Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Fronda
#41
W kwestii "Nie" to trzeba nie znać przeszłości jej redaktora naczelnego, aby brać ją do ręki z czystym sumieniem i na taki zarzut to może sobie ateista conajwyżej obłudnie odwołać się do miłości bliźniego swego opnenta, sugerując mu jeszcze czym ona ma, powinna być.. .

Osobiście sporo czasu spędziłem na forum Frondy, przyznaję, że obyczaje na niej są najbardziej niezwykłe wśród różnych środowisk światopoglądowych w polskiej sieci. Jednakże nie zgodzę się, aby nasz wojownik o wolność wypowiedzi oddał rzeczywistość w pełni adekwatnie. Jest na nim kilku bywalców ateistów i liberałów promujących KP, zdarzają się sensowne wypowiedzi nie tylko ateistów. Swego czasu na forum można było poczytać nawet gościną wzajemną nawalankę redaktorów serwisu lewica.pl i "Obywatela".

Swoistość polega na tym, że używa się luzackiego języka, który na dodatek jest pełen powstałego z biegiem lat slangu, który może czasem razić co wrażliwsze lewicowe uszy. Trzeba mieć trochę cierpliwości, aby wejść w środowisko i jego obyczaje, zostać zaakceptowanym, inaczej łatwo tam oberwać za bycie "żółtodziobem", co dał się bezrefleksyjnie ukształtować przez lewicowo-liberalne media. Niewątpliwie nie ma tam tez ducha ekumenicznej otwartości, co wynika z diagnoz na temat przyczyn słabości kościoła, z drugiej strony nie jest tak, że są to jedynie "potulne baranki", notoryczne "wierzganie" przeciw części kleru tez tam występuje, choć trudno nazwać to antyklerykalizmem, nie wspominając o dyskusjach na temat soboru. Niewątpliwie istnieją i są dość skuteczni w propagowaniu własnej obecności medialnej, w podtrzymywaniu wizji świata do której są przywiązani. Można nabrać do nich zrozumienia jak się naczyta tekstów z "Racjonalisty", gdzie między wierszami, można wyczytać, że liberalni wierzący to "pożyteczni idioci", potrzebni do naszych machinacji. Nie wiem też skąd teza, że jedno środowisko (KP) jest silne na północy a drugie (F) na południu.
Odpowiedz
#42
Drogi Atomixie

Otóż co do twej bytności na frondzie to przykro mi to mówić ale byłeś raczej średnio zauważalny na forumie i portalu. Owszem ci co siedzą na portalu 24/dobę zwykli zauważać jakieś debilne posty albo nagły wzrost ilości kont ale 90% userów cię nie zauważała. To tak przy okazji twych technicznych (script kidowych) wyczynów na forumie. Co do straszenia sądem. Cóż dorośli ludzie zwykli charakteryzować się tym iż znają konsekwencje swych czynów, więc jeśli jest się na tyle głupim, iż łamie się prawo a dodatkowo zostawia tyle śladów iż namierzenie nie jest kłopotem to ma się takie efekty.

Co do twej "merytorycznej" części bytności. Wiesz ogólnie fajnie jak wpadnie jakiś oczytany i inteligenty atuesz. Fajnie jest podyskutować, paru filozofów przypomnieć (tylko proszę niech to nie będzie znów Nietzsche i "Gott is tot" to takie ... gimnazjalne). Na forum są ateusze, byli buddyści, heretycy i schizmatycy też wpadają więc w sumie kolorowo i fajnie jest. Warunkiem jest tylko to czy "zieleninka" ma coś ciekawego i oryginalnego do powiedzenia (slogany "księża to pedofile!" oraz "Boga nie ma !" są takie oklepane i nudneee....).

W sumie jak tak patrzę (katol jestem to i na psychologii jako nauce znać się raczej nie powinienem) to wygląda tak jakbyś przyszedł na to forum szukać akceptacji i pochwały (za swe czyny). Paru przyjacielskich klepnięć w plecy ("dobrą robotę żeś odwalił stary!") oraz paru ponarzekań na tych durnych katofaszystów ("jak oni śmieli cię zbanować!?").

No późno jest, jutro msza na 7(jak na katola przystało) a ja muszę jeszcze te równania Eulera-Newtona policzyć...

Do reszty: pozdrowienia dla wszystkich ;] (tak atueszy, i inszych różności też ;])


A i btw. tak mi się przypomniało, że chyba w satanizmie to głupota jest jednym z "grzechów głównych". Czyli tak po przyjacielsku nie radziłbym ci się garnąć do tych mrocznych chłopaków bo jeszcze pomyślą iż ich "religię" obrażasz i może być nieprzyjemnie....
Odpowiedz
#43
Przepis na inteligetny konserwatywny artykul:
1. Znajdz dowolne zdjecie w internecie dotyczace homoseksualizmu
2. Nie zorientuj sie, ze to tylko zart i potraktuj to smiertelnie powaznie
3. Dodaj homofobie i szczypte innych swoich urojen
4. ????
5. Profit Duży uśmiech

http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/s...l___19342/
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#44
Dodatkowe punkty za:

1. Używanie zwrotów:
- "Nasz Papież Jan Paweł II" (wszystko wielką literą)
- "Rodzina/Kościół/cywilizacja jest w niebezpieczeństwie"
- "postemp"
2. Olewanie interpunkcji.
3. Dowolna interpretacja rzeczywistości. Czyli jak umiera Woody Allen, to piszemy artykuł jakim to wielkim był konserwatystą przez całe życie i jak bliski jest jego geniusz Jarosławowi Kaczyńskiemu.
4. Wymyślanie nowych określeń, jak np. "polactwo". To jest bardzo inteligentne i ludzie potem myślą, że autor też jest.
5. Kojarzenie wszystkiego ze wszystkim. Gejów z bolszewikami, bolszewików z feministkami, je z Żydami, ich z masonami, ich z TVN-em, TVN z Putinem, Putina z gejami itd.

Ale dzięki za linka Tgc. Almodovar mnie trochę nudzi, ale ten film "Wszystko o mojej matce" ma ciekawy trailer i może go obejrzę.
Odpowiedz
#45
"Złe wychowanie" bardzo mi się podobało.

Co do Frondy, od kiedy przeczytałam tam przerażający artykuł o masturbacji, to nic nie jest w stanie mnie już zdziwić. Jakby ktoś nie czytał:
http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/naz...nosc_30482
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#46
Rojza Genendel napisał(a):"Złe wychowanie" bardzo mi się podobało.

Mnie jakoś ten film nudził, aczkolwiek był bardzo estetyczny, po prostu ładnie zrobiony.
Odpowiedz
#47
Najbardziej w katolickiej publicystyce i innych formach katokonserwatywnego dyskursu lubię pojęcie "cywilizacji śmierci". Urzeka mnie radosny absurd ukryty w uznaniu wyznawców martwego boga za przedstawicieli jakiejś "cywilizacji życia", rzekomo antagonistycznej wobec współczesnej kloaki Uśmiech

Jeżeli chodzi o samą Frondę, to śmieszy mnie również nader chętnie używany tam termin "judeochrześcijaństwo" oraz często pojawiające się tam treści stricte filosemickie. Pamiętam, że na nacjonaliście.pl swego czasu jeżdżono po Frondzie jak po łysej kobyle właśnie przez ciągłe podkreślanie na łamach pisma poświęconego sympatii i szacunku wobec starszych braci w wierze, połączone z grubymi deklaracjami typu "bez odbudowy Świątyni w państwie Izrael nie wypełni się Proroctwo" :lol2: Stąd też wszyscy ci, którzy uznają Frondę za portal antysemicki, najwyraźniej jej zwyczajnie nie czytają.
Lektury nie polecam zresztą, można pierdolca dostać albo i czosnkiem prześmierdnąć. No chyba, że ktoś lubi ploteczki typu SYN BARTYZELA WSTĄPIŁ DO RUCHU PALIKOTA!!!11one, z których Frondelek słynie Oczko
Odpowiedz
#48
Hastur napisał(a):Urzeka mnie radosny absurd ukryty w uznaniu wyznawców martwego boga
Kiedy Bóg jest martwy a kiedy żywy, i co to oznacza?

Hastur napisał(a):Jeżeli chodzi o samą Frondę, to śmieszy mnie również nader chętnie używany tam termin "judeochrześcijaństwo" oraz często pojawiające się tam treści stricte filosemickie.
Czemu śmieszą cię takie nawiązania? Czemu twoim zdaniem nie powinni tego robić? Z tego co wiem najbardziej przeszkadza to jakimś śmiesznym naziolkom z Zadrugi, którzy bawią się w jakieś cudaczne rytuały nocnymi porami gdzieś po lasach.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#49
Sajid napisał(a):Kiedy Bóg jest martwy a kiedy żywy, i co to oznacza?
No, Jezus 3 dni był martwy i był Bogiem Język
Tyle że już teraz nie jest.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#50
Tam judeochrześcijaństwo i inne sprawy. Lepiej mi powiedzcie co trzeba zrobić, by osiągnąć taki level w Mocy.
Cytat:Doświadczyłem czegoś na kształt telepatii, tzn. obudziła się we mnie ogromna wrażliwość na ludzkie intencje i zamiary. Stając przed kimś na macie po prostu wiedziałem, co ten człowiek za chwilę zrobi. Ponadto zacząłem odczuwać kumulacje i przepływ tej energii, o której wcześniej pisałem. Jednocześnie objawiać się we mnie zaczęły różne choroby o nieznanym źródle. Upływ tej energii w trakcie ćwiczeń powodował moje całkowite wycieńczenie. W rezultacie, mając 2 m wzrostu, ważyłem po roku około 60 kilogramów. To niewiarygodne, ale w takim stanie dysponowałem ogromną siłą psychiczną. Ludzie bali się mnie i nikt nie mógł ze mną wytrzymać sam na sam w jednym pomieszczeniu. Czułem się bogiem, taka władza nad każdym człowiekiem!
zło kryło się w aikido
Ew. równie fajne: ACTA nie dla katolików
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
#51
Roan Shiran napisał(a):Tam judeochrześcijaństwo i inne sprawy. Lepiej mi powiedzcie co trzeba zrobić, by osiągnąć taki level w Mocy.

To nie trzeba żadnego ajkido, tylko flaszkę co rano za kołnierz.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#52
Tgc napisał(a):Przepis na inteligetny konserwatywny artykul:
1. Znajdz dowolne zdjecie w internecie dotyczace homoseksualizmu
2. Nie zorientuj sie, ze to tylko zart i potraktuj to smiertelnie powaznie
3. Dodaj homofobie i szczypte innych swoich urojen
4. ????
5. Profit Duży uśmiech

http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/s...l___19342/

Jak widać autor tego "dziełka" chyba uświadomił sobie idiotyzm tego artykułu, bo został już usunięty Duży uśmiech
[COLOR="Silver"]*Wyjątkowo dowcipny i cięty ateistyczny cytat.*
*Praktycznie nikomu nieznany autor tegoż cytatu*[/COLOR]
Odpowiedz
#53
kolawiec napisał(a):Jak widać autor tego "dziełka" chyba uświadomił sobie idiotyzm tego artykułu, bo został już usunięty Duży uśmiech

Niech żyje Google Cache!

Łukasz Adamski napisał(a):Oburzona z Wall Street nie może zrozumieć jak to się stało, że nie ma pracy. Wydała ona 96 tysięcy dolarów na studia transgenderowe o gejach i lesbijkach w języku hiszpańskim i kapitaliści pozbawili ją zarobku. Trudno mówić o większym skandalu. Już rozumiem protesty oburzonych z Wall Street. Jest jednak nadzieja dla absolwentki tego arcyważnego kierunku. Może przyjechać do Polski, która cierpi na deficyt prawdziwych intelektualistów.

[Obrazek: 76280.jpg]

Wydanie prawie 100 tysięcy zielonych na studia o gejach, lesbijkach i innych mniejszościach seksualnych jest poważną decyzją. Jak jeszcze robi się to w języku hiszpańskim to można oczekiwać, że przynajmniej ta kwota zwróci się w ciągu dwóch lat. Jednak współczesny kapitalizm, który wyhodowali wredni brzuchaci wyzyskiwacze rodem z „Obywatela Kaina”, nie pozwala na rozwinięcie skrzydeł współczesnym intelektualistom, którzy wrażliwi są na krzywdę mniejszości. Niestety w dzisiejszym paskudnym świecie „chciwość jest dobra”- jak mawia Gekko z, nomen omen, filmu „Wall Street”. A chciwość nie jest domeną studentów transgenderowego kierunku studiów w języku hiszpańskim. Niestety trzeba powiedzieć sobie jasno- brak pracy dla oburzonego z Wall Street jest przejawem dyskryminacji i powinien być piętnowany.

Uważam, że studenci transdenderowych studiów o gejach i lesbijkach w języku hiszpańskim powinni z mocy prawa dostawać pracę. Polska jest znakomitym przykładem kraju, gdzie brakuje specjalistów w tej dziedzinie nauki. Nasze przedszkola i żłobki nie poznały czym jest istota transgenderowej nauki w języku hiszpańskim. Ba, my nawet jeszcze nie doszliśmy do tego by nasi licealiści zakładali prezerwatywę na banana! U nas zakłada się ją na marchewkę i to na dodatek tylko w gimnazjum. W ramach uświadamiania zacofanych polskich uczniów pokrzywdzenie absolwenci z Wall Street nie musieliby nawet specjalnie się wysilać na lekcjach. Wystarczyłoby samo puszczanie filmów Pedro Almodovara na dvd. Najlepszym byłby do tego „Wszystko o mojej matce”. W języku hiszpańskim rzecz jasna.

https://www.youtube.com/watch?v=Ywg5oLu0fPc
pierwsza strona komentarzy napisał(a):Piotrek73
Nie rozumiem. To znaczy ona chce leczyć ludzi z "gejostwa" i "lesbijstwa" i innych zboczeń ? Oczko Szkoda że po hiszpańsku , bo mogłaby leczyć znaczenia w Polsce Oczko

Piotrek73
Zboczenia nie znaczenia oczywiście - literówka

Einkeel
Nie...To jeden z tych kierunków, po skończeniu których ma się wiedzę na temat statystyk i nie potrafi się w sumie nic.

matka polka na wygnaniu
Nie studiowała w j. hiszpańskim, a populację hiszpanską.

Adalbert1241
No to nasze "wyższe uczelnie " zaraz po takiej wiadomości uruchomiątakie studia.96 tysiecy.Warto zarobić natychmiast.

Titus
Jakby miała pneumatologię albo angelologię to by w polskiej szkole etacik miała jak znalazł Uśmiech jak już chcesz wybrać debilne studia to dobrze musisz z tych debilnych wybrać.

Częstochowski Poeta
Przecież gołym okiem widać, że to jest zrobione dla jaj, w jakimś edytorze. Panie Łukaszu, pośmiewisko pan z siebie robisz (i z Frondy przy okazji).

BB85
Buahahaha.... dobry tekst Duży uśmiech

Czystaprawda
Panie Adamski, chyba ma pan duza wade wzroku. Z kilometra widac, ze to zdjecie jest wyedytowane w jakims programie (paint tez by dal rade z taka chalturnicza edycja)

Jasnogród
No tak tutaj jest tylko zdjęcie i filmik, a żadnego kompletnie tekstu ja również nie widzę.

Franki
normalna homofobia, szok !!!

Sodalitium Pianum
To zdjęcie to fałszywka, fejk, fotomontaż.

Rozum von Keikobad
Spytam wprost i bez ogródek, bo na Frondzie jestem już od dawna. Dużo dłużej niż pan Adamski. Czy Fronda z każdym kolejnym tekstem pana Adamskiego musi się kompromitować? Czy nie prościej byłoby znaleźć pierwszego z brzegu w miarę rozgarniętego studenta, który za darmo pisałby lepsze teksty? Po pierwsze, zdjęcie jest dość siermiężnym fotomontażem i naprawdę nie trzeba być grafikiem komputerowym, żeby to zauważyć. Po drugie, słowo "Hispanic" w przeciwieństwie do słowa "Spanish" nie oznacza języka hiszpańskiego a "latynosa" lub przymiotnik "latynoski". I też nie trzeba być filologiem, jak się nie zna angielskiego, wystarczy zajrzeć do słownika. Rozumiem, że takie babole mógłby strzelać użytkownik na FF. Ale nie pojmuję, jak takie durne teksty mogą wisieć na stronie głównej portalu. Liczę, że ktoś usunie ten tekst, a przede wszystkim powie panu Adamskiemu, że jak nie przestanie pisać tekstów na takim "intelektualnym" poziomie, żeby poszedł pracować na inne portale. Pytanie tylko, czy znalazłby gdzieś pracę...

Fithvael
Pan Adamski ma po prostu jakąś paranoję na punkcie gejów. Dla niego nie ma znaczenia, czy to zdjęcie to fotomontaż, czy nie - jakby raz na parę dni nie wrzucił czegoś obrażającego homoseksualistów, to najwyraźniej źle by się czuł.

Jan Bodakowski
u nas to takie bzdury za darmo

AlexanderDegrejt
Nie no, jak lubię p. Adamskiego tak tera... przecie ja jednym okiem po pół litrze bym to zdjęcie lepiej podrobił...

Insider
Pan Redaktor Adamski ma kilka ulubionych - używając nomenklatury naukowej - haseł przedmiotowych lub słów kluczowych, a używając nomenklatury doby internetu - tagów. Mógłby pisać o nich bez końca i zapewne łudzi się, że udzielając się na tych polach staje się katolickim rycerzem, na przemian z byciem polskim G.K. Chestertonem i ortodoksyjną odmianą żałosnego Hołowni. Pisarstwo jego to przede wszystkim promowanie filosemityzmu w KK i proizraelskiego punktu widzenia w geopolityce. Na dalszym miejscu jest wszystko to, co można nazwać pop-teologią. A więc ewangelizowanie przez ukazywanie jaskrawych egzemplifikacji zaczerpniętych ze świata popkultury i massmediów - "nawróceni" celebryci (choć z "entą" żoną; z wybiórczym podejściem do magisterium KK, itp.) albo wpuszczanie w polski obieg chaotycznych tłumaczeń co pikantniejszych niusów z lifesitenews.com lub zenith.org. Ja rozumiem, że młodzi, wykształceni, z wielkich miast jeśli kojarzą cokolwiek ze świata, to tylko operując kalkami z youtube, seriali HBO, różnej maści pudelków i TVN24... i raczej rzadko tu wpadają, a jeśli już to żeby "potrollować". Ale... są Panie Adamski jeszcze inni ludzie, których g..no te wszystkie banialuki obchodzą! A od FRONDY oczekują poważnej publicystyki i istotnych dla życia KK (nie jakiegoś tam bliżej niedookreślonego chrześcijaństwa) wydarzeń, którym na pewno nie jest jakiś kolejny "ńus" o homo-wybryku na drugiej półkuli! Kościół w Polsce ma też wiele spraw i wydarzeń, które warto by w poważnym gronie przegadać! Polska i KK ma wiele wspanialszych przykładów świętości i heroizmu, niż jakieś tam bieżące wynurzenia Martina Sheena! Spoważniej Pan choć w Wielkim Poście...

Skabiczewski
Pozwolę sobie powtórzyć mój wpis spod jednego z blogów, komentujących inny artykuł ŁA:

<<Mam problem z samym panem redaktorem. Czytając jego artykuły jawi mi się przed oczyma obraz młodzieńca z grzywką cherubina i krzyżem animatorskim na piersiach, który mając w kieszeni zdany egzamin do liceum i pierwszą maszynkę do golenia poczuł w sobie siłę naprawić świat. Młodzieniec taki, przelewając na strony gazerki parafialnej swoje zachwyty (South Park) oraz zgrozy (seks oralny) zostałby z pewnością po pierwszym czy drugim artykule delikatnie sprostowany przez proboszcza, będącego przy okazji naczelnym owego periodyku. Niestety pan redaktor ma lat dwa razy tyle i cechuje się już, mimo zachowania młodzieńczych zachwytów, naturalną dla swojego wieku stałością poglądów. Co też owocuje stałym pojawianiem się tematów nieco bardziej wymagających i wymagających dojrzalszego naświetlenia, niż to się może na pierwszy rzut oka wydawać.

Żeby nie było - piękny jest dla mnie obraz biało-czarnego zauroczenia światem. Ale ma on swoje określone miejsce i czas.>>

Insider
@Skabiczewski - plastycznie, acz rzeczowo żeś W.P. Redaktora odmalował. (swoją drogą, polecam uwadze wszystkich jak w pozbawiony chronologii i przyspieszony sposób "spadają" na Frondzie artykuły, gdzie czytelnicy wchodzą w spór z treściami głoszonymi przez pp. Terlikowskiego i Adamskiego)

Rozum von Keikobad
@ Insider, Skabiczewski - pełna zgoda!
Wydaje się, że nie można rozprawiać filozoficznie nie oglądając się przy tym na odkrycia naukowe, bo się zrobi z tego intelektualny pierdolnik. — Palmer Eldritch
Absence of evidence is evidence of absence. – Eliezer Yudkowsky
If it disagrees with experiment, it's wrong. — Richard Feynman
學而不思則罔,思而不學則殆。 / 己所不欲,勿施于人。 ~ 孔夫子
Science will win because it works. — Stephen Hawking
Science. It works, bitches. — Randall Munroe


Odpowiedz
#54
Oto nadchodzi wieszcz Nowej Ery. Mamucha przedstawia "Homo-pułapki".

czyli

Grafomaństwo pisane prozą, o Czasach Ostatnich, z interpunkcją konserwatywną.

Zalinkuję odcinek 4, bo tutaj autorka osiąga wyżyny swojej sztuki. Czwarta część jest jak "Słoneczniki" dla Van Gogha, "Hamlet" dla Szekspira, czy premier Gliński dla prezesa Kaczyńskiego.

http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/naz...4%29_39066

Chociaż nie jestem godzien, podjąłem się analizy tego wiekopomnego dzieła. O to co osiągnąłem:

"Dziękówka dla tego kolo" - Jerezyna Kandego, jakie drętwe.

"-Trochę się czuję, jak gdybym miał przekonać arystokratkę rzymską, że okres niewolnictwa minął.

-Sugeruje Pan, że trzymamy w domu niewolników?" - czy ktoś stworzył kiedyś zupełnie nieświadomie głupszą postać literacką?

"My jesteśmy katolikami i dla nas nikt nie jest podczłowiekiem - ani chory, ani stary, ani ten, co się nie zdążył jeszcze urodzić, ani nawet ktoś kompletnie zdeprawowany! I tak właśnie wychowujemy synów, żeby szanowali każdego człowieka.
- Czyżby?" - ups, reżimowy psycholog się zapomniał i nie upomniał za "zdeprawowanego". Kolejny bolszewik, co pod przykrywką sympatii dla "chorych" ukrywa niecny plan 5. rozbioru Polski.

"Brzmiący po aktorsku głos opowiadał przez kilka minut coś, z czego nie mogła wyłowić żadnej logicznej treści." - Ja bym jeszcze dopisał, że na półce z książkami stał 3tomowy poradnik pt. "Jak udawać osobę przychylną środowiskom pederastów, by podnieść swoją pozycję społeczną i wcielić Polszę do Macierzy", pióra Vladimira Putina.

"Coś się w jej głowie zaświeciło. Ktoś do kogoś kiedyś tak mówił. Tak! Zna przecież bardzo podobną rozmowę od swojej własnej mamy, gdy w stanie wojennym, pod pretekstem znalezienia ukradzionych kół małego fiata, zwabiono ją do komisariatu milicji i przepytywano na okoliczność uczestnictwa w mszach za ojczyznę." - In case you didn't know...

"Dzieli nas cienkie przepierzenie, które łatwo przekroczyć, a różnice fizyczne mogą stać się nieistotne lub łatwe do pokonania." - No tak, wystarczy włożyć czarną sukienkę i fioletową czapeczkę i już całują po rękach...

"Chłopcy ubiorą się tego dnia w sukienki, spódniczki, koraliki. Tu jest ogromne pole do inwencji dziecka! Dziewczynki postarają się upodobnić do chłopców. Jest to impreza, której patronuje kuratorium, a ministerstwo patrzy na nią bardzo życzliwym okiem." - przypominam, że te wymysły dotyczą kraju, w którym posłowie odrzucają odrzucenie ustawy zakazującej jakiejkolwiek aborcji.

W ogóle fascynujące, że autorka opowiadania, mając nieograniczoną moc narratora do stworzenia wiarygodnego świata, w którym rzeczywiście represjonuje się ludzi ze względu na przekonania, stwarza jego doskonałą parodię. Natomiast z głównej bohaterki zamiast człowieka desperacko walczącego o haust wolności, robi panikarę, histeryczkę i paranoiczkę.

Sam potrafiłbym napisać groźniejsze dla prawdy o ruchach LGBT opowiadanie o świecie zdominowanym przez ich diaboliczne odłamy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości