Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Emocje a spokój
#1
El Commediante napisał(a)::lol2: Nie miało wyjść patetycznie. Przyznaję, że trochę mnie poniosło Uśmiech Chodzi o to, że to trochę żenujące, że w obliczu braku jakichkolwiek argumentów ktoś sięga po te nocnikowe. Tym samym IMHO daje sygnał, że nie ma już o czym gadać. Skoro tak, to jaki jest sens obalania takich argumentów i dobijania leżącego?

Ale przynajmniej o czymś ci ludzie piszą i nie chowają głowy w "stoickospokojowy" piasek. Inna sprawa jest taka że większość błędów logiczno-językowych popełnianych jest bez udziału świadomości, a emocje niestety też mają swoje miejsce w dyskusji, czy się stoicy z tego powodu porzygają, czy zesrają. Całe to mówienie o retoryce i czymś tam jeszcze pozostawić można "platonom" i "sokratesom" którzy niczego innego nie mają do roboty. Tutaj piszą różni ludzie mający różne temperamenty i zainteresowania, i bardzo wątpię aby ci ludzie nagle pozamieniali się w jakichś spokojnych mędrców stoickich bo tego życzy sobie Lumberjack czy ktoś inny. Niestety, gdzie pojawia się konflikt, a tutaj pojawia się on w sposób nieunikniony, tam też pojawiają się emocje. No chyba że ktoś pisze dla samej sztuki pisania (tj. dyskutowania) i jest jakimś sofistą zabawiającym swoje próżne ego. Wtedy jest to zrozumiałe. Ale jeżeli ktoś tutaj walczy za pomocą słów, i nie walczy dla zabawy ale o coś konkretnego, o coś wartościowego, to ni chuj, nie ma szans że emocje się nie pojawią. Wyjątkiem są ludzie o takim własnie stoickim charakterze, spokojnym usposobieniu, indyferentnymym i apatycznym podejściu do rzeczy.

Nie ważne czy ktoś napisze "twoja matka to kurwa" czy "kobieta która cie urodziła uchodzi za raczej niewiastę lekkich obyczajów i prowadzenia się" - sens jest jednakowy. No chyba że ktoś jest debilem i w drugim zdaniu widzi coś innego niż w pierwszym, albo masturbuje się nad formą drugiego zdania. :] Gówno pozostanie gównem nieważne jak się je pomaluje.

Póki co dyskusję przeniosłem tutaj. Nie wiem do jakiego działu pasuje. - lumber
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#2
Rothein napisał(a):Ale przynajmniej o czymś ci ludzie piszą i nie chowają głowy w "stoickospokojowy" piasek. Inna sprawa jest taka że większość błędów logiczno-językowych popełnianych jest bez udziału świadomości, a emocje niestety też mają swoje miejsce w dyskusji, czy się stoicy z tego powodu porzygają, czy zesrają. Całe to mówienie o retoryce i czymś tam jeszcze pozostawić można "platonom" i "sokratesom" którzy niczego innego nie mają do roboty. Tutaj piszą różni ludzie mający różne temperamenty i zainteresowania, i bardzo wątpię aby ci ludzie nagle pozamieniali się w jakichś spokojnych mędrców stoickich bo tego życzy sobie Lumberjack czy ktoś inny. Niestety, gdzie pojawia się konflikt, a tutaj pojawia się on w sposób nieunikniony, tam też pojawiają się emocje. No chyba że ktoś pisze dla samej sztuki pisania (tj. dyskutowania) i jest jakimś sofistą zabawiającym swoje próżne ego. Wtedy jest to zrozumiałe. Ale jeżeli ktoś tutaj walczy za pomocą słów, i nie walczy dla zabawy ale o coś konkretnego, o coś wartościowego, to ni chuj, nie ma szans że emocje się nie pojawią. Wyjątkiem są ludzie o takim własnie stoickim charakterze, spokojnym usposobieniu, indyferentnymym i apatycznym podejściu do rzeczy.

Oho, stoicyzm chyba komuś nadepnął na odcisk. Duży uśmiech Język

Nie chcę, żeby ludzie pozamieniali się w stoików. To jest nierealne. W wielu ludziach prym wiedzie murzyński pierwiastek emocji, który zagłusza hellenistyczny rozsądek... i nic tego nie zmieni.

Jeszcze jedna sprawa. Z tego, że ktoś ma spokojny styl dyskutowania nie wynika, że nie ma nic ciekawego czy wartościowego do powiedzenia.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#3
lumberjack napisał(a):Oho, stoicyzm chyba komuś nadepnął na odcisk. Duży uśmiech Język

Jaki znowu stoicyzm, Lumber. Pokaż mi jednego stoika na tym forum (Avx stoikiem...śmiech na sali :lol2Uśmiech

lumberjack napisał(a):Nie chcę, żeby ludzie pozamieniali się w stoików. To jest nierealne. W wielu ludziach prym wiedzie murzyński pierwiastek emocji, który zagłusza hellenistyczny rozsądek... i nic tego nie zmieni.

Nie istnieją żadne murzyńskie pierwiastki, ani hellenistyczne pierwiastki. Z drugiej strony można powiedzieć, odwołując się do równie prowokacyjnych projektów, ze w ludziach spokojnych bierze górę buszmeński pierwiastek, który u innych zagłuszany jest przez Europejskie burze i pioruny Oczko Albo eskimoski pierwiastek vs meksykański pierwiastek. Cała rodzina pierwiastków. Duży uśmiech

lumberjack napisał(a):Jeszcze jedna sprawa. Z tego, że ktoś ma spokojny styl dyskutowania nie wynika, że nie ma nic ciekawego czy wartościowego do powiedzenia.

Z tego ze ktoś ma niespokojny styl dyskutowania również nie wynika że nie ma niczego ciekawego do powiedzenia. Uśmiech
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#4
lumberjack napisał(a):Oho, stoicyzm chyba komuś nadepnął na odcisk. Duży uśmiech Język

Nie chcę, żeby ludzie pozamieniali się w stoików. To jest nierealne. W wielu ludziach prym wiedzie murzyński pierwiastek emocji, który zagłusza hellenistyczny rozsądek... i nic tego nie zmieni.

Jeszcze jedna sprawa. Z tego, że ktoś ma spokojny styl dyskutowania nie wynika, że nie ma nic ciekawego czy wartościowego do powiedzenia.

Powiedz od razu, że stworzyłeś grupę na forum przeznaczoną dla katatoników, epileptyków na tegretolu i dzieci autystycznych.
Pozbawienie forumowych wypowiedzi emocji niechybnie prowadzi do wyjałowienia się dyskusji i poglądów o które się spieramy.
Ten stoicyzm, który od jakiegoś czasu starasz się promować jest dla mnie niezrozumiały. Jako ex-skinhead powinieneś wiedzieć, że to właśnie emocje nadają temu wszystkiemu sens.

pzdr
Odpowiedz
#5
Xeno napisał(a):to właśnie emocje nadają temu wszystkiemu sens.

w takim wykonaniu jak ty to prezentujesz? to ja podziekuje...
Odpowiedz
#6
szukajacyadi napisał(a):w takim wykonaniu jak ty to prezentujesz? to ja podziekuje...

To przenieś się na forum na którym szukający adi będzie rozmawiał o zbieraniu znaczków, motyli i naklejek. Tutaj jest inaczej.
Odpowiedz
#7
Rothein napisał(a):Jaki znowu stoicyzm, Lumber. Pokaż mi jednego stoika na tym forum (Avx stoikiem...śmiech na sali :lol2Uśmiech

Jeśli tu nie ma wg ciebie takowego, to kogo tyczyła się twoja poprzednia wypowiedź? Wychodzi na to, że nikogo. Chyba rzeczywiście nikogo, bo grupa, którą założyłem jest dla ludzi posiadających tylko jeden z wielu elementów składających się na stoicyzm.

Cytat:Nie istnieją żadne murzyńskie pierwiastki, ani hellenistyczne pierwiastki.
Wiem, ale trza to raczej traktować jako metaforę. Są ludzie tak a nie inaczej ukonstytuowani genetycznie.

Cytat:Z tego ze ktoś ma niespokojny styl dyskutowania również nie wynika że nie ma niczego ciekawego do powiedzenia. Zdezorientowanymile:
Racja.

Xeno napisał(a):Pozbawienie forumowych wypowiedzi emocji niechybnie prowadzi do wyjałowienia się dyskusji i poglądów o które się spieramy.

Możesz to udowodnić? Moim zdaniem pogląd będzie wyjałowiony, gdy przeciwstawi mu się merytoryczne, logiczne argumenty, a nie emocje.

Cytat: Jako ex-skinhead
Nigdy nie byłem skinheadem. Byłem i jestem patriotą, nacjonalistą, ale nigdy nie robiłem wokół tego "ubiorowego i fryzurowego" lansu (to dziecinada).

Cytat:powinieneś wiedzieć, że to właśnie emocje nadają temu wszystkiemu sens.
Emocje nie nadają wszystkiemu sensu. Mój pies kieruje się emocjami, ale o sensie raczej pojęcia nie ma. Sens jest nadawany przez idee.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#8
lumberjack napisał(a):Możesz to udowodnić? Moim zdaniem pogląd będzie wyjałowiony, gdy przeciwstawi mu się merytoryczne, logiczne argumenty, a nie emocje.

Nie rozumiesz. Wszystko na tym forum opiera się na emocjach, pozbawienie dyskusji emocji sprawi, że forum można będzie śmiało zamknąć.

Za wiki:
Emocja, (łac. emovere) – silne odczucie (świadome lub nieświadome) o charakterze pobudzenia pozytywnego (pod wpływem szczęścia, zachwytu, spełnienia) lub negatywnego (pod wpływem gniewu, odrazy, strachu).
W szerszym znaczeniu emocje ([b]procesy emocjonalne[/b]) to procesy psychiczne, które poznaniu i czynnościom podmiotu nadają jakość oraz określają znaczenie, jakie mają dla niego będące źródłem emocji przedmioty, zjawiska, inni ludzie, a także własna osoba, czyli wartościują stymulację.

Skoro lumberjack nigdy nie doznawał targających nim emocji podczas forumowych dyskusji to oznacza, że wszystkie dyskusje jakie prowadził ''koło dupy mu latały''.
Jeżeli lumberjack chce się zdehumanizować to wystarczy jeść odpowiednią ilość prochów by osiągnąć wieczny stan ataraksji. :lol2:

lumberjack napisał(a):Nigdy nie byłem skinheadem. Byłem i jestem patriotą, nacjonalistą, ale nigdy nie robiłem wokół tego "ubiorowego i fryzurowego" lansu (to dziecinada).

To dziwne, parę lat temu ostro przyznawałeś się do tej frakcji.
lumberjack napisał(a):Emocje nie nadają wszystkiemu sensu. Mój pies kieruje się emocjami, ale o sensie raczej pojęcia nie ma. Sens jest nadawany przez idee.

Zatem jaki powód ma lumberjack by wejść na to forum ? czysto emocjonalny. Jeżeli przestaniesz uczestniczyć emocjonalnie w życiu społecznym skończysz jako parias albo pustelnik, no chyba że o to Ci właśnie chodzi.

pzdr
Odpowiedz
#9
Nawet jak ktoś emocjonalnie podchodzi do wykonywania zadań z matematyki to te emocje nie powinny mieć wpływu na wynik.

Odpowiedz
#10
lumberjack napisał(a):Wiem, ale trza to raczej traktować jako metaforę. Są ludzie tak a nie inaczej ukonstytuowani genetycznie.

Fakt. Niektórzy wykazują buszmeński spokój i zastój, inni zaś aktywność, wolę działania i furiacką wręcz ekspansję wewnętrznej siły. Metaforycznie.

lumberjack napisał(a):Emocje nie nadają wszystkiemu sensu. Mój pies kieruje się emocjami, ale o sensie raczej pojęcia nie ma. Sens jest nadawany przez idee.

Masz rację. Emocje nie nadają wszystkiemu sensu. Emocje towarzyszą temu co sensowne.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#11
Cytat:Skoro lumberjack nigdy nie doznawał targających nim emocji podczas forumowych dyskusji to oznacza, że wszystkie dyskusje jakie prowadził ''koło dupy mu latały''.

Psychologiczne pierdu-pierdu.

Dla mnie się liczy to jak jest. Dyskutuję, bo chcę dociec prawdy, bo ciągle chcę wiedzieć więcej, chcę mieć więcej informacji na różne tematy, bo chcę wyprowadzać ludzi z błędu (jeśli widzę, że ewidentnie tkwią w nim) i dlatego, że chcę, by mnie z błędnego myślenia wyprowadzano. Z powodu mojej chcicy należy uznać, że dyskusje, w których biorę udział koło dupy mi nie latały i nie latają. I emocje nie mają tu nic do rzeczy, chyba że chcenie to emocja (w co wątpię).

Cytat:To dziwne, parę lat temu ostro przyznawałeś się do tej frakcji.

Nie wiem. Nie przypominam sobie.

Cytat:Jeżeli przestaniesz uczestniczyć emocjonalnie w życiu społecznym skończysz jako parias albo pustelnik, no chyba że o to Ci właśnie chodzi.

A gdzie ja napisałem, że nie chcę uczestniczyć w życiu społecznym?

Z mojego twierdzenia, że jestem przeciwny emocjom w dyskusjach, doszedłeś do jakichś mniemań, że chcę być aspołeczny. Gdzie tu logika? Przecież takie wynikanie nie zachodzi.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#12
Cytat:Masz rację. Emocje nie nadają wszystkiemu sensu. Emocje towarzyszą temu co sensowne.

Czyli irracjonalny strach, fobie typu np. agorafobia itp są sensowne? Oczko
nil melius est quam cum ratione tacere

nil mirari, nil indignari, sed intellegere
Odpowiedz
#13
Sagittarius napisał(a):Czyli irracjonalny strach, fobie typu np. agorafobia itp są sensowne? Oczko

Gdybym napisał zdanie "fajnie jeździ się samochodem po miescie", to czy zadałbyś pytanie: "jazda opancerzonym monstertrackiem po wąskich ulicach jest fajna?" ?
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#14
Cytat:Gdybym napisał zdanie "fajnie jeździ się samochodem po miescie", to czy zadałbyś pytanie: "jazda opancerzonym monstertrackiem po wąskich ulicach jest fajna?" ?

Nie. Napisałeś, że emocje towarzyszą temu, co sensowne. Zrozumiałem to tak, że jeżeli robi się coś bezsensownego, to nie towarzyszą temu emocje.
nil melius est quam cum ratione tacere

nil mirari, nil indignari, sed intellegere
Odpowiedz
#15
Rothein napisał(a):Fakt. Niektórzy wykazują buszmeński spokój i zastój, inni zaś aktywność, wolę działania i furiacką wręcz ekspansję wewnętrznej siły. Metaforycznie.

Tyle, że spokój to nie zastój i nie wyklucza aktywności. To coś sprzyjającego osiąganiu zamierzonego celu. Dajmy na to zwykłą walkę bokserską między dwójką ludzi o tej samej sile. Spokojny X stosując adekwatną, przemyślaną taktykę, wygra z furiatem Y dającym upust ekspansji zewnętrznej siły objawiający się biciem oponenta na oślep. Spokój i opanowanie w walce pomaga, a przeszkadza szał, furia i inne stany emocjonalne będące domeną kobiet z zespołem napięcia przedmiesiączkowego.

Spokój, aktywność i wola działania jak najbardziej do siebie pasują.

Cytat:Masz rację. Emocje nie nadają wszystkiemu sensu. Emocje towarzyszą temu co sensowne.
No, czasami.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#16
lumberjack napisał(a):Spokojny X stosując adekwatną, przemyślaną taktykę, wygra z furiatem Y dającym upust ekspansji zewnętrznej siły objawiający się biciem oponenta na oślep. Spokój i opanowanie w walce pomaga, a przeszkadza szał, furia i inne stany emocjonalne będące domeną kobiet z zespołem napięcia przedmiesiączkowego.

Nie zawsze. Wiesz dlaczego w średniowiecznym prawie islandzkim znalazł się zakaz wpadania w szał berserka? Potocznie mówi się że to za sprawą chrześcijaństwa które w berserku widziało kogoś opętanego przez diabła. W rzeczywistości zakaz pojawił się przez to że berserkowie mieli zwyczaj wyzywać na pojedynek każdego kogo mienie chcieli zagarnąć, lub kto zwyczajnie wszedł im w drogę. Podczas pojedynkowania się z kimś takim małe szanse miał nawet najlepszy, najbardziej opanowany szermierz. No bo i co mógł zdzialać wobec uderzeń które łamały tarcze i ostrza razem z trzymającymi je ramionami? Szał berserków to nie jakieś wyzywanie się na forum, tylko furia która wpędzała w oblicza śmierci. Ludzie ci musieli być nie byle kim skoro stali się elitą w czasach wypadów na wiking, a olbrzymim zagrożeniem kiedy te czasy minęły.

Oczywiście to jedynie pewien przykład szału bitewnego, bo i w całej reszcie się z Tobą zgadzam. Jest czas na spokój, jest czas na furię.

lumberjack napisał(a):No, czasami.

Nie czasami tylko ZAWSZE. Nie istnieje ani jedna intelektualna czy rozumowa przyczyna tego ze żyjemy. Przychodzimy na świat i od tej pory ulegamy czemuś co nic z żadnym rozumem ani sensem nie ma wspólnego - pragnieniu życia. Rozum spełnia tutaj rolę jedynie narzędzia. Czy chcesz poznawać prawdę bo kieruję Tobą jakiś rozumny instynkt? Czy kiedy poznajesz coś, rozwiązujesz jakieś zadanie, to nie czujesz satysfakcji która pojawia się samoistnie? Czy zdajesz sobie sprawę ze bez tego nie miałbyś najmniejszego sensu by pozostawać przy życiu? Czy zdajesz sobie sprawę ze rozumność, opanowanie i spokój, to jedynie sposoby dzięki którym odczuwasz własną satysfakcję istnienia? Istnienia które jest przecież bezcelowe.

Bez ciemnej strony emocji, uczuć, instynktów i ich różnych połączeń, zabarwień, itd. życie byłoby niemożliwe. Natomiast życie bez rozumu, ludzkiego rozumu, jest możliwe do pomyślenia - wystarczy spojrzeć na świat zwierzęcy. Nie niedoceniaj uczuć.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#17
O, potwierdza sie zasada że jeśli wątek jest zdeka pojebany przez pierwsze strony, to potem zaczyna się ciekawa dyskusja :]

A ja myśle że ta sfera ma wiele płaszczyzn, też kiedyś myślałem że zwierzęta to taka dzicz emocjonalna, bo tak to rysowała propaganda. Fakt faktem zwierzeta filozofii nie uprawiaja, i nie kłócą się na tej płaszczżne, ale jest kilka ale. Taka ludzka kłótnia nawet ideowa może być podszyta zwierzęcością, ale też i same zwierzęta sporo rozumu mają. A to dlatego że przetrwanie w dziczy to nie tylko sztuka agresji, ale i często taktyki. Czasem mam wrażenie że inteligencja jaką wykazują sie zwierzęta przy rozwiązywaniu problemów, przewyższa czasem nawet ludzką, tam za błędy szybciej płaci się życiem niż to się niby cywilizacyjnemu człowiekowi wydaje.
[SIZE="1"]. MRU .
............
[/SIZE]
Odpowiedz
#18
Rothein napisał(a):Nie zawsze. Wiesz dlaczego w średniowiecznym prawie islandzkim znalazł się zakaz wpadania w szał berserka? Potocznie mówi się że to za sprawą chrześcijaństwa które w berserku widziało kogoś opętanego przez diabła. W rzeczywistości zakaz pojawił się przez to że berserkowie mieli zwyczaj wyzywać na pojedynek każdego kogo mienie chcieli zagarnąć, lub kto zwyczajnie wszedł im w drogę. Podczas pojedynkowania się z kimś takim małe szanse miał nawet najlepszy, najbardziej opanowany szermierz.

Być może twój opis świadczyć może o czymś przeciwnym. Piszę "być może", bo kompletnie nie znam historii Islandii, wikingów etc.

Chodzi mi mianowicie o to: skoro berserkowie byli tacy wspaniali, skoro potrafili wygrać nawet z najlepszym szermierzem, to jak to się stało, że ów zakaz wpadania w szał zaczął obowiązywać? Kto był na tyle silny by narzucić berserkom ten zakaz? Zakładam, że berserkowie sami sobie go nie wprowadzili, bo byłoby to sprzeczne z ich interesami (więc ktoś im to musiał narzucić, ktoś silniejszy).

Cytat:No bo i co mógł zdzialać wobec uderzeń które łamały tarcze i ostrza razem z trzymającymi je ramionami? Szał berserków to nie jakieś wyzywanie się na forum, tylko furia która wpędzała w oblicza śmierci.
Czy ci berserkowie to coś w stylu plemion germańskich przedstawionych w Gladiatorze? Skojarzenie narzuca mi się z pewną sceną z tego filmu - banda silnych dzikusów-furiatów, którzy w bojowym szale wybiegają chaotycznie z lasu kontra spokojni i zdyscyplinowani Rzymianie, którzy czekają na odpowiedni moment wdrożenia w życie zaplanowanej wcześniej na chłodno taktyki.

Cytat:Nie istnieje ani jedna intelektualna czy rozumowa przyczyna tego ze żyjemy. Przychodzimy na świat i od tej pory ulegamy czemuś co nic z żadnym rozumem ani sensem nie ma wspólnego - pragnieniu życia. Rozum spełnia tutaj rolę jedynie narzędzia. Czy chcesz poznawać prawdę bo kieruję Tobą jakiś rozumny instynkt?
Ok, zgadzam się co do tego, że do różnych zachowań mobilizuje nas instynkt (który z definicji jest czymś innym niż racjonalny i świadomy namysł).

Czytam sobie definicję instynktu...

http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3914908

... i nie widzę żadnej wzmianki o emocjach. One są chyba jeszcze czymś innym niż sam instynkt.

Cytat:Czy kiedy poznajesz coś, rozwiązujesz jakieś zadanie, to nie czujesz satysfakcji która pojawia się samoistnie?
Czuję. Lubię rozwiązywać problemy. Jeśli lubienie to coś powiązanego z emocjami, to ok, tak rozumiane emocje odgrywają bardzo ważną rolę w życiu. Tyle, że niektóre przeszkadzają. Emocja mająca związek z poznawaniem jest dla mnie pozytywną emocją. Emocje, które np. powodują utrudnianie dyskusji powiązanej z poznaniem czegoś, są negatywne i należy je tłumić (bo wyzbyć się ich nie da i wiedzieli to już stoicy - tylko jeden z nich postulował wyzbywanie się niektórych emocji, reszta ludzi ze szkoły stoickiej zalecała tłumienie).

Cytat:Czy zdajesz sobie sprawę ze bez tego nie miałbyś najmniejszego sensu by pozostawać przy życiu? Czy zdajesz sobie sprawę ze rozumność, opanowanie i spokój, to jedynie sposoby dzięki którym odczuwasz własną satysfakcję istnienia?
Chyba nie odczuwam satysfakcji z istnienia (nie odczuwam również braku satysfakcji). Ot, po prostu sobie istnieję. Uśmiech Język
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#19
Rothein napisał(a):Ale przynajmniej o czymś ci ludzie piszą i nie chowają głowy w "stoickospokojowy" piasek. Inna sprawa jest taka że większość błędów logiczno-językowych popełnianych jest bez udziału świadomości, a emocje niestety też mają swoje miejsce w dyskusji, czy się stoicy z tego powodu porzygają, czy zesrają. Całe to mówienie o retoryce i czymś tam jeszcze pozostawić można "platonom" i "sokratesom" którzy niczego innego nie mają do roboty. Tutaj piszą różni ludzie mający różne temperamenty i zainteresowania, i bardzo wątpię aby ci ludzie nagle pozamieniali się w jakichś spokojnych mędrców stoickich bo tego życzy sobie Lumberjack czy ktoś inny. Niestety, gdzie pojawia się konflikt, a tutaj pojawia się on w sposób nieunikniony, tam też pojawiają się emocje. No chyba że ktoś pisze dla samej sztuki pisania (tj. dyskutowania) i jest jakimś sofistą zabawiającym swoje próżne ego. Wtedy jest to zrozumiałe. Ale jeżeli ktoś tutaj walczy za pomocą słów, i nie walczy dla zabawy ale o coś konkretnego, o coś wartościowego, to ni chuj, nie ma szans że emocje się nie pojawią. Wyjątkiem są ludzie o takim własnie stoickim charakterze, spokojnym usposobieniu, indyferentnymym i apatycznym podejściu do rzeczy.


Nie, Rothein

Brak samokontroli to brak samokontroli. Zawsze nim Był, Jest i Będzie.
Nie ważne, czy wyznajesz pro-ife czy wolność wyboru. Brak kontroli nad emocjami zawartymi w swojej wypowiedzi, to brak kontroli nad sobą samym. Nie widzę powodu, by nie nazywać rzeczy po imieniu. Nie widzę powodu, by brać nie potrafiących nad sobą panować ludzi na poważnie. Ponieważ są nieobliczalni i niesieni przez odczucia. Są słabi, bez względu na siłę argumentów (i to dotyczy się także i mnie, nie jestem idealny i czasami moje emocje biorą górę)

Wiesz co łączy nauczyciela darzonego szacunkiem, byskotliwego naukowca, sprintera, zwycięzce biegu na 250km, fightera i sprawiedliwego rodzica?
Kontrola nad sobą samym i przeciwnościami charakteru. To jest COŚ i nie każdy to ma Uśmiech
Nie nazywaj tego apatią.
Get into the car
We'll be the passengers
We'll ride through the city tonight
We'll see the city's ripped backside
We'll see the bright and hollow sky
We'll see the stars that shine so bright
Stars made for us tonight!
Odpowiedz
#20
Ale z drugiej strony nawet jak jakiś "szalony" naukowiec coś Ci udowodni, bo np. w swym szaleństwie wynalazł lek na śmiertelność to nieważne jak bardzo by był "szalony" to i tak nie możesz odwrócić się plecami do jego wyliczeń matematycznych. Jeżeli ktoś mówi prawdę to mówi prawdę bez względu na to jakie emocje nim targają.

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości