Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Informacje
Sofeicz,

Cytat:Bezpieczeństwo zapewnia nam chata ze skraja i bida.
Efekt propagandowy wysadzenia albo rozjechania paru Polaków byłby nieporównanie mniejszy niż głównych graczy.
Tu obowiązuje specyficzny kurs wymiany i dzihadyści dobrze go znają.
Poza tym jesteśmy znanymi na cały świat ikonicznymi antysemitami więc mamy u muslimów duży plus.
Szkoda, że kierowca polskiego TIRa, który został użyty do zamachu w Berlinie nie może tego przeczytać, na pewno ucieszyłby się z takich gwarancji bezpieczeństwa. Oczko
Odpowiedz
(20.12.2016, 20:52)lumberjack napisał(a):
(19.12.2016, 23:32)Sofeicz napisał(a): Ktoś ukradł (chyba) polskiego TiRa i rozjechał trochę Niemniaszków na jarmarku świątecznym w Berlinie.
Nicea bis?

Odnoszę wrażenie, że tak wiele razy już się wydarzyły przeróżne zamachy, że powoli się przyzwyczajamy do patologii. Kiedyś powstałby osobny temat albo jakaś gorąca dyskusja, a teraz nic. Ludzie tak jakby przyzwyczajają się do tego, że na zachód od Polski (głównie w Niemczech, Francji i UK) co jakiś czas musi dojść do jakiejś masakry.

Kiedyś ludzie żyli normalnie mimo ETA, IRA czy RAF, to teraz też się przyzwyczajają.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
(20.12.2016, 22:11)exeter napisał(a): Szkoda, że kierowca polskiego TIRa, który został użyty do zamachu w Berlinie nie może tego przeczytać, na pewno ucieszyłby się z takich gwarancji bezpieczeństwa. Oczko

On miał po prostu pecha i dostał się, używając słów Szekspira, "między ostrza wielkich szermierzy".
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz,

Cytat:On miał po prostu pecha i dostał się, używając słów Szekspira, "między ostrza wielkich szermierzy".
Masz rację. Zareagowałem na zupełnie nieuprawnione przekonanie lumbera, że problem terroryzmu nas nie dotyczy. A dotyczy jak najbardziej - Polki i Polacy ginęli w zamachach w Nowym Jorku, Londynie, Madrycie i na tym lista na pewno się nie kończy. Prędzej, czy później do zamachu dojdzie też nad Wisłą. Choćby dlatego, że zachodnie służby przycisną desperatów na własnym terenie i nasz bałagan stanie się dla nich atrakcyjnym celem. A powód zawsze się znajdzie, choćby taki, że obojętnie przyglądaliśmy się syryjskiej rzeźni i nie chcieliśmy ratować ludzi zagrożonych śmiercią.
Odpowiedz
(20.12.2016, 22:41)exeter napisał(a): Masz rację. Zareagowałem na zupełnie nieuprawnione przekonanie lumbera, że problem terroryzmu nas nie dotyczy. A dotyczy jak najbardziej - Polki i Polacy ginęli w zamachach w Nowym Jorku, Londynie, Madrycie i na tym lista na pewno się nie kończy.

Dotyczy nas pośrednio, a nie bezpośrednio. Jeśli jacyś Polacy giną to tylko przypadkiem. Dostają rykoszetem. Nigdy nie byli celem.

(20.12.2016, 22:41)exeter napisał(a): Prędzej, czy później do zamachu dojdzie też nad Wisłą.

Nie wierzę.

(20.12.2016, 22:41)exeter napisał(a): Choćby dlatego, że zachodnie służby przycisną desperatów na własnym terenie i nasz bałagan stanie się dla nich atrakcyjnym celem.

No tak ich cisną, że właśnie widać...

A u nas jak jakiś ciapaty muzułmanin będzie chciał kozaczyć to zawsze może liczyć na oklep ze strony lokalnych fanów piłki nożnej.

(20.12.2016, 22:41)exeter napisał(a): A powód zawsze się znajdzie, choćby taki, że obojętnie przyglądaliśmy się syryjskiej rzeźni i nie chcieliśmy ratować ludzi zagrożonych śmiercią.

Ty naprawdę wierzysz w to, co wypisujesz?

(20.12.2016, 22:00)Sofeicz napisał(a): Poza tym jesteśmy znanymi na cały świat ikonicznymi antysemitami więc mamy u muslimów duży plus.

Nie wiem w jakim środowisku się obracasz, ale ja od lat nie słyszałem niczego o żydach. Ludzie mają gdzieś żydów. Nie lubią polityków, muzułmanów, policjantów, dziennikarzy - od dawien dawna nie słyszałem, żeby ktoś nie lubił żydów.
Mnie np. filozofia moja nigdy nie przyniosła zysku, ale bardzo wiele mi zaoszczędziła.
Schopenhauer
Odpowiedz
Cytat:Nie wiem w jakim środowisku się obracasz, ale ja od lat nie słyszałem niczego o żydach. Ludzie mają gdzieś żydów. Nie lubią polityków, muzułmanów, policjantów, dziennikarzy - od dawien dawna nie słyszałem, żeby ktoś nie lubił żydów.

Ja nie piszę, jak jest, tylko jaką mamy etykietę.
Przecież wszyscy na świecie wiedzą, że wymordowaliśmy 6 milionów Żydów przy niewielkiej pomocy miłujących pokój Niemców.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
lumberjack,

Cytat:
exeter napisał(a): napisał(a):Masz rację. Zareagowałem na zupełnie nieuprawnione przekonanie lumbera, że problem terroryzmu nas nie dotyczy. A dotyczy jak najbardziej - Polki i Polacy ginęli w zamachach w Nowym Jorku, Londynie, Madrycie i na tym lista na pewno się nie kończy.

Dotyczy nas pośrednio, a nie bezpośrednio. Jeśli jacyś Polacy giną to tylko przypadkiem. Dostają rykoszetem. Nigdy nie byli celem. 
Nieprawda:
Atak w Tunezji. 37 ofiar, wśród nich turyści (http://www.tvn24.pl)

celem ataku byli zachodni turyści. Polacy nie znaleźli się wśród ofiar, ale zadecydował o tym czysty przypadek a nie to, że zamachowcy ich omijali. Następnym razem nie będziemy mieli tyle szczęścia. To samo dotyczyło ataków terrorystycznych w innych krajach do których Polacy masowo jeżdżą na wakacje, np. w Egipcie i Tajlandii. Masz rację, że dotąd nasz kraj znajdował się na liście celów rezerwowych. To się może w każdej chwili zmienić wobec destabilizacji porządku światowego i coraz większej ilości konfliktów. Zwróć uwagę na kierunek terrorystycznego blitzkriegu - Madryt, Londyn, Paryż, Bruksela, Berlin....  Oczko
Cytat:
exeter napisał(a): napisał(a):Choćby dlatego, że zachodnie służby przycisną desperatów na własnym terenie i nasz bałagan stanie się dla nich atrakcyjnym celem.

No tak ich cisną, że właśnie widać...
A jak myślisz, dlaczego do zamachu doszło w Berlinie, a nie na terenie Anglii, Francji, czy Belgii? Odpowiedź jest oczywista - po wcześniejszych zamachach w tamtych krajach, społeczeństwa są wyczulone na zagrożenie, służby w stanie najwyższej gotowości, to terroryści szukają innych, łatwiejszych celów. 
Cytat:
exeter napisał(a): napisał(a):A powód zawsze się znajdzie, choćby taki, że obojętnie przyglądaliśmy się syryjskiej rzeźni i nie chcieliśmy ratować ludzi zagrożonych śmiercią.

Ty naprawdę wierzysz w to, co wypisujesz?
Przypomnij sobie, co my myślimy na temat postawy Zachodu wobec Polski, w latach 1939-45? I to pomimo upływu ponad siedmiu dekad. Oczko
Uważasz, że Syryjczycy, najbardziej zwesternizowane społeczeństwo arabskie, nie będą szukali winnych tego co im się przydarzyło? I oskarżali tych, którzy się temu obojętnie przyglądali?
Odpowiedz
(20.12.2016, 23:14)lumberjack napisał(a): Nie wierzę.

Kiedyś dojdzie. Ten gość, który ukradł tą ciężarówkę w trzy godziny jazdy spokojnie  i bez większych problemów mógłby znaleźć się w Poznaniu. Bohatersko obroniliśmy się przed kilkoma tysiącami straszliwych uchodźców, którzy sądząc po reakcjach ludzi spustoszyli by nasz kraj bardziej niż Hitler i Stalin razem wzięci, ale bezpieczni wcale nie jesteśmy. To tylko kwestia czasu gdy jakiś wyznawca proroka uzna, że warto przenieść świętą wojnę nieco na wschód, albo stwierdzi, że jesteśmy łatwiejszym celem. Niewierni zaciukani dla Allaha z tego co wiem liczą się od sztuki a nie od "jakości".


Cytat:No tak ich cisną, że właśnie widać...

Widać. Zauważ, że ostatnie zamachy to nie jest jakiś gość z bronią, czy też bombą czyli środkami, które są łatwiejsze do wykrycia przez różne służby a zwyczajni goście w ciężarówkach. Przed czymś takim obrony nie ma bo całe przygotowania to kawałek pałki, lub nóż do wyeliminowania kierowcy i prześledzenie trasy na google street view. Gość przy odrobinie szczęścia rano może wymyślić sobie zamach a wieczorem tego samego dnia rozjeżdżać ludzi.

Cytat:A u nas jak jakiś ciapaty muzułmanin będzie chciał kozaczyć to zawsze może liczyć na oklep ze strony lokalnych fanów piłki nożnej.


Jak na razie dzielni rycerze w dresach adidasa zajmują się spuszczeniem wpierdolu cyganom, ciemnoskórym kobietom, sprzedawcom kebaba  i studentom z wymiany. I to mniej więcej jest kres ich możliwości. Przed żadnymi zamachami nas nie uchronią. Co najwyżej gdy takie się wydarzą spuszczą wpierdol jakimś cyganom, ciemnoskórym kobietom, sprzedawcom kebaba  i studentom z wymiany.
"- Burmistrzowie biednych miast ze wschodniej Polski, którzy na międzynarodowych targach próbują zdobywać inwestorów, słyszą: "Nie inwestujemy, bo... tego... macie kiepskie drogi... ciężko dojechać".
- No właśnie.
- A co by pan powiedział sympatycznemu burmistrzowi z biednego kraju?  "Jesteście za biedni, za głupi i nie macie specjalistów?"








Odpowiedz
Ludzie się przyzwyczaili, bo przywykanie do różnych sytuacji jest naturalne. Jakoś trzeba żyć, a największą nagrodą dla zwolenników takich pojebanych akcji było by zamknięcie się w domach i zrezygnowanie z normalnego życia. Co by o tym nie myśleć, to śmierć w takim zamachu, na razie, jest mniej prawdopodobna, niż w wypadku samochodowym. Zamachy będą się zdarzały, a państwa policyjne będą poszerzać swój zakres. Taka jest tendencja.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
(21.12.2016, 06:00)exeter napisał(a): Przypomnij sobie, co my myślimy na temat postawy Zachodu wobec Polski, w latach 1939-45? I to pomimo upływu ponad siedmiu dekad. Oczko
Ja sobie przypominam. A teraz proszę wymienić jakie akty terrorystyczne zostały w nawiązaniu do tej myśli dokonane przez Polaków.

Cytat:Uważasz, że Syryjczycy, najbardziej zwesternizowane społeczeństwo arabskie, nie będą szukali winnych tego co im się przydarzyło
Póki co terroryzm jaki panoszy się w Europie to terroryzm islamski. A to powyżej to tylko twoje myślenie życzeniowe albowiem coś czuję, że bardzo chciałbyś takiej terrorystycznej "kary" dla przykładowo niepokornego wobec waszych przykazań społeczeństwa węgierskiego czy też słowackiego.

Z drugiej strony konflikt jaki ma miejsce obecnie w Syrii to konflikt wielowątkowy a przez to nie można Syryjczyków traktować jako monolitu o określonej wizji własnego państwa i stosunku wobec innych państw.



Cytat:Bohatersko obroniliśmy się przed kilkoma tysiącami straszliwych uchodźców, którzy sądząc po reakcjach ludzi spustoszyli by nasz kraj bardziej niż Hitler i Stalin razem wzięci,
A owszem, jest z czego się cieszyć, bo naciski i fala wylewanego gówna były niemałe. Istnieją obawy co do tego, że na takich ilościach by się wcale nie skończyło, a reakcje ludzi dotyczyły nie tego co się może wydarzyć z powodu kilku tysięcy lecz tego co się wydarzyło na zachodzie gdy ktoś politykę sprowadzania osób z tego kręgu kulturowego zapoczątkował (z różnych przyczyn).
Jestem świeżo po przedświątecznych odwiedzinach kolegi z zachodniej części Niemiec, który wraz z żoną już tam od lat mieszka. Zamachy to tylko sam szczyt piramidy, najbardziej medialny. Kradzieże, wandalizm, pobicia i nieróbstwo to jej podstawy, którą zaczęli budować Turcy.
Brat tego kolegi zatrudnił się nawet na krótko jako ochroniarz w jednym z ośrodków dla tychże imigrantów. Oferowali całkiem niezłą kasę, ale bardzo szybko zrezygnował widząc tamtejszą patologię. Duży uśmiech

Cytat:Widać. Zauważ, że ostatnie zamachy to nie jest jakiś gość z bronią, czy też bombą czyli środkami, które są łatwiejsze do wykrycia przez różne służby a zwyczajni goście w ciężarówkach. Przed czymś takim obrony nie ma bo całe przygotowania to kawałek pałki, lub nóż do wyeliminowania kierowcy i prześledzenie trasy na google street view. Gość przy odrobinie szczęścia rano może wymyślić sobie zamach a wieczorem tego samego dnia rozjeżdżać ludzi.
Masz rację, przed czymś takim trudno się obronić, ale:
Opracowywane na szybko ataki przez nieprofesjonalistów, pojedyncze osoby czy też wykonywane w afekcie można ograniczyć poprzez ilość potencjalnych wykonawców. Nie profesjonalnych terrorystów wysłanych na jakąś misję, ale ludzi, którzy sobie żyją i z powodu najróżniejszych czynników radykalizują się aby któregoś dnia wypalić jak bomba.

Merkel czy Hollande mogą po takich atakach wypuszczać na ulice wojsko i tabuny policji ale wiadomo, że taki stan nie jest możliwy do utrzymania na co dzień i wpływałby źle na morale społeczeństwa, nie byłby to stan zdrowy ani ekonomicznie optymalny. Tym bardziej głupio wyglądają te nawoływania aby żyć normalnie, tak aby terroryści nie mieli świadomości, że udało im się wprowadzić jakąś destabilizację w funkcjonowaniu społeczeństwa.
Na ulicach tabuny służb a oni oczekują robienia dobrej miny do złej gry.

Tego problemu nie da się rozwiązać alertami terrorystycznymi albowiem nie mogą/nie powinny one trwać wiecznie a także jak do tej pory nie są one w stanie zagrożenia usunąć.
Problem jest poważny, dotyka gruntu społecznego, a nie konkretnych jednostek, tzn. konkretnej szajki terrorystów islamskich działających w ramach zorganizowanej formacji, których członków można w całości poumieszczać na listach gończych.

Tymczasem dwie największe frakcje w PE-socjaliści i liberałowie nie mają żadnej koncepcji na rozwiązanie tego problemu, natomiast sen z powiek spędza im wyłącznie wizja fali "prawicowego populizmu".
Tzn. populizmem ma być tutaj uzasadniona niechęć do ich nieudolnej polityki opartej na ideologii i ich durnych normach, prawidłach. Liderzy zaczną coś pierdzieć swoimi sloganami o konieczności wzmocnienia integracji, demokracji i utrzymaniu tzw. otwartej Europy i tak w koło Macieju.
Ci idioci jeszcze niezrozumieli chyba, że to nie tyle ataki same w sobie doprowadzają do wzrostu niezadowolenia co ich własna reakcja na nie, a raczej niemożność porzucenia tych łańcuchów, którymi według nich powinny cechować się społeczeństwa Europy-łańcuchów tzw. wartości europejskich (w ich rozumieniu).
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
(21.12.2016, 09:26)DziadBorowy napisał(a): Kiedyś dojdzie. Ten gość, który ukradł tą ciężarówkę w trzy godziny jazdy spokojnie  i bez większych problemów mógłby znaleźć się w Poznaniu. 
Wszędzie może się zdarzyć. Ale zauważ, że jednak łatwiej jest ukradzioną w muzułmańskiej dzielnicy ciężarówką zrobić masakrę w tym samym mieście niż tłuc się nią trzy godziny, mijając po drodze granicę, zwłaszcza że w tym czasie służby mogą już zostać zawiadomione o kradzieży i stać się bardziej czujne.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
(21.12.2016, 23:27)Baptiste napisał(a): Brat tego kolegi zatrudnił się nawet na krótko jako ochroniarz w jednym z ośrodków dla tychże imigrantów. Oferowali całkiem niezłą kasę, ale bardzo szybko zrezygnował widząc tamtejszą patologię. Duży uśmiech

Jak już jesteśmy przy anegdotkach:
U mnie w mieście były dwie syryjskie rodziny ściągnięte przez jakąś fundację. Jedna po dwóch miesiącach uciekła do Niemiec potwierdzając stereotyp, druga mieszkała koło roku a potem wróciła do Syrii bo jak tłumaczyli w ich rodzinnym mieście zrobiło się już bezpiecznie. Media i tzw opinia publiczna wieszała na tych drugich psy jako na niewdzięcznikach i imigrantach zarobkowych (gość narzekał faktycznie, że za to co zarabia ciężko mu tu utrzymać rodzinę) - ale przecież tak to miało działać. Sporo z imigrantów to faktycznie  straszna hołota ale generalnie są tam różni ludzie. Polityka Merkel aby wpuszczać każdego była oczywiście ogromnym błędem ale reakcje wielu Polaków którzy wręcz zwierzęcym strachem reagują na słowo uchodźca dużo mądrzejsze nie są.

Mówi się też o wojnie kultur - która faktycznie istnieje - ale podejrzewam, że bliższy kulturowo byłby mi wykształcony Syryjczyk niż kibol czy fanatyczny zwolennik PIS spod znaku Radia Maryja. Zatem ta wojna wcale też nie ma tak jasnego podziału jak chcieliby to niektórzy.


Cytat:Masz rację, przed czymś takim trudno się obronić, ale:

Opracowywane na szybko ataki przez nieprofesjonalistów, pojedyncze osoby czy też wykonywane w afekcie można ograniczyć poprzez ilość potencjalnych wykonawców. Nie profesjonalnych terrorystów wysłanych na jakąś misję, ale ludzi, którzy sobie żyją i z powodu najróżniejszych czynników radykalizują się aby któregoś dnia wypalić jak bomba.

Ale tu problem też jest dużo głębszy niż uchodźcy. Zauważ, że większość (o ile nie wszystkie - nie pamiętam dokładnie) zamachy były przeprowadzone przez osoby długotrwale mieszkające na terenie Europy lub wręcz tu urodzone. Ten jeżeli się potwierdzą informację będzie chyba pierwszym przeprowadzonym przez uchodźcę. Natomiast uchodźcy przez swą masowość są idealni do skanalizowania frustracji społeczeństwa spowodowanego islamskim radykalizmem i bezradnością "elit"



Cytat:Tymczasem dwie największe frakcje w PE-socjaliści i liberałowie nie mają żadnej koncepcji na rozwiązanie tego problemu, natomiast sen z powiek spędza im wyłącznie wizja fali "prawicowego populizmu".

No nie mają i kręcą się jak gówno w przeręblu. A nierozwiązany problem uchodźców w połączeniu z tzw. "prawicowym populizmem", który najczęściej stanowi mieszankę lewackiej myśli gospodarczej połączoną z odrobiną myśli narodowej czy też wręcz lekkiego nacjonalizmu (taki konserwatyzm dla januszy konserwatyzmu) stanowi połączenie z którego nic dobrego dla Europy i Polski raczej nie wyniknie.

Doszliśmy do dziwnego momentu, w którym stare elity zupełnie się wypaliły i są nieskuteczne a na ich miejsce pakują się ludzie zupełnie nie nadający się do roli elit poprzez zbyt wąskie horyzonty w jakich się poruszają.
"- Burmistrzowie biednych miast ze wschodniej Polski, którzy na międzynarodowych targach próbują zdobywać inwestorów, słyszą: "Nie inwestujemy, bo... tego... macie kiepskie drogi... ciężko dojechać".
- No właśnie.
- A co by pan powiedział sympatycznemu burmistrzowi z biednego kraju?  "Jesteście za biedni, za głupi i nie macie specjalistów?"








Odpowiedz
No nie wiem czy nie mają rozwiązań. Sami obywatele wymuszą na politykach zmianę podejścia i niekoniecznie potoczy się to w kierunku radykalizmów. Niemcy już korygują swoje podejście, a za nimi pójdą inni. Francuzi też przestali się patyczkować. Otwartym pytaniem jest czy będą konsekwentni. Jednak widać przesilenie, bo mówi się o zniesieniu wiz dla Ukraińców i być może też Białorusinów, a w następnej kolejności będzie pozwolenie na pracę.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
(21.12.2016, 09:26)DziadBorowy napisał(a): Kiedyś dojdzie. Ten gość, który ukradł tą ciężarówkę w trzy godziny jazdy spokojnie i bez większych problemów mógłby znaleźć się w Poznaniu.

Jeśli kiedykolwiek dojdzie w Polsce do zamachu, to będzie to zamach kiboli na muzułmanów.

(21.12.2016, 09:26)DziadBorowy napisał(a): Bohatersko obroniliśmy się przed kilkoma tysiącami straszliwych uchodźców, którzy sądząc po reakcjach ludzi spustoszyli by nasz kraj bardziej niż Hitler i Stalin razem wzięci, ale bezpieczni wcale nie jesteśmy.

To raczej oni nie będą bezpieczni tutaj.

(21.12.2016, 09:26)DziadBorowy napisał(a): To tylko kwestia czasu gdy jakiś wyznawca proroka uzna, że warto przenieść świętą wojnę nieco na wschód, albo stwierdzi, że jesteśmy łatwiejszym celem. Niewierni zaciukani dla Allaha z tego co wiem liczą się od sztuki a nie od "jakości".

W Polsce są złe warunki do takiej działalności. Nawet jeśli udałoby im się coś fartem zrobić, to będzie to można zdławić w zarodku. Żebyśmy byli łatwym celem musielibyśmy mieć w każdym mieście po jednym getcie ciapatych muzułmanów podatnych na propagandę ISIS i dających ciche przyzwolenie na aktywniejszą działalność niektórych swoich współbraci.

(21.12.2016, 09:26)DziadBorowy napisał(a): Widać. Zauważ, że ostatnie zamachy to nie jest jakiś gość z bronią, czy też bombą czyli środkami, które są łatwiejsze do wykrycia przez różne służby a zwyczajni goście w ciężarówkach.

Super by było gdyby tak rzeczywiście było, ale niestety wydaje mi się, że usłyszymy jeszcze o niejednym zamachu bombowym.

(22.12.2016, 13:14)Żarłak napisał(a): No nie wiem czy nie mają rozwiązań. Sami obywatele wymuszą na politykach zmianę podejścia i niekoniecznie potoczy się to w kierunku radykalizmów. Niemcy już korygują swoje podejście, a za nimi pójdą inni.

Jak we Francji wygra Le Pen, to będzie to właśnie to o czym pisał Dziad:

Cytat:"prawicowym populizmem", który najczęściej stanowi mieszankę lewackiej myśli gospodarczej połączoną z odrobiną myśli narodowej czy też wręcz lekkiego nacjonalizmu (taki konserwatyzm dla januszy konserwatyzmu) stanowi połączenie z którego nic dobrego dla Europy i Polski raczej nie wyniknie.
Mnie np. filozofia moja nigdy nie przyniosła zysku, ale bardzo wiele mi zaoszczędziła.
Schopenhauer
Odpowiedz
Sugerujesz, że Le Pen zacznie nawoływać obywateli żeby dokonywali samosądów podobnie jak robił to filipiński bandyta zwany prezydentem?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Cytat:U mnie w mieście były dwie syryjskie rodziny ściągnięte przez jakąś fundację. Jedna po dwóch miesiącach uciekła do Niemiec potwierdzając stereotyp,
Nie wiem jaki stereotyp masz na myśli. Jeśli taki, że imigranci nie uciekają przed samą wojną jako taką, tylko kierują się konkretnie na kraje zamożne to jak najbardziej.
Jeśli zaś taki, że kierują się za socjalem to już niezbyt. A może inaczej. To mocno prawdopodobne, ale w tym konkretnym przypadku, bez większej garści informacji trudne do zweryfikowania na 100 procent.
Niemcy są atrakcyjniejsze od Polski nie tylko pod względem socjalnym ale także pracowniczym.
Będą lepszą opcją zarówno dla imigranta pracowitego jak i dla imigranta leniwego. No ale to już tylko taka dygresja.

Cytat:Mówi się też o wojnie kultur - która faktycznie istnieje - ale podejrzewam, że bliższy kulturowo byłby mi wykształcony Syryjczyk niż kibol czy fanatyczny zwolennik PIS spod znaku Radia Maryja. Zatem ta wojna wcale też nie ma tak jasnego podziału jak chcieliby to niektórzy.
Z mojej strony wygląda to tak, że zaczyna się robić niebezpiecznie wtedy gdy wojna kultur powoduje zagrożenie dla mojego, mojej rodziny bezpieczeństwa. Nie jakiegoś abstrakcyjnego, tylko namacalnego, fizycznego. Od spraw bardziej pospolitych po tak medialne jak zamachy.
Najczęściej obecność odległych mi światopoglądowo Polaków nie generuje dla mnie takiego zagrożenia, poza sytuacją gdy pośrednio poprzez władzę taki światopogląd doprowadza np. do konfrontacji z akurat taką, problematyczną zewnętrzną grupą.

Ja także mogę sobie wyobrazić, że ktoś z nazwijmy to "dzikszego" kręgu kulturowego niż mój, czy też "ciapaty" może być mi bliższy kulturowo niż nie jeden rdzenny Polak. Z resztą nie muszę takich szukać, przykładem może być Syryjka Miriam Shaded czy doktor Bawer Aondo-Akaa (katolik o polsko-nigeryjskich korzeniach, uczestnik Marszów Niepodległości, zwolennik dystrybucjonizmu Chestertona).

Cóż jednak z tego? Problematyka konfliktów kulturowych i imigracji to problematyka dotykająca zjawisk masowych, a nie charakterystyki poszczególnych jednostek. I tak można sobie oczekiwać racjonalnej polityki, w której władze jak przez sito odsiewają leni i przestępców od pracowitych i ułożonych, a rzeczywistość jest taka, że imigranci starają się o status uchodźcy z powodu wojny (choćby jej już nie było) czy rzekomych prześladowań politycznych. Tak było już przed ostatnimi, wielkimi falami imigracji.
W tym przypadku to takie czynniki stoją za podejmowaną decyzją, bardziej geograficzne niż osobowe, nie weryfikacja wykształcenia, poglądów czy pracowitości. To oznacza zjawisko masowe. Dodajmy do tego imigrantów nielegalnych i mamy już jakiś obraz sytuacji. A przypominam, że w Europie Zachodniej już same tylko nawoływania do deportacji nielegalnych imigrantów spotykają się z krzykami o "prawicowych populistach".

Cytat:Ale tu problem też jest dużo głębszy niż uchodźcy. Zauważ, że większość (o ile nie wszystkie - nie pamiętam dokładnie) zamachy były przeprowadzone przez osoby długotrwale mieszkające na terenie Europy lub wręcz tu urodzone.
Wręcz przeciwnie, ten stan rzeczy jeszcze bardziej powinien nastawiać społeczeństwo negatywnie wobec imigracji ludzi z pewnego kręgu kulturowego.
Każdy z nich czy ich rodziców był bowiem na przestrzeni kilkudziesięciu lat imigrantem. To wskazuje na porażkę polityki integracyjnej. I nie chodzi mi teraz o to, że władze na zachodzie źle to prowadziły. Bardziej o to, że z pustego i Salomon nie naleje. To nie władze powinny chcieć integrować tylko sami imigranci powinni do tego dążyć z własnej woli.

Szczególnie młodzież wykazuje silne potrzeby do samoidentyfikacji. Naturalnym jest, że będą oni szukali własnego "ja" w multikulturowym społeczeństwie, a jako, że ich korzenie sięgają krajów islamskich to nie jest to zbyt dobra informacja.
Jaki z tego moim zdaniem wniosek? Kolejny raz taki sam-dmuchać na zimne i ograniczać pulę potencjalnych zamachowców czy też bardziej pospolitych przestępców.

Cytat:No nie mają i kręcą się jak gówno w przeręblu. A nierozwiązany problem uchodźców w połączeniu z tzw. "prawicowym populizmem", który najczęściej stanowi mieszankę lewackiej myśli gospodarczej połączoną z odrobiną myśli narodowej czy też wręcz lekkiego nacjonalizmu (taki konserwatyzm dla januszy konserwatyzmu) stanowi połączenie z którego nic dobrego dla Europy i Polski raczej nie wyniknie.
"Prawicowi populiści" tylko według propagandy głównych postaci PE są jakąś jednolitą masą. W rzeczywistości progejowska partia Wildersa (i nielewicowa gospodarczo) nie miałaby wiele wspólnego z jakimś narodowo-katolickim wyborcą z Polski. Podobnież trudno uznać za lewicową gospodarczo np. niemiecką AfD.

Akurat "prawicowy populizm" to określenie, które w oczach liderów europejskich nie ma nic wspólnego z przekonaniami gospodarczymi. W końcu nie jeden z nich ma bardziej lewicowe niźli Ci "prawicowi populiści".
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
(23.12.2016, 00:22)Żarłak napisał(a): Sugerujesz, że Le Pen zacznie nawoływać obywateli żeby dokonywali samosądów podobnie jak robił to filipiński bandyta zwany prezydentem?

Nie no, bez przesady. Nie wiem co zrobi; pewnie już niedługo będziemy to obserwować.

Lewaki, które obecnie rządzą UE prowadzą debilną politykę imigracyjną, tolerancyjną itp. z powodu której rzucą swoje kraje w objęcia takich ludzi jak Le Pen.

I o ile będzie miała lepsze od nich poglądy na kwestię imigrantów, o tyle reszta jej poglądów nie będzie zbyt dobra dla UE oraz Polski. Nie obawiam się tego co Le Pen zrobi z tą masą roszczeniowego śmiecia muzułmańskiego. Obawiam się tego co będzie wyprawiać w polityce międzynarodowej... jako dobra koleżanka Putina, która tak jak Farage w UK gada ciągle o wyjściu z UE.

Irytuje mnie to, że ruchy konserwatywne, narodowe, nacjonalistyczne, prawicowe mają tendencje odśrodkowe. Zamiast zmieniać charakter UE wolą się z niej wypisać. Nastają czasy, w których lewakom władza wypada z rąk i można by teraz stworzyć Unię pozbawioną tych wszystkich lewicowych dobrodusznych słabości, ideologii o tendencjach samobójczych.
Mnie np. filozofia moja nigdy nie przyniosła zysku, ale bardzo wiele mi zaoszczędziła.
Schopenhauer
Odpowiedz
Obawiam się, że w systemie demokratycznym do końca świata będziemy odbijać się od prawa do lewa i na odwrót, jako że środek wydaje się zbyt nudny i mało wyrazisty.Ludzkie pożądliwości sprawiają, że człowieka ciągnie do skrajności, a to z kolei skutkuje przyzwoleniem na przymus i przemoc.A wszystko to  usprawiedlwiane jest rzekomym dobrem  ludzkości, środowiska, państwa, narodu,  zwierząt itd.
Jedyny system, który mógłby uzdrowić świat, musiałby być oparty na ewangelii, tylko że jego wprowadzenie musiałoby zakładać powszechną akceptację i dobrowolność decyzji każdego człowieka.Nie ma więc co liczyć na jego wprowadzenie.

 Poznanie Jezusa uwalnia z więzienia własnych wierzeń.

 Wiara w Jezusa uzdalnia do właściwego korzystania z wolności.
 
Odpowiedz
Cytat:Jedyny system, który mógłby uzdrowić świat, musiałby być oparty na ewangelii, tylko że jego wprowadzenie musiałoby zakładać powszechną akceptację i dobrowolność decyzji każdego człowieka.Nie ma więc co liczyć na jego wprowadzenie.

System, który zmniejszyłby "chorowanie" świata musiałby być całkowicie areligijny. Może nie aż anty, ale całkowicie odcięty od jakiejkolwiek religii. Niestety, jest to niewykonalne, bo musiałoby to polegać na dobrowolnej rezygnacji z religijnych przekonań, a ludzie (wielu ludzi) nie tylko chcą wierzyć, ale na dodatek wierzą tak mocno, że w imię swej wiary będą zabijać - siebie samych, innych. I tyczy się to tak samo muzułmanów jak i chrześcijan. I żydów. Itd.
A pomogłoby to zmniejszyć "chorowanie" świata, bo zniknęłoby jedno z największych ognisk zapalnych.
I'll worship like a dog at the shrine of your lies
I'll tell you my sins so you can sharpen your knife
Offer me that deathless death





Odpowiedz
Jak stwierdza Biblia, korzeniem wszelkiego zła jest miłość do pieniędzy (posiadania, pozycji), a ta nie ma nic wspólnego z religijnością, czy też jej brakiem.Ponadto chrześcijaństwo nie  zakłada zabijania ani siebie, ani innych.Zakłada natomiast miłowanie nieprzyjaciół i brak narzucania czegokolwiek siłą.Jeśli więc widzisz wokół ludzi, którzy mienią się chrześcijanami, a kierują się w życiu odmiennymi zasadami, to możesz im śmiało zarzucić religijną hipokryzję.Może nawet przyczynisz się do ich nawrócenia Uśmiech

 Poznanie Jezusa uwalnia z więzienia własnych wierzeń.

 Wiara w Jezusa uzdalnia do właściwego korzystania z wolności.
 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości