Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dlaczego chrześcijaństwo odniosło sukces?
#41
Cytat:Ekhm ehmm...napisałem, że jak był bogiem to i wierzył w boga czyli siebie. Kosmiczny to jest twój brak umiejętności czytania ze zrozumieniem Mikołaju od książki

Kosmiczne to jest twoje mącenie. Skoro tym Bogiem był, to wierzyć w to nie musiał. WIEDZIAŁ O TYM! W końcu jest wszechwiedzący. HALO!

Odpowiedz mi na moje pytanie, którego unikasz: co jest bytem transcendentnym w ateizmie?
Odpowiedz
#42
Hadrian, religia jest wtedy kiedy jest relacja z sacrum, prawda? (nie wiem czemu mówicie o transcendencji)
Jeśli chodzi więc o relację z sacrum to buddyzm rzeczywiście można nazwać religią, a chyba od tego rozpoczął się spór, tak?
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#43
Nie. Mikołaj twierdzi, że transcendencja religijna w buddyzmie występuje. Ale ona w nim nie występuje, bo owa jest wiarą w boga, aniołów(może, ale nie musi, może być sam bóg). Ja nie pisałem o religii, ale transcendencji. To jest taka oczywista oczywistość, że dziecko w przedszkolu powinno to wiedzieć! W buddyzmie bóg nie istnieje! Jasne?

Mikołaj: To była analogia do twojej argumentacji na temat transcendentalności buddyzmu, który jest systemem ATEISTYCZNYM. W takim wypadku ateizm TWOIM zdaniem jest transcendentalny. TEGO WYMAGA CIĄGŁOŚĆ LOGICZNEGO MYŚLENIA.

Buddyzm=ateizm=transcendencja(twoim zdaniem)
ateizm=transcendencja

Odpowiedz
#44
"Równa się" nie jest równe "należy do".

Buddyzm należy pod pewnymi względami do zbioru "ateizm" ale też należy do zbioru "transcendencja" (ma pewne elementy transcendentne, przynajmniej ja tak myślę, ale mało).
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#45
Bóg nie istnieje=brak transcendencji religijnej(wiary/wiedzy objawionej/wiedzy rozumowej połączonej z czymś więcej) W buddyzmie bóg nie istnieje.

Odpowiedz
#46
transcendencja nie musi być osobowa
zatem:
teza Hadraiana jest fałszywa.

Odpowiedz
#47
moim zdaniem czystym przypadkiem. równie dobrze mogło paść na kogoś innego. sprzyjające okoliczności i czas.
Największy polski ateista. 110 kilo wagi.

konkluzja, po pewnej rozmowie - by pobić posąg ze Świebodzina, należy wybudować 34-metrową Sashę Grey, miażdzącą obcasem głowę biskupa.
Przerobienie wyspy Niue na raj podatkowy i BDSM-land też w planach.

"Zadbałem o o tę ponurą reputację, by odstraszyć podstępne zło, które dręczy nasz przeklęty kraj. Wiesz o czym mówię? o podatkach." Duży uśmiech

Harry Potter niesie lepsze przesłanie niż biblia.
Odpowiedz
#48
Wiara chrześcijańska nie jest skomplikowana, a czy sukces tu bym polemizował.Nie moge tego nazwać sukcesem skoro chrześcijanie Polsce narzyucili tą wiare potem była inkwizycja następnie komerkcjalizacja wiary chrześcijańskiej( msze kiedys po łacinie, kiedyś bóg zły, teraz dobry, zniesienie postów, swiecenie zwierząt samochodów), dzieci zmuszane do chodzenia na religie do koscioła tego nie można nazwać sukcesem.Sukcesem można nazwać tylko i wylacznie dlatego , że to religia dla mas, bóg miłosierny, chodzcie z nami, uwierzcie a będziecie zbawieni, piekna propaganda.
Odpowiedz
#49
W Polsce była inkwizycja? Czy dobrze zrozumiałem Twoją wypowiedź?
The Oracle: Candy?
Neo: ... You already know if I'm going to take it.
The Oracle
: Wouldn't be much of an Oracle if I didn't.
Neo
: But if you already know, how can I make a choice?
The Oracle: Because you didn't come here to make the choice. You've already made it. You're here to try to understand why you made it. [Neo takes the candy] I thought you would have figured that out by now.
Odpowiedz
#50
Chrystianizacja w Polsce przyniosła wiele ofiar.( można to nazwać inkwizycją może to troche na wyrost ale ludzie w naszym kraju oddawali życie za wiare)
Odpowiedz
#51
No właśnie przynajmniej ze szkolnych lekcji historii (której nauczał mnie ateista, bardzo inteligentny facet) wyniosłem, że do XVIII wieku Polska była naprawdę tolerancyjnym państwem, państwem "bez stosów", podczas gdy do tego czasu na Zachodzie były wojny religijne, w Polsce pod tym względem był w miarę spokój. Oczywiście uwierzyłem nauczycielowi na słowo, jeśli masz jakieś materiały o ofiarach inkwizycji w Polsce to chętnie poczytam.
The Oracle: Candy?
Neo: ... You already know if I'm going to take it.
The Oracle
: Wouldn't be much of an Oracle if I didn't.
Neo
: But if you already know, how can I make a choice?
The Oracle: Because you didn't come here to make the choice. You've already made it. You're here to try to understand why you made it. [Neo takes the candy] I thought you would have figured that out by now.
Odpowiedz
#52
prędzej chodziło o wytępienie "rodzimowierców''. pierwotnych wierzeń.
Największy polski ateista. 110 kilo wagi.

konkluzja, po pewnej rozmowie - by pobić posąg ze Świebodzina, należy wybudować 34-metrową Sashę Grey, miażdzącą obcasem głowę biskupa.
Przerobienie wyspy Niue na raj podatkowy i BDSM-land też w planach.

"Zadbałem o o tę ponurą reputację, by odstraszyć podstępne zło, które dręczy nasz przeklęty kraj. Wiesz o czym mówię? o podatkach." Duży uśmiech

Harry Potter niesie lepsze przesłanie niż biblia.
Odpowiedz
#53
Here you go : Origins of Christianity
Linki do opisów książek na ostatniej stronie pdf'a
Odpowiedz
#54
eheon napisał(a):Moim zdaniem chrześcijaństwo to oryginalnie religia dla biednych, przegranych i cierpiących (całkiem spora rzesza ludzi, prawda?). Zawsze też daje kolejną szansę. Na etapie małych plemień by się nie sprawdziło bo mniej więcej ludzie byli sobie równi. Tymczasem zaczęły się pojawiać miasta, ludzie sukcesu a co za tym idzie dużo więcej osób przegranych.
Hejże! Miasta są wynalazkiem neolitu, takie np. Jerycho istniało kilka tysięcy lat przed Chrystusem, a nawet przed Mojżeszem.
Kompletnie mylisz epoki. Uśmiech
Odpowiedz
#55
Irytujące... napisałem długiego posta i mi się lapek zresetował. Napiszę więc to samo krótko już nie w przykładach.

A więc chciałem rzec, że autor wątku przemyca pewne założenie. Zakłada on, że system religijny już na początku musi mieć te wszystkie cechy, które gwarantują mu zwycięstwo. Tymczasem to nie jest pakiet raz dany, religia się dostosowuje reagując na określone sytuacje. Co więcej to co kiedyś w określonej sytuacji gwarantowało sukces, dziś już nie musi być stosowane przez daną religię, bo dziś może to być już niepotrzebne.

No to jeszcze raz przykłady tylko bez rozwinięć
1. ch-jaństwo pierwszych lat dostosowane tylko pod judaizm
2. efektywne otwarcie ch-jaństwa przez Pawła na pogaństwo
3. zarzucenie koncepcji rychłej Paruzji i przygotowanie się na dłuższy pobyt na ziemi
4. koncepcje w stylu jeden bóg-jeden władca i otwarcie na państwowość
5. otwarcie na folklor pogaństwa północnej Europy

itd.

Następnie ch-jaństwo nie musiało konkurować z wieloma religiami - imho.
Na tamtym etapie dziejów powszechne i oczywiste (nawet dla prostych ludzi) się stało, że każdy naród ma swoich bogów, podobnych lecz różnych. Więc potrzebna była synteza. I co nią mogło wtedy być? Chrześcijaństwo. Mitraizm.
Sol Invictus? Chyba już nie.

Pytanie o sukces chrześcijan sprowadza się chyba do tego dlaczego to ono pierwsze zyskało status nowej religii państwowej. A potem się już potoczyło z górki. Zauważcie, że skądinąd wiemy, że wraz z upadkiem jakiegoś imperium, rozpada się duży obszar pokoju w centrum tego imperium. Bez pokoju nie ma warunków do kształtowania się kultury, sztuki, nauki, techniki. Z tego wynikało 1000 lat ciemności Europy, a nie przez ch-jaństwo. Chrześcijaństwo zostało tą religią, którą zostawiło po sobie imperium.

A potem było co było, rozpoczęła się kontestacja religii, ale dopiero po tym jak znowu pojawiły się warunki do spokojnego namysłu.

Reasumując nie pakiet cech gwarantuje rozwój, ale dostosowywanie ich do sytuacji i dlatego trudno wskazać określone cechy ch-jaństwo które mu gwarantowały sukces, bo po prostu tak się o tym nie da dyskutować. Jakie niby cechy chrześcijaństwa św. Piotra mogły być przydatne w tym by rozpocząć współpracę z Konstantynem, czy żeby przejmować folklor pogański na północnych rubieżach. To w ogóle błędnie postawiony problem.
"Do jasnych dążąc głębin – nie mógł trafić w sedno śledź pewien obdarzony naturą wybredną. Dokądkolwiek wędrował, zawsze nadaremno. Tu jasno, ale płytko, tam głębia, ale ciemno."
Odpowiedz
#56
Jorge z Burgos napisał(a):No to jeszcze raz przykłady tylko bez rozwinięć
1. ch-jaństwo pierwszych lat dostosowane tylko pod judaizm
2. efektywne otwarcie ch-jaństwa przez Pawła na pogaństwo
Zjawiska właściwie jednoczesne, ale ok.
Cytat:3. zarzucenie koncepcji rychłej Paruzji i przygotowanie się na dłuższy pobyt na ziemi
A kiedy to było dokładnie? Bo już w Tes jest krytyka postawy "zaraz będzie paruzja, nic nie należy robić"
Cytat:4. koncepcje w stylu jeden bóg-jeden władca i otwarcie na państwowość
Zauważ jednak, że chrześcijaństwo wyraźnie odrzuciło chiliazm, czyli utożsamienie Cesarstwa z Królestwem Bożym. Cesarstwo było tylko ikoną Królestwa.
Cytat:5. otwarcie na folklor pogaństwa północnej Europy
Tożsame z wyjściem na tamte tereny misyjne. Chrześcijaństwo ogólnie nigdy na folklor i zgodne ze swoim przesłaniem elementy filozofii zamknięte nie było.
Cytat:Następnie ch-jaństwo nie musiało konkurować z wieloma religiami - imho.
Na tamtym etapie dziejów powszechne i oczywiste (nawet dla prostych ludzi) się stało, że każdy naród ma swoich bogów, podobnych lecz różnych. Więc potrzebna była synteza. I co nią mogło wtedy być? Chrześcijaństwo. Mitraizm.
Sol Invictus? Chyba już nie.
W okresie prenicejskim próbowano pewną syntezę tworzyć. Choć nie była ona ścisła, jednak wymagano kultu cesarza. W ponicejskim rzeczywiście rywalizacja chrześcijaństwo-inne religie nie była silna, ale zastąpiła ją jeszcze silniejsza rywalizacja ortodoksja-herezje. Herezje często silne, popierane przez cesarzy i wojsko.
Cytat:1000 lat ciemności Europy
Śliczny slogan. Szkoda, że z faktami nie bardzo się on zgadza.
Cytat:Jakie niby cechy chrześcijaństwa św. Piotra mogły być przydatne w tym by rozpocząć współpracę z Konstantynem,
Przekonanie głoszone przez Jezusa o oddawaniu cesarzowi co cesarskie i o tym, że "władza dana jest z góry"
Cytat:czy żeby przejmować folklor pogański na północnych rubieżach.
Przekonanie, że przesłanie chrześcijańskie jest dla wszystkich i że Bóg kocha nie tylko Żydów.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#57
A to może nie mam racji, może rzeczywiście chrześcijaństwo nie uległo modyfikacji w całej swojej historii rozciągłej. Ja się nie upieram przy stanowisku swoim. Być może faktycznie ogień Łaski zadany praojcom z niewzruszoną mocą i odwagą został poniesiony był nam, ich dzieciom i spadkobiercom.
"Do jasnych dążąc głębin – nie mógł trafić w sedno śledź pewien obdarzony naturą wybredną. Dokądkolwiek wędrował, zawsze nadaremno. Tu jasno, ale płytko, tam głębia, ale ciemno."
Odpowiedz
#58
Chciałem dać plusa Ślepcowi, ale nie mogę ze względów regulaminowych.
Właśnie tak: sukces chrześcijaństwa wziął się z jego otwartości na lokalne mempleksy.
Chrześcijaństwo było (i jest) religią synkretyczną.
Żeby było ciekawiej mówił nam to katolicki ksiądz na wykładzie z Historii Kościoła.
(studiowałem 4 lata na UKSW i tam mieliśmy dodatkowe zajęcia do wyboru: albo Historia Kościoła, albo Historia KościołaDuży uśmiech, ale nie żałuję, bo księżulo mówił do rzeczy)
Odpowiedz
#59
Ale jedno się z drugim nie wyklucza. Chrześcijaństwo jest synkretyczne obrzędowo, terminologicznie itp. Nie zmienia się jednak rdzeń kerygmatu.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#60
studiowałem 4 lata na UKSW
O, ja też UKSW.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości