Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sąsiedzi
#21
A nam niestety zamkli... raz, że było cholernie głośno... wiecie, mieliśmy ładne głośniki, mocną wieżę... UMC UMC UMC UMC Duży uśmiech Po drugie, lokatorzy protestowali, bo zdarzały się pewne wyskoki pijanej młodzieży :roll: A wreszcie, przyczyną oficjalną było rozjebanie drzwi (nie wiadomo przez kogo i dlaczego)... na nowe nie ma kasy, naprawić się nie da, a bez drzwi kubu być nie może Smutny
Odpowiedz
#22
U nas też muza na cały regulator leci Uśmiech Czasami kumpel kompa przynosi i w coś gramy sobie Duży uśmiech Szczymy po korytarzach, albo w pakamerze :roll: Język Kiedyś jak taka masakra była, chyba ze dwa gramy zielska na pięciu spaliliśmy, to przy wychodzeniu z piwnicy na sąsiada się natkneliśmy. A ten mówi, Ale żeście najarali gandzią chłopaki, oj najaraliście, aż na klatce czuć..., czy jakoś tak Duży uśmiech Koleś jednak spoko jest, więc nic nie mieliśmy za to, zresztą on podobno kiedyś był dilerem (a ma ze 35 lat, jak nie więcej) Duży uśmiech Język

Nikt nas się nie czepia, pełny luz tam mamy. I dobrze Uśmiech
Odpowiedz
#23
Też zamierzamy sobie ze znajomymi założyć klub w piwnicy. Język Już nawet jedną imprezę tam zrobiliśmy, ale sąsiedzi się za bardzo nie skarżyli bo jeszcze nie mamy nagłośnienia odpowiedniego Duży uśmiech, a tylko takie nędzne głośniki od starej wieży. Smutny
Odpowiedz
#24
Ahhh. AntyK, zazdroszczę Ci.. a raczej Wam, Tobie i ziomom... miejsce, gdzie można w spokoju zajarać, napić się, załatwić potrzebę fizjologoczną - to jest to! Szczęśliwy

Czarna - po co nagłośnienie? Nie musicie chyba mieć specjalnie wypasionych głośników, żeby się dobrze bawić, nie?

Zaraz Uczy zacznie pomstować, że tylko alkoholizm, dupczenie i ćpanie nam we łbie :roll:
Odpowiedz
#25
Gregorius napisał(a):Czarna - po co nagłośnienie? Nie musicie chyba mieć specjalnie wypasionych głośników, żeby się dobrze bawić, nie?
No nie musimy, ale te głośniki są za słabe i nie da się ich zadowalająco pogłośnić. :? Przecież to logiczne, że jakiegoś super sprzętu nie trzymałoby się w klubie w piwnicy.
Gregorius napisał(a):Zaraz Uczy zacznie pomstować, że tylko alkoholizm, dupczenie i ćpanie nam we łbie
Komu we łbie temu we łbie... Oczko A najbardziej tym, którzy wszędzie zwracają na to uwagę... Oczko
Odpowiedz
#26
Czarna 87 napisał(a):No nie musimy, ale te głośniki są za słabe i nie da się ich zadowalająco pogłośnić. Confused Przecież to logiczne, że jakiegoś super sprzętu nie trzymałoby się w klubie w piwnicy.

Chyba że tak... a co bedziecie mieli, jaką muzykę, "inspirujace" techno czy coś ambitniejszego?
Odpowiedz
#27
Gregorius napisał(a):
Czarna 87 napisał(a):No nie musimy, ale te głośniki są za słabe i nie da się ich zadowalająco pogłośnić. Confused Przecież to logiczne, że jakiegoś super sprzętu nie trzymałoby się w klubie w piwnicy.

Chyba że tak... a co bedziecie mieli, jaką muzykę, "inspirujace" techno czy coś ambitniejszego?
Techno to raczej nikt z nas nie lubi, więc odpada. Pewnie to będzie czasem metal, częściej jazz, blues, może jakaś psychodeliczna muzyka i na pewno dużo elektroniki. Uśmiech Jak się w to wkręci moja przyjaciółka to może lecieć i Wagner. Duży uśmiech
Odpowiedz
#28
Cóż... z tego co wiem, przy techno się fajnie tablety łyka... ^^ To dobrze, że nie macie takich rozrywek Uśmiech A kolorofon będzie?

P.s żeby była jasność... nie łykam tabletek, słyszałem od kolegi.
Odpowiedz
#29
Gregorius napisał(a):Cóż... z tego co wiem, przy techno się fajnie tablety łyka... ^^ To dobrze, że nie macie takich rozrywek Uśmiech A kolorofon będzie?
Tabletki można łykać do wszystkiego… Do takiej muzyki może nie tablety, ale coś innego… Klimatycznego… Uśmiech
Kolorofon będzie jak uda mi się naprawić ten, który mam… Poza tym za moją sprawą trzeba będzie jeszcze punk rocka wprowadzić do repertuaru. Uśmiech
Odpowiedz
#30
Coś Ty, AntyK... nie jestem tak głupi, coby się LSD czy exctasy szprycować... nie mogę sobie wybaczyć, że dziś pare fajek wypaliłem to co dopiero po narkotyki sięgnąć...? A poza tym, halucynacje przyjemne chyba nie są, nie?
Odpowiedz
#31
Czarna 87 napisał(a):Mieszkam na parterze i już bywało tak, że musiałam dwa razy w tygodniu sprzątać parapety w swoim mieszkaniu, bo moi „kochani” sąsiedzi opróżniali swoje kubły na śmieci przez okno.

U mnie to już tradycja. Siedzę sobie przy kompie a tu jak nie rąbnie. Patrzę przez okno, a to tylko sąsiadka butelki plastikowe wyrzuca chcąc trafić do kosza na śmieci.

Przez sąsiadkę "z góry" już dwa razy walczyliśmy z grzybem. Oczywiście udało się załatwić całkowite pokrycie kosztów remontu przez nią. Ile płaczu było przy tym, że ona nie ma pieniędzy, że to nie jej wina itd.
Sto światów z takimi ludźmi.
[Obrazek: 628750.jpg]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości