Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Święta religijne
#1
(Jeżeli już było proszę o przeniesienie)

Chciałbym poruszyć kwestię świąt religijnych. Wiadomo - ateista w Boga żadnego nie wierzy, więc co za tym idzie nie czci go w żaden sposób. Świeta religijne powstały właśnie ku czci Bogów jednych czy drugich. Mam zatem pytanie - czy obchodzicie jakieś święta ? Oczywiście wykluczam od razu np. Boże Ciało czy jak to się tam nazywa, ale co z Wigilią (Boże Narodzenie też odpada Uśmiech), a "Św." Mikołaj ? niby śmieszne ale w sumie obchodzimy je ze względu na biskupa. Ciężko jest równierz sprowadzić Wigilię Bożego Narodzenia do świeckiego poziomu. W koncu to 'Boże' Narodzenie. Co zatem ? Wyrzec się prezentów, spotkania ze znajomymi, rodziną czy jakoś się przemóc.

A co z dniem Wszystkich Świętych. Oczko
Zawsze gdy piszesz głupiego posta Bóg zabija kotka ... :twisted:

"Dla Ciebie jestem ateistą. Dla Boga, konstruktywną opozycją." - W. Allen
Odpowiedz
#2
Czemu trudno? Większość katolików robi to skutecznie, sprowadzając to do odczytania fragmentu Biblii i następującego obżarstwa i rozdawania prezentów. Równie dobrze, 8 marca można nazwać dniem stworzenia bożego płci żeńskiej - przez to nie stanie się to świętem świeckim, nawet jeśli przyjmie się zwyczaj czytania jakichś fragmentów Biblii.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#3
Ale nie uważasz, że nawet robiąc z tego święto świeckie będzie to co najmniej dziwne, że ateista je obchodzi ? Ja nie uważam że katolicy 24 grudnia wielbią Pana i tylko się modlą. Ale równie dobrze można iść do I komuni tylko dla prezentów robiąc z tego uroczystość świecką. Czy nie bedzie to jak mówiłem wyżej dziwne ?? Możnaby też chrzcić dziecko tylko po to aby zrobić domówke, pospraszać rodzinę i się najebać. Można iść też do ślubu kościelnego aby wesele było bardziej udane.
Zawsze gdy piszesz głupiego posta Bóg zabija kotka ... :twisted:

"Dla Ciebie jestem ateistą. Dla Boga, konstruktywną opozycją." - W. Allen
Odpowiedz
#4
Ja oczywiście zasiadam do wspólnego stołu Uśmiech Oczywiście pomijam fakt, że gdybym nie zasiadł to bym po prostu nic nie zjadł Język Tak czy siak i tak nie widać tej religijności w rodzinie tj. nikt się nie modli, ani nikt nie czyta Pisma Świętego. Ale znam osobę, której cała rodzina jest ateistyczna i tam nic nie obchodzą.

Odpowiedz
#5
Dziwne może i tak, być może trąci nawet hipokryzją, ale co z tego? Dla barszczu z uszkami warto znieść nawet religijne odium okazji:lol2:, skoro właściwie jest to tylko coroczna okazja, tak jak przyjazd rodziny z zagranicy czy tym podobne.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#6
Socjopata1 napisał(a):skoro właściwie jest to tylko coroczna okazja, tak jak przyjazd rodziny z zagranicy czy tym podobne.
Jak to ujął mój ateistyczny kolega: "Jakby nie można było po prostu umówić się z rodziną na jakiś weekend".

Odpowiedz
#7
To jak z prezentami na urodziny czy na walentynki -dlaczego akurat w dniu urodzin czy w walentynki dawać prezenty i być miłym? Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie by praktykować to cały czas, albo w dowolnej innej dacie. "Okazja" ma chyba jakiś walor motywujący:-)
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#8
Heh ;] Barszcz z uszkami jest dla mnie wystarczajacym argumentem. Duży uśmiech Oczywiście zgadzam się z Wami, że jest to okazji żeby się spotkać z rodziną szczególnie jej wierzącą częscią. Ale jak było powiedziane już kilka razy, jest to dziwne ;] Chyba inaczej ująć się tego nie da. Oczko

Hmmm a co myslicie o dniu wszystkich świętych ??
Zawsze gdy piszesz głupiego posta Bóg zabija kotka ... :twisted:

"Dla Ciebie jestem ateistą. Dla Boga, konstruktywną opozycją." - W. Allen
Odpowiedz
#9
To już jest szczyt hipokryzji - jak się nie pamięta o zmarłych przez cały rok, to próbuje się nadrobić jednego dnia udawanym żalem.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#10
No tak. A weźmy np. Świeta Narodowe - powiedzmy dzien niepodległości. Skoro w konstytucji zagwarantowana jest równośc wszystkich religii i przekonań to czemu odprawiane są msze, czemu głos zabiera metropolita jakiś tam, skądś tam ? To jest absurd. Równie dobrze mógłby wyjść lama i zacząc medytować.
Zawsze gdy piszesz głupiego posta Bóg zabija kotka ... :twisted:

"Dla Ciebie jestem ateistą. Dla Boga, konstruktywną opozycją." - W. Allen
Odpowiedz
#11
Nie sądzę, żeby ktoś mu tego zabraniał:-)
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#12
IwoGurdek napisał(a):No tak. A weźmy np. Świeta Narodowe - powiedzmy dzien niepodległości. Skoro w konstytucji zagwarantowana jest równośc wszystkich religii i przekonań to czemu odprawiane są msze, czemu głos zabiera metropolita jakiś tam, skądś tam ? To jest absurd. Równie dobrze mógłby wyjść lama i zacząc medytować.

Ponieważ w Polsce dominuje religia katolicka, gdyby 95 per cent Polaków wyznawało buddyzm, wówczas zapewne przemawiałby lama.
Odpowiedz
#13
Okey rozumiem to i wiem ze nic z tym nie da sie zapewne zrobić ale czy to przypakiem nie obraża moich uczuć "religijnych" ? W świetle konstytucji ? Jak to rozumiecie ?
Zawsze gdy piszesz głupiego posta Bóg zabija kotka ... :twisted:

"Dla Ciebie jestem ateistą. Dla Boga, konstruktywną opozycją." - W. Allen
Odpowiedz
#14
Przepraszam, usunąłem posta, jeśli zacząłeś pisać kolego to przepraszam najmocniej, źle zweryfikowałem pytanie.Mój błąd.

No cóż, w tym wypadku nie masz nic do gadania.
Mnie akurat to nie obraża.
Postaw się na miejscu wierzących w ateistycznym panstwie, gdzie np. jak w Wietnamie jest 81 procent niewierzacych.
Odpowiedz
#15
Nic nie widziałem ;]

Nie, mnie nic nie obraża - myślę że źle to zrozumiałeś. Nie zazdroszcze także żadnym mniejszościom na Bliskim Wschodzie czy w Wietnamie. Chodzi mi o polskie prawo. czy w świetla konstytucji, ktora gwarantuje równość religii krzyze w klasach mogą byc zdjęte, ale 10 godzinna msza na dzień niepodległosci już nie ? Nic nie chce zmieniać, niech się modlą niech sie cieszą. Tylko czy prawnie jest to w porzadku ?

Jeżeli chodzi Ci o to że w Wietnamie 54 % ludzijest buddystami to nie wiem gdzie problem. Wolałbym mieszkać w kraju gdzie jest 90 % takich (czyt. buddyjskich) ateistów niż w kraju gdzie 30 % to muzułmanie czy chrzescijanie. Peace & love. Oczko
Zawsze gdy piszesz głupiego posta Bóg zabija kotka ... :twisted:

"Dla Ciebie jestem ateistą. Dla Boga, konstruktywną opozycją." - W. Allen
Odpowiedz
#16
IwoGurdek napisał(a):Polsce jest ważna więc cieżko jest się tłumaczyć dlaczego nie uczestniczymy w wieczerzy.

Ja przed nikim się tłumaczyć nie muszę. Ja po prostu lubię spędzać święta z rodziną tak samo jak robiłem to "za wiary". Oczywiście bez chodzenia na mszę ale z tego już nikt mnie rozlicza.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#17
Skywalker napisał(a):Ja przed nikim się tłumaczyć nie muszę. Ja po prostu lubię spędzać święta z rodziną tak samo jak robiłem to "za wiary". Oczywiście bez chodzenia na mszę ale z tego już nikt mnie rozlicza.

Źle to sformułowałem. Także się przed nikim nie tłumacze. Chodzi o to że mimo wszystko jest to jednak chrześcijańskie święto.
Zawsze gdy piszesz głupiego posta Bóg zabija kotka ... :twisted:

"Dla Ciebie jestem ateistą. Dla Boga, konstruktywną opozycją." - W. Allen
Odpowiedz
#18
IwoGurdek napisał(a):(Jeżeli już było proszę o przeniesienie)

Chciałbym poruszyć kwestię świąt religijnych. Wiadomo - ateista w Boga żadnego nie wierzy, więc co za tym idzie nie czci go w żaden sposób. Świeta religijne powstały właśnie ku czci Bogów jednych czy drugich.

A co z dniem Wszystkich Świętych. Oczko

Ale święta religijne można traktować jako tradycję, nawiązanie do korzeni i do przodków. Nie znaczy to, że trzeba podzielać ich (przodków) wiarę i poglądy.
Mi tradycja nie przeszkadza.

Zdaje się, że Von Grzanka ma podpis pod Avatarem " raczej skądś niż znikąd", ja podzielam ten pogląd w odniesieniu do religii rozumianej jako tradycja i własne korzenie.

Nie przepadam za katolicyzmem w odniesieniu do własnych prywatnych doświadczeń, a w zakresie poglądów określam się jako ateistka.
Jednak katolicyzm ludowy, dla mnie, nie niesie samych negatywnych wartości, np. w Bożym Narodzeniu jest jakaś iskierka nadziei dla ludzi którzy są słabi i nie są Bogami i nie mogą sami sprostać wszystkim wyzwaniom, nie ganiłabym więc tego.

Szkoda, że np. w Polsce nie ma jakiegoś święta religijnego wielokulturowego/wieloreligijnego np. zamiast Bożego Ciała w innym dniu roku, w którym nawiązywano by do jakichś/różnych wydarzeń z innych religii: buddyzm, islam, wierzenia pogańskie.

Bo przecież nie sami katolicy na planecie Ziemi i wypadałoby zauważyć tych innych, nawet jak dany kraj jest 95% konkretnie coś np. katolicki.

Mamy ekumenizm, ale jeśli chodzi o monopol na prawdę to nie zauważyłam dialogu między religiami (oraz ateizmem), kto w temacie może się mylić i dlaczego Bóg tego poprostu ludziom nie wyjaśni czy to on podyktował ludziom zarówno Katolicką Biblię jak i Koran i co tam jest w Buddyzmie czy tylko jedną z książek a może żadnej?
Nie wiem, czy w każdej z religii takie pytanie jest grzechem, z którego nie można się wyspowiadać i którego Bóg by ludziom nie darował?
Odpowiedz
#19
gąska9999,

napisałaś dobry, mądry post. Uśmiech

Cytat:szkoda, że np. w Polsce nie ma jakiegoś święta religijnego wielokulturowego/wieloreligijnego..... w którym nawiązywano by do jakichś/różnych wydarzeń z innych religii: buddyzm, islam, wierzenia pogańskie.

Własnie Święta 24 - 26 XII, spełniają takie oczekiwanie. Na północnej półkuli, od niepamiętnych czasów były niezwykłą datą, powszechnie świętowaną. To przesilenie zimowe, nadzieja na powrót wiosny.
Chrześcijaństwo jedynie wpisało się w tę tradycję. Możemy to pierwotne znaczenie przywrócić.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#20
Mam trochę wątpliwości czy nie jest to sprzeczne z zasadą neutralności Państwa w kwestiach religijnych, ale problem wydaje mi się marginalny, skoro nie masz obowiązku uczestniczenia w tym obrządku.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości