Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Święto zmarłych - pytanie.
#1
Dorastałem w okresie kiedy nazwa "Święto zmarłych" stopniowo przechodziła w "Wszystkich świętych. Skądinąd wiem, że, jeszcze 200 lat do tył Polacy przynosili żarcie na groby swoich zmarłych.

Na wikipedii przeczytałem:
Potoczna nazwa Święto Zmarłych została wypromowana w czasach PRL i była elementem prób laicyzacji państwa.

Jednak sami piszą, że nie mają dowodów na to stwierdzenie.
Jaka jest wasza wiedza w tym temacie ? Czy to faktycznie komuna wypromowała "Święto zmarłych" czy może komuną próbuje się tą nazwę tłumaczyć?
Odpowiedz
#2
Tak było jak napisali.
Odpowiedz
#3
I dobrze ze wprowadzono nazwę Święto Zmarłych za miast Wszystkich Świętych.... sama wikipedia mówi o tym że święty to:

Święty – (hebrajski "qodesz") stosowane w religii chrześcijańskiej określenie człowieka w sposób wybitny realizującego określone specyficzne dla nich wartości - często pełniący funkcję wzorca osobowego lub wręcz otaczany kultem. Mianem świętego określa się zazwyczaj męczenników za wiarę, mistyków, ludzi o wielkiej pobożności, często założycieli bractw religijnych i zakonów, ale też filozofów i kapłanów.


W końcu nie każdy zmarły jest świętym


Ja nie mam zamiaru czcić żadnych świętych ale pierwszego listopada zawsze chętnie zapalę znicz jako symbol pamięci o bliskich
Chcesz się dowiedzieć dla czego Biblia to bajka :

[Obrazek: 5.gif]
Odpowiedz
#4
Katolickim "świętem zmarłych" były Zaduszki, czyli 2 listopada.
Odpowiedz
#5
aztec napisał(a):Na wikipedii przeczytałem:
Potoczna nazwa Święto Zmarłych została wypromowana w czasach PRL i była elementem prób laicyzacji państwa.

Ja zawsze mowie Swieto Zmarlych i zdaza sie, ze jestem poprawiany przez niektorych stwierdzeniem "Swieto Zmarlych to wymyslila propaganda PRL, teraz mowi sie po katolicku - Wszystkich Swietych". Wiec cos w tym jest.
Lecz pomijajac kwestie propagandy PRL wydaje mi sie, ze bardziej charakter swieta oddaje wlasnie nazwa "Swieto Zmarlych" ewentualnie "Wszystkich zmarlych". Poniewaz ludzie w ten dzien odwiedzaja groby swoich znajomych i rodziny, a nie modla sie do chrzescijanskich swietych ktorych definicja z wiki to: określenie człowieka w sposób wybitny realizującego określone specyficzne dla nich wartości - często pełniący funkcję wzorca osobowego lub wręcz otaczany kultem..
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#6
BDS napisał(a):Ja nie mam zamiaru czcić żadnych świętych ale pierwszego listopada zawsze chętnie zapalę znicz jako symbol pamięci o bliskich.

Wg mnie to się trochę kłóci z ateistycznym światopoglądem.
1. Nie ma boga
2. A więc nie ma życie po śmierci
3. A więc ta osoba po prostu znika, nie ma jej
4. Więc jej to nie pomoże
5. Skoro jej to nie pomoże to po co to robić, zakładamy, że nam też to nie pomoże.

Po co manifestować swoją pamięć o danej osobie? Po co kupować znicze, kwiaty etc? I czemu akurat 1.11? A co przez 364 dni nie pamiętamy już o naszych bliskich? Nie lepiej usiąść w fotelu z kubkiem gorącej herbaty i z albumem, zacząć wspominać wspólne przeżycia. Taka chwila poświęcona zmarłemu dla mnie byłaby o niebo lepsza od palenia zniczy na moim grobie (zamierzam poddać się kremacji po śmierci ale na potrzeby tematu zakładam ewentualny sprzeciw rodziny i "zwykły" grób)

Nasi bliscy powinni być ogniem w naszych sercach a nie płomyczkiem w szklanej kuli gdzieś, wiele km od nas.
Wszyscy idą w życiu pod prąd... o ironio

Wszelkie moje stare, socjalistyczne, lewicowe wpisy należy uznać za nieważne i ich najlepiej nie czytać.

Odpowiedz
#7
@Tgc
Nom, mi też Święto Zmarłych wydaje się trafniejszym określeniem. Co by nie gadać o komuchach, to czasem zdarzało im się wymyślić coś rozsądnego.

Cytat:Wg mnie to się trochę kłóci z ateistycznym światopoglądem.

Ateistyczny światopogląd, to pogląd na temat Boga, a nie sposobu uczczenia pamięci o bliskich.

Cytat:Nasi bliscy powinni być ogniem w naszych sercach a nie płomyczkiem w szklanej kuli gdzieś, wiele km od nas.

Płomyczek w szklanej kuli gdzieś, wiele km od nas, jest wynikiem ognia w naszych sercach.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#8
Cytat:Skądinąd wiem, że, jeszcze 200 lat do tył Polacy przynosili żarcie na groby swoich zmarłych.

ja to jak ide na groby bliskich zawsze kanapke biore, nie bede przecież głodny siedział Język

Cytat:ewentualnie "Wszystkich zmarlych"

ale chyba nie Hitlera?

Cytat:były Zaduszki

Zaduszki brzmi troche infantylnie. W sensie że jak, modlimy się "za duszki"? Duszki?! WTF? Że zdrobniale "dusze" czy to jakieś małe "duchy"? Jak to brzmi "duszki"? Co to za bzdura? :|

Dziady > Zaduszki
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#9
Own3d napisał(a):Wg mnie to się trochę kłóci z ateistycznym światopoglądem.
1. Nie ma boga
2. A więc nie ma życie po śmierci
3. A więc ta osoba po prostu znika, nie ma jej
4. Więc jej to nie pomoże
5. Skoro jej to nie pomoże to po co to robić, zakładamy, że nam też to nie pomoże.

Adnotacje i równania.

- 1 nie implikuje 2 (chociaż ja się zgadzam i z 1, i 2)
- tam znika od razu... nie dematerializuje się
- ad.4 A czy ktoś mówi, że ma pomagać?
- ad.5 A czemu ma nam to pomagać? Chociaż jednemu może pomóc, innemu nie musi. Zależy od psychiki

Być może ktoś lubi cmentarze, lubi czasem odwiedzić miejsce pochówku bliskich i tam ich wspomnieć, popatrzeć na pomnik, napić się tam wódki... To taki element tradycji i kultury.

Jednym słowem: pierdolisz Język
Odpowiedz
#10
kkap napisał(a):Jednym słowem: pierdolisz Język

pewnie tak Język po prostu nie lubię tej całej otoczki
Wszyscy idą w życiu pod prąd... o ironio

Wszelkie moje stare, socjalistyczne, lewicowe wpisy należy uznać za nieważne i ich najlepiej nie czytać.

Odpowiedz
#11
Own3d napisał(a):Nasi bliscy powinni być ogniem w naszych sercach a nie płomyczkiem w szklanej kuli gdzieś, wiele km od nas.
No tak, no tak... Ale poza tym to androny pleciesz straszne! Dla mnie to jest niesamowite przeżycie wspominać bliskich, razem z całą rodziną, na cmentarzu. Nie ma lepszego miejsca, gdzie czuć ten refleksyjny klimat - zapach i światło zniczy, łuna unosząca się nad nekropoliami wieczorem...
Coraz częściej bywa, że 1 listopada to okazja do pokazania się przed rodziną, czego akurat u mnie nigdy nie było - i to może dlatego mam pozytywne skojarzenia.
Odpowiedz
#12
Cytat:Nie ma lepszego miejsca, gdzie czuć ten refleksyjny klimat

Moja łazienka. Ale to trzeba zobaczyć...

Cytat:napić się tam wódki... To taki element tradycji i kultury

Czyjej tradycji i kultury? Cygańskiej? Uśmiech
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#13
To jest pradawne pogańskie święto, w celtyckiej tradycji nazywane SAMHAIN. Jak wiele innych [SIZE="1"][włącznie z tzw. "Bożym Narodzeniem", które tak naprawdę jest (trochę spóźnionym) świętem zimowego przesilenia (YULE)][/SIZE] - ukradzione przez chrześcijaństwo!
Chrześcijańscy misjonarze zapewne zdawali sobie sprawę, że "ogień i miecz" nie załatwią sprawy do końca. Dość skutecznym sposobem okazało się więc zawłaszczenie miejscowych rytuałów.

Ale jak zwał, tak zwał! - ateista, chrześcijanin czy poganin - warto chyba pamiętać o tych, których już nie ma...?

Cytat:Czyjej tradycji i kultury? Cygańskiej?
Kilgore? - masz coś przeciwko Cyganom???
Bez ewolucji nic w biologii nie ma sensu (T. Dobzhansky)

[SIZE="3"]Tu[/SIZE] jestem... [Obrazek: fftoie.gif]
Jest tylko jedno zanieczyszczenie środowiska... Ludzie.
Odpowiedz
#14
Cytat:Kilgore? - masz coś przeciwko Cyganom???

Po czym wnosisz bym miał coś przeciwko cyganom? :confused: Tak mi się wydaje, że oni tradycyjnie alkohol na pogrzebach.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#15
Chodzi mi właśnie o tą różnicę "Wszystkich świętych" i "Święto zmarłych", czy faktycznie był to wymysł komunizmu czy nazwa ta obowiązywała wcześniej?

Jeżeli możecie popytajcie starszych ludzi, jak przed wojną nazywali to święto, może jeszcze inaczej ?
Odpowiedz
#16
Wszak tłumaczę.
1 listopada to "przed wojną" był Dzień Wszystkich Świętych - chodziło o czczenie tych "świętych", których KK przegapił i nie kanonizował.
2 listopada to "Dzień Zaduszny", czyli katolickie "święto zmarłych".
Za komuny państwo zlało te dwa święta w jedno - Święto Zmarłych obchodzone 1 listopada.
Odpowiedz
#17
Nasz wychowawca w liceum dawał takiej jednej dziubci do wypełnienia (uzupełnienia) dziennik klasy. Strasznie się wkurwił, jak napisała "Wszystkich Świętych". Chyba się bał kogoś...
O istnieniu Boga dowiedziałem się z ostatnich "Faktów TVN"
Odpowiedz
#18
Jak co roku przygotowania do tego dnia w pełnym stresie. Czyszczenie grobów, płacz i zgrzytanie zębów. Kupno kwiatów, żeby było ładnie. Potem płacz, że ktoś zajebał kwiaty. Następnie akcja "Znicz", zapchane drogi. Rewia mody i plotki na cmentarzu. Potem akcja "Powroty" i meldunki o wypadkach na drogach, wypowiadane nabożnym głosem przez lektora wiadomości. Rozkładające się lub rozłożone już kościotrupki leżące kilka metrów pod ziemią to tylko promil naszego zainteresowania i refleksji.

Na cmentarzu jest fajny klimat, ale tylko wtedy, kiedy nie ma na nim ludzi.
Odpowiedz
#19
TripleSix napisał(a):Jak co roku przygotowania do tego dnia w pełnym stresie. Czyszczenie grobów, płacz i zgrzytanie zębów. Kupno kwiatów, żeby było ładnie. Potem płacz, że ktoś zajebał kwiaty. Następnie akcja "Znicz", zapchane drogi. Rewia mody i plotki na cmentarzu. Potem akcja "Powroty" i meldunki o wypadkach na drogach, wypowiadane nabożnym głosem przez lektora wiadomości. Rozkładające się lub rozłożone już kościotrupki leżące kilka metrów pod ziemią to tylko promil naszego zainteresowania i refleksji.

Dokarmianie królików. :-)
http://www.youtube.com/watch?v=RsNlDeZ880k
Odpowiedz
#20
Own3d napisał(a):Wg mnie to się trochę kłóci z ateistycznym światopoglądem.
1. Nie ma boga
2. A więc nie ma życie po śmierci
3. A więc ta osoba po prostu znika, nie ma jej
4. Więc jej to nie pomoże
5. Skoro jej to nie pomoże to po co to robić, zakładamy, że nam też to nie pomoże.
1. Tak
2. Tak
3. Tak
4. Tak
5. Tak
Ale nie ma miejsca w którym można poczuć taką bliskość ze zmarłym jak na cmentarzu nad jego grobem. Nie musi to być 1 listopada może to być każdego innego dnia. Ale nie zaszkodzi też powspominać akurat tego dnia bo gdybyśmy go unikali oznaczało by że boimy się "katolickich" obrządków (które są tak naprawdę pogańskie ale to już ninna historia Duży uśmiech)
Chcesz się dowiedzieć dla czego Biblia to bajka :

[Obrazek: 5.gif]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości