Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dlaczego chrześcijaństwo odniosło sukces?
chireadan napisał(a):BTW Wg chrześcijan Jezus zmartwychwstał po trzech dniach. Trzy dni to 72 godziny, nie 36...

Ech wiedza religijna człowieka z "katolickiego kraju"...

Nie po trzech dniach, tylko trzeciego dnia!
Piątkowa noc, sobota, niedzielny poranek.
Odpowiedz
chireadan napisał(a):Czy chodzi o całun turyński ? Nic nowego, wypływa w mediach zawsze na Boże narodzenie i wielkanoc, razem z badającymi go włochami (jakoś głównie tej narodowości naukowcy optują za jego "autentycznością") Niestety uparcie po odwzorowaniu go na "3D" (rzeźbę) okazuje się, że postać nie dość że gigantyczna, to ma zaburzone proporcje czaszki (akromegalię) za to jej proporcje odpowiadają kanonowi sztuki średniowiecznej.
I wszystko się zgadza. Datowanie izotopem węgla C14 również potwierdziło średniowieczne pochodzenie.
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
nonkonformista napisał(a):I wszystko się zgadza. Datowanie izotopem węgla C14 również potwierdziło średniowieczne pochodzenie.

Oj, nie chciało się obejrzeć, ani przeczytać. Od lat słyszę ten (lewacki) nieprawdziwy argument. W tamtym badaniu posłużono się próbką pochodzącą z kawałeczka Całunu doszytego później.
Przeczytaj, obejrzyj, wiele nowego się wydarzyło.
I nie chodzi wszak tylko o Całun, jest jeszcze kilka innych pamiątek.
Odpowiedz
No popatrz! Najpierw przedstawiciele Watykanu mówili, że wyniki badań datowania radiowęglowego są niewiarygodne, bo w całunie nagromadziła się masa grzybów i bakterii od dotykania go przez zwiedzających. Potem dowiedzieliśmy się, że podczas pożaru w kościele nastąpiła sorpcja przez całun nuklidów z pyłu które dają wypadkową zawartość C14 sugerującą pochodzenie średniowieczne. Teraz nagle okazuje się, że próbkę pobrano z łaty! To który dowód jest prawdziwy, bo np. prawdziwość II wyklucza prawdziwość III (wyszedł by gdzieś XV wiek). Dziwnym trafem kościół nie kwapi się aby wysłać ponownie próbkę do datowania radioizotopowego, choć przy obecnej doskonałości tej metody można wyciąć próbkę niemal niewidoczną gołym okiem i wystarczy. To tak jak z tą hostią lanciano, na której jest rzekomo krew grupy AB, ale nie znaleziono ludzkiego DNA, nawet śladów :wall:

"Jest kilka innych pamiątek" - noo było ich przynajmniej kilkaset. Najlepsza jest chusta z Manopello.

Owszem, opsnąłem się z liczeniem czasu zmartychwstania, wybacz nie chodzę od dobrych kilku lat do kościoła. Ale nadal nie musi wyjść dokładnie 36 godzin. Jeżeli uznać że Jezus został ukrzyżowany o 15, złożony do grobu powiedzmy koło 17, i zmartwychwstał w niedzielę rano, to wyszło by o 5 rano. A o której miał zmartwychwstać - nie wiadomo. Jeżeli umarł o 15, i złożono go koło 16 do grobu to 36 godzin wypada na 4 rano.

Co do całunu jako koronny argument podawano, że splot tkaniny jest typowy dla całunów z I wieku z tamtego rejonu. Niestety bodajże w 2011 znaleziono taki, i splot jest zupełnie inny.

Cytat:Przeczytaj, obejrzyj, wiele nowego się wydarzyło.
Czytaj udostępniono całun kolejnym włoskim profesorom i wynajdowano kolejne teorie dlaczego datowanie wskazało na średniowiecze. Pożar, grzyby, łata - na wszystko są dowody, jak z katastrofą smolenską, tylko jedne przeczą drugim. A przed ponownym pobraniem (tym razem mikroskopijnej bo spektroskopia, NMR, datowanie i inne poszły do przodu) próbki wzbraniamy się rękami i nogami. Przecież skoro rzekomo pobrano próbkę z łaty to teraz można pobrać dobrą.. Ale tego się nie zrobi, bo a nuż znowu wyjdzie średniowiecze i trzeba będzie snuć nowe teorie.

Dlaczego kościół udostępnia całun do badania włochom, na ogół o wątpliwej reputacji naukowej, i konsekwentnie wzbrania się przed wyslaniem kolejnej próbki do radiodatowania, skoro wie że pobrał złe ? (Akurat 4 próbki wybrano starannie, i tak się złożyło że pechowo trafiono w łatę, nieco wątpliwe). A może próbki były nie z łaty, ale to pożar zafałszował datę ? Przecież rzekomo są na to setki dowodów, a jak wspomniałem jedno wyklucza drugie bo data wypadła by wtedy między średniowieczem a pożarem.
<dl><dd>На границе тучи ходят хмуро</dd><dd>Край суровый тишиной объят</dd><dd>У высоких берегов Амура</dd><dd>Часовые Родины стоят</dd></dl>
Odpowiedz
chireadan napisał(a):"Jest kilka innych pamiątek" - noo było ich przynajmniej kilkaset. Najlepsza jest chusta z Manopello.
No, najlepsza. Nikt nie wie jakim cudem ją wykonano. Brak na niej śladów pędzla, zresztą jest wykonana z bisioru, na którym malować podobno nie sposób.
A groteskowość twarzy na niej uwiecznionej (w zasadzie - sfotografowanej) bierze się z tego, że tak wygląda twarz człowieka mocno pobitego (nawet skatowanego), ze złamanym nosem i wielką opuchlizną na pół twarzy. Widziałeś kiedyś człowieka, którego bardzo pobito, a potem ktoś obmyto z krwi, błota, itp.?

Cytat:Owszem, opsnąłem się z liczeniem czasu zmartychwstania, wybacz nie chodzę od dobrych kilku lat do kościoła. Ale nadal nie musi wyjść dokładnie 36 godzin. Jeżeli uznać że Jezus został ukrzyżowany o 15, złożony do grobu powiedzmy koło 17, i zmartwychwstał w niedzielę rano, to wyszło by o 5 rano. A o której miał zmartwychwstać - nie wiadomo. Jeżeli umarł o 15, i złożono go koło 16 do grobu to 36 godzin wypada na 4 rano.

Zmarł popołudniu (powiedzmy, że o 18, bo 3 h wisiał na krzyżu), czyli 6 godzin przed północą. Potem spoczywał w grobie przez całą sobotę (24 h). A powstał o świcie w niedzielę - niech będzie że 6 godzin po północy.

6+24+6= 36 godzin.
Cytat:Dlaczego kościół udostępnia całun do badania włochom, na ogół o wątpliwej reputacji naukowej, i konsekwentnie wzbrania się przed wyslaniem kolejnej próbki do radiodatowania, skoro wie że pobrał złe ?

Tak, szczególnie Włochom z Izraela... Uśmiech

Poza tym, gdyby założyć, że to średniowieczny falsyfikat, to skąd "fotograficzność" tego dzieła? Mówi o niej specjalista w programie, o którym napisałem wczoraj.
Odpowiedz
Cytat:No, najlepsza. Nikt nie wie jakim cudem ją wykonano. Brak na niej śladów pędzla, zresztą jest wykonana z bisioru, na którym malować podobno nie sposób.
A groteskowość twarzy na niej uwiecznionej (w zasadzie - sfotografowanej) bierze się z tego, że tak wygląda twarz człowieka mocno pobitego (nawet skatowanego), ze złamanym nosem i wielką opuchlizną na pół twarzy. Widziałeś kiedyś człowieka, którego bardzo pobito, a potem ktoś obmyto z krwi, błota, itp.?
Tak, widziałem ludzi wwożonych na pogotowie po wypadkach w stanie bliskim śmierci. Nie dam sobie jednak wmówić, że na tej chuście widać ludzką twarz w jakimkolwiek stanie, proporcje i w ogóle jej wygląd jest całkowicie kuriozalny. BTW czemu nie ma śladów korony cierniowej ? Całun turyński to chociaż wygląda "w miarę sensownie", pomijając proporcje, ale to, no ludzie...

W pewnym mieście Ameryki Płd. znajduje się cudowny obraz matki boskiej namalowany na płótnie z włókien agawy, co rzekomo jest niemożliwe bo owo płótno nie może przetrwać tylu setek lat, a nie było niczym konserwowane. Niestety okazało się, że płótno nasączone jest mieszaniną soli nieorganicznych o działaniu garbującym i antyseptycznym, przede wszystkim ałunu glinowo-potasowego.

Sztuka rzemiosła w bisiorze wymarła, choć oczywiście da się go barwić a tak wygląda barwiony bisior:

[Obrazek: sea_silk2.jpg]

Na dobrą sprawę to w ogóle o chuście z manopello trudno powiedzieć cokolwiek. Nie dopuszczono do badań żadnych innych niż mikroskopia optyczna w UV i VIS (zapewne w odbitym świetle), a badania wykonywał rzecz jasna Włoch - profesor Giulio Fanti. Ramana wykonywał również włoch, profesor Baraldi, który nie znalazł pigmentów organicznych (o nieorganicznych nie mówił). O analizie przez grupy naukowców z zagranicy czy, uchowaj boże datowaniu radioizotopowym nie ma mowy.

Cytat:Poza tym, gdyby założyć, że to średniowieczny falsyfikat, to skąd "fotograficzność" tego dzieła? Mówi o niej specjalista w programie, o którym napisałem wczoraj.
Fotograficzność ? A więc dlaczego proporcje są zaburzone ? To że VD8 czy FFT nie pokazują śladów pędzla nie jest gwarancją tego, że nie został on wykonany z rzeźby metodą jakiegoś kopiowania na mokro, czy prymitywnej fotochemii. Dobrze zdajesz sobie sprawę, że istnieją setki technik które dziś są zapomniane i nie umiemy ich odtworzyć. Zarówno ze średniowiecza jak i antyku. Dlaczego te relikwie (Lanciano, krew Januarego, Całun) "wypłynęły" w okresie kiedy takie cuda były najbardziej popularne, tj, ok, XI-XIV wieku ? Do krytyków datowania radioizotopowego i apologetów "teorii łaty" należą oczywiście czołowi specjaliści z zakresu fizyki materiałoznawstwa, jak pan Rogers, bardzo znany... chemik materiałów wybuchowych. Do badań radioizotopowych przygotowano tzw. Protokół Turyński, który naruszył nie kto inny jak Watykan, zmniejszając ilość próbek i laboratoriów, i eliminując test ślepy. Zresztą Rogers uważa, że w próbce są nici średniowieczne i oryginalne. Zatem aby wynik był fałyszywy musiano by trafić na wyłącznie nici średniowieczne.
<dl><dd>На границе тучи ходят хмуро</dd><dd>Край суровый тишиной объят</dd><dd>У высоких берегов Амура</dd><dd>Часовые Родины стоят</dd></dl>
Odpowiedz
Palmer Eldritch napisał(a):Ech wiedza religijna człowieka z "katolickiego kraju"...

Nie po trzech dniach, tylko trzeciego dnia!
Piątkowa noc, sobota, niedzielny poranek.

Zaraz, zaraz. Piątkowa noc przynależy do soboty. Mówimy o Izraelu, gdzie dzień zaczyna się po zachodzie słońca.
Skoro zaś kobiety poszły do grobu zaraz po zakończeniu szabatu, to należy podejrzewać że był to sobotni wieczór.
"Trzeciego dnia" byłoby więc tylko zwyczajowym określeniem ;-)
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
Nikt się nie połapie z tymi dniami, nocami, zachodami itp. Po prostu mieszają i tyle. A robią to dlatego żeby trudniej było dojść do prawdy i łatwiej kręcić i kombinować.
Jak napisać podanie o pracę: http://startcv.pl/blog/czym-jest-podanie-o-prace
Odpowiedz
Jezus umarł przed zachodem Słońca, więc tak:
umiera w piątek (1)
sobota (2)
zmartwychwstał w niedzielę (3)

a mnie zastanawia taki fragment:
Mt 27, 62-66 napisał(a):(62) Nazajutrz, to znaczy po dniu Przygotowania, zebrali się arcykapłani i faryzeusze u Piłata (63) i oznajmili: Panie, przypomnieliśmy sobie, że ów oszust powiedział jeszcze za życia: Po trzech dniach powstanę. (64) Każ więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia, żeby przypadkiem nie przyszli jego uczniowie, nie wykradli Go i nie powiedzieli ludowi: Powstał z martwych. I będzie ostatnie oszustwo gorsze niż pierwsze. (65) Rzekł im Piłat: Macie straż: idźcie, zabezpieczcie grób, jak umiecie. (66) Oni poszli i zabezpieczyli grób opieczętowując kamień i stawiając straż.
Skoro Jezus został przebity włócznią (J 19, 34) i faryzeusze widzieli jak wyzionął ducha, to czemu bali się, że może jeszcze żyć?
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
exodim napisał(a):Jezus umarł przed zachodem Słońca, więc tak:
umiera w piątek (1)
sobota (2)
zmartwychwstał w niedzielę (3)

a mnie zastanawia taki fragment:
Skoro Jezus został przebity włócznią (J 19, 34) i faryzeusze widzieli jak wyzionął ducha, to czemu bali się, że może jeszcze żyć?
żeby przypadkiem nie przyszli jego uczniowie, nie wykradli Go i nie powiedzieli ludowi: Powstał z martwych
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
Smok Eustachy napisał(a):żeby przypadkiem nie przyszli jego uczniowie, nie wykradli Go i nie powiedzieli ludowi: Powstał z martwych

Ale co? Wypchaliby go i zrobili z niego kukłę, a później znaleźliby jakiegoś brzuchomówcę?

Skoro nie żył, to by se mogli wynosić truchło i nikogo by to nie interesowało.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
exodim napisał(a):Ale co? Wypchaliby go i zrobili z niego kukłę, a później znaleźliby jakiegoś brzuchomówcę?

Skoro nie żył, to by se mogli wynosić truchło i nikogo by to nie interesowało.

nie, znaleźliby sobowtóra ;D sytuacja: trupa nie ma, a identyczny gościu chodzi i naucza....

By nie było - warto zobaczyc podobny mechanizm w dymitriadach Oczko
Największy polski ateista. 110 kilo wagi.

konkluzja, po pewnej rozmowie - by pobić posąg ze Świebodzina, należy wybudować 34-metrową Sashę Grey, miażdzącą obcasem głowę biskupa.
Przerobienie wyspy Niue na raj podatkowy i BDSM-land też w planach.

"Zadbałem o o tę ponurą reputację, by odstraszyć podstępne zło, które dręczy nasz przeklęty kraj. Wiesz o czym mówię? o podatkach." Duży uśmiech

Harry Potter niesie lepsze przesłanie niż biblia.
Odpowiedz
Zwyczajnie autor ewangelii nie popisal sie jezeli chodzi o prowadzenie akcji ;-). Postacie, ktore dobijaja Jezusa, upewniaja sie kilkakrotnie, ze nie zyje oraz kombinuja jak schowac i nie pozwolic wykrasc ciala robia to tylko po to aby jego zmartwychstanie bylo mozliwie najbardziej efektowne. Nie ma w tym glebi, spisku czy ukrytego sensu - po prostu bajkopisarz byl do dupy...
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
exodim napisał(a):Ale co? Wypchaliby go i zrobili z niego kukłę, a później znaleźliby jakiegoś brzuchomówcę?
Exodim, ale po co? Wg Biblii "zmartwychwstały" ukazał się bardzo zawężonemu gronu osób, co nie przeszkodziło w upowszechnieniu się tej informacji...
Prawdziwie zmartwychwstały, to by stanął znowu przed rzeszą wielotysięczną-żeby nie było żadnych wątpliwości -a nie chował się po kątach...
Prawdziwie zmartwychwstały nie potrzebował by odsuwać kamienia z grobu, tylko przeszedłby przez ścianę grobowca, tak jak to ponoć uczynił przechodząc przez zamknięte drzwi...

Cytat:Skoro nie żył, to by se mogli wynosić truchło i nikogo by to nie interesowało.
A na pewno nie żył? :> wg ew.Jana15,44, nawet sam Piłat przecież bardzo się zdziwił: "... że już skonał. Kazał przywołać setnika i pytał go, czy już dawno umarł."
A z "martwego" ciała wytrysnęła krew i woda...Oczko
Odpowiedz
Nie przedstawiam tu jakiejś wiedzy tajemnej, sprawa jest dość oczywista:

Zauważcie, że Julian Apostata reformował pogaństwo na wzór chrześcijaństwa, próbując przeszczepić wypracowane wzory organizacyjne, co udać sie nie mogło.

Zauważcie też, że to chrześcijaństwo było prześladowane a inni byli nieprześladowani.

Judaizm wbrew pozorom też, bo był religią starożytną, a Rzymianie cenili sobie starożytność.

Dalej mamy tradycyjne wierzenia rzymskie i nowinki wschodnie. Kulty misteryjne. Wyznawców ich łączyła zdolność do brania udziału w państwowym kulcie rzymskim. Tradycyjne wierzenia zachowały swoje walory kulturotwórcze nawet do tej pory, ale w warstwie religijnej się przeżyły. Dlatego mieliśmy od czynienia z propagandą nowych wierzeń, a to Mitry, a to Sol Invictinusa, a to Izydy. Jeszcze tego porąbanego gościa, w czasie misteriów którego chlastali się i kastrowali.

Nie utrzymało się to wszystko mimo poparcia władz a chrześcijaństwo utrzymało się przy sprzeciwie. Dlaczego?
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości