Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Krionika
#41
krionika, oddychanie perflubronem czy podbój kosmosu stanowią fascynujące działy nauki, które niestety dopiero raczkują. Pewnie nie dożyjemy czasów kiedy uda się przeprowadzić rewolucyjne odkrycia w tej dziedzinie.

pzdr
Odpowiedz
#42
W takim razie jak uznać że krionika jest sposobem na nieśmiertelność? Jeśli uznać, że zamrażanie powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu i niszczy go jako tako nie można krioniki uznać za sposób na jakąkolwiek nieśmiertelność.
Odpowiedz
#43
Głupiec napisał(a):W takim razie jak uznać że krionika jest sposobem na nieśmiertelność? Jeśli uznać, że zamrażanie powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu i niszczy go jako tako nie można krioniki uznać za sposób na jakąkolwiek nieśmiertelność.
Skąd wiesz, że powoduje nieodwracalne zmiany? Poczytaj wcześneijsze posty
Odpowiedz
#44
Cytat:Obecnie śmierć definiowana jest jako zaprzestanie pracy mózgu, a zamrożona osoba we właśnie takim stanie się znajduje.

Cytat:Tego typu eksperyment można przeprowadzić we własnym domu. Wystarczy wziąć żabę, dowolną żabę, zamknąć ją w pudełku i wsadźić do zamrażalnika. Kiedy zamarznie wyciągnijcie ją i poczekajcie chwilę, a zobaczycie co się stanie

Cytat:Uszkodzenia w komórkach mózgowych po odmrożeniu byłyby już chyba nieodwracalne.

Po tych postach wnioskuje że powoduje nieodwracalne zmiany i w konsekwencji tego doprowadza do śmierci bez możliwości "ożywienia" w przyszłości.
Odpowiedz
#45
Czy istnieje teoretyczna możliwość modyfikacji ludzkiego DNA, która znacznie zwiększałaby szanse pomyślnego przeprowadzenia za- i odmrażania?
Odpowiedz
#46
hmm ja mam takie pytanie do was. bo wczesniej ktos pisal ze osoba zamrfozona po odmrozeniu byla by kontynuacją wczesniejszej osoby ale juz inną osobą... ze jak sie zatrzyma prace mózgu to mimo ze sie potem go ozywi to i tak juz jest inny czlowiek bo zatrzymanie pracy mozgu ozbacza śmierć. A co z przypadkami smierci klinicznej ?
bylo wiele przypadków takich dziwnych ze czloiwiek umarł i po kilku godzinach albo nawet nastepnego dnia wrócił sam z siebie do zycia. I jakoś nadal był sobą Język A moze wtedy mozg tak naprawde nie umarł calkowiecie tylko caly organizm wydawal sie byc martwy? co o tym myslicie ? Pozatym to ciekawe ze udaje sie niektore zwierzeta przywracac do zycia po zamrozeniu jak te np zaby. Moze by zastosowac u ludzi TO COŚ jakims sposobem.. co mają takiego w sobie ZABY ? Język

Pozatym apropo sposobów na nieśmiertelnosc.. dlaczego tak piszecie jakby jednym pomysłem miała byc krionika?

Czytalem ostatnio ze nastapił przełom w leczeniu progerii (choroba taka ze dziecko starzeje sie 8 razy szybciej i w wieku 12 lat umiera ze starosci). jeden lek na raka okazal sie byc dobrym lekiem.. gdyy był chocia w 50% skuteczny to by spowolnił starzenie 4 krotnie... wiec pytanie. czy my normalnie starzejący sie gdybysmy ten lek brali codziennie. to by nam spowolnilo starzenie np 4 krotnie. Wtedy mając juz 130lat mialbym orgnizm dopiero taki jak 55 latek Język

Pytanie tylko czy to spowolnilo by starzenie tez nomalnego tempa ?
Progeria to nieprawidlowy podział komórek. zbyt wolny i nierówny..
ten lek powoduje ze podzial komórek odbywa sie prawidłowo... czyli tak jak u nas.. a gdyby tak znalesc coś CO przyspieszy nam PODZIAL komórek.. by mnozyły sie i odnawiali 5 razy szybciej Język? czy wtedy bysmy sie wolniej starzeli i mogli dozyc 150 lat mając organizm dopiero jak u 60 lub 70 latka ?

Pozatym w tamtych czasch przy okazji były by nowosci w medycynie.. takie jak np 100% leki na raka.. na serce.. WYMIANA serca na elektroniczne (czyli wyeliminowanie calkowite ryzyka zawałów.. itp Język )

i tak mozna kombinowac.. JA mysle ze gdyby ejszcze wiecej naukowców sie na tym skupiło..gdyby zainteresowanie ludzi tym wszystki wzrastało... nabrało by to takiego tempa.. ze kto wie co by stalo sie mozliwe za naprzyklad juz 20 lat Uśmiech

- bede tu zerkał bo ciekawie piszecie i jestem ciekaw co mi odpiszecie ponizej Język
Odpowiedz
#47
pastfm napisał(a):caly organizm wydawal sie byc martwy?

Śmierć jest procesem. Obumieranie komórek zajmuje czas. W normalnych warunkach, pięć minut od zatrzymania akcji serca zaczynają pojawiać się nieodwracalne (obecnie) uszkodzenia komórek nerwowych.

W warunkach obniżonej temperatury, wystąpił udokumentowany (w literaturze medycznej) przypadek przywrócenia do pełnej sprawności intelektualnej 21-letniej Holenderce, której serce nie pracowało przez ponad godzinę. Jej samochód wpadł jednak do bardzo zimnego zbiornika wodnego, a reanimacja została przeprowadzona bardzo profesjonalnie; tak w drodze do szpitala, jak i później.

Miała dziewczyna więcej szczęścia, niż gdyby wygrała sto milionów euro w loterii. Jest to uważane za niezwykły przypadek.


Natomiast, jeszcze dłuższe zatrzymanie akcji serca; z pełnym przywróceniem sprawnego układu nerwowego po jego wznowieniu; trzeba obecnie zaklasyfikować jako błędy w diagnozie. Bo jest to po prostu niemożliwe (na obecnym poziomie nauki, a już na pewno samoczynnie !).

"Śmierć" definiuje się obecnie jako śmierć mózgu. Nie musi być do tego "martwy" "cały organizm". Niektóre komórki mogą działać nawet godziny po ustaniu akcji serca. Jednak nasze "ja" dezintegruje się najprędzej.


Kilkudniowe "śmierci" zakończone wybudzeniem; to nic innego, jak efekt "pracy" skrajnie niekompetentnej kadry medycznej. Żadnej "śmierci" być tam nie mogło.
Na szczęście, takie błędy zdarzają się znacznie rzadziej, niż to legendy miejskie sugerują.
Natomiast, prawdopodobnie dość częste były w średniowieczu; a umiarkowanie częste w XIX wieku.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#48
pastfm napisał(a):hmm ja mam takie pytanie do was. bo wczesniej ktos pisal ze osoba zamrfozona po odmrozeniu byla by kontynuacją wczesniejszej osoby ale juz inną osobą... ze jak sie zatrzyma prace mózgu to mimo ze sie potem go ozywi to i tak juz jest inny czlowiek bo zatrzymanie pracy mozgu ozbacza śmierć.
Jeżeli coś żyło, potem niby przestało żyć, a potem znowu ożyło, to znaczy, że to coś nigdy nie umarło. Śmierć do definitywny koniec.
"Estetyczne dywagacje" na temat tego czy to ta sama osoba czy już inna to problem osoby przeprowadzającej te dywagacje.

pastfm napisał(a):i tak mozna kombinowac.. JA mysle ze gdyby ejszcze wiecej naukowców sie na tym skupiło..gdyby zainteresowanie ludzi tym wszystki wzrastało... nabrało by to takiego tempa.. ze kto wie co by stalo sie mozliwe za naprzyklad juz 20 lat Uśmiech
Lekarstwem na nieśmiertelność zajmiemy się później.
Na razie pracujemy nad skuteczniejszymi sposobami uśmiercania.

Xeno napisał(a):krionika, oddychanie perflubronem czy podbój kosmosu stanowią fascynujące działy nauki, które niestety dopiero raczkują. Pewnie nie dożyjemy czasów kiedy uda się przeprowadzić rewolucyjne odkrycia w tej dziedzinie.
Zamroź się.
Zamierzam stworzyć mężczyznę i kobietę z grzechem pierworodnym. Następnie zamierzam zapłodnić kobietę samym sobą, tak abym mógł się narodzić. Będąc człowiekiem, zabiję się w ramach ofiary dla samego siebie aby ocalić Cię od grzechu na który Cię początkowo skazałem... TA DA!!!
Odpowiedz
#49
Wybieram KrioRus - tanio i pewnie Duży uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości