą myśl?

Bardzo proszę. Racjonalista z jednej strony mieni się jako portal wolnomyślicielski, jednak widać w nim bardzo silne naleciałości polityczne, ekonomiczne i filozoficzne (osławiony przez jednego z naszych forumowiczów, Pilastra "świecki humanizm"). Normą na tym portalu stają się tanie, antyklerykalne artykuliki, czy tzw. "satyry", która mają rzekomo "odsłaniać" tajemnice Kościoła, ze szczególnym uwzględnieniem jego zacofania. Niestety jednak satyra ma to do siebie, że pewne rzeczy wyolbrzymia - ot, prawo satyry. Użytkownicy portalu jednak najczęściej taką wyolbrzymioną przywarę zaczynają traktować nie jako element satyry, lecz jako fakt. Robią to BEZREFLEKSYJNIE. Mają pełne poparcie tamtej społeczności, mało kto próbuje hamować ów radykalizm.

Inna sprawa, że Racjonalista bardzo, bardzo powoli, lecz pokazując pierwsze symptomy wkracza na drogę quasi sekty. W założeniu piętnując religijną irracjonalność, przejmuje jej obrzędowość (na przykład ślub humanistyczny).

Wydaje się, że tak jak religia już od narodzenia (czyli w najdogodniejszym dla hierarchów momencie) chce zawłaszczyć dzieci aby posiąść kolejnych wiernych, tak Racjonalista od okresu buntu młodzieńczego (czyli w najdogodniejszym dla Racjonalisty momencie) posiąść "własnych" wiernych. Od jakiegoś czasu już to widzę i coraz mniej zaczyna mi się to podobać.

Cytat:Muszę się przyznać, że uważam się za ateistkę, z poglądami antyklerykalnymi. Jestem tak dalece niechętna, że już tylko włos dzieli mnie od poddania się apostazji.. (włos w tym znaczeniu -brak czasu, aby na tą chwilę się tym zająć)

A dlaczego apostazja ma być wyznacznikiem poziomu antyklerykalizmu? Mimo, że nie mam w sobie ani odrobiny emocjonalnej niechęci do Kościoła, apostazji z pewnością się poddam, tylko z tego względu, że nie utożsamiam się z nim fundamentalnych sprawach filozoficznych czy etycznych.
Odpowiedz
#56
Wookie napisał(a):A dlaczego apostazja ma być wyznacznikiem poziomu antyklerykalizmu? Mimo, że nie mam w sobie ani odrobiny emocjonalnej niechęci do Kościoła, apostazji z pewnością się poddam, tylko z tego względu, że nie utożsamiam się z nim fundamentalnych sprawach filozoficznych czy etycznych.

Niestety ja mam bardzo mocno zakorzenioną niechęć do kościoła. Nie chcę być jego częścią z wielu powodów i poczuję się o wiele lepiej w momencie, kiedy nie będę figurować w ich aktach, jako jedno z jego "dzieci".
Proszę nie ciągnij mnie za język, jeśli chodzi o tą kwestię..
Odpowiedz
#57
Wedle życzenia, po prostu stwierdziłem, że apostazja nie jest miernikiem radykalności poglądu, bo poddać jej się może (czy nawet powinien), każdy ateista bez względu na antyklerykalizm lub jego brak.
Odpowiedz
#58
Wookie masz rację.. Zgadzam się z Tobą, ale w moim przypadku to jednak ma wpływ i nie jestem w stanie temu zaprzeczyć.. Musiałabym zacząć sama siebie okłamywaćSmutny
Odpowiedz
#59
Zapraszam na forum, jak ktoś ma ochotę na "starcie" - katolicy kontra ateiściUśmiech
http://europae.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=10
Odpowiedz
#60
Cytat: Zapraszam na forum, jak ktoś ma ochotę na "starcie" - katolicy kontra ateiściUśmiech
http://europae.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=10
Forum Dyskusyjne Aktywnych Europejczyków? 8O A nie lepiej być Biernymi Polakami? Język
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości