Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy powinniśmy pracować nad odrodzeniem wymarłych gatunków ?
#21
Rojza Genendel napisał(a):No, ja myślę że inną sprawą byłoby odtworzyć gatunki wymarłe w ostatnich stuleciach, jak na przykład tury czy krowy morskie... a inną tych nieżyjących od bardzo dawna.
może by były smaczne...

Odpowiedz
#22
exeter napisał(a):Czy dopuszczalne byłyby próby odrodzenia wymarłych form człowieka ?

To zależy czy byłyby jeszcze przed czy po skoku ontologicznym :lol2:
Odpowiedz
#23
exeter napisał(a):Odrodzenie mamuta związane jest z wielkim projektem, odtworzenia trawiastego ekosystemu Syberii, wypełnionego wielkimi stadami zimnolubnych roślinożerców, tak jak w Plejstocenie.

Takie przetworzenie Syberii zanihiluje dotychczasowy system. Pytanie do czego dążymy. Czy chcemy odtworzyć planetę do stanu sprzed gigantycznej ekspansji człowieka i to będzie naturalne (powiedzmy -1000lat)? Czy chcemy wprowdzać elementy chronologicznie obce? Jaki ma to sens biorac pod uwagę nieustajacą ewolucję - obraz współczesnej przyrody to tylko migawka.
"Przypadkowa przechadzka po szpitalu wariatów pokazuje, że wiara nie dowodzi niczego" - Heinrich Heine
Odpowiedz
#24
Z takim podejściem to i nie ma sensu ratowanie tygrysów, bo "natura jakoś sobie bez nich radzi". Moim zdaniem pytanie "czy powinniśmy odtworzyć zwierzęta wymarłe przez człowieka?" ma taki sam sens jak pytanie "czy powinniśmy ratować dzisiejsze zagrożone gatunki?" i ja mówię TAK.

Odpowiedz
#25
Na pytanie czy, też odpowiedział bym TAK.

Moje wątpliwości dotyczą realności projektu. Zapominamy że w każde zwierzę w zasadzie nie jest osobnikiem, ale kolonią. W naszym organizmie znajduje się kilka kilogramów bakterii, bez których nie możemy żyć. Podobnie jest z innymi gatunkami, szczególnie roślinożernymi.

Im dalej w przeszłość, tym trudniej będzie "złożyć" funkcjonalny zestaw.

Zakładając że uda nam się pokonać wszystkie trudności, moje obawy budzi fakt, że taka technika zwolni nas z obowiązku dbania o istniejące gatunki. No bo jeśli będziemy mogli je odtworzyć ?

Pozdrawiam
Odpowiedz
#26
exeter napisał(a):Czy dopuszczalne byłyby próby odrodzenia wymarłych form człowieka ?


A ile to będzie kosztować i czy nie taniej poobserwować wczesne stadium człekokształtnych zapraszając jakieś sioło z Afryki subsaharyjskiej?
Możnaby pokazać im bankomat, albo organy oliwskie.
Trzebaby też jakoś udobruchać kościół, żeby pozwolił na zabawę w Boga.
To pachnie kolejnymi kredytami.
Odpowiedz
#27
I tak na nic to wszystko. Odtworzysz ileś tam osobników na potrzeby ogrodów zoologicznych, ale gdzie takie zwierzęta znajdą swoją nisze? Problemem dużej części dzisiejszych wymierających gatunków jest brak miejsca, środowiska naturalnego potrzebnego do ich życia. Wiele z tych zwierząt to zwierzęta terytorialne. W USA uratowano Bizony, ale nie będzie już wielkich stad-są na potrzeby parku Yellowstone i tam się tylko może rozwijać ich niewielka grupa. Ludzi będzie przybywać, a środowiska naturalnego ubywać. Nieliczne enklawy w postaci parków narodowych to tylko większe ogrody zoologiczne stanowiące namiastke potrzeb dzikich zwierząt.
Odpowiedz
#28
idiota napisał(a):może by były smaczne...

No i już masz konkretną korzyść. Skoro dana technologia byłaby dostępna, to nie ma żadnych powoów, dla którego by jej należało nie używac.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#29
Powinniśmy. Szczególnie nad odrodzeniem gatunków, które wymarły bezpośrednio przez człowieka - dodo, wilk tasmański, niedługo tygrys indochinski czy nosorozez jawajski, czy chocby polski tur. Ale co z mamutem ? Ciężko tu określic granice. Łatwiej możliwości. Ale co z tego ze odtworzymy takiego powiedzmy tygrysa skoro nie bedzie mial gdzie wracac ? Przeciez nie wymarł ot tak. Miał swoje powody Oczko Wpierw to należy naprawic .
Zawsze gdy piszesz głupiego posta Bóg zabija kotka ... :twisted:

"Dla Ciebie jestem ateistą. Dla Boga, konstruktywną opozycją." - W. Allen
Odpowiedz
#30
pilaster napisał(a):No i już masz konkretną korzyść. Skoro dana technologia byłaby dostępna, to nie ma żadnych powoów, dla którego by jej należało nie używac.
to nie jest KONKRETNA korzyść.

Odpowiedz
#31
Ponieważ ciągle wraca pytanie o korzyści, odpowiem w kontekście naszych wymarłych "krewnych".

To otwiera ocean problemów etycznych, na pewno nie zrobimy tego by "zaludnić" ogrody zoologiczne, czy parki rozrywki ! Więc po co ?
By przejrzeć się w lustrze. By uzyskać odpowiedzi na odwieczne pytania o istotę człowieczeństwa.
Stwierdzić, czym się od nas różnili, a w czym byli podobni. Dowiedzieć się czemu odpadli z wyścigu ? A być może odkryć zasłonę tajemnicy naszych przyszłych losów.

D.O.A.,

Syberia obecnie jest zdecydowanie uboższym ekosystemem, jak rozumiem istotę tego projektu, chodzi o odtworzenie na bezludnych terenach czegoś porównywalnego z Serengeti lub Yellowstone. Kluczowymi gatunkami miały by być bizony i mamuty.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#32
pilaster napisał(a):No i już masz konkretną korzyść. Skoro dana technologia byłaby dostępna, to nie ma żadnych powoów, dla którego by jej należało nie używac.
i jeszcze:
z tego że coś można nie wynika że się powinno, ani, że to wyłącznie dobroczynne skutki niesie.

nie myślałem, że pilastrowi trzeba tak elementarne rzeczy wyjaśniać.

Odpowiedz
#33
exeter napisał(a):By przejrzeć się w lustrze. By uzyskać odpowiedzi na odwieczne pytania o istotę człowieczeństwa...

A nie sądzisz, że takie odtworzone jednostki, półludzkie i półzwierzęce byłyby tu i teraz nieszczęśliwe? I że byłoby to z naszej strony niehumanitarne?
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#34
Rojza Genendel napisał(a):No, ja myślę że inną sprawą byłoby odtworzyć gatunki wymarłe w ostatnich stuleciach, jak na przykład tury czy krowy morskie... a inną tych nieżyjących od bardzo dawna.

Co masz na myśli mówiąc "bardzo dawno"??

Jestem zwolennikiem odtwarzania wymarłych gatunków z przyczyn czysto naukowych i poznawczych. Zapomnijmy o tym że po odtworzeniu mamuta będzie on dalej biegał po Syberii. Nie istnieją już środowiska które były ich naturalnym domem. Odtworzona fauna plejstoceńska umieszczana byłaby raczej w ogrodach zoologicznych.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#35
Skywalker napisał(a):Co masz na myśli mówiąc "bardzo dawno"?

Mam na myśli to, że mozna zaryzykować odtwarzania gatunków,które wymarły już w czasach opisanych przez historyków. Jak wspomniane tury, dodo, krowy morskie czy wilki workowate.
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#36
Skywalker napisał(a):Zapomnijmy o tym że po odtworzeniu mamuta będzie on dalej biegał po Syberii. Nie istnieją już środowiska które były ich naturalnym domem. Odtworzona fauna plejstoceńska umieszczana byłaby raczej w ogrodach zoologicznych.
Czy nie lepiej jest zamiast odtwarzać wymarłe gatunki chronić obecnie zagrożone i ich naturalne środowisko?
The only thing we have to fear is fear itself - Franklin D. Roosevelt

Cdesign proponentsists
Odpowiedz
#37
Rojza Genendel napisał(a):A nie sądzisz, że takie odtworzone jednostki, półludzkie i półzwierzęce byłyby tu i teraz nieszczęśliwe?

Hmm, niech się zastanowię... :roll:

Nie, nie sądzę. Uśmiech Dlaczego by mialy być?

Cytat:że byłoby to z naszej strony niehumanitarne?

istnienie istot nieszczęsliwych jest niehumanitarne? :o

Allex

Cytat:Czy nie lepiej jest zamiast odtwarzać wymarłe gatunki chronić obecnie zagrożone i ich naturalne środowisko?


Ale dlaczego zamiast? A dlaczego nie obok?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#38
idiota napisał(a):to nie jest KONKRETNA korzyść.

Jak to nie ? Nowe, smaczne dania na stół to nie jest KONKRETNA korzyść ? Dla mnie brzmi bardzo konkretnie.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#39
Rojza Genendel,

napisałaś :

Cytat:A nie sądzisz, że takie odtworzone jednostki, półludzkie i półzwierzęce byłyby tu i teraz nieszczęśliwe ? I że byłoby to z naszej strony niehumanitarne?

Masz rację. To jest największa przeszkoda i nie tylko w przypadku naszych kuzynów. Większość zwierząt to istoty społeczne, wskrzeszeńcom musielibyśmy znaleźć zastępcze rodziny, możliwie bliskie gatunkowo i behawioralnie.

Jeśli mówimy o Neandertalczyku, to mamy do czynienia z istotą ludzką, która byłaby w pełni objęta ochroną prawną, przynależną człowiekowi. Dlatego nie wyobrażam sobie szybkiej realizacji takiego projektu.
O korzyściach z niego płynących, spekulowałem czysto teoretycznie.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#40
Rojza Genendel napisał(a):A nie sądzisz, że takie odtworzone jednostki, półludzkie i półzwierzęce byłyby tu i teraz nieszczęśliwe? I że byłoby to z naszej strony niehumanitarne?

Nie tyle nie szcześliwe co chyba nie potrafiłyby sie odnaleźc. A my razem z nimi. Trzymalibyśmy je w zoo czy uczyli jesć widelcem ??

Nie wystarczy nam grubo ponad 6 mld ludzi ? Czy warto do tego "doprodukowywać" kolejnych w dodatku mało inteligentnych ?? Oczko

Być może dzięki nim dowiedzielibysmy się o sobie trochę więcej ale czy warto ?
Zawsze gdy piszesz głupiego posta Bóg zabija kotka ... :twisted:

"Dla Ciebie jestem ateistą. Dla Boga, konstruktywną opozycją." - W. Allen
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości