Ankieta: Gdzie przyszłe pokolenia powinny się osiedlić?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Na Marsie
41.53%
76 41.53%
Na Księżycu
12.57%
23 12.57%
Na niezamieszkałych dotąd obszarach Ziemi (np. na morzach, pustyniach itp.)
34.43%
63 34.43%
Nie mam zdania
11.48%
21 11.48%
Razem 183 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Loty kosmiczne (sens, przyszłość, cele)
Ale to tak nie działa. Proces fotosyntezy został przez miliardy lat zoptymalizowany i ciężko jest przypuszczać, żeby dało się to, ot tak zwiększyć (np. dwu-, trzykrotnie).
Ale zawsze warto badać wszelkie możliwości.

PS. Koń, gdybyś go nie wiem jak batożył, nie pobiegnie 200 na godzinę.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Ale robot kroczący już tak. No i zadaniem fotosyntezy było utrzymanie przy życiu organizmu, aż do momentu rozmnożenia. Jak się odejmie energetyczne wydatki na produkcję zbędnych substancji i to efektywność produkcji np. wodoru powinna wzrosnąć. Miszasz biomechaniczny może zdać egzamin.
Sebastian Flak
Odpowiedz
(07.06.2018, 16:55)Żarłak napisał(a): 1. I co taka autobusowa zasłona przykrywa? 

Nie ma pilaster pojęcia  Cwaniak

Generalnie podręczniki zarządzania i marketingu, radzą, aby zgodnie z teorią informacji, 50% informacji podawanych mediom było prawdziwe, a 50% zmyślone. Wtedy entropia jest maksymalna a dezinformacja pełna. Oczywiście nikt poza CEO nie może wiedzieć w której kategorii jest jakaś konkretna informacja.



Cytat:3. Dlaczego klienci mieliby płacić więcej za taki bilet?



Hmm.. Może dlatego, żeby pokryć przynajmniej koszty startu?


Cytat:
Cytat:Za późno na co?

Za późno na pozyskanie znaczącej pozycji rynkowej, chyba że ktoś wymyśli kolejną rewolucyjną technologię, którą osiągnie przewagę

Potrzeba jest armatką wynalazków. Będzie presja rynkowa, to wynalazki i technologie posypią się jak z rogu obfitości.


Cytat:
Cytat:Przewiduje pilaster 3-4 loty FH rocznie. Zważywszy że składa się on z "normalnych" członów, które mogą tez latać samodzielnie, to całkiem dobry wynik. Delta 4 Heavy latała średnio co półtora roku


Dlatego, że częściej nie mogła czy z powodu braku dużego ładunku?

Z powodu bardzo wysokiej ceny za start. DIVH była chyba najdroższą na świecie rakietą. Była, bo odbędzie już nie więcej niż dwa starty zaplanowane na ten rok.



Cytat:
Cytat:bezzałogowy znacznie wcześniej

BFRem oczywiście. Jak wielokrotnie pisał pilaster, skonstruowanie BFR, czyli przeskalowanego F9, jest znacznie prostsze i łatwiejsze niż skonstruowanie Falcona Heavy 

Na razie nie wycofują się z roku 2024. Ale chyba będą musieli.

Będą musieli jeżeli napotkają na jakieś nieprzewidziane trudności. Przewiduje pilaster, że największym problemem może być osłona termiczna dla BFS


Cytat: Do Księżyca polecą


Już to by pilastra w pełni usatysfakcjonowało. A jak już będą na Księżycu, to Mars, naprawdę, nie jest znacznie trudniejszy.




Cytat:
Cytat:Poleci Dragon na Falconie Heavy. Właściwie na upartego mógłby nawet wylądować, ale trzeba by wtedy poświęcić człony FH

Lot bezzałogowy jest możliwy.

Załogowy, dookoła Księżyca bez lądowania również jak najbardziej, bo wszystko potrzebne już jest. Lądowanie na Księżycu wymaga pewnych dodatkowych przygotowań, ale niezbyt wymagających


Cytat:PS Orbital ATK jednak przeszedł do historii lol  Duży uśmiech ale istnieć będzie nadal jako część firmy Northrop Grumman. Poszedł pierwszy do odstrzału, choć tylko z nazwy.

Widocznie Northop przewidział to co napisał pilaster i postanowił zainwestować w tym sektorze.


Cytat:Tradycyjne sukcesy w dziedzinie łazików.

Sukcesy? Wywracanie oczami  Ile tych łazików jeździło już po Marsie?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
(07.06.2018, 22:17)Sofeicz napisał(a): Będę upierdliwy.
Przecież fotosynteza jest opisana w te i nazad, i opiera się (w fazie jasnej) na wyrywaniu elektronów przez kwanty promieniowania elektromagnetycznego .
Fizyka kwantowa w czystej formie.
Poza tym maksymalna wydajność fotosyntezy jest rzędu 3-5%, a ogniwa już teraz dobiły do 25%.
Ile razy można wymyślać proch.


Dobrze, rozumiem, nie ma żadnej możliwości poprawienia wydajności paneli w oparciu o badanie sposobu przetwarzania energii przez rośliny.


(08.06.2018, 08:36)pilaster napisał(a): Nie ma pilaster pojęcia 

Generalnie podręczniki zarządzania i marketingu, radzą, aby zgodnie z teorią informacji, 50% informacji podawanych mediom było prawdziwe, a 50% zmyślone. Wtedy entropia jest maksymalna a dezinformacja pełna. Oczywiście nikt poza CEO nie może wiedzieć w której kategorii jest jakaś konkretna informacja.


Dla mnie ta informacja nic nie przykrywa. Co najwyżej odciąga uwagę od opóźnień i rewizji dotychczasowych planów. Konkurencji to nie zmyli.

(08.06.2018, 08:36)pilaster napisał(a): Hmm.. Może dlatego, żeby pokryć przynajmniej koszty startu?


Tak, ale jak już napisałem, opierając się na prostackich obliczeniach i braku danych, wychodzi mi, że bilety mogłyby kosztować 4-6 tys. dolarów za sztukę. Wszystko zależy od przyjętego modelu biznesowego.


(08.06.2018, 08:36)pilaster napisał(a): Potrzeba jest armatką wynalazków. Będzie presja rynkowa, to wynalazki i technologie posypią się jak z rogu obfitości.


Czekam aż ktoś zaskoczy mnie, a zarazem Muska i Bezosa, żeby wymusić kolejną optymalizację. Wręcz nie mogę się doczekać.


(08.06.2018, 08:36)pilaster napisał(a): Sukcesy?  Ile tych łazików jeździło już po Marsie?


Tak, sukcesy. Ile? Bez kozery powiem pińcet.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
(14.06.2018, 16:34)Żarłak napisał(a): Dobrze, rozumiem, nie ma żadnej możliwości poprawienia wydajności paneli w oparciu o badanie sposobu przetwarzania energii przez rośliny.

Dobrze, to dwie różne bajki.
To tak, jak chciałbyś poprawiać osiągi silnika odrzutowego w oparciu o koński galop.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
(14.06.2018, 16:34)Żarłak napisał(a): Tak, ale jak już napisałem, opierając się na prostackich obliczeniach i braku danych, wychodzi mi, że bilety mogłyby kosztować 4-6 tys. dolarów za sztukę. Wszystko zależy od przyjętego modelu biznesowego.
A jak Żarłak to wyliczył?


Cytat:
(08.06.2018, 08:36)pilaster napisał(a): Sukcesy?   Ile tych łazików jeździło już po Marsie?


Tak, sukcesy.

A na czym te sukcesy mają polegać? Bo nazywanie "marsjańskim" łazika, który jeździł najwyżej po polu kapusty, jest, jakby tu rzec, ...mało poważne.  Duży uśmiech
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
Żeby pojeździć po Marsie najpierw trzeba chyba trochę pojeździć po kapuście.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
(15.06.2018, 09:47)Sofeicz napisał(a): Żeby pojeździć po Marsie najpierw trzeba chyba trochę pojeździć po kapuście.

Bez wątpienia. Ale to jeszcze nie jest sukces. Sukcesem będzie, jak łazik marsjański będzie jeździł po Marsie i przysyłał jakieś wartościowe dane. Nie, że będzie jeździł po kapuście
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
Rocket lab dało cynk, że wszystko jest sprawdzone i gotowe do trzeciego startu electrona. Czekamy do piątku.

Niestety nadal nie podali terminu kolejnego startu i następnych...
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
Electron ma jakieś problemy i start ciągle się przeciąga znowu o kilka tygodni. Za to kolejny używany Dragon dotarł do MSK. A JWST jeszcze bardziej się opóźnia. Ludzie zaczynają się zakładać co poleci pierwsze: teleskop czy SLS. Obawiam się, że ani jedno, ani drugie nie opuści Ziemi. Szkoda zmarnowanych miliardów.


Dragon dostarczył m.in. robota asystenta. Pierwsze takie latające ustrojstwo kosmosie. Może stawać się denerwujący latając za człowiekiem przez dłuższy czas. Jeszcze brakuje mu możliwości HAL-a do "pełni szczęścia" załogi. Jak to ktoś napisał istnieje prawdopodobieństwo, że "przypadkowo" wylądowałby w śluzie kiedy stałby się zbyt wścibski.






https://spaceflightnow.com/2018/06/29/sp...e-station/

(15.06.2018, 08:10)pilaster napisał(a): A na czym te sukcesy mają polegać? Bo nazywanie "marsjańskim" łazika, który jeździł najwyżej po polu kapusty, jest, jakby tu rzec, ...mało poważne. 

Po pustyni, a nie polu kapusty. Na Marsie nie ma kapuścianych głów.

To są oczywiście osobiste sukcesy osób i zespołów, które tworzą. Pretensje za używanie przymiotnika "marsjański" proszę kierować do organizacji "Mars Society" (a dlaczego oni nazywają się "Mars Society"?). Być może bierze się to od bazy mającej symulować warunki marsjańskie. Baza nazywa się Mars Desert Research Station. Dalej, jakiego przymiotnika wg pilastra powinno się używać w odniesieniu do testowanych urządzeń, których odpowiedniki mogłyby zostać użyte w określonych warunkach? Kiedy tworzy się coś o konkretnym przeznaczeniu to zaczyna się stosować opisy rzeczowników, które tworzą stosowne skróty myślowe. Fakt zaistniałych niepowodzeń czy ograniczona stosowalność testowanych rozwiązań (jak w przypadku łazików uniwersyteckich, które mają symulować problemy) nie wyklucza przypisywania im przymiotników ułatwiających komunikację, zatem, jest to zbędne czepialstwo.


(15.06.2018, 08:10)pilaster napisał(a): A jak Żarłak to wyliczył?


Poprawka. Nie wziąłem pod uwagę objętości Wielkiego Sokoła, więc nie jest to możliwe przy obecnie podawanych wymiarach. Faktycznie jest to ściema marketingowa.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
(01.07.2018, 13:12)Żarłak napisał(a): Electron ma jakieś problemy i start ciągle się przeciąga znowu o kilka tygodni. 

Per aspera ad astra

Dla porównania po pierwszym udanym starcie Falcona 1, następny miał miejsce dopiero ...10 miesięcy później. Więc, jak na razie, RocketLab nie ma się czego wstydzić. Dopiero gdzieś w listopadzie...  Oczko


Cytat:Ludzie zaczynają się zakładać co poleci pierwsze: teleskop czy SLS. Obawiam się, że ani jedno, ani drugie nie opuści Ziemi.


Dlaczego Żarłak się obawia? Tzn SLS, owszem, tu pilaster podziela te obawy, ale JWST raczej nie jest zagrożony. Władowano w ten projekt tyle kasy, że jego anulowanie byłoby politycznym samobójstwem. W przypadku SLS nie, bo będzie istniała znacznie tańsza konkurencja (BFR i NG).

Co do JWST obawiać się nie należy tego, czy poleci, tylko tego, czy będzie działał prawidłowo.  Smutny


Cytat: Szkoda zmarnowanych miliardów.

Taki już los projektów rządowych.



Cytat:
(15.06.2018, 08:10)pilaster napisał(a): A na czym te sukcesy mają polegać? Bo nazywanie "marsjańskim" łazika, który jeździł najwyżej po polu kapusty, jest, jakby tu rzec, ...mało poważne.  

Po pustyni, a nie polu kapusty. Na Marsie nie ma kapuścianych głów.

Żaden z nich nie zbliżył się nawet do Marsa.


Cytat:Dalej, jakiego przymiotnika wg pilastra powinno się używać w odniesieniu do testowanych urządzeń, których odpowiedniki mogłyby zostać użyte w określonych warunkach? 


Pilaster nie ma pretensyjów o używanie przymiotnika "marsjański", tylko o propagandowe zadęcie które temu towarzyszy, a które sprawia wrażenie, jakby faktycznie te łaziki po Marsie jeździły, albo przynajmniej miały dużą szansę na to.

To jest próba rozwiązywania problemu od d... strony. Największym problemem w lotach kosmicznych (na Marsa, czy gdzie indziej), nie są łaziki, tylko rakiety i wyjście z ziemskiej studni grawitacyjnej. Dopiero kiedy istnieje już rakieta, to do niej należy dopasować łaziki, czy inne sondy. 

Dlatego każdy kto na serio myśli o wysłaniu łazików na Marsa czy choćby Księżyc, powinien zacząć od nawiązania współpracy z właścicielem rakiet (obecnie SpaceX i RocketLab) i budować i projektować łaziki (i sondy) wspólnie i w porozumieniu.

Tymczasem konstruktorzy łazików "marsjańskich" w ogóle problem dostarczenia swoich zabawek do celu ignorują. Zarówno start, jak i lądowanie. Nawet NASA tak nie postępowała i dlatego jakieś łaziki na Marsa udało się jej wysłać i to stopniowo coraz większe i lepsze.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
Rosyjski program kosmiczny zwija się w coraz szybszym tempie. Rezygnują właśnie z "Protona". Była to bardzo awaryjna rakieta, ale była. Bez "Protona" Rosja nie jest w stanie wysłać w kosmos czegokolwiek cięższego od "Sojuza" (np modułu stacji kosmicznej), ani wysłać czegokolwiek, niezależnie od masy, poza LEO. Żegnajcie sondy kosmiczne, żegnajcie nawet satelity na GTO. Teoretycznie "Proton" powinien być zastąpiony przez "Angarę", ale sama Angara coraz bardziej zaczyna przypominać UFO. Odbyła jeden lot cztery lata temu i od tamtej pory zapadła wokół niej cisza. Zresztą, nawet jeżeli się na nowo pojawi i zacznie latać, to i tak będzie beznadziejnie zacofana i niekonkurencyjna wobec Falconów (9 i Heavy), New Glenn, czy nawet Vulcana. O BFR to już nie wspominając. Prawdopodobnie będzie gorsza nawet od najnowszych konstrukcji chińskich.

Rosji zostaje zatem tylko Sojuz - R7. To ta sama rakieta, którą leciał Gagarin i jej miejsce też już od dawna jest w muzeum. Jej nośność to jedna trzecia nośności Falcona 9, o Heavy nie wspominając. Zresztą nawet dzisiaj ponad połowa startów Sojuza ma związek z obsługą ISS i płacą za nie Amerykanie. Kiedy przestaną płacić, padnie zapewne i Sojuz. 

I Kremlowi do ekspedycji kosmicznych zostanie trampolina.  Oczko Albo będą żebrać o pomoc u Amerykanów, Chińczyków, czy nawet (cóż to będzie za upokorzenie!) u ...Indii.



Chiny ponownie zapowiedziały budowę superciężkiej rakiety, zdolnej do załogowych lotów na Księżyc i Marsa. 

Jednak po pierwsze, cały dotychczasowy chiński program kosmiczny, to reaktywowanie i ulepszanie programów radzieckich sprzed pół wieku. Wątpi pilaster czy Chiny są zdolne technologicznie, finansowo i organizacyjnie wyjść samodzielnie poza ten poziom.

Po drugie termin jej wdrożenia jest wyznaczony bardzo odlegle na lata 30 XXI wieku. A jak wtedy będzie wyglądał rynek kosmiczny, dokładnie nie wiadomo, ale wiadomo, że będzie zupełnie inny niż dzisiaj. I Chiński DZ-9, nawet jeżeli w końcu powstanie, prawie na pewno podzieli los dzisiejszego SLSa, czyli stanie się beznadziejnie przestarzały i niefunkcjonalny na długo przed swoim pierwszym startem.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
Upadek sektora kosmicznego w Rosji jest już widoczny dla wszystkich zainteresowanych gołym okiem



Cytat:Świetnym przykładem może być nowy pojazd załogowy – PTK Federacja, projektowany już od ponad dziesięciu lat (z pierwszym “oficjalnym” kontraktem przyznanym w 2013 roku). W porównaniu z początkowymi planami, aktualna (i prawdopodobnie wciąż dość wstępna) konfiguracja PTK Federacji jest znacznie uproszczona. Jednocześnie debiutancki lot Federacji, planowanej jako pojazdu do lotów księżycowych, wciąż się przesuwa. Problemy z pojazdem są na tyle duże, że pod koniec czerwca nowy dyrektor Roskosmosu zaczął ponownie rozważać użycie zmodyfikowanych Sojuzów do lotów w kierunku następcy ISS, budowanej międzynarodowymi siłami stacji Lunar Orbital Platform Gateway, która zostanie umieszczona na orbicie wokółksiężycowej.

Owszem, Sojuz był u swego zarania projektowany jako pojazd do lotów księżycowych właśnie, ale było to circa about ...pół wieku temu.  Duży uśmiech Skala upadku imponuje i przeraża.


Cytat:Jednocześnie wydaje się, że zwrot w kierunku współpracy z Chinami przy nowej stacji Tiangong, nie umożliwi Rosji na nowo oferować usług transportu załogi.

Owszem. Technologicznie nie ma już Rosja niczego do zaoferowania. Nawet Chinom. Zdają sobie oni sprawę, że lepiej już Amerykanom ukraść, niż z Rosjanami coś (cokolwiek) robić


Cytat:Na całość nakłada się coraz bardziej widoczny brak kadr. Ostatnie osoby, które duże doświadczenie zebrały za czasów Związku Radzieckiego odchodzą na emeryturę. Niskie środki finansowe i brak zaplecza menedżerskiego wpływa na coraz większa awaryjność i regularne opóźnienia przy projektach, których skala jeszcze 30 lat temu była do udźwignięcia. Jednocześnie bardzo mało osób jest chętnych do pracy w branży. Widać to nawet po naborach do korpusu kosmonautów, na które zgłasza się wyjątkowo mało chętnych.

Nic dodać, nic ująć. To, czego już nie napisano, to fakt, że upadek rosyjskiego przemysłu kosmicznego jest tylko fragmentem większego zjawiska - upadku Rosji w ogóle.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
(02.07.2018, 08:18)pilaster napisał(a): Dlaczego Żarłak się obawia? Tzn SLS, owszem, tu pilaster podziela te obawy, ale JWST raczej nie jest zagrożony. Władowano w ten projekt tyle kasy, że jego anulowanie byłoby politycznym samobójstwem. W przypadku SLS nie, bo będzie istniała znacznie tańsza konkurencja (BFR i NG).

Co do JWST obawiać się nie należy tego, czy poleci, tylko tego, czy będzie działał prawidłowo.  Smutny

Właśnie dlatego. Jeśli wystrzelą niepełnosprawnego, to tak jakby nie poleciał, nie istniał. Jeszcze ewentualną nadzieją byłaby akcja naprawcza, ale do tego musieliby zacząć latać dużo dalej niż do Hubble'a. A już jest w planach kolejne lusterko.

Cytat:)Dlatego każdy kto na serio myśli o wysłaniu łazików na Marsa czy choćby Księżyc, powinien zacząć od nawiązania współpracy z właścicielem rakiet (obecnie SpaceX i RocketLab) i budować i projektować łaziki (i sondy) wspólnie i w porozumieniu.

Tymczasem konstruktorzy łazików "marsjańskich" w ogóle problem dostarczenia swoich zabawek do celu ignorują. Zarówno start, jak i lądowanie. Nawet NASA tak nie postępowała i dlatego jakieś łaziki na Marsa udało się jej wysłać i to stopniowo coraz większe i lepsze.

Taki pewnie jest plan, ale na razie nikt nie lata na K. czy M., więc ćwiczą swoje umiejętności. W odpowiednim czasie pozostanie im zapukać do drzwi Muska czy Brzoza.



Rosjanie zwijają się już w szerokim zakresie, bo wojska też to dotyczy.

Jak to podsumował kremlowski minister Jurij Borisow, samolot jest tak dobry, należy do najlepszych na świecie, że nie opłaca się spieszyć z jego masową produkcją...

A prawda jest taka, że: nie mają kasy, nie mają klientów, mają problemy ze składaniem skomplikowanej konstrukcji. Pewnie podobnie dzieje się w pozostałych częściach programu wielkiej ruskiej modernizacji wojskowej. Na tę chwilę głównie modernizują stary złom dodając nowe systemy.
To naprawdę trzeba mieć gdzieś wysiłek i zmarnowane pieniądze, żeby przez kilkanaście lat topić biliony dolarów w program, który umrze śmiercią naturalną.


Cytat:Russia announced earlier this month that the Su-57, its proposed entry into the world of fifth-generation stealth fighters, would not see mass production.
The jet had some promising capabilities in combat, but design and production difficulties made it a challenging project with limited export potential.
This move represents a failure of Russia to manage its huge defense budget and breadth of projects and to find buyers for its version of a jet meant to take on US stealth fighters.

http://www.businessinsider.com/russia-ad...018-7?IR=T
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Wczoraj miały miejsce dwa starty w przeciągu kilkunastu czy kilkudziesięciu minut. Ariane 5 i F9.




Blue Origin chwali się kapsułą:




The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Falcon 9 Block 5 wylądował ponownie! Wyniósł na orbitę ładunek Merah Putih zawierający indonezyjskiego satelitę telekomunikacyjnego. Pierwszy człon rakiety pomyślnie wylądował na barce Of Course I Still Love You, co jest 28. udanym lądowaniem, a drugim w nowej wersji rakiety. Jest to ten sam stopień, co został użyty w maju br.



Cytat:[Obrazek: commcrew-678x381.jpeg]
https://spaceflightnow.com/2018/08/03/na...paceships/


W zeszłym tygodniu NASA wyjawiła pierwszy skład astronautów, którzy wezmą udział w pierwszych lotach komercyjnych kapsuł - Boeinga i SpaceX - w przyszłym roku. Na tę chwilę wiadomo już, że Starliner na pewno poleci dopiero w roku przyszłym (mają problemy związane z systemem bezpieczeństwa); nie ma pewności czy druga kapsuła również, bo ważą się losy załogowego lotu Dragona. Być może SX wystrzeli go wraz z załogą w tym roku, ale ja obstawiam pierwszy kwartał przyszłego roku.

Może na 50. rocznicę Apollo 11 obie kapsuły już będą miały za sobą swoje dziewicze załogowe loty. Na pewno nie odbędzie się żaden załogowy lot w stronę Księżyca upamiętniający wydarzenie sprzed półwieku.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
(07.08.2018, 07:58)Żarłak napisał(a): Falcon 9 Block 5 wylądował ponownie!

To był 15 start SpaceX w tym roku. Dla porównania cała Rosja wysłała w tym roku 10 pojazdów kosmicznych. I to licząc na sztuki, bo przeliczając na masę ładunku, przewaga SpaceX jest jeszcze większa.


Cytat:W zeszłym tygodniu NASA wyjawiła pierwszy skład astronautów, którzy wezmą udział w pierwszych lotach komercyjnych kapsuł 

Będą to zatem pierwsi ludzie w kosmosie  Oczko (kosmonautów państwowych od czasów Gagarina zgodnie z lematem JKM nie liczymy)


Cytat:Może na 50. rocznicę Apollo 11 obie kapsuły już będą miały za sobą swoje dziewicze załogowe loty. Na pewno nie odbędzie się żaden załogowy lot w stronę Księżyca upamiętniający wydarzenie sprzed półwieku.

Może będzie na 50 lecie Apollo 17  Wywracanie oczami
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
(02.07.2018, 08:18)pilaster napisał(a):  po pierwszym udanym starcie Falcona 1, następny miał miejsce dopiero ...10 miesięcy później. Więc, jak na razie, RocketLab nie ma się czego wstydzić. Dopiero gdzieś w listopadzie...  Oczko 

Ech, jak łatwo geniuszowi wychodzi prorokowanie  Cwaniak


Cytat:Rocket Lab’s It’s Business Time mission will launch in November, with the ELaNa XIX mission for NASA to follow soon after in December. Both missions will launch from Rocket Lab’s private orbital launch pad in New Zealand, Launch Complex-1.

Czyli odstęp między pierwszymi misjami będzie taki sam jak w przypadku SpaceX. Różnica tkwi w tym, że SpaceX od razu potem przeszła do normalnej rakiety - Falcona 9 i konsekwentnie go rozwijała, aż stał się jedną z najcięższych obecnie używanych rakiet.

Tymczasem RocketLab chce konsekwentnie eksploatować mikrorakietkę. Ciekawe, czy rynek to zaakceptuje.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości