Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cel? Wyginięcie gatunku
#21
Bunt przeciwko życiu to bunt przeciwko sobie.

I tak w ogóle, dlaczego bunt przeciwko sobie miałby być jedynym aktem wolnej woli?
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#22
Zabić się jest trudno, żyć dalej jeszcze trudniej ;-)
nil melius est quam cum ratione tacere

nil mirari, nil indignari, sed intellegere
Odpowiedz
#23
idiota napisał(a):ciekawe kiedy Rothein zamierza samobójstwo popełnić...


Ciekawe kiedy idiota przestanie snuć się jak ta mameja i mendzić.

adVice napisał(a):Bunt przeciwko życiu to bunt przeciwko sobie.

I tak w ogóle, dlaczego bunt przeciwko sobie miałby być jedynym aktem wolnej woli?

Wątek od początku.
Odpowiedz
#24
Akt wolnej woli nie musi polegać na sprzeciwieniu się ewolucji; może także na jej zaakceptowaniu. W ogóle to wszystko puste, bezsensowne słowa.
[SIZE=1][SIZE=2][SIZE=1][SIZE=2]Burdel na forum powstaje, gdy moderatorzy forum postanawiają sprzeciwić się części działań członków Ekipy Honor.

Czat / IRC: http://pokazywarka.pl/jpqkgu/ - prosta instrukcja dołączania.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE]
Odpowiedz
#25
Krótka uwaga Rotheinie - aby dążyc do zagłady własnego gatunku, trzeba utrzymać się przy życiu. Truposz nikogo nie zgładzi. Także obawiam się, że i tu nie jesteś w stanie wyzwolić się od totalnego determinizmu natury. jakiegokolwiek nie podjąłbyś się działania, najpierw musisz zrealizować podstawowy warunek - trwac. Także dupa Oczko jesteśmy niewolnikami konieczności. Mimo wszystko ja bym nie dramatyzował. Jesteśmy też niewolnikami grawitacji i innych praw istniejących we wszechświecie. Ot, taka to nasza klatka i takie dostaliśmy tu zabawki.

Poza tym wydawało mi się, że na ogół wypowiadasz sie przeciwko dekadentom i idealistom? Skąd u Ciebie takie sentymentalne odchyły w stronę najciemniejszej strony chrześcijaństwa?
Odpowiedz
#26
Powrót do życia zmienia ludzi...
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#27
Rothein napisał(a):
lumberjack napisał(a):Twoje i Rotheina przekonanie jest przekonaniem filozoficznym opierającym się na uznaniu, że:
1) wolna wola istnieje
2) zrealizować można ją poprzez samobójstwo i inne działania wymierzone w zachowanie gatunku.
Otóż to. Wszystko inne nie jest wolną wolą.

Innymi słowy, jeśli mama powie mi "załóż czapkę", to nawet jeśli wiem, że założenie czapki będzie dla mnie dobre bo inaczej mogę się przeziębić i chcę tę czapkę założyć, to jej założenie już nie będzie moją wolną wolą, bo mama kazała mi to zrobić, tak?
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#28
Rothein napisał(a):Ok. Więc zamiast słowa "gatunek" użyjmy słowa "życie". Nic prostszego. Tak czy inaczej pozostajemy w ramach determinizmu. Zagłada wszelkiego życia, celowa, świadoma, zaplanowana - jako wyjście poza ów determinizm.
Teraz Twoja teza już mnie tak nie razi, jako poprawnie ujęta. Ale wciąż mozna zadać pytanie: komu chcemy zrobić na złość? Znajdujemy się w rzeczywistości pelnej relacji przyczynowo-skutkowych i jesli komus się to nie podoba na tyle, ze nie potrafi się z tym pogodzić, faktycznie ma tylko jedno wyjście. (Moze też zwariować, ale to akurat nie jest takie proste i zależne od woli). Ja proponuję jednak pokochać wroga, jeśli nie mozesz go pokonać. Deterministyczny świat jest piękny i, co istotne, przewidywalny. I dopoki determinizm nie rowna się fatalizmowi, jest dobrze. Pomyśl, Ty sam mozesz stać się czynnikiem determinującym czyjeś losy, jeśli tylko zechcesz. Moc - czy nie tego pragniesz?
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#29
Tu nie chodzi, o to żeby komuś zrobić coś na złość. Koncepcja Rotheina to tylko taki bardzo specyficzny sposób na pokazanie, że człowiek ma zdolność wyłamania się z tego do czego, jako ludzie, jesteśmy "zaprogramowani". On tą zdolność uznał chyba za wartość i to wsio.

idiota napisał(a):ciekawe kiedy Rothein zamierza samobójstwo popełnić...

No właśnie, o tym samym sobie od razu pomyślałem... ale chyba tego nie zrobi, bo ma kogoś dla kogo warto żyć. Język
Odpowiedz
#30
zawsze jest ktoś dla kogo warto żyć.
pójdź sobie zobacz domy starców czy hospicja.
tam jest cierpienie niezawinione, tam jest życie sensowne, pośród cierpiących.
życie nie ma sensu i celu. pomoc cierpiącym ma.

Odpowiedz
#31
:lol2: "na złość babci odmrożę sobie uszy" ?

wolna wola?
- czyli że: "jak jestem głodny ale chcę pozostać wolny to nie zjem"? bo by wyszło że uległem presji?
Fajne! Ale głupie.
a jak popatrzysz z boku to jeszcze nie logiczne...
bo nie jedząc ulegasz presji idei wolności
8)
Świat nie potrzebuje Ciebie, nie potrzebuje Nikogo.

[SIZE="1"]http://chomikuj.pl/em_en[/SIZE]
Odpowiedz
#32
idiota napisał(a):ciekawe kiedy Rothein zamierza samobójstwo popełnić...

Ten sofizmat jest prawie tak stary jak sama filozofia [grecy], i do tego baaardzo znany. Oczko

Aryman napisał(a):Poza tym wydawało mi się, że na ogół wypowiadasz sie przeciwko dekadentom i idealistom? Skąd u Ciebie takie sentymentalne odchyły w stronę najciemniejszej strony chrześcijaństwa?

i

Lumberjack napisał(a):Tu nie chodzi, o to żeby komuś zrobić coś na złość. Koncepcja Rotheina to tylko taki bardzo specyficzny sposób na pokazanie, że człowiek ma zdolność wyłamania się z tego do czego, jako ludzie, jesteśmy "zaprogramowani". On tą zdolność uznał chyba za wartość i to wsio.

To tylko coś co przyszło mi do głowy, a o czym, jak mi się wydawało, warto podyskutować. Uśmiech Jak na razie jeden zero dla mnie Uśmiech Jedynym wyrazem wolnej, niezdeterminowanej ewolucyjnie [czy też przez "ślepego zegarmistrza"] woli byłoby samobójstwo. Błąd naturalistyczny nie wchodzi w rachubę. [I cały czas mieścimy się w granicy ateizmu i niewiary w rewelacje metafizyczne]

Cytat:No właśnie, o tym samym sobie od razu pomyślałem... ale chyba tego nie zrobi, bo ma kogoś dla kogo warto żyć.
Nie zamierzam się zabijać. Ten temat nie jest wyrażeniem chęci samozniszczenia.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#33
Tylko dlaczego piszesz i samowyniszceniu gatunku, życia? Czy akt woli nie musi być dokonany przez pojedynczą jednostkę? Zgładzić istnienie dobrowolnie w ramach aktu samozagłady można za zgodą całego istnienia. To chyba oczywiste, że to nie jest "dobre, możliwe itd". Poza tym jak takie samowyniszczenie ma wyglądać? Co jeśli samozagłąda nie będzie samozagładą, ale dokona się w akcie deterministycznym np przez kataklizm itp. Co jeśli wyniszczenie dokona się na płaszczyźnie wojny jądrowej itp? Czy to ostatnie twoim zdaniem też jest zdeterminowane tzn atomowa zagłada? Z jedenj strony wojna jądrowa spowodowana ideologią, która według ciebie jest zdeterminowana. Np jeśli Fenian rozpocznie taki proces to będzie to deterministyczne? Wojna przecież jest wynikime ewolucyjnego procesu walki o przetrwanie. Może jednak ideologia nie jest deterministyczna i wybiera się ją przez akt woli?
Odpowiedz
#34
Nietzsche czy ktoś do niego podobny powiedział że ktoś kto nie myślał nigdy o samobójstwie nie jest godny miana człowieka.

Cytat:wolna wola?
- czyli że: "jak jestem głodny ale chcę pozostać wolny to nie zjem"? bo by wyszło że uległem presji?

Wolna wola czyli:
a)jestem głodny ale nie zjem bo chcę schudnąć
b)jestem głodny ale zjem nie dlatego tylko dlatego że podają coś co mi smakuje

I co wy na to, filozoficzne mądrale?
Odpowiedz
#35
Wolna wola:

Mam bombę jądrową, która może rozpieprzyć pół świata w atomy, ale tego nie dokonam.

Widzisz różnicę? Koleś dzięki wolnej woli nie zrobił tego, bo nie chciał. Wybrał inną ideologię.
Odpowiedz
#36
nie sofizmat, tylko konsekwencja logiczna

Odpowiedz
#37
Cytat: Jedynym wyrazem wolnej, niezdeterminowanej ewolucyjnie [czy też przez "ślepego zegarmistrza"] woli byłoby samobójstwo.

Ale przecież nie ma "kogoś". Nie widzę powodów do okazywania tej wolnej woli.

Tak mi przyszło do głowy teraz, trochę metafizyczne:

Ludzie są przejawem życia, które samo siebie ukształtowało. Po co buntować się przeciwko sobie.
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#38
SELEKCJA NEGATYWNA

http://www.faktyimity.pl Forum / Kapitan / śro, 13 sierpień 2008 23:09
Tylko pytanie – dlaczego negatywna, a nie odwrotnie!??
Co spowodowało, że człowiek wybiera źle?

OTO JEST - GENIALNE, KLUCZOWE - PYTANIE(???!!!)
Może miał na to wpływ powszechny w przeszłości kanibalizm – ludzie etyczni, wrażliwi, prospołeczni, inteligentni (radzący sobie bez kanibalizmu), byli zjadani przez pozostałych...; w późniejszym okresie ludzie wartościowi - jako konkurencja - byli przez pozostałych po prostu zabijani; dodajmy też socjotechnikę, pranie mózgu, obłudne kłamstwa stosowane przez zdegenerowanych, bezwzględnych egoistów, również, w ten sposób, eliminujących konkurencję.
Lepiej też trzymać z tymi, co mogą zniszczyć kogoś psychicznie, fizycznie (zjeść), niż być ich ofiarą. Stąd dużo większy posłuch i okazywaną lojalność, chęć do współpracy, mieli najagresywniejsi, najbezwzględniejsi osobnicy (w ten sposób rekompensujący swoje niedostatki umysłowe); czyli w ten sposób miała mse promocja destrukcji, krótkowzrocznego egoizmu, strachu, intryganctwa itp. (najlepiej siedzieć cicho, być posłusznym i nie podskakiwać, gdyż wykazując się konstruktywną działalnością, pomysłowością, inteligencją stwarzasz zagrożenie dla pozycji pozostałych, do tego niezdolnych) – eliminacja zdolnych do prospołecznych, konstruktywnych działań.
A ponieważ nikt sam nie da się zabić, zjeść; wyeliminować to trzeba było opanować różne pomocne w tym techniki, jak intryga, kłamstwo, fałsz (co sprzyja też tworzeniu i szerzeniu absurdalnych plotek, pogłosek, wymysłów, pomówień, utopii itp.), zastraszanie, podporządkowywanie sobie innych, przemoc itp.; wytłumić uczucia wyższe – osiągnąć przebiegłość, skuteczność.
– Czyli zwyciężali i zwyciężają najokrutniejsi, najbewzgledniejsi, najprzebieglejsi i najposłuszniejsi osobnicy, przekazując, dominując dzięki temu, swoje geny w populacji.

Podłożem psychopactwa (oprócz choroby) czyli szkodzenia innym, psychiczne, intelektualne, ekonomiczne, fizyczne (np. trucizną nikotynową, nikotynizmem; wciągając w jakiś nałóg), szczególnie lepszym od siebie, jest chęć zwiększenia swoich szans życiowych wśród swoich bezpośrednich oraz zastraszonych ofiar.
Psychopatów dzielimy m.in. na świadomych i nieświadomych swojego stanu, przyczyn i skutków swojego postępowanie (ci drudzy uważają swoje postępowanie za słuszne, dobre, bo np. pokierowane są one wiarą religijną, ustrojową, bo wykonują słuszną, potrzebną pracę (np. zlecania realizacji, wmuszania odbierania tzw. reklam, nazw stacji, programów itp.), bo uważają, że tak prawidłowo wychowują, pomagają podopiecznym).
Podłożem wielu destrukcyjnych dyktatur, realizacji utopii również jest psychopactwo.
PS
W przeszłości mordowany był co piąty członek społeczności.

„POLITYKA” nr 34 (2617), 25.08.2007 r.
HOMO KILER
(...) Dobry, miłujący pokój dzikus nigdy nie istniał. Nie dość, że ludzie mordowali się od zarania dziejów, to na dodatek robili to z jeszcze większą zaciętością niż dzisiaj: krwawe żniwo zbierało nawet do 20 proc. populacji, z rąk zabójców ginęły kobiety i dzieci. Zazwyczaj oszczędzano jedynie kobiety w wieku reprodukcyjnym.

Jaki zysk przynosi morderstwo? Buss wyjaśnia: „Zacznijmy od tego, że nieszczęsna ofiara zabójstwa traci wszelkie szanse na przekazanie swoich genów potomstwu. Zamordowany mężczyzna już nigdy nie będzie zabiegał o względy kobiety i z pewnością żadnej nie uwiedzie. Nigdy więcej nie będzie się kochał ze swoją żoną”. (...)
Edwin Bendyk


„WPROST” 02.04.2006 r.
MAŁOŚĆ I WIELKOŚĆ
Polska staje się krajem hałaśliwej małości
Dla ludzi wybitnych, obdarzonych wiedzą, odwagą i charakterem, a podejmujących trudne, odpowiedzialne i niepopularne zadania bywa nie do pozazdroszczenia. Uznanie dla ich osiągnięć pojawia się późno i bywa deprecjonowane zarzutami ludzi słabo wykształconych, niezdolnych do prawidłowych i obiektywnych ocen. W społeczeństwie demokratycznym nie brakuje besserwisserów i opluwaczy. Mają prawo głosu. Są bezkarni. To normalne. Chodzi jednak o to, by hałaśliwa, demagogiczna mniejszość nie zdominowała opinii publicznej. Zarzuty najcięższego kalibru stawiają ci, którzy na ważnym zakręcie historii nie mieli nic do zaproponowania, nie umieli ani postawić diagnozy, ani zaproponować właściwej terapii, a przede wszystkim się bali. (...)
Wacław Wilczyński
Odpowiedz
#39
Bardzo ciekawy temat. Aczkolwiek sądzę podobnie jak Tales, który kiedyś stwierdził, że życie czy śmierć danego człowieka nie ma żadnego znaczenia. Popełnienie samobójstwa nic nie daje -- nikomu przez to nie zrobimy na złość, świat dalej będzie się toczył swoim rytmem. Tak naprawdę nawet zniszczenie całej ziemi czy naszego słońca zupełnie nie zmieni Wszechświata.
Odpowiedz
#40
do wątku przewodniego dodam, ze faktem jest iż: (napisane na kolanie) człowiek jest najinteligentniejszą istotą znaną człowiekowi, człowiek jako jedyna istota znana człowiekowi potrafi oceniać dobro i zło, człowiek jest jedyną istotą zdolną do zabicia z "nienaturalnych" powodów innej istoty, człowiek jest ssakiem jednak zachowuje się jak wirus, człowiek ma wielki, nienaturalny, niejako wyjątkowy mózg (pobierający dużo energii co jest wyjątkowe w ewolucyjnym toku powstania), człowiek potrafi z "nie-ewolucyjnych powodów" zabić sam siebie, człowiek był destruktorem swojego gatunku i ciągle dąży do własnego unicestwienia poprzez stwarzanie praktycznych możliwości zagłady środowiska w którym żyje, tylko człowiek potrzebuje boga by nadać sens tym sprzecznością (oczywiście nie wszyscy wierzą) wniosek: jeśli ewolucja "stworzyła" człowieka, to zadziałała wbrew sobie (tylko w przenośni nadaję ewolucji cechy istoty myślącej)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości