Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Seriale
(12.01.2018, 12:06)cobras napisał(a): Słaby i nudny serial, to i słaby i nudny flejm, co zrobisz Język

Powiedz mi jeden typowo "nerdowy" flejm, który by interesował normików.

Cytat:Tu nie chodzi o utożsamianie się, tylko o sposób ich przedstawiania. TBBT idzie po linii najmniejszego oporu i tworzy takie potworki, którym wiele można wybaczyć "bo to nerdy" i które nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością, a sama satyra jest dość płytka. W SV satyra skupia się raczej na całym środowisku IT, ładnie to widać chociażby tutaj:

Już mi zareklamowałeś SV, jeżeli będę miał możliwość, to sobie sprawdzę, ale do tego czasu powtarzać nie musisz. Wolę się w tym przypadku przekonać sam niż polegać na poleceniach kolegów. Czy jakichś analizach dziwnych portali, mierzących polityczną poprawność i zatruty maskulinizm.

Cytat:Nerd nie znający TBBT? Does not compute.
Wyobraź sobie, spędzał zbyt dużo czasu grając online, że telewizję "strasznie zaniedbywał" (A jego kolekcja gier planszowych, bracie, ślinka cieknie, też trochę czasu na to poświęcał). A i w telewizji ten serial był straszliwie wciśnięty między inne sitcomy,  można było przeoczyć.

Czyżby też nie spełniał jakiejś definicji "prawdziwego nerda"?

=====================

Zresztą, możemy zakończyć temat na tym, że Ty nie lubisz TBBT, ja nie przepadałem specjalnie za IT-C a co do SV, zobaczymy. Reszta, to jakby się kłócić, czy serial "Elementary" jest trochę, bardzo czy strasznie gorszy od serialu BBC. Lub na odwrót, w zależności, gdzie jest "prawdziwszy" Sherlock. ;-)
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Rozmawiając o Technikach Magikach piszecie o oryginalnej brytyjskiej wersji czy o amerykańskiej?
Widziałam brytyjską, podobała mi się, zabawna - jak to zazwyczaj brytyjskie komedie. Potem włączyłam ze dwa odcinki amerykańskiej i było nudno. Tak samo amerykanie zmasakrowali "The Office". Brytyjska wersja rewelacyjna, amerykańska żenująca.

A dla wielbicieli brytyjskich komedii - aktualnie oglądany przeze mnie   Peep Show.




Then it comes to be that the soothing light at the end of your tunnel
Is just a freight train coming your way







Odpowiedz
(12.01.2018, 13:19)znaLezczyni napisał(a): Tak samo amerykanie zmasakrowali "The Office". Brytyjska wersja rewelacyjna, amerykańska żenująca.

Jest jeszcze niemiecka wersja:

https://en.wikipedia.org/wiki/Stromberg_(TV_series)

Niestety oglądałem tylko parę odcinków z tych anglojęzycznych, nawet nie powiem Ci, czy z UK czy z USA (raczej ta pierwsza), i też podobał mi się humor. Ale ta niemiecka, przynajmniej dla mnie, mieszkającego tu, genialna.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Spróbuję znaleźć niemiecką i obejrzeć i porównać.
Office na tyle mi się podoba, że jak mi sie trafi jakaś choroba raz do roku i leżę w łóżku, obowiązkowo Office oglądam. Główny bohater jest tak żenujący, że aż czasem zęby bolą, jak się go ogląda, ale w tym filmu urok. Z tym samym aktorem (Ricky Gervais) jest jeszcze serial o statystach "Extras" prawie tak dobry jak Office.
Then it comes to be that the soothing light at the end of your tunnel
Is just a freight train coming your way







Odpowiedz
No dobra.
W skrocie ostatnie strony - ogladam TBBT, ale jednak juz bardziej z sentymentu niz faktycznie z zainteresowania.
IT crowd uwielbiam, ale ja mam ponoc dziwne poczucie humoru.

Nie nazwe sie geekiem ani nerdem, bo ponoc jak sie tak nazwe to znaczy ze nie jestem. Tak samo jak gamer-girl ;P


A co do seriali w temacie"it", czy ktokolwiek, tak jak ja, ogladal "halt and catch fire"?? i jaral sie jak ja?
Jest cudny, a to intro..
https://www.youtube.com/watch?v=RY8NO8R4AI8



ps. Za to na netfliksie jets clay the 70's show Duży uśmiech
I am virgin
I'm a whore
Giving nothing
The taker
The maker of war
Odpowiedz
Widziałem dwa odcinki "Korony Królów". Ogólnie  nie jest tak źle jak to opisują, do czasu gdy ktoś z aktorów się nie odezwie da się to nawet oglądać Oczko Szczególnie postacie kobiece jakoś wyjątkowo irytują swoją nieudolną grą.   Gra o tron oczywiście to nie jest ale w sumie chyba jest to lepsze niż szeroko reklamowany "Belle Epoque". Jak ktoś pamięta "Czarne chmury" lub "Przyłbice i kaptury"  to powinien w się w Koronie Królów odnaleźć - odbiorca przyzwyczajony jednak do seriali na poziomie HBO czy nawet Netflixa już niekoniecznie. Jednak  zdecydowanie da się znaleźć sporo znacznie gorszych rodzimych produkcji.

Z innych seriali to dość fajny był: "End of the f *** ing world", Chociaż pozostawia duży niedosyt - wygląda to tak jakby początkowo miał być to film, ale wyszedł zbyt długi więc pocięli na serial.
Za to "Dark" - niemiecki odpowiednik  "Strenger things" po obiecującym początku bardzo mocno mnie rozczarował. Podobnie zresztą jak 2 sezon ST.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości