Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy Jezus dostał inną duszę niż zwykli ludzie?
#1
Mam takie pytanie.
Z tego co pamiętam z nauk KrK i na podstawie własnej wyobraźni rozumiem, to Jezus powstał, kiedy Maryja była w odpowiedniej fazie owulacji miesięcznej i kiedy Bóg zesłał do jej wnętrza odpowiedni plemnik i bardzo krótką chwilę po tym duszę Jezusa.

Czy ktoś czytał/słyszał jakąś opinię KrK w tym względzie czy plemnik był odpowiednio wyselekcjonowany np. względem stosownego kodu DNA aby zapewnić stosowne cechy biologiczne i czy dusza Jezusa była jakaś szczególna czy taka sama jak inne dusze ludzkie?

Jeśli dusza była jakaś szczególna to czy to była może kopia duszy samego Pana Bozi, czyli kopia Pana Bozi bo on jest duchem i rzadko chyba posługuje się jakimś ciałem?

Jeśli taka sama jak innych ludzi, to kiedy Jezus stał się Bogiem i czy stal się nim w ogóle?
Czy tylko dostał od Bozi-Ojca trochę kilobajtów mądrości, żeby zagadał do kapłanów jak miał lat chyba 12 w świątyni a potem jakąś licencję na limitowany zestaw cudów np. woda w wino.
Czy w takim razie licencję na całą resztę cudów i całą pozostałą wszechmądrość dostał jak już wstąpił do Ojca w Niebie po zmartwychwstaniu, bo przecież są z Ojcem równomocni?

Tak tylko pytam - zwykła ciekawość
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litrowym nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy.
Maryja i Jezus nie odczuwają w Niebie już zapachów dlatego nie czują smrodów z nocników, które napełniają przez cały tydzień.

W Niebie rosną jagody manna i fruwają przepiórki, które zjada Jezus, a Maryja demonstruje "cud robienia kupy" czyli nic nie je a robi kupy.
Odpowiedz
#2
gąska9999 napisał(a):Mam takie pytanie.
znowu ?

gąska9999 napisał(a):Z tego co pamiętam z nauk KrK i na podstawie własnej wyobraźni rozumiem, to Jezus powstał, kiedy Maryja była w odpowiedniej fazie owulacji miesięcznej i kiedy Bóg zesłał do jej wnętrza odpowiedni plemnik i bardzo krótką chwilę po tym duszę Jezusa.
to z wyobraźni czy nauk KrK ?

gąska9999 napisał(a):Czy ktoś czytał/słyszał jakąś opinię KrK w tym względzie czy plemnik był odpowiednio wyselekcjonowany np. względem stosownego kodu DNA aby zapewnić stosowne cechy biologiczne i czy dusza Jezusa była jakaś szczególna czy taka sama jak inne dusze ludzkie?
wtedy nie było plemników, poczytaj biblię, wspomina o plemnikach ? nie, bo plemników wtedy nie było :p

gąska9999 napisał(a):Jeśli dusza była jakaś szczególna to czy to była może kopia duszy samego Pana Bozi, czyli kopia Pana Bozi bo on jest duchem i rzadko chyba posługuje się jakimś ciałem?
a Twoja dusza jest jakaś szczególna i chyba rzadko posługuje się jakąś częścią ciała ? :p

gąska9999 napisał(a):Jeśli taka sama jak innych ludzi, to kiedy Jezus stał się Bogiem i czy stal się nim w ogóle?
tak stał się bogiem i umarł za nasze grzechy :p

gąska9999 napisał(a):Czy tylko dostał od Bozi-Ojca trochę kilobajtów mądrości, żeby zagadał do kapłanów jak miał lat chyba 12 w świątyni a potem jakąś licencję na limitowany zestaw cudów np. woda w wino.
tak, dostał trochę kilobajtów mądrości, i licencję na nielimitowany zestaw cudów, i bilet po promocyjnej cenie na efektywną śmierć :p

gąska9999 napisał(a):Czy w takim razie licencję na całą resztę cudów i całą pozostałą wszechmądrość dostał jak już wstąpił do Ojca w Niebie po zmartwychwstaniu, bo przecież są z Ojcem równomocni?
cała reszta cudów i pozostała wszechmądrość wliczona w cenę biletu :p

gąska9999 napisał(a):Tak tylko pytam - zwykła ciekawość
tak tylko odpowiadam, nudzę się :p
Odpowiedz
#3
Gdybysmy posiadali DNA Jezusa - posiadalibysmy DNA boga i dzieki modyfikacja genetycznym moglibysmy stac sie mu rowni? Fajna sprawa, oczywiscie na ksiazke SF...
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#4
' napisał(a):Mam takie pytanie.
Z tego co pamiętam z nauk KrK i na podstawie własnej wyobraźni rozumiem, to Jezus powstał, kiedy Maryja była w odpowiedniej fazie owulacji miesięcznej i kiedy Bóg zesłał do jej wnętrza odpowiedni plemnik i bardzo krótką chwilę po tym duszę Jezusa.

Błąd, "I poczęła z Ducha Świętego". Żaden plemnik tu nie miał nic do czynienia.
Cytat:Czy ktoś czytał/słyszał jakąś opinię KrK w tym względzie czy plemnik był odpowiednio wyselekcjonowany np. względem stosownego kodu DNA aby zapewnić stosowne cechy biologiczne i czy dusza Jezusa była jakaś szczególna czy taka sama jak inne dusze ludzkie?
Zasadniczo, Chrystus jest Bożym Synem, i jednocześnie człowiekiem. Był do nas podobny we wszystkim oprócz grzechu.
Cytat:Jeśli dusza była jakaś szczególna to czy to była może kopia duszy samego Pana Bozi, czyli kopia Pana Bozi bo on jest duchem i rzadko chyba posługuje się jakimś ciałem?
Ehh... Chrystus jest Synem Boga. Proste.

Cytat:Jeśli taka sama jak innych ludzi, to kiedy Jezus stał się Bogiem i czy stal się nim w ogóle?
Jezus jest Bogiem od zawsze...

[/quote]
Czy tylko dostał od Bozi-Ojca trochę kilobajtów mądrości, żeby zagadał do kapłanów jak miał lat chyba 12 w świątyni a potem jakąś licencję na limitowany zestaw cudów np. woda w wino.
Czy w takim razie licencję na całą resztę cudów i całą pozostałą wszechmądrość dostał jak już wstąpił do Ojca w Niebie po zmartwychwstaniu, bo przecież są z Ojcem równomocni?

Tak tylko pytam - zwykła ciekawość[/quote]

Ehh... takie pytania załamują. Moc Boska nie ma ŻADNYCH ograniczeń. I tak samo, kiedy np. ludzie mają charyzmat uzdrowienia, to nie ma ograniczeń co do jego używania, przynajmniej od strony Boga (charyzmaty najczęściej są w wspólnotach, które mogą stawiać jakieś ograniczenia)
To moc szatana ma ograniczenia.
Odpowiedz
#5
KamilB napisał(a):Zasadniczo, Chrystus jest Bożym Synem, i jednocześnie człowiekiem. Był do nas podobny we wszystkim oprócz grzechu.

Zasadniczo nie potrafie zmieniac wody w wino - reszta paranormalnych zdolnosci Jezusa tez nie jest dostepna zwyklym smiertelnika. Wiec, pewnie rozni sie czyms wiecej...
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#6
KamilB napisał(a):Błąd, "I poczęła z Ducha Świętego". Żaden plemnik tu nie miał nic do czynienia.

Czyli mam rozumieć, że Pan BÓG-Ojciec pogardził jajeczkiem Maryi - jej materiałem genetycznym, cudownie usunął jajeczko Maryi i cudownie umieścił na jego miejscu specjalnie na ten cel przygotowane cudownie już zapłodnione inne jajeczko + natychmiast jakąś duszę!

No właśnie, kopię własnej duszy czyli samego siebie, czy jakąś zwykłą ludzką duszę?

Płód i dziecko chyba rozwijało się w brzuchu Maryi normalnie przez 9miesięcy i nie było żadnych elementów cudownych? ?
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litrowym nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy.
Maryja i Jezus nie odczuwają w Niebie już zapachów dlatego nie czują smrodów z nocników, które napełniają przez cały tydzień.

W Niebie rosną jagody manna i fruwają przepiórki, które zjada Jezus, a Maryja demonstruje "cud robienia kupy" czyli nic nie je a robi kupy.
Odpowiedz
#7
KamilB napisał(a):Ehh... Chrystus jest Synem Boga. Proste.

Cytat:Jezus jest Bogiem od zawsze...
Banalnie proste.

To w końcu było "Ojcze, oddal ten kielich", czy nie było.....
Null pointer exception
Odpowiedz
#8
Ale problem. Jaka dusza w ogóle? Jezus to Bóg. Jego cząstka, wcielenie jakby. Można powiedzieć, że to była dusza boża w ciele ludzkim.

Po tym, jak po strasznym ukaraniu Adama i Ewy niewspółmiernie do wykroczenia, o którego konsekwencjach zostali niejasno poinformowaniu, a które Bóg wiedział, że popełnią, gdyż ciekawość świata była ich naturą, właśnie po tym, Bóg poczekał parę tysięcy lat (taki długi foch), aż postanowił obrać ciało człeka, zejść na ziemię i dać się zabić, by zbawić tych niedoskonałych, których stworzył i których i tak sam skazał na to, że będą grzeszyć obdarzając ich taką a nie inną ludzką naturą.

...przepraszam za OT xP
I'm an atheist, and that's it. I believe there's nothing we can know except that we should be kind to each other and do what we can for other people.
Odpowiedz
#9
Tgc napisał(a):Gdybysmy posiadali DNA Jezusa - posiadalibysmy DNA boga i dzieki modyfikacja genetycznym moglibysmy stac sie mu rowni? Fajna sprawa, oczywiscie na ksiazke SF...
SF? Dla wielu naszych bliźnich to wcale nie SF, ale naga rzeczywistość.
Spójrz łaskawie na to:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Cud_eucharystyczny
Jak widać - nic prostszego: wystarczy wziąć Eucharystię, poddać badaniom DNA, porównać z DNA z całunu turyńskiego i już mamy jasność.
PS Interweniowałem w sprawie tego tekstu u moderatorów Wikipedii - bez rezultatu. Widać spełnia standardy intelektualne.
Odpowiedz
#10
Lord Russell napisał(a):SF?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Cud_eucharystyczny
Jak widać - nic prostszego: wystarczy wziąć Eucharystię, poddać badaniom DNA, porównać z DNA z całunu turyńskiego i już mamy jasność.
wklejam kawałek z tego z Wiki:
Cytat:W latach 1970-1971 relikwie zostały w przebadane przez profesora Odoardo Linoli. Badanie wykazało, iż jest to krew człowieka grupy AB (skądinąd bardzo popularnej w rejonie dzisiejszej Palestyny, zaś b. rzadkiej w Europie), a cząstki ciała to fragment mięśnia sercowego. Obie reprezentują tę samą grupę krwi, co krew znajdująca się na całunie turyńskim. Skład krwi odpowiada świeżej krwi ludzkiej. Odkryto również, iż zamoczona w wodzie skrzepła krew na nowo staje się płynną krwią.

Badania te dowodzą, że badane relikwie rzeczywiście są pochodzenia ludzkiego.

To mam rozumieć, że tego DNA nie zbadano do tej pory?
Skoro krew jest świeża to z badaniem DNA nie byłoby problemu!
NO a jakby ktoś wyhodował klona z tego DNA to mielibyśmy chociaż ciało Jezusa, dusza byłaby tym razem chyba zwykła? :?:

Ale z tego co piszesz, to wynika, że uważasz, że w Wiki na ten temat są głupoty bo w rzeczywistości, żadnej swieżej krwi na miejscu zdarzenia nie znaleziono i nie zabezpieczono?8O
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litrowym nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy.
Maryja i Jezus nie odczuwają w Niebie już zapachów dlatego nie czują smrodów z nocników, które napełniają przez cały tydzień.

W Niebie rosną jagody manna i fruwają przepiórki, które zjada Jezus, a Maryja demonstruje "cud robienia kupy" czyli nic nie je a robi kupy.
Odpowiedz
#11
gąska9999 napisał(a):To mam rozumieć, że tego DNA nie zbadano do tej pory? Skoro krew jest świeża to z badaniem DNA nie byłoby problemu!
NO a jakby ktoś wyhodował klona z tego DNA to mielibyśmy chociaż ciało Jezusa
Ale jazda Duży uśmiech Teraz wystarczy zdobyć trochę krwi Józefa i jak się okaże, że to on jest papciem Jezusa to papież oznajmi, że bozia mu wyjawiła we śnie, że jednak nie jest ojcem Jezusa i tak znowu się okaże, że doktryna Krk nie przeczy nauce, ku niezmiernej radości Pilastra i innych apologetów religijnych Szczęśliwy
Tylko co zrobić z NT, gdzie pisze jakby coś innego. Trzeba będzie najwyraźniej oznajmić, że opis okoliczności narodzin zbawcy tam opisany to taka metafora tylko była :wilczek:
Odpowiedz
#12
Cytat:Odkryto również, iż zamoczona w wodzie skrzepła krew na nowo staje się płynną krwią.

Badania te dowodzą, że badane relikwie rzeczywiście są pochodzenia ludzkiego.
:lol2:

Czy ludzka krew tak robi?
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#13
Chyba pomyliły ci się foraJęzyk
Odpowiedz
#14
Po pierwsze to jezusa nie było.A jeśli już taki ktoś był to był zwyczajnym człowiekiem a zginął za swoje interesy.
Odpowiedz
#15
Zgodnie z chrześcijańską teologią Jezus miał taką samą duszę jak inni ludzie. Amen.

Dziwi mnie, że gąska niby taki zainteresowany sprawami chrześcijaństwa wielce nie wie, jaki jest drugi najważniejszy dogmat tej religii.
Odpowiedz
#16
Lord Russell napisał(a):PS Interweniowałem w sprawie tego tekstu u moderatorów Wikipedii - bez rezultatu. Widać spełnia standardy intelektualne.

Redaktorzy są Polakami, a 95% Polaków to katolicy. Wyjaśnia sprawę...
Odpowiedz
#17
zefciu napisał(a):Zgodnie z chrześcijańską teologią Jezus miał taką samą duszę jak inni ludzie. Amen.

Dziwi mnie, że gąska niby taki zainteresowany sprawami chrześcijaństwa wielce nie wie, jaki jest drugi najważniejszy dogmat tej religii.

Hmmm, niezbyt mi to przeszkadza ale jestem ta gąska a nie ten gąska.Uśmiech

Nie jestem specjalnie oczytana w biblii czy jakiejś tam teologii.
Sporo rzeczy mi nie pasuje w tym co usłyszałam, będąc edukowana w zakresie religii katolickiej, poddaje to więc tylko zdroworozsądkowej analizie i tyle.

Jeśli uważasz, że zgodnie z KrK dusza Jezusa była zwyczajna/pospolita jak dusze innych ludzi, no to tylko wyjątkowy mógłby być jeszcze specjalnie zesłany plemnik lub całe zapłodnione jajeczko, czyli ciało Jezusa jakieś wyjątkowe.
Może mógłby widzieć w nadfiolecie, mieć psi węch, 3 metry wzrostu, niebieskie włosy - co chyba nie miało miejsca?
To trochę nieodpowiednie, w myśl RK żeby po ciele z jakimiś atrakcjami przypisywać komuś bycie Bogiem.
Według KrK tą naistotniejszą cząstką człowieka jest dusza a sam Bóg to jakiś super DUCH, o którym niewiadomo czy dla rozrywki wyczarowuje dla siebie od czasu do czasu jakieś ciało!

No, to właściwie powinno być chyba tak, że Jezus nie był Bogiem od zawsze tylko w pewnym momencie dopiero?
Urodził się jako człowiek, tylko BÓG sam dostarczył plemnik - taki sam jak inne plemniki czy jakiś szczególny?
Więc niby Jezus otrzymywał moc boską na raty: jak miał 12 lat i się wymądrzał w świątyni, jak zamieniał wodę w wino - to wtedy miał - może 20% boskiej mocy?
A całą moc dostał po zmartwychwstaniu - ?? Nie wiem jak to jest wg KrK tylko zgaduję.

Więc Jezus jest takim Wizardem, zwykłym człowiekiem który otrzymał moc Boską od Pierwszego Boga, który istnieje wiecznie.

Więc, Jezus nadal posiada zwykłą ludzką duszę - jego dusza nie wyewoluowała do kopii duszy Pierwszego Boga?

Jezus to więc osobny Wizard - Bóg, kolega Pierwszego Boga a nie jego Syn. I Bóg nie jest w takim razie w 3 osobach. Co najwyżej w dwóch, Jezus to osobny czarodziej, ma moc Boską równą mocy Pierwszego Boga, może z nim konkurować, ma niezależną wolną wolę!
Bo przecież Bozia nie odebrał Jezusowi wolnej człowieczej Woli jak mu dał Moc Boską taką samą jak swoja?

Czy tak, bo snuję tylko domysły wyciągając wnioski?
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litrowym nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy.
Maryja i Jezus nie odczuwają w Niebie już zapachów dlatego nie czują smrodów z nocników, które napełniają przez cały tydzień.

W Niebie rosną jagody manna i fruwają przepiórki, które zjada Jezus, a Maryja demonstruje "cud robienia kupy" czyli nic nie je a robi kupy.
Odpowiedz
#18
@ Gąska
W języku polskim mamy takie piękne słowo jak czarodziej. Przestań rzucać tym wizardem, to obrzydliwe. Wstydź się, kobieto.


Uważam, że Jezus był cholernym frajerem: dał się zrobić tylko po to, aby go zarżnięto na kawałku drewna. Ani rodziny, ani kobity, ani kariery, żadnych osiągnięć, nic. Siedzi se teraz w niebie i pewnie mu głupio, i pluje se w brodę, że dał się tak wykolegować.
No bo na dobrą sprawę, to czym się może pochwalić?
Z czego mógłby być dumnym?

Bóg: Jezuuuus! Wezwijcie mi tu Jezusa.
Anioł: Tak, szefie.
Jezus: Już jestem, tato! Co chciałeś?
Bóg: Pierw klęknij jak do mnie mówisz, cieciu.
Jezus: Tak, tato. [klęka] Czemuś po mnie posłał, o wielebny ojcze?
Bóg: Oj, gadaj po ludzku, tuku. Mam dla ciebie misję.
Jezus: Dla mnie?!?! Łaaaał! Jaką? Jaką?
Bóg: Poślę cię na ziemię, jako człowieka.
Jezus: Suuuuuuuuuuuuuuuupper!! Będę człowiekiem! Hurra! Posłańcem samego Boga! Boskim łącznikiem na ziemi! VIP-em! Będę gość Uśmiech
A co mam zrobić? Jakich cudów dokonać?
Bóg: Dasz się zajebać dzidą i ukrzyżować.
Jezus: Niezdecydowany

...żartujesz?
Bóg: Nie dziś. Hahaha. Będzie fajnie, mówię ci. Nie ufasz mi?
Jezus: Nie dziś...
Bóg: Oj, ostre będą gwoździe na krzyżu, ostre...
Jezus: Nie! Poślij tam Gabriela! Tego frajera!
Bóg: Jego też posyłam.
Jezus: Tak? O, a on co będzie robił? Da się ukamienować? Ha! Lwy go żywcem pożrą?! Tak?
Bóg: Nie. On mi tam tylko jedną niewiastę zapłodni i wraca.
Jezus: Co???? A ja???
Bóg: Zobaczysz akcję z drugiej strony.
Jezus: Że co?
Bóg: Dobra, Jezus, fajnie się gada, ale Ty musisz już znikać. Od twojej misji wszystko zależy.
Jezus: Czyli co?
Bóg: No wszystko, mówię ci.
Jezus: Ale ja nie wiem czy chcę...
Bóg: A ja wiem, że chcesz. Leć, Gabriel sporo ćwiczył i jest już gotowy. Nie bój się, będziesz miał wino, będzie fajnie. No. Będziemy w kontakcie. Nara.
Jezus: :x pa.

------------------------------------------
A co do jakichkolwiek super zdolności - Jezus najzwyczajniej ich nie miał.
Jak go dźgali to się skręcał z bólu, umarł w cierpieniu.
Jak trza było winko wyczarować, to przecież Bóg mu to na szybko cyknął.
Duszę miał zwykłą, a ciało też.
|. .. ... |. .. ... |. .. ... |. .. ... |. .. ... |. .. ... |
|. .. ..|. . .. |... . .|. ... .| .. ...| . .. .|.. . ..| ...
http://radiojazz.fm/
Odpowiedz
#19
gąska9999 napisał(a):Nie jestem specjalnie oczytana w biblii czy jakiejś tam teologii.
Sporo rzeczy mi nie pasuje w tym co usłyszałam, będąc edukowana w zakresie religii katolickiej, poddaje to więc tylko zdroworozsądkowej analizie i tyle.

Z pewnością.

gąska9999 napisał(a):Jeśli uważasz, że zgodnie z KrK dusza Jezusa była zwyczajna/pospolita jak dusze innych ludzi, no to tylko wyjątkowy mógłby być jeszcze specjalnie zesłany plemnik lub całe zapłodnione jajeczko, czyli ciało Jezusa jakieś wyjątkowe.

W tomiźmie dusza jest złączona z ciałem całkowicie. Tomasz pisał, że dusza jest psycho-fizyczna, a nawet psycho-fizyczno-duchowa. Dusza oddziela się od ciała tylko po śmierci, lub jak bóg zechce w czasie życia np u proroków. Jezus miał władzę nad swoją "duszą", bo był bogiem i mógł robić z nią co chciał.8)



gąska9999 napisał(a):Może mógłby widzieć w nadfiolecie, mieć psi węch, 3 metry wzrostu, niebieskie włosy - co chyba nie miało miejsca?
To trochę nieodpowiednie, w myśl RK żeby po ciele z jakimiś atrakcjami przypisywać komuś bycie Bogiem.
Według KrK tą naistotniejszą cząstką człowieka jest dusza a sam Bóg to jakiś super DUCH, o którym niewiadomo czy dla rozrywki wyczarowuje dla siebie od czasu do czasu jakieś ciało!

Dusza jest częścią ciała. Jest tylko "energią", która po śmierci zachowuje świadomość dzięki wsparciu bożego ducha.

gąska9999 napisał(a):No, to właściwie powinno być chyba tak, że Jezus nie był Bogiem od zawsze tylko w pewnym momencie dopiero?
Urodził się jako człowiek, tylko BÓG sam dostarczył plemnik - taki sam jak inne plemniki czy jakiś szczególny?
Więc niby Jezus otrzymywał moc boską na raty: jak miał 12 lat i się wymądrzał w świątyni, jak zamieniał wodę w wino - to wtedy miał - może 20% boskiej mocy?
A całą moc dostał po zmartwychwstaniu - ?? Nie wiem jak to jest wg KrK tylko zgaduję.

Więc Jezus jest takim Wizardem, zwykłym człowiekiem który otrzymał moc Boską od Pierwszego Boga, który istnieje wiecznie.

Nie Jezus był bogiem od zawsze. "Zrodzony, a nie stworzony"-msza katolicka. Tak jak syn z ojca. Ale Jezus nie miał matki co do "ducha". Maryja nosi tytuł "bożejrodzicielki"

gąska9999 napisał(a):Więc, Jezus nadal posiada zwykłą ludzką duszę - jego dusza nie wyewoluowała do kopii duszy Pierwszego Boga?

Jezus i Bóg ojciec to jedno. Uczyli cię ułąmków? Narysuj sobie koło i w środku podziel na 3 równe części. Jeden byt w trzech osobach?

gąska9999 napisał(a):Jezus to więc osobny Wizard - Bóg, kolega Pierwszego Boga a nie jego Syn. I Bóg nie jest w takim razie w 3 osobach. Co najwyżej w dwóch, Jezus to osobny czarodziej, ma moc Boską równą mocy Pierwszego Boga, może z nim konkurować, ma niezależną wolną wolę!
Bo przecież Bozia nie odebrał Jezusowi wolnej człowieczej Woli jak mu dał Moc Boską taką samą jak swoja?

Czy tak, bo snuję tylko domysły wyciągając wnioski?

Wnioski błędne. Przykład z kołem wytłumaczy ci o co chodzi :*

Odpowiedz
#20
gąska9999 napisał(a):Hmmm, niezbyt mi to przeszkadza ale jestem ta gąska a nie ten gąska.Uśmiech
Oj przepraszam. Całuję w rączkę i wyrażam pełne uznanie dla Twojej kobiecości.
Cytat:Nie jestem specjalnie oczytana w biblii czy jakiejś tam teologii.
Sporo rzeczy mi nie pasuje w tym co usłyszałam, będąc edukowana w zakresie religii katolickiej, poddaje to więc tylko zdroworozsądkowej analizie i tyle.
Mnie też wiele rzeczy w rzymskim katolicyzmie nie pasowało, między innymi dlatego nie jestem już rzymskim katolikiem. Ale akurat Dogmat Chalcedoński rzymscy katolicy twierdzą że uznają.
Cytat:Jeśli uważasz, że zgodnie z KrK dusza Jezusa była zwyczajna/pospolita jak dusze innych ludzi, no to tylko wyjątkowy mógłby być jeszcze specjalnie zesłany plemnik lub całe zapłodnione jajeczko, czyli ciało Jezusa jakieś wyjątkowe.
Ciało Jezusa też było takie jak nasze. Jezus (zgodnie z ortodoksyjną teologią przynajmniej) miał pełną naturę ludzką - ludzką duszę i ciało. Istniały różne herezje, które to odbierały Jezusowi ludzką duszę, to znowu umysł, ale wszystkie zostały odrzucone.
Natomiast jak dokonało się Wcielenie od strony biologicznej, tego nie wiemy. Wydaje mi się, że teza iż w łonie Maryi zostało zawiązane od razu gotowe ciało jest błędna. Chrześcijaństwo podkreśla fakt iż Maryja jest Matką Boga dlatego, żeby przypomnieć o Jego człowieczeństwie.
Ja wolę nie przesadzać więc mimo iż jestem z wykształcenia biotechnologiem i zastanawiać się jak dokładnie powstało ciało Jezusa. Pamiętajmy, że według tego w co wierzą chrześcijanie cały ten proces był ponadnaturalny. W końcu narodzenie Chrystusa dokonało się również w sposób łamiący prawa natury.
Cytat:Według KrK tą najistotniejszą cząstką człowieka jest dusza a sam Bóg to jakiś super DUCH, o którym nie wiadomo czy dla rozrywki wyczarowuje dla siebie od czasu do czasu jakieś ciało!
Najistotniejszą jak najistotniejszą. Jakby nie patrzeć człowiek to dusza i ciało. Oczywiście chrześcijanin powinien szczególnie dbać o duszę, ale nie jest to platońskie "ciało więzieniem duszy".
Cytat:No, to właściwie powinno być chyba tak, że Jezus nie był Bogiem od zawsze tylko w pewnym momencie dopiero?
Taki pogląd w starożytności się pojawił. Stworzył go niejaki Paweł z Samostaty. Taki wesoły teolog cieszący się wielkim uznaniem wśród różnych "sióstr miłości". Za moment, kiedy Logos zjednoczył się z Chrystusem uznawał on Chrzest Chrystusa. Zresztą Logos był dla niego tym samym co Bóg Ojciec, siłą Boga Ojca. Stąd nazwa jego poglądu - monarchianizm dynamiczny.
Cytat:Więc niby Jezus otrzymywał moc boską na raty: jak miał 12 lat i się wymądrzał w świątyni, jak zamieniał wodę w wino - to wtedy miał - może 20% boskiej mocy?
A całą moc dostał po zmartwychwstaniu - ?? Nie wiem jak to jest wg KrK tylko zgaduję.
Nie. Nie tak. Chrystus od początku był Bogiem i człowiekiem. Nie przytoczę tutaj w tej chwili tekstów Ojców na temat tego, jakie dokładnie uzasadnienie miało ukryte życie Chrystusa, jednak nie było to tak, iż nie posiadał on Mocy Bożej.

Natomiast moment Zmartwychwstania rzeczywiście coś zmienił, bowiem dotychczas Chrystus miał ciało cięrpiętliwe i zniszczalne. Po Zmartwychwstaniu natomiast Jego ciało stało się Ciałem Uwielbionym. Jednak nie ciałem nieludzkim - takie ciała dostaniemy po naszym Zmartwychwstaniu.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości