Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy Jezus dostał inną duszę niż zwykli ludzie?
#41
Ale przecież to jest... dziwne. Jak coś może jednocześnie być czymś i nie być?
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#42
@ enver
Mój wywód o trójcy, jak i ten o dzikich zwierzach to dwie odrębne sprawy. Tak tylko mówię.

Cytat:Jeśli "bóg" jest kategorią, to otrzymujemy potencjalny politeizm.
Nie, bo wciąż Bóg jest jeden.
Tak jak spośród zająca, szympansa i człowieka - tylko ten ostatni jest człowiekiem.

Sklasyfikowałbym to tak:
Człowiek = dusza wyposażona w ciało.
Jezus = dusza wyposażona w ciało + supermoce w wersji podstawowej.
Bóg = dusza w wersji Gold, ciało opcjonalne, supermoce ver. full-wypas.

adVice napisał(a):Ale przecież to jest... dziwne. Jak coś może jednocześnie być czymś i nie być?
To tak jak nasz rodak Rożer Perejro, nie będący naszym rodakiem.
|. .. ... |. .. ... |. .. ... |. .. ... |. .. ... |. .. ... |
|. .. ..|. . .. |... . .|. ... .| .. ...| . .. .|.. . ..| ...
http://radiojazz.fm/
Odpowiedz
#43
Demon:

Jakie aspekty? Aspektem jest wszechmoc, doskonałość i koniec aspektowania. Porównanie do klocków jest na tyle nietrafione, gdyż klocki są ograniczone co do potencji, potencjalności, wyczerpane. Jezus to też bóg.

adVice: Ale to nie jest dziwne. Wszechmoc jest i już 8)
Tu nie ma co rozumować ponad to co jest "objawione" w pismach jak ktoś wierzy. Czy wszechświat jest zarazem tobą i nie tobą? Mózg jest tobą i nie tobą? Częścią? Jest. Natomiast Jezus jest synem Boga. Nie ma innego ojca. Dlatego "odziedziczył" w 100% jego i tylko jego tzn boga przymioty. Tylko ciało ukształtował sobie w Maryi. Wszak w chrześcijaństwie Jezus jako syn boga istniał przed przyjęciem ciała człowieczego jako Logos/odwieczny syn w ojcu.

Odpowiedz
#44
Cytat:To tak jak nasz rodak Rożer Perejro, nie będący naszym rodakiem.
Ale przecież sam dobrze wiesz, że to nie tak. Sprawę pana Perejro można sprowadzić do zrozumiałych słów, wyjaśnić i zrozumieć. Nie chodzi o to, że on jest jednocześnie Polakiem i nie jest. Nie jest narodowości polskiej, ale ma polskie obywatelstwo. Ale Trójca Święta? Jeden bóg ale w trzech osobach?

Cytat:Ale to nie jest dziwne. Wszechmoc jest i już Cwaniak
Ale przecież to głupie, uważać coś "bo tak". Wszechmoc nie istnieje. Spróbuj to zdanie podważyć.
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#45
Wszechświat nie istnieje. Skoro powstał z nicości, a nicość to nic, to nie istnieje jako obiektywna rzeczywistość. Wszechmoc to cała moc i nieskończoność co do potencji.
Jak, "bo tak". Nie każdy wierzy, bo tak. Trzeba dużo wysiłku i czasu poświęcić na studiowanie pewnych zagadnień. Co do teizmu to wiadomo: objawienie, cuda itp.
Wszechmoc istnieje co wynika z jej natury. Wszechmoc to czyste istnienie. Może nawet istnieć i nie istnieć względem czegoś np dla ciebie nie istnieje mimo tego, że obiektywnie istnieje(może przynajmniej). Co jest dowodem na jej wszechmocność. W sensie mocy wszechmoc jest niezależnie od czyjegoś zdania. Kwestia tylko czy jest bytem świadomym i wszechwiedzącym. Osoby to tutaj mają inne znaczenie niż w znaczeniu potocznym tzn co do trójcy.

To z Wikii ciekawie jest napisane o duszy.


"Dzięki przyjęciu koncepcji Arystotelesa, Tomasz uzyskuje filozoficzne fundamenty, aby porzucić pogląd Platona, że tylko dusza jest człowiekiem, a ciało jest nie częścią, lecz narzędziem człowieka. Zdaniem Tomasza cielesność również należy do natury człowieka. Dusza, będąca formą materii jest integralnie powiązana z ciałem, tak dalece, że w sensie właściwym o ciele człowieka można mówić jedynie wtedy, gdy człowiek żyje, gdy dusza organizuje materię; to dusza sprawia, że powstaje ciało człowieka, i stąd mylące jest mówienie o połączeniu duszy i ciała, a należy raczej mówić o połączeniu duszy i materii, którego "efektem" jest człowiek, w tym jego ciało."

Odpowiedz
#46
adVice napisał(a):Wszechmoc nie istnieje. Spróbuj to zdanie podważyć.
Bóg jest wszechmocny.
Wniosek: Wszechmoc istnieje.

Teraz spróbuj Ty to podważyć, cyniczny bezbożniku 8)
|. .. ... |. .. ... |. .. ... |. .. ... |. .. ... |. .. ... |
|. .. ..|. . .. |... . .|. ... .| .. ...| . .. .|.. . ..| ...
http://radiojazz.fm/
Odpowiedz
#47
Nie inaczej:

Bóg istnieje i jest wszechmocny

wniosek:wszechmoc istnieje 8)

Odpowiedz
#48
Demon napisał(a):Ach, kobieto, puchu marny. Bardzo płytko rozumujesz.
Bo jeżeli relacja między Bogiem, Jezusem a człowiekiem jest hierarchiczna, to Jezus może być Bogiem oraz człowiekiem równie dobrze, co szympans, który jest zarówno dzikim zwierzem (jak zając) oraz ssakiem naczylnym (jak człowiek).

Zacznę trochę nieudolnie.
Nie jestem zygotą, jestem człowiekiem, chociaż kiedyś byłam zygotą.
T E R A Z nie jestem naraz zygotą i człowiekiem !!! WRRRRR....!
JESTEM TYLKO CZŁOWIEKIEM!Pomysł

A teraz konkretniej:
Jezus jako CZARODZIEJ nie był samodzielnym Bogiem, kiedy otrzymał od Pierwszego Boga 20 % mocy aby zamienił wodę w wino. Był tylko jego sługusem. Bozia w każdej chwili mógł mu tę moc odebrać a Jezus by ani nie
miauuuuknąąął!!
Nikt mi nie odpisał, czy i kiedy Jezus otrzymał w końcu 100% mocy i wiedzy Wielkiego Pierwszego Boga.
Nawet jeżeli tak jest, że otrzymał 100% tegocowyżej to dostał też więz ograniczenia -100% posłuszeństwa Pierwszemu Bozi. Jako naczelną PIERWSZĄ ZASADĘ - ten więz posłuszeństwa.
Na osobiste jęki na krzyżu mu Pierwszy Bozia pozwolił.
Jezus jest jakimś homo-roboto-zahipnozowano-sługusem (***)Pierwszego Bozi, jeśli chodzi o mój punkt widzenia w zakresie ludzkiej/gąski szufladkologii istot i stworzeń.

Z tego co napisano w tym wątku wynikało by, że Jezus był na początku zwykłym człowiekiem (to, że jego "zarodkowaniu" i narodzeniu towarzyszyły dziwne zjawiska nie ma nic do klasyfikacji!) a potem został takim czymś (***) jak napisałamwyżej.

Moim zdaniem powinno być:
NIE : Jezus jest i Bogiem i Człowiekiem
ALE: Jezus narodził się człowiekiem a aktualnie jest (***)

Można jeszcze dla jednego Jezusa wprowadzić nową kategorię istot/stworzeń: *(***) Duży uśmiech

Proboszcze, moim zdaniem, nieprawidłowo mówią do zwykłego, pospolitego kościelnego ludku, że Jezus JEST i Bogiem i człowiekiem.

OBAMA jest Prezydentem a nie >>> Prezydentem i niemowlakiem <<<.

Zadając pytanie - temat wątku chciałam się dowiedzieć czegoś więcej "jak zbudowany" w sensie ogólnej wiedzologii jest Jezus a nie jakie sentymenty odczuwa do niego ludek kościelny.
Bozia jest okrutny i nieprzewidywalny a Jezus to swój chłop! :!:
Odpowiedz
#49
Cytat:Wszechświat nie istnieje.
To gdzie jesteś teraz?

Cytat:Skoro powstał z nicości, a nicość to nic, to nie istnieje jako obiektywna rzeczywistość.
Nie wiemy z czego powstał, więc się powstrzymaj przed takimi pewnymi stwierdzeniami.

Nawet jeśli powstał z niczego, nie znaczy to, że sam jest nicością. Może będzie to złudne przybliżenie, spójrz na to w ten sposób - jako że materia może być uznana za formę energii, można dowieść, że wszechświat ma energię równą 0. Mógł on powstać z niczego, nie gwałcąc tym samym zdrowego rozsądku.

Mianowicie, według tej teorii istnieją formy ujemnej energii, które ciekawie wpływają na materię dookoła niej, odpychając ją zamiast przyciągać. To może wyjaśnić w jaki sposób "coś" mogło powstać z niczego, ponieważ +1 i -1 nadal stanowią 0 pomimo tego, że są czymś.

To oczywiście ułomna analogia, ale przedstawiająca w samych zarysach zagadnienie.

Cytat:Wszechmoc istnieje co wynika z jej natury.
Wszechmoc istnieje, bo w naturze wszechmocy jest "istnieć" ? :lol2:
Jak już mówiłem, to, że pomyślisz, że w naturze jednorożców jest istnienie, nie oznacza, że jednorożce istnieją.

Cytat:Wszechmoc to czyste istnienie.
Wcale nie. Wszechmoc to omnipotencja. Istnienie to stan.

Cytat:Może nawet istnieć i nie istnieć względem czegoś np dla ciebie nie istnieje mimo tego, że obiektywnie istnieje(może przynajmniej). Co jest dowodem na jej wszechmocność.
Czyli dowodem na istnienie wszechmocy jest to, że są ludzie mówiący, że wszechmoc nie istnieje?


Hadrianie, podaj choć jeden dowód na istnienie wszechmocy nie będący tezą niefalsyfikowalną bądź mający błąd w podstawach rozumowania



Cytat:Bóg jest wszechmocny.
Wniosek: Wszechmoc istnieje.

Teraz spróbuj Ty to podważyć, cyniczny bezbożniku
Ło kurwa, padam na kolana przed mocą twej argumentacji Język .
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#50
Hadrian napisał(a):Wszechmoc istnieje co wynika z jej natury. Wszechmoc to czyste istnienie. Może nawet istnieć i nie istnieć względem czegoś np dla ciebie nie istnieje mimo tego, że obiektywnie istnieje(może przynajmniej). Co jest dowodem na jej wszechmocność.
To się chyba nadaje do Poważnych Tez Filozoficznych.
I jakże to nazwać – ten Absolut, tak niepodobny do ciszy lodowców Goethego, do piorunowej na cherubimach toczącej się chmury Mojżeszowego Boga?... Czerwony śmiech – Czarne Maski – Bezdno – jak nazywali autorowie rosyjscy? Karma, jak mówią teozofowie? Czy też „Cosik”, jak nazywała Wieszczka Mara?
Odpowiedz
#51
Wiesz co to jest względność? Względem CZEGOŚ. Ruch też jest względny, ale względem czegoś. Napisałem, że wszechmoc może być względna co do jakiegoś bytu. Tak samo jak moc może być kontrolowana. To, że możesz i masz siłę podnieść dwie cegły nie oznacza, że je podniesiesz jak tego nie chcesz, a chęć jest aktem woli, wolnej woli.

Wiesz co to jest względność? Względem CZEGOŚ. Ruch też jest względny, ale względem czegoś. Napisałem, że wszechmoc może być względna co do jakiegoś bytu. Tak samo jak moc może być kontrolowana. To, że możesz i masz siłę podnieść dwie cegły nie oznacza, że je podniesiesz jak tego nie chcesz, a chęć jest aktem woli, wolnej woli.

Odpowiedz
#52
gąska9999 napisał(a):Zacznę trochę nieudolnie.
Zuch dziewczyna.

Cytat:Nie jestem zygotą, jestem człowiekiem, chociaż kiedyś byłam zygotą.
Miło mi Cię poznać.
Cytat:T E R A Z nie jestem naraz zygotą i człowiekiem !!! WRRRRR....!
No i?
Ale jesteś np. jednocześnie córką i uczennicą, lub koleżanką i ssakiem.
Nie ma sensu wymyślać przykłady dwóch rzeczy, którymi nie jest się naraz, bo możnaby je wymyślać w nieskończoność.
Zaś to, że można być dwiema rzeczami na raz - o czym właśnie rozmawiamy - jest oczywiste.

Cytat:JESTEM TYLKO CZŁOWIEKIEM! Pomysł
To też nie do końca takie pewne. Jesteś kobietą, a czy człowiekiem to już inna sprawa...
http://www.youtube.com/watch?v=NJwqEIBElCM
Chyba nie, co nie? :!:
|. .. ... |. .. ... |. .. ... |. .. ... |. .. ... |. .. ... |
|. .. ..|. . .. |... . .|. ... .| .. ...| . .. .|.. . ..| ...
http://radiojazz.fm/
Odpowiedz
#53
adVice napisał(a):To gdzie jesteś teraz?

To bóg nie istnieje?

adVice napisał(a):Nie wiemy z czego powstał, więc się powstrzymaj przed takimi pewnymi stwierdzeniami.

Ciekawe jak się rozmawia z ateistą i gdy ktoś jest ciemniakiem i nie potrafi się wybronić przed sofizmatami to wtedy ateista wie.

adVice napisał(a):Nawet jeśli powstał z niczego, nie znaczy to, że sam jest nicością. Może będzie to złudne przybliżenie, spójrz na to w ten sposób - jako że materia może być uznana za formę energii, można dowieść, że wszechświat ma energię równą 0. Mógł on powstać z niczego, nie gwałcąc tym samym zdrowego rozsądku.

Mianowicie, według tej teorii istnieją formy ujemnej energii, które ciekawie wpływają na materię dookoła niej, odpychając ją zamiast przyciągać. To może wyjaśnić w jaki sposób "coś" mogło powstać z niczego, ponieważ +1 i -1 nadal stanowią 0 pomimo tego, że są czymś.


To oczywiście ułomna analogia, ale przedstawiająca w samych zarysach zagadnienie.

Tak. Ja temu przeczę? Bóg tworzy z woli i ex nihilo. Zero to nic? Czyli skoro wszechświat ma sumę energii zero to jest niczym. Nie istnieje.
Patrz na wiarę w perspektywie zgodności z empirią, a nie na chama wciskasz niezgodność. Można powiedzieć, że bardzo ułomna, ale wiem o co biega uwierz mi. św Augustyn:"[INDENT]"Rozumiej, abyś mógł wierzyć, wierz, abyś mógł rozumieć."[/INDENT]
adVice napisał(a):Wszechmoc istnieje, bo w naturze wszechmocy jest "istnieć" ? :lol2:
Jak już mówiłem, to, że pomyślisz, że w naturze jednorożców jest istnienie, nie oznacza, że jednorożce istnieją.

Co ty pie*dolisz? Wiesz co to jest wszechmoc? Moc? Uczyłeś się fizyki? Negujesz istnienie mocy fizycznej? Cała moc to wszechmoc i istnieje niezależnie od tego czy bóg istnieje czy nie. Tandetne wykręty zostaw sobie dla sibie. Widzę, żeś za mało kumaty, żeby pojąc.

adVice napisał(a):Wcale nie. Wszechmoc to omnipotencja. Istnienie to stan.

Wszechmoc to moc i siłią, a nie stan. Co to jest "stan"? Texas?

adVice napisał(a):Czyli dowodem na istnienie wszechmocy jest to, że są ludzie mówiący, że wszechmoc nie istnieje?

Nie to jest dowodem na ich ograniczenie umysłowe w myśleniu.


adVice napisał(a):Hadrianie, podaj choć jeden dowód na istnienie wszechmocy nie będący tezą niefalsyfikowalną bądź mający błąd w podstawach rozumowania

Dowiedź się najpierw co oznacza słowo moc. Potem suma całej mocy=wszechmoc.


adVice napisał(a):Ło kurwa, padam na kolana przed mocą twej argumentacji Język .

św Augustyn:"Zły człowiek nie chce mieć prawdy Ewangelii przed sobą, lecz za sobą. Gdy są te prawdy przed tobą, to cię prowadzą, a gdy za tobą to cię obarczają."

"Mogliście mieć wieczny spokój w miłości"

Na tym kończę naszą dyskusję, bo widzę, że nie jesteś zdolny do podołania pewnym kwestiom.

Odpowiedz
#54
Demon napisał(a):jednocześnie córką i uczennicą, lub koleżanką i ssakiem.
Nie ma sensu wymyślać przykłady dwóch rzeczy, którymi nie jest się naraz, bo możnaby je wymyślać w nieskończoność.
Zaś to, że można być dwiema rzeczami na raz - o czym właśnie rozmawiamy - jest oczywiste.
"Córka" i "uczennica" to kategorie, a nie konkretne byty. Co to ma być za rzecz - "córka sama w sobie"? Określenie "X jest córką" znaczy po prostu "Y, matka X, urodziła X". Określenie "X jest uczennicą" znaczy po prostu "X uczy się". Co nie zmienia faktu, że nadal X to po prostu X, a nie jakieś "dwie rzeczy na raz". Nijak się to ma do tematu dyskusji, bo "bóg" podobno ma być realnie istniejącym bytem, a nie kategorią.

Hadrian napisał(a):Co ty pie*dolisz? Wiesz co to jest wszechmoc? Moc? Uczyłeś się fizyki? Negujesz istnienie mocy fizycznej? Cała moc to wszechmoc i istnieje niezależnie od tego czy bóg istnieje czy nie. Tandetne wykręty zostaw sobie dla sibie. Widzę, żeś za mało kumaty, żeby pojąc.

(...)

Dowiedź się najpierw co oznacza słowo moc. Potem suma całej mocy=wszechmoc.
No dobra. Wiemy też, co to jest długość. Więc teraz: wszechdługość to suma wszystkich długości. Tylko czy z tego wynika, że to pojęcie: "wszechdługość" posiada desygnat, a nie jest tylko bełkotem? Czy z tego wynika, że istnieje jakiś byt, któremu można przypisać cechę "wszechdługość"?
I jakże to nazwać – ten Absolut, tak niepodobny do ciszy lodowców Goethego, do piorunowej na cherubimach toczącej się chmury Mojżeszowego Boga?... Czerwony śmiech – Czarne Maski – Bezdno – jak nazywali autorowie rosyjscy? Karma, jak mówią teozofowie? Czy też „Cosik”, jak nazywała Wieszczka Mara?
Odpowiedz
#55
"Cała moc to wszechmoc i istnieje niezależnie od tego czy bóg istnieje czy nie. Tandetne wykręty zostaw sobie dla sibie. Widzę, żeś za mało kumaty, żeby pojąc."

Czy też ta moc jest skończona czy nieskończona w wyczerpywaniu się? Czy nicość istnieje? Nie ma żadnych rzekomych paradoksów wszechmocy, wszechwiedzy. Jest tylko moc, wiedza, potencja, możliwość(możność), mus, wola(dążenie do czegoś) i wybór miedz opcjami. Ja tu nie pisałem o istnieniu boga, bo to jest kwestią wiary i rozumu zdolnego pojąć pewny zagadnienia. Wiara teistyczna to wiara w objawienie i cuda. Koniec dowodzenia. Niech tylko nikt nie wypisuje takich śmiesznych twierdzeń. Nie wierzy to nie, ale niech nie wciska kitu i błędów innym w pojmowaniu wiary/wiedzy objawionej-jak kto woli w teiźmie czy też wiary w Demiurga w deiźmie.

Odpowiedz
#56
Cytat:To bóg nie istnieje?
Nie ma to nic do mojego uprzedniego pytania. Jakże wszechświat może nie istnieć, skoro jesteś w nim, poruszasz się i żyjesz?

Cytat:Ciekawe jak się rozmawia z ateistą i gdy ktoś jest ciemniakiem i nie potrafi się wybronić przed sofizmatami to wtedy ateista wie.
Wiesz, z czego powstał wszechświat? Czy wiesz to na pewno, czy tylko wysuwasz wnioski na podstawie wiary, której nie można racjonalnie udowodnić?

Cytat:Tak. Ja temu przeczę? Bóg tworzy z woli i ex nihilo. Zero to nic? Czyli skoro wszechświat ma sumę energii zero to jest niczym. Nie istnieje.
No ale właśnie w tym tkwi cała rzecz, że to, że ma sumę energii równą zero nie oznacza, że nie istnieje.

Włąściwie o co ci chodzi z tym nieistnieniem wszechświata? Przecież teorię nieistnienia wszechświata można łatwo obalić poprzez samo życie, stuknięcie palcem o ścianę, czy dostanie wpierdolu.

Cytat:Patrz na wiarę w perspektywie zgodności z empirią, a nie na chama wciskasz niezgodność.
Ale przecież wiara jest nie do udowodnienia na gruncie naukowym! Nie można udowodnić istnienia boga, aniołów ani Różowego Niewidzialnego Jednorożca. Nie udowodniono jeszcze istnienia cudów, nie stwierdzono cudownego zmartwychwstania, nie dowiedziono, że można chodzić po wodzie.

Cytat:Co ty pie*dolisz? Wiesz co to jest wszechmoc? Moc? Uczyłeś się fizyki? Negujesz istnienie mocy fizycznej? Cała moc to wszechmoc i istnieje niezależnie od tego czy bóg istnieje czy nie. Tandetne wykręty zostaw sobie dla sibie. Widzę, żeś za mało kumaty, żeby pojąc.
Przestań ustalać nowe definicje pojęć, w czasie trwania dyskusji nie powiadamiając o tym dyskutantów!!!

Cytat:Co to jest "stan"?
Stan, to wartość przypisana do obiektu.

Cytat:Dowiedź się najpierw co oznacza słowo moc. Potem suma całej mocy=wszechmoc.
Jak już mówiłem, wszechmoc to nie "cała moc" bo do chuja jest to omnipotencja czyli "moc wszystkiego" co oznacza, że istota obdarzona taką mocą, może uczynić wszystko.
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#57
adVice napisał(a):Nie ma to nic do mojego uprzedniego pytania. Jakże wszechświat może nie istnieć, skoro jesteś w nim, poruszasz się i żyjesz?

Skąd wiesz, że nie jest on dziełem boga? Skąd wiesz, że ci ludzie, którzy go doświadczają na co dzień mylą się?

adVice napisał(a):Wiesz, z czego powstał wszechświat? Czy wiesz to na pewno, czy tylko wysuwasz wnioski na podstawie wiary, której nie można racjonalnie udowodnić?

Materia/energia. Z czego powstała materia? Skoro jesteśmy "energalni" i istnieje świadomość złożona to może istnieć też w innej formie. To zazwyczaj ateiści twierdzą, że wiedzą skąd.

adVice napisał(a):No ale właśnie w tym tkwi cała rzecz, że to, że ma sumę energii równą zero nie oznacza, że nie istnieje.

Skąd wiesz, że ma? Rachunek prawdopodobieństwa wynosi 0. Jak usłyszysz, że prawdopodobieństwo wynosi 0 to normalne dla ciebie będzie, że 0 to nic, niemożliwość. Jednak wierzysz w rzeczywistość wszechświata. Na tej samej zasadzie możesz wierzyć we wszechmocnego boga.

adVice napisał(a):Włąściwie o co ci chodzi z tym nieistnieniem wszechświata? Przecież teorię nieistnienia wszechświata można łatwo obalić poprzez samo życie, stuknięcie palcem o ścianę, czy dostanie wpierdolu.

O co ci chodzi z tym nieistnieniem boga? Można doznać boga studiując jego myśli i dzieła na jego temat. Można doznać "światła" od niego.

adVice napisał(a):Ale przecież wiara jest nie do udowodnienia na gruncie naukowym! Nie można udowodnić istnienia boga, aniołów ani Różowego Niewidzialnego Jednorożca. Nie udowodniono jeszcze istnienia cudów, nie stwierdzono cudownego zmartwychwstania, nie dowiedziono, że można chodzić po wodzie.

Skąd wiesz, że wiara to wiara, a nie wiedza? To zajebiście. Jakbyś żył na tej samej planecie co ja czyli ziemi to byś wiedział, że cuda są! Co do zmartwychwstania to wychodzenie ze śmierci klinicznej jak najbardziej. Co do Jezusa to człowiek to tylko energia i każdą energię można wskrzesić.

adVice napisał(a):Przestań ustalać nowe definicje pojęć, w czasie trwania dyskusji nie powiadamiając o tym dyskutantów!!!

Jakie nowe definicje? Moc to pojęcie czysto fizyczne. Moc,siła. Wszechmoc, wszechsiła, wiedz-wszechwiedza. To ty motasz definicje przypisując cechy innych definicji do nieprawidłowych.

adVice napisał(a):Stan, to wartość przypisana do obiektu.

W czym się tą wartość mierzy? Jak wartość to da się zmierzyć.

adVice napisał(a):Jak już mówiłem, wszechmoc to nie "cała moc" bo do chuja jest to omnipotencja czyli "moc wszystkiego" co oznacza, że istota obdarzona taką mocą, może uczynić wszystko.

To jak zwykle źle mówiłeś i wszechmoc to cała moc. Tę omnipotencję to ty widzisz, która nie istnieje. Tak dokładnie może uczynić WSZYSTKO. W końcu pojąłeś 8) Natomiast ta moc może być na dodatek niewyczerpana i nieskończona co do potencji. Czyli być jej nieskończenie wiele, którą ten byt ogranicza tylko sam sobą poprzez swoją wolę. Na razie...

Odpowiedz
#58
Tak, świat jest nicością, przyjmuję tę tezę pod naporem konstruktywnej krytyki. Co chciałeś tym udowodnić?
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#59
gąska9999 napisał(a):... Jezus to więc osobny Wizard - Bóg, kolega Pierwszego Boga a nie jego Syn. I Bóg nie jest w takim razie w 3 osobach. Co najwyżej w dwóch, Jezus to osobny czarodziej, ma moc Boską równą mocy Pierwszego Boga ...
Tak, tak a może jednak bóg jest w 7miu osobach, przecież 2,3 i 7em to liczby pierwsze :wilczek:
Odpowiedz
#60
Hadrian napisał(a):Skąd wiesz, że nie jest on dziełem boga? Skąd wiesz, że ci ludzie, którzy go doświadczają na co dzień mylą się?



Skoro jesteśmy "energalni" i istnieje świadomość złożona to może istnieć też w innej formie. To zazwyczaj ateiści twierdzą, że wiedzą skąd.





Jakbyś żył na tej samej planecie co ja czyli ziemi to byś wiedział, że cuda są! Co do zmartwychwstania to wychodzenie ze śmierci klinicznej jak najbardziej. Co do Jezusa to człowiek to tylko energia i każdą energię można wskrzesić.
Chciałbym sie włączyć do dyskusji, ale proszę abyś pamietał, że obrażanie współrozmówców nie zastąpi rzeczowego argumentu.
1. Ludzie którzy doświadczaja boga mylą się, sądząc, że doświadczają rzeczywistości obiektywnej. Skąd to wiadomo? Prawdopodobieństwo. Gdyby wszyscy ludzie doświadczający boga doświadczali tego samego boga, byłby to mocny dowód. Niestety, zwykle doświadczają tego boga, którego czci się w religii w których ich wychowano. To nie może być zbieg okoliczności. Nie słyszałem o żadnym muzułmańskim mistyku, który przeszedł na mormonizm pod wpływem swych doświadczeń sacrum. I niewielu zoroastrian ktorzy przeszli na rzymski katolicyzm.
Ludzie doświadczają spotkań nie tylko z bogiem, którego wyznają chrześcijanie, ale i z Apollem, Swarożycem, Prajednią, Ahura Mazda, Asztarte, Panem, etc. Który z nich jest więc prawdziwy?
Co więcej, opisy takich przeżyć często przypominają pewne zaburzenia natury mentalnej (przykład: siostra Faustyna Kowalska która w Dzienniczku opisuje jak rozmawiała z Jezusem, którego twarz widziała na firance.)
ad2. Świadomość istnieć w innej formie? Wszystko nam mówi, że świadomość jest nieodłączna od funkcjonowania układu nerwowego. Żeby sie o tym przekonać, wystarczy poprosić kogoś z domowników, żeby uderzył nas w głowę ciężkim, tępym narzędziem tak, aby rozbił czaszkę i wydobyl mózg. Widzisz, kiedy człowiekowi odciąć nogę, dalej myśli i czuje i może dowodzić istnienia świadomości oddzielonej od ciała, ale kiedy odciąć mu głowę, to już nie. To daje do myślenia.
ad 3.Uznanie, że wyjście ze śmierci klinicznej jest tym samym co zmartwychwstanie to po prostu pomieszanie pojęć. Znaczy to, że Jezus byl w śmierci klinicznej? Chyba nie tego naucza megisterium Kościoła.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości