Ankieta: Gdzie przyszłe pokolenia powinny się osiedlić?
Ankieta jest zamknięta.
Na Marsie
41.44%
75 41.44%
Na Księżycu
12.71%
23 12.71%
Na niezamieszkałych dotąd obszarach Ziemi (np. na morzach, pustyniach itp.)
34.25%
62 34.25%
Nie mam zdania
11.60%
21 11.60%
Razem 181 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Loty kosmiczne (sens, przyszłość, cele)
Na słomie, nie w hydroponice. Rzucasz łęty na kupę, sterylizujesz i zaszczepiasz grzyba. Grzyb elegancko rozkłada to co się zeżreć nie dało a urosło w hydroponice. Sytuacja win-win.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Nie wiem gdzie to wrzucić więc wrzucam tu. Coś obłędnego Duży uśmiech



Sebastian Flak
Odpowiedz
No to jest dobre nagranie, które kojarzy mi się z filmami Kubricka i muzyką Pendereckiego. Taki obcy świat... Nie mogę się doczekać kiedy sonda zanurkuje w Jowisza. Duży uśmiech


Elon wspominał ostatnio na jednej z konferencji, że:
- próba startu FH może być nieudana,
- marsjańska wersja Dragona nie powstanie,
- konieczne jest zbudowanie bazy księżycowej,
- budowę nowej rakiety, ale mniejszej, niż ITS (w związku z tym, projekt tego kolosa prawdopodobnie jest pogrzebany na tę chwilę).

Więcej poda po wrześniowej konferencji astronautycznej. Wygląda na to, że cały czas chce być przyssany do NASA, dlatego można spodziewać się jakiejś kooperacji. Sam z siebie nic nie zrobi w tym temacie.




Poniżej zdjęcie nanosatelity "Chochlika" (4 gramy, 3.5x3.5 cm) należącego do inicjatywy znanej jako "Breakthrough Starshot", a celującej w lot do Alfa Centauri. Testy urządzenia trwają na orbicie (niedawno został wyniesiony indyjską rakietą). Badania mają pomóc w rozwiązaniu problemów związanych z przeprowadzeniem takiej misji.

Artykuł na temat "Breakthrough Starshot".


[Obrazek: gallery-1501095877-oostarchip.jpg]




A tutaj już co innego, mianowicie wizualizacja przyszłego przystanku w pobliżu Księżyca.


Spoiler!

[Obrazek: Lockheed-NextSTEP-habitat-1-of-1.jpg]
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Postanowił pilaster nie zakładać nowego wątku, a podpiąć się pod już istniejący,

NA SREBRNYM GLOBIE. REAKTYWACJA


W roku 1865 francuski pisarz Jules Verne opublikował powieść fantastyczno-naukową „Z Ziemi na Księżyc”. Powieść ta, tworząca jedną całość ze swoją kontynuacją „Wokół Księżyca”, zgodnie ze swoim tytułem, opisuje wyprawę na to ciało niebieskie. Fikcyjna ta ekspedycja wyruszyć miała w drugiej połowie lat 60 XIX wieku z terytorium amerykańskiej Florydy. Start odbył się w grudniu, a trzyosobowa załoga zbudowanego z aluminium pojazdu kosmicznego, po okrążeniu ziemskiego satelity wodowała na wschodnim Pacyfiku, skąd została podjęta przez okręt amerykańskiej marynarki wojennej. Koszt wyprawy wyniósł kilkanaście miliardów dolarów wg wartości dolara z 1969 roku.

Minęło stulecie i rzeczywistość dogoniła fikcję literacką. Wyprawa na Księżyc wyruszyła w drugiej połowie lat 60 XX wieku z terytorium amerykańskiej Florydy. Start odbył się w grudniu (dokładnie 21 grudnia 1968 roku), a trzyosobowa załoga zbudowanego z aluminium pojazdu kosmicznego, po okrążeniu ziemskiego satelity wodowała na wschodnim Pacyfiku, ledwo 200 km od swoich fikcyjnych poprzedników, skąd została podjęta przez okręt amerykańskiej marynarki wojennej. Koszt wyprawy wyniósł kilkanaście miliardów dolarów wg wartości dolara z 1969 roku.

Podobnych zbieżności było zresztą znacznie więcej, łącznie nawet z bardzo podobnie brzmiąco nazwiskami kosmonautów. Czyżby Jules Verne był prorokiem, kimś na kształt obdarzonego mocą przewidywania przyszłości Nostradamusa?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Słownik pilastra
Odpowiedz
(30.07.2017, 10:43)Żarłak napisał(a): Elon wspominał ostatnio na jednej z konferencji, że:
- próba startu FH może być nieudana,
- marsjańska wersja Dragona nie powstanie,
- konieczne jest zbudowanie bazy księżycowej,
- budowę nowej rakiety, ale mniejszej, niż ITS (w związku z tym, projekt tego kolosa prawdopodobnie jest pogrzebany na tę chwilę).

Więcej poda po wrześniowej konferencji astronautycznej. Wygląda na to, że cały czas chce być przyssany do NASA, dlatego można spodziewać się jakiejś kooperacji. Sam z siebie nic nie zrobi w tym temacie.
Czyli jest tak jak się spodziewałem. Zanim będziemy latać na Marsa, trzeba wypracować i przetestować rożne systemy na Księżycu. Raz, że jest się blisko domu (Ziemi) - misja ratunkowa trwałaby tylko kilka dni. A dwa, odpada sprawa okien startowych Mars-Ziemia, gdyby zaszła konieczność ewakuacji. Jak pamiętacie Apollo 13, wykorzystano grawitacje Księżyca do zawrócenia statku z astronautami. Taki manewr w czasie misji na Marsa byłby wykluczony.
Moim zdaniem misja na Marsa nie odbędzie się wcześniej niż za 80-200 lat.
Przyczyn jest kilka:
- ogromne koszty, szacowane na 20 bln dolarów
- Mars nie jest przedmiotem zainteresowania armii
- stopień rozwoju autonomicznych systemów kierowania pojazdami i robotami jest bardzo niski
- nie ma rozwiniętej turystyki kosmicznej
- nie ma bazy księżycowej
- nie rozwiązanego problemu radiacji, odwapnienia kości, zaniku mięśni
- nie rozwiązanego problemu samowystarczalności (zamkniętego bilansu pożywienia, tlenu i wody)
Misja na Księżyc kosztowała ok 25 mld dolarów, ale to były lata 60' i 70' ubiegłego wieku. Misja marsjańska byłaby po wielokroć bardziej złożona i najprawdopodobniej wieloetapowa. Jeśli do tego uwzględnimy inflację, to trzeba byłoby koszty misji Apollo w sumie pomnożyć przez 1000. To mniej więcej dług USA. Takich pieniędzy nie ma ani rzad USA ani żaden inny. Najprawdopodobniej cały świat nie byłoby stać na wysłanie człowieka na Marsa. A ponieważ pieniądze na prowadzenie wojen muszą być, przeto nie może być misji marsjańskiej. CBDO.
Kibicuje planom bazy księżycowej. I mam nadzieje że takowa powstanie do 2050 roku.
"Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty tak, by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć przełożonego" - ukaz cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 roku
 "Cudów nie ma" - Józef Stalin
Odpowiedz
(05.08.2017, 23:03)Wron NIEmiecki napisał(a):  Jak pamiętacie Apollo 13, wykorzystano grawitacje Księżyca do zawrócenia statku z astronautami. Taki manewr w czasie misji na Marsa byłby wykluczony.

Oczywiście jest to nieprawda. Trajektoria swobodnego powrotu istnieje także w przypadku Marsa. A nawet kilka takich trajektorii, w zależności od prędkości podchodzenia do planety. Wszystkie obecnie rozważane projekty załogowych lotów marsjańskich zakładają właśnie lot po jednej z tych trajektorii.



Cytat:- ogromne koszty, szacowane na 20 bln dolarów

Oczywiście jest to nieprawda. Załogową misje na Marsa można zorganizować znacznie taniej. Tysiąckrotnie taniej.  Cwaniak Oczywiście to wciąż olbrzymia kwota, ale nie przekraczająca rozsądnej miary.


Cytat:- stopień rozwoju autonomicznych systemów kierowania pojazdami i robotami jest bardzo niski
- nie ma rozwiniętej turystyki kosmicznej
- nie ma bazy księżycowej

Te rzeczy nie mają znaczenia dla zorganizowania załogowego lotu na Marsa. Nie są w tym celu potrzebne ani autonomiczne roboty, ani turystyka kosmiczna, ani baza księżycowa. To czego przede wszystkim nie ma, to ciężka rakieta nośna typu Saturna V, lub większa. I takie rakiety właśnie wreszcie powstają (od SLS poczynając)


Cytat:- nie rozwiązanego problemu radiacji, odwapnienia kości, zaniku mięśni

Oczywiście nie jest to prawda, bo to nie są prawdziwe przeszkody. Kosmonauci na ISS przebywają nawet dłużej niż ma trwać lot marsjański, a jakoś po powrocie nie zostają inwalidami.

Cytat:- nie rozwiązanego problemu samowystarczalności (zamkniętego bilansu pożywienia, tlenu i wody)

Idealnie samowystarczalny i zamknięty system podtrzymywania życia będzie potrzebny dopiero do lotów międzygwiezdnych, a nie międzyplanetarnych  Uśmiech Do załogowej wyprawy na Marsa wystarczy sprawność odzyskiwania np wody na poziomie 80-90%, co jest bez trudu obecnie osiągalne.


Cytat:Misja na Księżyc kosztowała ok 25 mld dolarów, ale to były lata 60' i 70' ubiegłego wieku.


Czyli obecnie będzie ona dużo tańsza. Spora część tej kwoty przypada np na budowę i konstruowanie Saturna V, który wskutek małej ilości egzemplarzy nie zdążył się zamortyzować, inna część na wynalezienie i wdrożenie rzeczy, które obecnie są już od dawna powszechnie stosowane.

Cytat: Misja marsjańska byłaby po wielokroć bardziej złożona


Po ilekroć bardziej złożona? Misja marsjańska byłaby przede wszystkim dużo dłuższa i w tym tkwi podstawowy problem.



Cytat: trzeba byłoby koszty misji Apollo w sumie pomnożyć przez 1000.


Oczywiście myli się wron w głupocie swojej.  Koszt, w sensie energetycznym, wysłania jakiejś masy na Marsa jest praktycznie taki sam, jak wysłania jej na Księżyc. Problemem nie jest koszt, ale czas (chociaż w pewnym sensie czas to też koszt). Trzeba będzie zabrać więcej zapasów, systemy odzyskiwania wody i tlenu będą musiały być bardziej niezawodne, czyli też cięższe. Wreszcie dochodzi problem lądowania i startu z Marsa - operacje trudniejsze i bardziej skomplikowane niż w przypadku Księżyca. 

Biorąc pod uwagę z jednej strony wzrost kosztów (w stosunku do programu Apollo) wywołany przez powyższe czynniki, z drugiej zaś zmniejszenie kosztów przez czynniki opisane jeszcze wyżej (postęp technologiczny i gotowe już ciężkie rakiety) można z grubsza oszacować, że koszt załogowej wyprawy marsjańskiej będzie zbliżony do kosztów programu Apollo. A im więcej tych wypraw się odbędzie, tym jednostkowo będzie on niższy.


Cytat:Kibicuje planom bazy księżycowej. I mam nadzieje że takowa powstanie do 2050 roku.

Powstanie znacznie wcześniej. Do końca przyszłej dekady.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Słownik pilastra
Odpowiedz
Proszę państwa oto:

Skylon

Połączenie rakiety i samolotu.

Mi to wygląda na coś ala wahadłowiec. Prace idą szybciej niż założono, ciekawe jak z ekonomią lotów tego ustrojstwa.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Już poruszane to było w tym temacie :-P


(18.08.2017, 22:09)Sir Galahad napisał(a): Mi to wygląda na coś ala wahadłowiec. Prace idą szybciej niż założono, ciekawe jak z ekonomią lotów tego ustrojstwa.

Nijak. Konkurencja to żadna.

Cytat:Koszty Skylona oszacowano na miliard dolarów za egzemplarz
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Widać mi umknęło Uśmiech

A cena taka jak trzech Boeingów 747. Jako konkurencja dla BO i SpaceX nie istnieje, ale jako luksusowy samolot? Zanim puści sie Hyperloopy przez Atlantyk np. to całkiem niezłe wyniki osiąga. 4 godzin do dowolnego miejsca na świecie.
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości