Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kataklizmy a fenomen wiary w Boga sprawiedliwego
#1
Zawsze przy okazji wielkich tragedii ludzkich związanych z działaniami sił przyrodniczych nachodzi mnie myśl, że ludzie w ogóle nie uświadamiają sobie roli przypadku, który wpływa na ich życie w o wiele większym stopniu niż abstrakcyjny Bóg. Dostają namacalny dowód na to, że żadna siła nadprzyrodzona nie jest w stanie zatrzymać tsunami czy ruchów płyt tektonicznych. Cała gadka o Bogu, wykonywanie śmiesznych rytuałów, tracą sens w obliczu srogich lekcji dawanych nam przez naturę.

Okazuje się wręcz, że bardziej pomocni niż Bóstwo Niebieskie i Duch Święty są Amerykanie.

To fenomen: wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazują nam, że na pewno nikt się nami nie opiekuje, co najwyżej ma nas głęboko w dupie i bawi się nami. A my ciągle rzucamy na tacę i zapełniamy kościoły.
Odpowiedz
#2
Kto rzuca, ten rzuca:-)

A swoją drogą wierzący mają dużo różnych teorii mających wyjaśnić teodyceę. Te które znam nie są spójne, ale przynajmniej jakieś są.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#3
to, ze ludzie trwaja w wierze, nawet po nadejsciu wielkich kataklizmow mnie osobiscie nie dziwi - bo tak na logike, to nie tylko kataklizmy w skali masowej powinny od wiary odciagac, takze kataklizmy jednostkowe (np. smierc rodzica) w rownym stopniu. a w takich sytuacjach, czesto pojawiaja sie u dotknietych nimi ludzi watpliwosci, ale te watpliwosci nie sa raczej zwiazane z istnieniem boga, sa to watpliwosci co do cech boga - watpienie w sprawiedliwosc boga etc. - wiara jest zbyt gleboko zakorzeniona aby tak latwo ja porzucic, pozostaje wiec takim ludziom jedynie bunt przeciwko bogu Uśmiech na pewno jest to zwiazane z tym, ze sporo ludzi postrzega takowe odwrocenie sie losu jako test wiary - jest to im wpajane od najmlodszych lat, ze ich wiara bedziee musiala napotkac rozne przeszkodzy, a oni beda to musieli przezwyciezyc aby stala sie silniejsza. slysza takze o przypadkach ludziach dotknietych katastrofami ktorzy mimo tego wszystkiego, paradoksalnie umacniaja sie w wierze. oprocz tego, pomoc dla poszkodowanych katastrofami zywiolowymi od religijnych organizacji ma na pewno swoje znaczenie. ogolnie rzecz biorac, jest to swego rodzaju fenomen, ale fenomen indoktrynacji.
Odpowiedz
#4
Tak, ale już bardziej racjonalnym działaniem były kulty przyrodnicze. Idea monoteistycznego spersonifikowanego Boga jest wielką mistyfikacją władców, kapłanów i różnych "guru od dusz", którzy zobaczyli w tym możliwość łatwego zapanowania nad masami.

Religie skierowane ku przyrodzie nie pozwalałyby na taką kontrolę umysłów.
Odpowiedz
#5
moze i kult przyrodniczy lepiej tlumaczylby obecnosc zla w swiecie, ale chyba nie spodziewasz sie tego, ze ewentualny kataklizm spowoduje, ze monoteisci nawroca sie na neopoganstwo? :p
Odpowiedz
#6
To oczywiste, że Bóg pomagał tym wszystkim nieszczęśnikom ofiar kataklizmów. Niektórym nie był w stanie pomóc, bo musiałby wówczas złamać ustanowione przez siebie prawa natury, a jak wiadomo tym to on się nie lubi chwalić. Najwyżej pojawi się jakimś pastuszkom w Fatimie, więc woli działać bez rozgłosu.

Zapewne niedługo będziemy słyszeć o cudownych ocaleniach z Haiti. A ludzie będą własną głową ręczyć, że uratowała ich najświętsza panienka albo i sam bóg.

Pomyślcie, jak bardzo mogłoby być tragiczne ostatnie trzęsienie ziemi, czy tsunami w Boże Narodzenie 2004, gdyby Bóg nie istniał i nie interweniował!
[SIZE="1"]
Dyskusja z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Dlatego ignoruję: http://www.ateista.pl/member.php?u=410
[/SIZE]
Odpowiedz
#7
Piszesz tak, jakby wierzący w ogóle się nie zastanawiali nad tymi sprawami. Tymczasem religie monoteistyczne kręgu abrahamowego tłumaczą, dlaczego przyroda czasami nam wpierdzieli. Jeśli chcesz zrozumieć więc, czemu "wierzymy mimo tsunami", to musisz się odnieść do tych przemyśleń.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#8
widac ze kaboom pisal pod wplywem edwarda currenta Uśmiech
Odpowiedz
#9
zefciu napisał(a):religie monoteistyczne kręgu abrahamowego tłumaczą, dlaczego przyroda czasami nam wpierdzieli

Jak tłumaczą? Chciałbym wiedzieć.

A ja myślałem, że religie monoteistyczne służą zniewoleniu indywidualnej refleksji i wolnego umysłu. Pierwotne kulty przyrodnicze wiązały człowieka i miejsce, były podziękowaniem za dobro natury (miejsca) i prośbą na przyszłość.
Odpowiedz
#10
http://wiadomosci.onet.pl/2111698,441,ma...,item.html

Nawet pomoc biednym, jak widać nie ocala. Zwłaszcza, że taka osoba by się przydała bardziej niż kiedykolwiek.

TripleSix napisał(a):To fenomen: wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazują nam, że na pewno nikt się nami nie opiekuje, co najwyżej ma nas głęboko w dupie i bawi się nami. A my ciągle rzucamy na tacę i zapełniamy kościoły.

Myślę, że to kwestia strachu, głównie przed samotnością, śmiercią, nieistnieniem. Dla nich lepsza jest fałszywa nadzieja i pocieszenie, niż prawda. Łatwiej znieść śmierć bliskiej osoby, myśląc, że jest w lepszym miejscu, niż, że żywioł zabrał nam kogoś i nigdy więcej go nie zobaczymy, że jej już nie ma.
Give me your lips for just a moment,
And my imagination will make that moment live.
Give me what you alone can give,
A kiss to build a dream on.
Odpowiedz
#11
Wiem Eheon, ale nie potrafię tego zrozumieć. Już wyobrażam sobie kazania w kościołach, w których kapłani będą powtarzać jak mantrę: "Bóg tak chciał".
Odpowiedz
#12
TripleSix napisał(a):Jak tłumaczą? Chciałbym wiedzieć.

A ja myślałem, że religie monoteistyczne służą zniewoleniu indywidualnej refleksji i wolnego umysłu. Pierwotne kulty przyrodnicze wiązały człowieka i miejsce, były podziękowaniem za dobro natury (miejsca) i prośbą na przyszłość.
Kulty przyrodnicze mają tę cechę, że przegrywają starcie z monoteizmem/monoteizmami. Trudno tego nie zauważyć.
Wynika z tego, że społeczności mono- odnoszą z religii jakąś korzyść, która jest znaczniejsza od korzyści płynących z panteizmu, czy politeizmu.
Odpowiedz
#13
Tak, ale korzyść dla wiernych jest niewymierna, a korzyść dla "usługodawców" już jak najbardziej da się wykazać sprawdzając konta bankowye i wszelakie dobra. :p
Odpowiedz
#14
E tam, pomyślcie ile Haitańczycy musieli grzeszyć skoro ich taka sroga kara spotkała, a dla tych co nie grzeszyli to forma ostrzeżenia, żeby właśnie nie grzeszyli bo ich kara spotka. A jeśli jacyś niewinni zginęli...sorka, Bóg wyszedł z wprawy i nie umie dokładnie przycelować Język
Odpowiedz
#15
Grim: A jeśli jacyś niewinni zginęli...sorka, Bóg wyszedł z wprawy i nie umie dokładnie przycelować :razz:

aahahhahahahahahahahha;]
Odpowiedz
#16
przeciez po wieczności lat w pracy sie moze nie udac ,nie?:]
Odpowiedz
#17
zefciu napisał(a):Tymczasem religie monoteistyczne kręgu abrahamowego tłumaczą, dlaczego przyroda czasami nam wpierdzieli.
Religie monoteistyczne wytłumaczą wszystko, na co tylko przyjdzie im ochota. Nalezy uzasadnić mordowanie niewiernych? Żaden problem, znajdzie się odpowiedni fragment w ktorejś ze świętych ksiąg. Przedstawić kosmitow jako synow bożych? Teologowie opracuja stosowną interpretację. Nalezy wybielić Kościół? Zwalmy winy na organy świeckie, na ludzką ulomność, na historyczne przeklamania. Wmawianie teodycei nie jest tu wyjątkiem.
Kto chce, wszelkie pokrętne uniki i mętne tlumaczenia przyjmie niczym wybawienie. Resztę mozna wyśmiać, oskarżyc o brak dobrej woli, niezrozumienie, tysiac innych rzeczy.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#18
avidal napisał(a):Religie monoteistyczne wytłumaczą wszystko, na co tylko przyjdzie im ochota. Nalezy uzasadnić mordowanie niewiernych? Żaden problem, znajdzie się odpowiedni fragment w ktorejś ze świętych ksiąg. Przedstawić kosmitow jako synow bożych? Teologowie opracuja stosowną interpretację. Nalezy wybielić Kościół? Zwalmy winy na organy świeckie, na ludzką ulomność, na historyczne przeklamania. Wmawianie teodycei nie jest tu wyjątkiem.
Kto chce, wszelkie pokrętne uniki i mętne tlumaczenia przyjmie niczym wybawienie. Resztę mozna wyśmiać, oskarżyc o brak dobrej woli, niezrozumienie, tysiac innych rzeczy.
Trochę przesadzasz. To że kościół nie ustępował w pewnych kwestiach nie daje Ci prawa do takiego ostrego osądu, kościół jak każda instytucja tego pokroju nigdy nie szła na kompromis. Zawsze stajemy przed jakimś wyborem i kościół ten wybór realizował poprzez określone decyzje. Nie wiem co w tym złego. Tak robi każdy.

pzdr
Odpowiedz
#19
Xeno napisał(a):Trochę przesadzasz. To że kościół nie ustępował w pewnych kwestiach nie daje Ci prawa do takiego ostrego osądu, kościół jak każda instytucja tego pokroju nigdy nie szła na kompromis. Zawsze stajemy przed jakimś wyborem i kościół ten wybór realizował poprzez określone decyzje. Nie wiem co w tym złego. Tak robi każdy.

pzdr
Sugerujesz że nikt nie ma kręgosłupa moralnego?
Odpowiedz
#20
Marxon6 napisał(a):Sugerujesz że nikt nie ma kręgosłupa moralnego?

Jakiego znowu kręgosłupa ? Sugeruję że każdy z nas staje przed wyborem! i dokonuje tych wyborów zgodnie ze swoim uznaniem.

pzdr
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości