Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Poznań
#1
Rozpoczynam wędrówki po Poznaniu.

Jak wszem i wobec wiadomo w Poznaniu na sklep mówiło się kiedyś skład (skład towarów) , a na piwnice - sklep (bo sklepienie nad głową).

Tu relikt epoki, spod odpadającego tynku pojawia się szyld sklepowy, budynek przy ul Fabryczna 30. Po najbliższym odnowieniu elewacji zniknie na trzydzieści lat ..... .

[Obrazek: phpbvdwhzam.jpg]
Odpowiedz
#2
Gladiator, nie wszem i wobec, a wszem wobec, bo to znaczy nic wiecej, jak wszystkim obecnym. :-) Pozek jest piekny, prawda? Tez tam bylam. :-)
Odpowiedz
#3
Cieluch napisał(a):Gladiator, nie wszem i wobec, a wszem wobec, bo to znaczy nic wiecej, jak wszystkim obecnym. :-) Pozek jest piekny, prawda? Tez tam bylam. :-)

Skoro tak piszesz, to pewnie tak jest .... .Uśmiech
Owszem Poznań jet piekny, zwłaszcza zieleń bardzo zadbana i projektowana ze smakiem.


W moich wędrówkach nawiąże bardziej miejsc i związanych z nią historii, ciekawostek, niż do widoków i pejzaży.

[Obrazek: php5zyjufpm.jpg]

Ten niepozorny budynek , to Dworzec Letni znajdujący sie przy ul Dworcowej , przed Poznań Główny. Nazwa jego pochodzi od odprawianych w latch 50 do końca 70 dziesiątych pociągów kolonijnych, a także wycieczkowych i wczasowych , które kiedyś funkcjonowały. W zasadzie jest Dworzec Cesarski.

Wiąże się z nim historia przyjazdu Kaisera Wilhelma II do Poznania.
Cesarz przejeżdżał odkrytym powozem z dworca do zamku ok 1 km. Zgodnie z zarządzeniem władz poznaniacy mieli ustawić sie szpalerem wzdłuż trasy przejazdu. Powitać cesarza przyszli w zasadzie tylko Niemcy, a od fortu Kaponiera (ok 1/3 drogi) do zamku poddanych starczyło tylko na pojedyńczy przerzedzony szpaler. Było to wielkie faux pas wobec Jego Cesarskiej Mości, porównywalne to do "gestu Kozakiewicza" na olimpiadzie w Moskwie oraz jego społecznego odczucia. Pamięć o tym przetrwała pokolenia, a moja ponad stuletnia ciocia (na etacie babci) wspominała nieudany przejazd jeszcze po z górą 70 latach . Potwierdzał to mój ojciec , który nie był świadekiem, pamiętał jednak ten fakt z opowieści rodzinnych, komentowany Poznaniu jeszcze wiele lat.
Odpowiedz
#4
Dzisiaj rozpoczniemy wędrówke od Hotelu Bazar znajdującego sie na rogu Alei Marcinkowskiego i Paderewskiego.

[Obrazek: bazarb.jpg]

Z widocznego na drugim pietrze balkonu, przy rogu budunku, Ignacy Padereskiego wygłosił 27 grudnia 1918 roku płomienne przemówieniu, które stało sie impulsem do wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Pretekstem zaś było ostrzelenia wcześniej tego budunku przez Niemców.

Teraz zejdźmy na dół widoczna po lewej ul Paderewskiego prowadzącą do Starego Rynku. Po prawej stronie mamy ul. Murną z cudownymi zakątkami, które sfotografowała Dominika Żurawska.

[Obrazek: murna1.jpg]

[Obrazek: murna2.jpg]

Przy tej ulicy urodził sie też Arkady Fiedler.
[Obrazek: fifdler.jpg]

Po lewej stronie ul Paderewskiego odchodzi w bok ul Ludgardy gdzie znajdziemy ten oto pomnik.

[Obrazek: uan1.jpg]

[Obrazek: uan2.jpg]


A czyje to imię roznosi się sławą.....

To imię 15 pułku Ułanów Poznańskich, dzieci Poznania ! Pomnik ku chwale tej jednostki odsłonieto w 1927 roku przy ul Ludgardy, koło kościoła o.o. Franciszkanów konwentualnych. Zniszczony przez Niemców w 1939, odbudowano w 1982 roku.

Jednostkę tę powołano 30 grudnia 1918 roku podczas Powstania Wielkopolskiego. Komendę jej objął ppor Kazimierz Ciążyński. Pierwotna nazwa to Konni Strzelcy Straży Poznania o barwach czerwień i biel. 29 stycznia 1919 1 Pułk Strzelców Konnych Wielkopolskich przemianowany został na 1 Pułk Ułanów Wielkopolskich. W styczniu 1920 roku po włączeniu do Armii polskiej otrzymał nazwę 15 Pułk Ułanów Wielkopolskich, przemianowany 5 sierpia 1920 roku na 15 Pułk Ułanów Poznańskich. Jednostka walczyła w Powstaniu Wielkopolskim, chwałą okryła się podczas wojny polsko-bolszewickiej. Wchodziła w skład 14 dywizji, której wszystkie pułki zostały odznaczone za dzielność w boju srebrnym Krzyżem Virtuti Militari. W sumie 39 żołnierzy pułku otrzymało indywidualnie Krzyże Virtuti Militari. Później jednostka walczyła w kampani wrześniowej, była odtworzona w armii gen Andersa, biorąc udział w bojach o Monte Cassino.
W okresie przedwojennym była ukochaną jednostką poznaniaków i otrzymała przydomek – dzieci Poznania. Postawiono jej pomnik (1927) i dla większej chwały zamurowano w cokole rejestry pułkowe z spisem wszystkich żołnierzy jacy walczyli w jej szeregach. Niestety, po zajęciu Poznania przez Niemców w 1939 roku Gestapo wyciągnęło rejestry pułkowe z cokołu. Następnie według listy wyłapywało byłych żołnierzy i rozstrzeliwało...... Pomniki są dla tych co odeszli, takie memento.

Żurawiejki 15 pułku

A kto wroga krwią zbroczony?
To piętnasty pułk czerwony.

Skąd piętnasty jest czerwony?
Bolszewików krwią zbroczony.

Ostróg brzęk w Poznaniu dzwoni,
To z piętnastki są czerwoni.

Lepiej muchę znaleźć w zupie,
Gołą d..ą siąść na jeża,
Lepiej zginąć na dnie sracza,
Niźli służyć u Kiedacza. (A. Majewski: Ludzie, wojna, medycyna)

Wciąż gotowi do kochania,
To ułani są z Poznania.


Dziś po latach w dniu święta pułkowego 23 kwietnia na ul Paderewskiego jak przed laty, u zbiegu z ul Ludgardy znów słychać śpiew i rżenie koni. To Towarzystwo b. Żołnierzy i Przyjaciół 15 Pułku Ułanów Poznańskich organizuje dni ułana. (moje zdjęcia)


[Obrazek: phpowf3wjamk.jpg]

[Obrazek: phpeytnhaamk2.jpg]

Raz uświetniła obchody dni ułana Honorowa asysta Królowej Holenderskiej Beatrix, mająca prawo towarzyszyć Królowej Holenderskiej we wszystkich oficjalnych przejazdach.

[Obrazek: phpyqrcaramhol.jpg]

15 Pułk jako dzieci Poznania odszedł do historii, takie jest przemijanie. Życie nie znosi jednak próżni. Pałeczkę historii przejęły Leszki , czyli Lech Poznań ! O tej miłości Poznańczyków i Wielkopolan o której kibice już dawien dawna śpiewali . Lechu, Lechu ukochany , co nas smucisz , co tak grasz, my jesteśmy zawsze z Tobą i bez względu jak nam grasz... przy następnej okazji.
Gdy mrozy ustąpią, a śniegi stopnieją wyprawimy się na ruiny owianego legendą dawnego stadionu chłopców z Dębca. Dowiemy się dlaczego ten specyficzny stadion nazwano – poznańską Maracaną. Zahaczymy o stadion Warty , gdzie padł nieoficjalny rekord świata kibiców. Opowiem jak doszło do przejęcia pałeczki ukochanych dzieci Poznania..... .
Odpowiedz
#5
Cytat: zwłaszcza zieleń bardzo zadbana i projektowana ze smakiem
polemizowałabym...

15 pułk Ułanów Poznańskich... A to sam rotmistrz Język
[Obrazek: 40426822.jpg]

Jeśli chodzi o zabytki to jakoś nigdy nie zwracałam na nie uwagi, no chyba, że wyjścia klasowe do... fary na przykład. Język Tam możesz się przejsć i zdjęcia porobić.
"Życie nie ustaje w zadziwianiu nas ironią."
under the RedHotMoon
Forgive but do not forget, or you will be hurt again. Forgiving changes the perspectives. Forgetting loses the lesson.
[Obrazek: 1972np0.gif]
Odpowiedz
#6
Gladiator napisał(a):Owszem Poznań jet piekny, zwłaszcza zieleń bardzo zadbana i projektowana ze smakiem.


O tak.
Z bram kamieniczek starego miasta wali fekaliami, bruk rynku pokrzywiony i dziurawy a na środku perła architektury - księgarnia Arsenał - zbita z betonowych płyt socjalistyczna pokraka. Garbary to pole minowe, zasrane dokumentnie.
Zadbana zieleń, hehe. Plac Wiosny Ludów, jedyne wc w dla kilkuset psów okolicy.
Lokalny patriotyzm poznaniaków jest oczywiście bardzo budujący, ale nieco ich zaślepia.
Generalnie pogłoski o wyjątkowej gospodarności można między bajki włożyć. Przykładem - mikry dworzec pks klasy powiatowej, wyjątkowy syf w centrum po łikendzie, sypiące się tynki starych kamieniczek, które powinny być wizytówką, przedłużające się w nieskończoność remonty kluczowych miejsc miasta (np. deptaka, fontann).
Przykładami mógłbym zasypać, gdyby nie lenistwo.Oczko
Odpowiedz
#7
Akurat sprawa dworca PKS wkrótce się rozwiąże, a na Placu Wiosny Ludów w przyszłości ma powstać budynek handlowo-biurowy.

Co do kamienic w centrum to są one bolączką wielu polskich miast, z uwagi na komunistyczne przydziały, które w istocie często trwają po dziś dzień z uwagi na dziwne prawo o ochronie lokatorów, właścicielom nie opłacało się ich remontować, a dzisiaj są one często w takim stanie, że bardziej opłaca się je zburzyć i postawić od nowa niż remontować.
Odpowiedz
#8
Cytat: na środku perła architektury - księgarnia Arsenał
co masz do niej? jedno z moich ulubionych miejsc! ;P
"Życie nie ustaje w zadziwianiu nas ironią."
under the RedHotMoon
Forgive but do not forget, or you will be hurt again. Forgiving changes the perspectives. Forgetting loses the lesson.
[Obrazek: 1972np0.gif]
Odpowiedz
#9
Nadszedł czas na Stary Rynek. Zanim obejrzycie sobie na panoramicznych zdjęciach całość, jak zwykle anegdota historyczna.

Widoczny na pierwszym planie przed ratuszem budynek, to Waga Miejska. Powstała w latach 1532 – 34. Została odbudowano po II wojnie światowej, która miłosiernie zniszczyła ją. Najpierw rozebrano ją ze względu na stan techniczny w 1890 roku i postawiono nową według projektu architekta miejskiego Grubbera. Było to wyjątkowe ohydztwo. Wstrząs był taki, że powołano w Poznaniu Komisje fasadową mającą w przyszłości opiniować projekty. Odbudowana został po wojnie w stylu zbliżonym do pierwotnego. Niestety zabrakło komisji, kiedy powstały dwa koszmarki nie pasujące do miejsca o których mowa była wcześniej ..... . Smutny

[Obrazek: p11701731b.jpg]
(fot Domika Żurawska)

Najpiękniejszą i najcenniejszą ozdobą Rynku jest stojący w centralnym punkcie renesansowy Ratusz - zabytek klasy zerowej na skalę europejską. Najstarsza wzmianka o nim pochodzi z 1310 roku. Ratusz powstał bowiem jako gotycki. W latach 1550-1560 rajcowie miejscy zlecili przebudowę Janowi Batyście di Quadro, który rozbudował ratusz nadając mu renesansowy wygląd. W praktyce są to „prawie” dwa budynki. W latach 1910-13 Prusacy wyremontowali walący się Ratusz, dobudowali też klatkę schodową. Obecna elewacja ratusza jest ... pstrokata. Badania murów i archiwów ustaliły taką właśnie kolorystkę Ratusza w XVI wieku, dlatego obecny jego wygląd przypomina najbardziej XVI wieczny orginał.

Wschodnia, fasada ozdobiona arkadami kryje niecodzienną atrakcję - zegar wzbogacony dodatkowo o trykające poznańskie koziołki, które od wieków w południe ku uciesze licznie gromadzących się u stóp budowli turystów, urządzają małe przedstawienie Uśmiech.
http://www.polskieszlaki.pl/galeria/poznan.htm

Jeszcze tylko dwa zdjęcia Ratusza i Starego Rynku nocą....
[Obrazek: poznanskiratusz1.jpg]

[Obrazek: staryryneknocafontanna1.jpg]

..... i zapraszam na wirtualną wycieczkę po Starym Rynku. (zatrzymanie polepsza obraz).

Na pierwszym planie widoczny autentyczny pręgierz 1535 roku.
http://panoramiczny-poznan.pl/index.php?w=31
http://panoramiczny-poznan.pl/index.php?w=14
http://panoramiczny-poznan.pl/index.php?w=75

Następnym razem wyprawimy sie na Ostrów Tumski, najstarszą część Poznania i Państwa Polskiego. Obalimy też naukowo pewien mit pokutujący w podręcznikach, jakoby podrzędny gród Gniezno był pierwsza stolicą Polski.... Uśmiech
Odpowiedz
#10
Gladiator napisał(a):Widoczny na pierwszym planie przed ratuszem budynek, to Waga Miejska.

Obecnie mieści się w niej Urząd Stanu Cywilnego, w którym miałem przyjemność wziąć ślub :]
Odpowiedz
#11
A tak wyglądał kiedyś:

[Obrazek: poz063.jpg]

To wielkie bydle obok odwachu to nowy ratusz zbudowany przez Prusaków w XIXw, zniszczony on podczas wojny(jak i praktycznie cały Stary Rynek), zdecydowano się go rozebrać, a na jego miejscu odbudowano Wagę Miejską. Na obrazku powyżej widać także tory tramwajowe na SR.
[Obrazek: poz065.jpg]

[Obrazek: poz197.jpg]
Odpowiedz
#12
Czas zajrzeć do miejsca w którym narodziło się państwo Polskie, zwie się ono Ostrów Tumski. Tu na wyspie stał gród warowny. Mieszko rozpoczął ok. 960 budowę wspaniałego Palatium, skończył je Bolesław Chrobry. W tamtych czasach trudno mówić o stolicy polski choć Gall Anonim umieścił je w Gnieźnie. Pierwsi Piastowie pochodzili prawdopodobnie z Giecza (50 km na południowy - wschód) . Gniezno było pogańskim miejscem świętym , zaanektowanym przez chrześcijaństwo. Poznań leżącym na szlaku kupieckim najważniejszym grodem w którym urzędował najczęściej władca (rodzinę trzymali w Lednogórze dla bezpieczeństwa). Przeprowadzone parę lat temu badania przez prof. Hannę Kócki – Krenz badania archeologiczne stały się sensacja na skalę przynajmniej europejską.
Przy kościele najświętszej Maryi Panny odkryto resztki Palatium największego wówczas budynku świeckiego na ziemiach polskich. Obok powstała kaplica ufundowana przez Dobrawę, znaleziono resztki niebieskiego pigmentu lapis-lazuli, którego najbliższe złoża znajdują się w .... Afganistanie ! Na ścianie umieszczone było szklane cudo , mozaika z kolorowego szkła. Na metr kwadratowy zużyto kilka tysięcy kolorowych kostek ! Ustawione pod różnymi katami dawały efekt migotania. Wykonali to prawdopodobnie mistrzowie konstantynopolscy, sprowadzeniu z Rusi, gdzie wcześniej działali. Działo się to za czasów Chrobrego, który nie liczył się z groszem , chcąc dorównać władcom Europy. Złoto sprowadzał nawet z Sudanu przy pomocy kupców bizantyjskich. Pod obecnym Kościołem NMP znajduje się reszta kaplicy. Badania echosonografem podłogi wykazały istnienie krypty w której może znajdować się grób księżnej Dobrawy. Szanse są na to niestety niewielkie. Jej ciało prawdopodobnie zabrał czeski książę Brzetysław podczas najazdu w 1039. Spalono wówczas Palatium i kaplice.
Był tu najstarszy na ziemiach polskich kościół, co jednoznacznie wiążę się z powstaniem Polski jako państwa i przyjęciem do rodziny europejskiej. Potwierdzenie wszystkiego w dalszych wykopaliska daje spore szansę na wpisanie Poznania na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO.
Ostrów Tumski, to obecnie przede wszystkim Katedra zbudowana po raz pierwszy w 968 roku. Później wielokrotnie niszczona i odbudowywana. Leżą tam w Złotej Kaplicy Książę Mieszko i król Bolesław Chrobry. W XIII wieku rozebrano resztki Palatium, Ostrów przekazano biskupstwu. Do dziś znajdują się tam pałac biskupa (pierwszy po prawej od katedry) i inne urzędy kościelne.
Teraz wirtualna wycieczka. Początkowy widok , to wejście do Katedry, następnie przesuwamy się po placu w prawo, aż zobaczymy Kościół NMP w kształcie z XV wieku, dobrze zrobić maksymalne zbliżenie. Obok po lewej stronie kościoła, na styku z murami znajdują się wykopaliska, punkt zerowy historii Polski....... .

http://panoramiczny-poznan.pl/index.php?...ramiczne=7

Tu widok na placyk z boku kościoła.

[Obrazek: phpxsvmybpm.jpg]




Katedra Poznańska.

[Obrazek: katedrapozna.jpg]

[Obrazek: poznanostrowtumskikated.jpg]

Ostrów Tumski

[Obrazek: p1150128.jpg]


Akademia Lubrańskiego , obecnie Muzeum Archidiecezjalne.
[Obrazek: p1150119.jpg]

Na pierwszym planie most Jordana. Przęsło zbudowane na początku XX wieku stanowiło most ... kilometr dalej. Przeniesiono je przez parę miesięcy, ale to już inna historia godna specjalnego wydania.
[Obrazek: p1150176.jpg]


Na koniec zagadka

Co to jest za wieża, do czego służyła ?

Znajduje się przy ul Milczańskiej.

[Obrazek: phpxk0sprpm.jpg]

Dla ułatwienia dodam:
1. Nie była to wieża w której mieszkała księżniczka.
2. Nie była to wieża tortur gdzie więziono za rozrzutność poznańskich Szkotów, wygnanych ze swojej ojczyzny za skąpstwo.
3. Nie była to wieża systemu wczesnego ostrzegania przed nadlatującą stonka ziemniaczaną... Uśmiech

Chcecie to zobaczyć na zywo ?
Nic łatwiejszego, 5-6 czerwca w oszczędni Poznaniacy , oszczędzają na kieszeniach turystów. Rusza akcja - Poznań z pół ceny. Noclegi w hotelach , posiłki w restauracjach , ceny o połowę niższe. Dosłownie za grosze można spać i jeść. Proszę spójrzcie sami ...
http://www.poznan.pl/mim/public/publikac...17&lang=pl
Odpowiedz
#13
Nawiązując do posta Gladiatora (brawo za niego!) informuję, iż cztery lata temu (jak ten czas leci) z grupą (sporą) znajomych postanowiliśmy sprawdzić, ile potrzeba osób, by chwyciwszy się za ręce objęły Katedrę dookoła. Oto fotorelacja z happeningu Uśmiech

[Obrazek: img6835d.th.jpg]
To zdjęcie pozwala nieco odczuć rozmiar budowli.

[Obrazek: img6842df.th.jpg]
Zbieramy się przed akcją...

[Obrazek: img6855d.th.jpg] [Obrazek: img6856o.th.jpg] [Obrazek: img6858f.th.jpg] [Obrazek: img6859t.th.jpg] [Obrazek: img6864sl.th.jpg] [Obrazek: img6866tg.th.jpg]
Obejmujemy Uśmiech Było nas zbyt mało, toteż po zapamiętaniu stanu osób i miejsc część z nas tworzyła łańcuch po raz drugi w innym miejscu.

[Obrazek: img6860.th.jpg]
Admin Bart trzyma w prawej ręce (wtedy przyszłą) żonę, a w lewej - admina Pielę Oczko

[Obrazek: img6875o.th.jpg]
A oto i wynik Uśmiech 141 osób.
Odpowiedz
#14
Pytanie :

Czy link do "panoramicznego Poznania" działa wszystkim ?

Tu dobry widok miejsca zerowego historii Polski.
http://archeowiesci.wordpress.com/2010/0...y-dobrawy/

Uuuu , jedno sprostowanie. Tym najstarszym kościołem w Polsce była nie kaplica Dobrawy, lecz pierwszy budynek Katedry. W tamtych czasach Katedra oznaczała nie tylko miejsce kultu, ale i prawowitej władzy. Dodam tylko, że w kiedy istniała już w Poznaniu Katedra pod dachem w Gnieźnie stała ledwie rotunda kościelna.
Odpowiedz
#15
Gladiator napisał(a):zwie się ono Ostrów Tumski



Zupełnie nie rozumiem tej podniety. Najbliższy ładny Ostrów Tumski jest we Wrocławiu.
Ten poznański jest pustawy, nieciekawy. Oczywiście nie dla jednostki, która przyjechała z Wąbrzeźna. Ta będzie zachwycać się estetycznym sąsiedztwem ciepłowni i folklorem napływowej żulii ze Śródki.
Niemcy z Lubeki postali, postali i poszli. Turyści z Avinion otwarcie kręcili nosem, podobnie jak znajomi z Gdańska, bo prawda jest taka, że jest tu niewiele do obejrzenia.

Narobicie smaka i będziecie się potem musieli gęsto tłumaczyć znajomym, dlaczego chwalone pod niebiosa rogale marcińskie to w rzeczywistości plastelinowe gnieciuchy (w dodatku drogie), które byle babcina kompozycja typu pączek z różą kładzie na łopatki.
Albo dlaczego historyczny kwartał żydowski, to plątanina brudnych, śmierdzących i ciemnych zaułków, gdzie zestaw agresywnych osobników wyłudza pieniądze od parkujących.
Albo jak to się dzieje, że fan muzy cięższej niż Myslovitz w mieście uniwersyteckim ze 150.000 studentów ma do wyboru 4 knajpy na krzyż. A i to nie do końca, bo np. do Kuźni regularnie zagląda element piłkarski, który lubi kopnąć okularnika.

Kiedyś też tak miałem (24 lata na Sołaczu; w sumie formalnie wciąż tam mieszkam), ale po tym jak zobaczyłem kawałek świata, moja ocena dla Poznania znacznie spadła.
To wioska. A i zawzięty lokalny patriotyzm nabrał lekko folklorystycznego charakteru.
oczywiście że krowa
Odpowiedz
#16
zlatw napisał(a):Zupełnie nie rozumiem tej podniety. Najbliższy ładny Ostrów Tumski jest we Wrocławiu.
Ten poznański jest pustawy, nieciekawy. Oczywiście nie dla jednostki, która przyjechała z Wąbrzeźna. Ta będzie zachwycać się estetycznym sąsiedztwem ciepłowni i folklorem napływowej żulii ze Śródki.
Niemcy z Lubeki postali, postali i poszli. Turyści z Avinion otwarcie kręcili nosem, podobnie jak znajomi z Gdańska, bo prawda jest taka, że jest tu niewiele do obejrzenia.
A ja akurat ostatnio z głupia frant poszedłem na organizowaną przez pttk przechadzkę po tych okolicach. I widziałem np. stare freski w kamienicach na Ostrówku, o których istnieniu nie miałem pojęcia. Prawda, że Śródkę celowo skrzywdzono. Cóż - cena za jej kościelne dziedzictwo. Prawda, że jest zniszczona, jak mało która dzielnica Poznania. Wystarczy jednak trochę wyobraźni, by zrozumieć, czym Śródka była i czym może się stać.
Cytat:Narobicie smaka i będziecie się potem musieli gęsto tłumaczyć znajomym, dlaczego chwalone pod niebiosa rogale marcińskie to w rzeczywistości plastelinowe gnieciuchy (w dodatku drogie), które byle babcina kompozycja typu pączek z różą kładzie na łopatki.
Albo kupiłeś badziewne, albo masz gust zryty. Zdarzyło mi się wieźć rogale do Łodzi i nawet tam ich walory zostały docenione.
Cytat:Albo jak to się dzieje, że fan muzy cięższej niż Myslovitz w mieście uniwersyteckim ze 150.000 studentów ma do wyboru 4 knajpy na krzyż. A i to nie do końca, bo np. do Kuźni regularnie zagląda element piłkarski, który lubi kopnąć okularnika.
Bo widocznie taki jest popyt na knajpy z taką muzyką. W jakim mieście masz inaczej?
Cytat:To wioska.
Uhum. To jakie w takim razie są w Polsce miasta?
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#17
zefciu napisał(a):Bo widocznie taki jest popyt na knajpy z taką muzyką. W jakim mieście masz inaczej?
W Krakowie oczywiście :]
Książki były moimi najlepszymi przyjaciółkami od dnia, w którym nauczyłam się czytać i pisać. One mnie ocaliły. Byłam tak introwertycznym dzieckiem, że rozmawiałam z kredkami i przepraszałam przedmioty, które potrącałam.
(Elif Şafak)







Odpowiedz
#18
re Zlatw

Wiaruchna, na takich to u nas gadają - pierdoła z Gądek, szkoden goden na te tematen.

Sołacz skąd pochodzi ten berbeć, to najdroższa obecnie dzielnica Poznania, wybudowana na początku XX przez Prusaków dla urzędników państwowych, łącznie z pieknym parkiem. Obecnie systematycznie remontowana podnosi się powoli z upadku, wykupywane i odnawiane są domy. Obejrzyjcie całą stronę, pochodzi z 2007 roku. Od tego czasu przybyło wyremontowanych budynków, oczyszczono staw.

http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=428223
Odpowiedz
#19
Wacka tam.
Poznańską starówką można ekshibować co najwyżej w Katowicach, bo w porówaniu do Krakowa czy Wrocławia to bida z nędzą.
Najbardziej zdumiewa mnie fakt, że przy każdym kolejnym budżecie włodarze radośnie lekceważą potrzeby starego miasta. Zupełnie jakby nie docierał do nich fakt, że to naturalne centrum kulturalno-rozrywkowe miasta.
oczywiście że krowa
Odpowiedz
#20
Zostałem delikatnie Uśmiech przywołany przez admina do tematu. Późno, więc wyjaśnie tylko zgadkę widocznej na zdjęciu wieży przy ul Milczańskiej.

Jak to w Poznaniu, wieża miała bardzo prozaiczne zastoswanie. Znajduje sie na terenie gospodarstwa ogrodniczego, jednego z dziesiątków jakie znajdowąły się na Zegrzu i Łacinie jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Za rok, dwa gospodarstwo zniknie, powstanie osiedle, wokół trwaja wykopy. Mam nadzieję (??) , że wieża zostanie jako zabytek, jeśli nie, będzie zdjęcie ....
A powinna zostać jako świadek miejsca i kultury technicznej XX wieku z której ekolodzy mogą czerpać sensowne pomysły. Na zdjeciu widzicie wiatrak wodny. Smętnie wiszą na nim resztki jednego skrzydła. Latem podczas suszy wiatrak ustawiał się "na wiatr", a obracające śmigła pompowały wodę ze studni do zbiornika w wieży. Następnia z tej mini wieży ciśnień rozprowadzano wodę na pole.

P.S. Mam pomysł dla Barta (i nie tylko) do poszukiwań na terenach Ziem Odzyskanych, czyli poniemieckich. Na wsiach szamba przykrywano dzwonem żeliwnym, który podnosił się zbierający się gaz ... naturalny. Po uzyskaniu odpowiedniego ciśnienia, otwierał sie zawór gaz dochodził do kuchenki i był używany do grzania. Gdzieś mogą być jeszcze pozostałosci takich urządzeń.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości